loginu
01.06.12, 09:57
Jak myślicie, czy to możliwe, czy tylko przejściowe? Biorę 10 tabletek dziennie - Ketrel, Abilify, lamotryginę, kwas walproinowy... Jestem zdrowa. Stabilna, jak to się mówi. Ani depresji, ani manii od stycznia. Mam 18 lat. Wierzę, że ta choroba już nie wróci. Wcześniej byłam albo w lekkiej depresji lub hipomanii, albo w ciężkiej depresji lub jeszcze cięższej manii.
Wydawało mi się, że remisja jest niemożliwa! Że zapadł wyrok i jestem skazana na to, by wiecznie się huśtać - choćby było mi bardzo niedobrze. Aż końcu nie wytrzymam i spadnę.
A teraz jest wielka nadzieja.
Nie wiem tylko, czy nie tęsknię trochę do huśtawki. Wiadomo, zabawa - a tu życie takie puste... bez smaku... rozumiecie?