sapiencja
15.03.11, 10:49
że potrafimy, a przynajmniej staramy się, pocieszać innych, a nie potrafimy pocieszać siebie?
Od kilku dni budzę się z lękiem, co dalej...
I nie umiem siebie pocieszyć.
Ale wystarczy, że przeczytam na Forum, że ktoś ma obawy, albo negatywne myśli - skrobię do niego wspierajacy tekst i nawet przesyłam uśmiech.
A sobie uśmiechu nie potrafię przesłać...