Zbieracie? Po raz pierwszy w tym roku nie mialam siły podnieść żadnego. Bo depresja. Teraz: smutek i kłopoty. I dostałam dziś duużo kasztanów od Małej, lat 9, siostrzenica. Przyniosła z dziadkiem (a moim ojcem) pełną reklamówkę.
- Masz, kilogram jest dla Ciebie.
Ogromnie ją kocham.
Jesień jest... nostalgicznie.
Dobrej nocy.