Dodaj do ulubionych

Dlaczego tak jest...

15.03.11, 10:49
że potrafimy, a przynajmniej staramy się, pocieszać innych, a nie potrafimy pocieszać siebie?

Od kilku dni budzę się z lękiem, co dalej...
I nie umiem siebie pocieszyć.
Ale wystarczy, że przeczytam na Forum, że ktoś ma obawy, albo negatywne myśli - skrobię do niego wspierajacy tekst i nawet przesyłam uśmiech.
A sobie uśmiechu nie potrafię przesłać...
Obserwuj wątek
    • sensi41 Re: Dlaczego tak jest... 15.03.11, 11:00
      Nie wiem dlaczego tak jest. Dlatego tulę Cię mocno. Lęki miną, ewentualny problem się rozwiąże.kiss
    • beatrix-kiddo Re: Dlaczego tak jest... 15.03.11, 11:40
      Też tak mam. Samemu sobie zawsze gorzej/trudniej.
      Przytulam mocno.
    • poetkam Re: Dlaczego tak jest... 15.03.11, 11:56
      sapiencja napisała:

      > Od kilku dni budzę się z lękiem, co dalej...
      > I nie umiem siebie pocieszyć.
      > Ale wystarczy, że przeczytam na Forum, że ktoś ma obawy, albo negatywne myśli -
      > skrobię do niego wspierajacy tekst i nawet przesyłam uśmiech.

      I dlatego to piękne, że jest to forum. Mimo niedopowiedzeń, odmiennych zdań - jesteśmy po to, by wzajemnie się wspierać smile

      > A sobie uśmiechu nie potrafię przesłać...

      I dlatego właśnie potrzebujemy innych wink
      Tulę mocno...
    • 36.a Re: Dlaczego tak jest... 15.03.11, 13:03
      to ja.
      i będzie nie na temat.
      dobrze się czyta Twój blog. napijemy się? napijemy się, wody

      ale szkice spróbuj poprzekształcać w większe notki, jeśli jest to możliwe. i życzę, abyś dalej miała siłę pisać. bo czyta się świetnie.
      kto to Marika?

      (niestety, też nie słucham, czasem czytam, czasem obejrzę film...)

      ---
      Nie oczekuję już/Od życia samych róż
      • eydur8791 Re: Dlaczego tak jest... 15.03.11, 16:51
        ja mam to samo sprzedaję wszystkim wokół pogodne myśli optymizm i radość nawet jak mam głęboki dół a w głowie same samobójcze myśli to mówię wszystkim spoko będzie dobrze. Sobie też mówię ale jakoś bez rezultatu
      • sapiencja Re: Dlaczego tak jest... 15.03.11, 22:56
        36.a napisała:

        to ja.
        i będzie nie na temat.
        dobrze się czyta Twój blog.

        Hm...

        "napijemy się? napijemy się, wody"

        OK. Byle bez procentów.


        ale szkice spróbuj poprzekształcać w większe notki, jeśli jest to możliwe.
        i życzę, abyś dalej miała siłę pisać.

        Narazie mam siłę pisać "szkicami".

        ..."bo czyta się świetnie."

        Dziękuję. Miła niespodzianka.



        "kto to Marika?"

        Przyjaciółka. Nie ma jej już wśród nas. Zmarła 3 marca, dwa lata temu.
        Marika. Maria Katarzyna. Poprosiła, abym "skróciła" jej imię. Bo zawsze przedstawiała się dwoma.
        • czubata Re: Dlaczego tak jest... 15.03.11, 23:39
          Ja też nie wiem czemu tak jest,ale może dlatego że tak dobrze rozumiemy te stany które raz po raz sami przeżywamy.No i ja też lubię to forum,bo można tu zarówno płakać jak i się śmiać,a czasami po "fiksować"i nikt się temu nie dziwi,tak jak to bywa w realu,ludzie robią wielkie oczy.Ja już tutaj jestem od 2007 roku chyba,chyba,ale wydaje mi się że jestem tu od zawsze.Przyszłam tu "głupią" będąc w temacie, tutaj zmądrzałam. smile)))))))))) Tutaj się wszystkiego dowiedzieć można,i zawsze dostać poradę,nie wspominając o pocieszeniu,gdy się tego potrzebuje.A bloga pisz,nie ważne czy w szkicach czy nie,liczy się treść.
        • sapiencja Re: Dlaczego tak jest... 16.03.11, 11:47
          36.a
          Dopiero teraz dotarło do mnie, co wczoraj w nocy napisałam.

          Pytałaś, kto to Marika. Odpisałam: "Przyjaciółka. Nie ma jej już wśród nas. Zmarła 3 marca, dwa lata temu.
          Marika. Maria Katarzyna. Poprosiła, abym "skróciła" jej imię. Bo zawsze przedstawiała się dwoma."

          W okresie terapii, pisałam pamiętnik. Pełno tam było jej imienia, Maria Katarzyna, Maria Katarzyna, Maria Katarzyna. Ona ten pamiętnik czytała, i któregoś dnia poprosiła: zrób coś z tym moim imieniem. Skróć, albo nazwij mnie inaczej. Kombinowałyśmy obie, najpierw była Maka, ale brzmiało dziwolągowato, Maka, Mace. Więc wymyśliłam inny skrót. I ten zaakceptowała.
          Napiszę kiedyś o niej więcej w moim blogu. Teraz jeszcze nie mogę.
          • sapiencja Dziękuję 16.03.11, 15:17
            za przytulenia i znikam.
            Przyrzekłam sobie, że jeśli moim pobytem tutaj zirytuję chociaż jedną osobę - odejdę.

            ergo_pl
            napisała:
            "Nic, muszę oszczędzać nerwy i nie zaglądać."
            • beatrix-kiddo Re: Dziękuję 16.03.11, 16:04
              Sapiencjo, proszę, nie idź...
            • poetkam Re: Dziękuję 16.03.11, 16:20
              > Przyrzekłam sobie, że jeśli moim pobytem tutaj zirytuję chociaż jedną osobę -
              > odejdę.
              >

              O raju.. No nie wygłupiaj się... Każdy ma prawo do wyrażania swojej opinii- normalka. Nie da się, aby wszyscy na świecie nas lubili;złościmy się na siebie, po czym wzburzenie mija.
              Pozdrawiam Cię serdecznie. Dużo wnosisz w to forum.
            • sensi41 Re: Dziękuję 16.03.11, 17:03
              sapiencja napisała:
              > Przyrzekłam sobie, że jeśli moim pobytem tutaj zirytuję chociaż jedną osobę -
              > odejdę.

              A reszta? dlaczego resztę karzesz swoim odejściem?
              • czubata Re: Dziękuję 16.03.11, 17:31
                a ja myślałam że to ja jestem wrażliwa... Sapiencjo,no. kiss Co ty.
            • 36.a Re: Dziękuję 16.03.11, 21:41
              Dobrze się czujesz?
              A jesli ktoś [nie mówię teraz personalnie] jest histerykiem, cholerykiem i literalnie wszystko i teksty wszystkich będą go irytować jako i osoby je piszące - co wtedy?
            • ergo_pl Re: Dziękuję 16.03.11, 23:27
              Sapiencjo, Ty się Ergo nie wykręcaj wink
              I nie odchodź z tego forum. To nie tak powinno być.

              Dziś rano, po przeczytaniu wpisu na Twoim blogu, myślałam o Twojej Przyjaciółce.
              Nie zostawiła Cię...

              Jedno zdanie o Niej szczególnie mnie uderzyło.

              Musiała być Niezwykłym Człowiekiem. Ogromny szacunek...







              • ergo_pl Re: Dziękuję 16.03.11, 23:43
                I daj znać, jak się czujesz.

              • sapiencja Re: Dziękuję 19.03.11, 20:12
                ergo_pl napisała:

                Sapiencjo..." I nie odchodź z tego forum. To nie tak powinno być."

                Odpowiem Ci tutaj, a nie na blogu, bo na blogu to ja jeszcze raczkuję i nie wiem czy tam wypada prowadzić korespondencję na komentarzach. Prawdę mówiąc, gdyby nie pomoc czubatej, to bloga by nie było, i raz jeszcze dziękuję Ci, czubata, za cierpliwe odpowiedzi na moje „zapytowywania”.
                Ergo_pl, odeszłam z Forum, bo zauważyłam, że denerwowały Cię moje wypowiedzi, i nigdy bym sobie nie darowała gdybyś, to Ty przeze mnie, przestała wchodzić na Forum. Byłaś tu przede mną.
                Poza tym odeszłam, bo bałam się, że jeśli zostanę, zaczniesz mi docinać i dokuczać, a ja nie mam siły na prowadzenie wojny podjazdowej.
                Nie chciałam moimi wypowiedziami Cię zirytować, ale widocznie trafiałam niechcący w Twoje czułe punkty. Każdy z nas ma takie czułe miejsca, i ma prawo do ich obrony. Ale, jak już napisałam, robiłam to niechcący. Jesteś spod znaku Ryb. A, Ryby to, jak ktoś tu napisał, wrażliwce. Ja nie jestem spod znaku Ryb, ale też jestem wrażliwa. Tak więc spotkały się dwa wrażliwce i doszło do spięcia. Piorun strzelił, zagrzmiało. Czas na słońce.

                Ps Kilka dni temu, jeszcze nie było wtedy spięcia, wysłałam Ci na pocztę wiersz Wisławy Szymborskiej, z wątku eydura 8791, który chciałaś sobie wydrukować. Tak więc, sprawdź pocztę.
                • poetkam Re: Dziękuję 19.03.11, 20:58
                  O, jakże się cieszę, że się odezwałaś! smile

                  Ja nie jestem spod znaku Ryb, ale też
                  > jestem wrażliwa.

                  No pewnie, że jesteś, i dobrze to o Tobie świadczy...
                • ergo_pl Re: Dziękuję 20.03.11, 00:36
                  sapiencja napisała:

                  > Czas na słońce.

                  Życzę Ci go.
                  Dziękuję za wiersz. Odpisałam.

                  Dobrej nocy.
    • maly.lew Re: Dlaczego tak jest... 16.03.11, 21:47
      dla mnie jointem jest dobra literatura albo dobre kino... jakos niweluje niepokój... zresztą, dawne lęki zwiazane z pewną osobą (troche uzasadnione, żeby nie było!) mi jakos minęły...

      i dzieciaki siostry i siostry ciotecznej, które uwielbiam (z wzajemnością, bo dzieci to wyczuwają) ... tylko ostatnio dostaję skrętu kiszek z powodu instynktu macierzyńskiego... autentycznie, nie mogę patrzeć na dzieci! uncertain:/uncertain
      • 36.a Re: Dlaczego tak jest... 16.03.11, 21:50
        a bardziej na temat? wink
        • maly.lew Re: Dlaczego tak jest... 16.03.11, 21:57
          już bardziej sie nie da!
          po prostu odpowiedziałam Sapiencji trochę po męsku, jak na małego lwa przystało: nie roztrząsam, a podaję rozwiązanie! jakim moze być literatura i kino smile po prostu.
          • 36.a Re: Dlaczego tak jest... 16.03.11, 22:50
            lopatologicznie: ktoś pisze - dlaczego latwiej pomóc innym niż sobie.
            pada odpowiedź: pomagają mi filmy, a w dodatku to jestem silna i do przodu.
            zabrakło: weź się w garść.

            pora umierać.

            jak odczytać ten post:






            wskazówka brzmi:






            więcej taktu
            • 36.a P.S. 16.03.11, 22:56
              [płaczę z bezsilności]

              Sapiencja napisala ale moze nie uchwyciłaś: w depresji nie da się czytać, ogladać etc.
              Rozumiem, bo też nie jestem. W stanie.

              kropka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka