Na razie zrozumiałam tyle, że za tegretol, który miałam za darmo, teraz będę płacić.
Co z resztą (antydepy, lit), nie skumałam. Jakoś mi to wygląda, że za "reformy" zapłacą najsłabsi - przewleklechorzy, głównie renciści i emeryci.
Czy da się chadować bez antydepu? Okaże się. Może pobyt na oddziale psych wyjdzie taniej?

Szczęśliwego Nowego Roku!