Dodaj do ulubionych

Rokowanie.

29.04.04, 08:27
Witam.

Poruszalem juz ten temat na watku depresja, jednak nie uzyskalem pelnej
odpowiedzi na to pytanie. Jestem posiadaczem choroby dwubiegunowej
(przynajmniej lekarz ma takie przeczucie). Objawia sie dluga depresja i
kilkudniowym stanem hipomanii zmiksowanym z depresja (ja podejrzewam, ze to
dobry humor lub pozytywne myslenie, ale z drugiej strony wole ufac lekarzowi,
ktory patrzy na to obiektywnie).

Jakie jest rokowanie? Czy to jest uleczalne? Czy bede musial brac leki przez
cale zycie? Mam dopiero dwadziescia lat, wiec ta perspektywa niezbyt mnie
cieszy.

Pozdrawiam
TMS
Obserwuj wątek
    • vinja Re: Rokowanie. 29.04.04, 10:29
      Nie wiem jak to będzie z Tobą , jeśli o mnie chodzi to mam świadomość , że leki
      będę brać zawsze , ale jestem z tym pogodzona i zupełnie mi to nie przeszkadza.
      Wolę brać leki i czuć się dobrze niż unikać ich i przeżywać co chwilę "jazdy".
    • an_a1 Re: Rokowanie. 29.04.04, 11:10
      tms82 napisał:

      > Witam.
      >
      > Jestem posiadaczem choroby dwubiegunowej
      > (przynajmniej lekarz ma takie przeczucie). Objawia sie dluga depresja i
      > kilkudniowym stanem hipomanii zmiksowanym z depresja (ja podejrzewam, ze to
      > dobry humor lub pozytywne myslenie, ale z drugiej strony wole ufac lekarzowi,
      > ktory patrzy na to obiektywnie).
      Radziłabym Ci zastanowić się nad Twoim oglądem osoby lekarza i postawionej w
      oparciu o _przeczucia_ diagnozy.

      > Czy bede musial brac leki przez
      > cale zycie?
      Jak zechcesz. ChAD otwiera różne perspektywy...
      Ana

      > Pozdrawiam
      > TMS
    • awanturka Re: Rokowanie. 29.04.04, 11:23
      Witaj!

      Mam mniej wiecej tak samo jak Ty. I też mialam duże watpliwości co do diagnozy. Ponieważ moje hipomanie sa króciutkie i słabo zaznaczone, a głównym problemem jest depresja lekarz postanowił leczyc mnie nietypowo, jak na rozpoznanie CHAD, to znaczy nie właczac stabilizatorów nastroju i spróbowac prowadzic mnie na samym antydepresancie. Jak do tej pory to się sprawdza. Natomiast nie myślę o zupełnym odstawieniu leku, bo moim zdaniem nie warto ryzykowac nawrotu depresji.

      Akurat antydepresant, który biorę nie ma dla mnie żadnych skutków ubocznych i jest bezpieczny nawet przy długim stosowaniu. Pełny komfort... Nawet tabletka łatwa do połknięcia. No, tylko trzeba o niej pamiętac...

      Jak widac przy rozpoznaniu CHAD nie zawsze konieczne sa stabilizatory, wiedziec, że trzyma sie je "w odwodzie" i w razie czego właczy gdyby choroba się "rozkręcała".

      Odezwę sie dzisiaj jeszcze na temat "Czy to jest uleczalne?".
      na razie pozdrawiam! - awanturka













      • barbara47 Re: Rokowanie. 15.05.14, 14:34
        Jaki to antydepresant?u mnie podobnie sie objawia ,wiec moze moglabym sprobowac .Bardzo prosze o podanie nazwy leku.
        • awanturka Re: Rokowanie. 17.05.14, 13:56
          To było 10 lat temu! Z tego co pamietam to bylą fluoxetyna.
          Teraz grzecznie łykam stabilizator i neuroleptyk, zero antydepresantów.
    • awanturka Czy to jest uleczalne? 29.04.04, 12:12
      Obiecałam i napiszę co nieco.

      Odpowwiedx zalezy od tego jak sie to pytanie rozumie.
      Teoretycznie choruje się do konca życia, ale to teoretyczne stwierdzenie należy własciwie rozumiec. Choroba przebiega zazwyczaj z remisjami (cofaniem się objawów) nawet kilku- lub kilkonastoletnimi i wtedy funkcjonuje się tak jak człowiek zdrowy. Zawsze mozliwy jest nawrót i w tym sensie jest to choroba "do konca życia".

      Diagnoza CHAD to nie wyrok. Wszystko zależy od jej przebiegu (CHAD - CHADowi nie równy!). Jak nawroty sa rzadkie i niezbyt głebokie a remisje bardzo długie to pewnie można nawet zapomniec, że się choruje.

      A ewentualna koniecznośc przyjmowania leków do konca życia to, moim zdaniem nie jest takie wielkie nieszczęscie.

      Serdeczne pozdrowienia!
      Jak chcesz o cos jeszcze zapytac, to pytaj!

      - awanturka




    • tms82 Re: Rokowanie. 29.04.04, 15:40
      Dsieki za odpowiedz.
      Sek w tym, ze nie mam zadnych jazd. W formularzu zaznaczylem, ze przez kilka
      dni zdarzylo mi sie, ze nie moglem sie skupic, robilem wiecej rzeczy niz zwykle
      i bylem bardziej pewny siebie. Wszystkie zdarzenia NIE wystapily w tym samym
      czasie i nie mialem z tej okazji zadnych problemow. Jestem w kropce.

      Czy jest mozliwe, ze lekarz przepisuje stabilizator "na probe", a potem go
      odstawi? Nie chce niepotrzebnie faszerowac sie lekami przeciwpadaczkowymi.

      Pozdrawiam
      TMS
      • awanturka Re: Rokowanie. 29.04.04, 16:16
        Bywa się tzk, że podaje sie stabilizator "na próbe". Znam osobiście przypadek, że diaqgnozę "choroba afektywna" postawiono wyłacznie opierajac się na pozytywnej reakcji na stabilizator nastroju. Poza tym z duża częśc osób z CHAJ (choroba afektywna jednobiegunowa) też bierze stabilizatory i to je zabezpiecza przed nawrotem depresji.


        Diagnoza aż tak się nie należy przejmowac. Czy to istotne jak to się nazywa?
        Sami lekarze jak ich się "przyciśnie do muru" przyznaja (niechetnie wprawdzie), że diagnnozę stawia się, bo trzeba tu wprowadzic jakas klasyfikację, ale wiele jest pzrypadków niejasnych, z pogranicza jednostek chorobowych.

        Robiono badania: różni lekarze diagnozowali tego samego pacjenta bardzo różnie, ale za róznicami w diagnozach nie szedł, jakby sie można spodziewac, az tak bardzo różny sposób leczenia.

        Ja bym, na Twoim miejscu, spróbowała życia na stabilizatorze i zobaczyła co z tego wyniknie.

        - awanturka
        • tms82 Re: Rokowanie. 29.04.04, 17:18
          Przejmuje sie, bo uslyszalem, ze CHAD jest gorsza w leczeniu. Poza tym to
          wcinanie lekow przez cale zycie itp.
          Jesli chodzi o "przyciskanie do muru" to rzeczywiscie uslyszalem od lekarza, ze
          jakby mial "udowodnic" chorobe byloby trudno, ale ma przeczucie. Dzieki za
          odpowiedz. Teraz juz nie mam zadnych watpliwosci. Wezme leki i zobacze co z
          tego wyniknie

          Pozdrawiam
          TMS
      • an_a1 [...] 30.04.04, 19:21
        Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
        • awanturka Ano! (ręce opadaja!) 30.04.04, 19:55
          I brak słów...
          • an_a1 Re: Ano! (ręce opadaja!) 01.05.04, 17:12
            Tak, czasem aż dech zapiera...
            Ana
    • tms82 ale byk 29.04.04, 20:36
      forum a nie watku rzecz jasna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka