Dodaj do ulubionych

stany mieszane

08.07.04, 14:30
Jak wygladaja u mnie: przede wszystkim mam nadal bardzo depresyjny nastroj
ale duzo wiekszy naped, tak jak samochod , ktorego kola buksuja w miejscu.
To raczej taka "zła energia" , ktora próbuje rozladować, ale jest trudno.
Drżę, nawet lataja mi czasem zęby.lanie bo nadal nic nie cieszy, nic nie
interesuje i nadal ma sie problemy z podjeciem decyzji. Jestem wtedy tez
bardziej upierdliwa dla otoczenia: czepiam sie, mam pretensje, czasem jestem
wybuchowa , troche agresywna, po tem znowu placze. Bywaja tez chwilowe, nawet
kilkugodzinne przeblyski lepszego nastroju. Raczej nastoj gwaltownie skacze z
dnia na dzien. Od czarnej rozpaczy do energii zeby coś robić. W sumie taki
stan jest trudniejszy i mniej zrozumialy dla rodziny. Juz wola jak siedzę w
kącie, nic nie robię tylko chlipię.
Podobno to dość powszechne zjawisko. W sumie dawniej tez to miewalam, zawsze
uwazalam to za element depresji, a teraz jest to uwazane za osobna faze.
Obserwuj wątek
    • awanturka Re: stany mieszane 08.07.04, 14:59
      Ja tez tak mam, duzo czesciej niż typowe stany maniakalne, ale zawsze myslałam, że to depresja agitowana. Trochę o tym napiszę , ale poźniej, bo taraz nie mam czasu. - awanturka
    • miron17 Re: stany mieszane 08.07.04, 19:25
      Ja też miewam stany mieszane. Od jakiegoś czasu zamiast manii. Tzn. od paru lat
      w ogóle nie miewam manii, tylko stany mieszane. Zastanawiam się, na ile to
      skutek szybkiego "wyłapywania" nawrotu i wprowadzania leków, w każdym razie to
      jest tak: zwiększony napęd (bardzo dużo energii), bezsenność, a przy tym
      obniżony nastrój, myśli samobójcze itp. Pomieszanie z poplątaniem.
      To tyle. Jutro wyjeżdżamy. Nie będę się odzywał przez jakiś czas. Pozdrawiam -
      Miron.
    • luna15 Re: stany mieszane 09.07.04, 08:13
      Przyjaciel z którym jestem, i który prawdopodobnie cierpi na lekka odmiane chad
      tez ma duzo stanów mieszanych.Rozdrażnienie, irytacja na przemian z
      depresją...stany "wesołkowatości" wystepują zdecydowanie rzadziej.
    • awanturka Re: stany mieszane 09.07.04, 13:05
      Zgodnie z obietnica spróbuję opisac stany mieszane w moim własnym "wydaniu".

      1. Dojmujace poczucie nieszczęścia, jakiejs bliżej nie określonej katastofy.
      2. Dużo energii.
      3. Dażenie do zrobienia jakiś rzeczy lub załatwienia jakis spraw, które do tej pory leżały "odłogiem" (z powodu braku energii) lub nowych spraw, które w tym stania wydaja się mi byc nie cierpiace zwłoki.
      4. Nerwowe, chaotyczne, nieracjonalne działania.
      5. Zafiksowanie na jednym, konkretnym sposobie rozwiazania problemu, nawet jeżeli jest oczywiste, że nie nie przyniesie on rezultatu.
      6. Niesamowita wręcz upartośc w dażeniu do celu, nawet "po trupach".
      7. Uczucie ciagłej irytacji.
      8. Nie zwracanie uwagi na nic, poza sprawa, którymi się zajmuję. Trudno innym osobom wtedy nawiazac ze mna kontakt.
      9. Traktowanie jak najcięższego wroga, każdego, kto usiłuje mnie w tych działaniach zatrzymac lub wytłumaczyc mi ich nieracjonalnośc. Wybuchy agresji.

      Stany te sa raczej krótkotrwałe, przeważnie jednodniowe lub nawet krótsze, pojawiaja się na tle zwykłej depresji (z brakiem energii i apatia). Mój maż ich nie znosi i dochodzi w tym czasie do ostrych konfliktów między nami, a jak już jest bardzo źle, to maż poprostu wynosi się na ten dzien z domu i czeka aż mi przejdze (tak się składa, że ma się gdzie wyprowadzic bo dysponujemy malutka kawalerka, w której trzymane sa ksiażki męża, bo w naszym mieszkaniu by się nie zmieściły).

      Za te jego "ucieczki" ode mnie, w tym momencie mam do niego ogromny żal, ale jak sobie poźniej sprawę przemyslę, to dochodze do wniosku, że czasem jest to jedyne rozsadne wyjście...


      Wiedziałam, że istnieje cos takiego jak stany mieszane, ale mój lekarz nigdy o nich nie wspominał i myślałam, że to poprostu jakaś dziwaczna odmiana depresji.

      Jak myślicie, to co opisałam podpada pod określenie "stany mieszne w przebiegu CHAD"? Czy na cos takiego mogłyby pomoc stabilizatory nastroju (do tej pory jestem tylko ma antydepresancie, bo hipomanie u mnie sa tak rzadkie, krótkotrwałe i słabo zaznaczone, że lekarz przyjał, że nie ma sensu im zapobiegac poprzez stabilizatory nastroju).

      I jeszcze tak na marginesie; lekarz ostatni po raz kolejny powiedział mi, że jestem jego wielkim sukcesem terapeutycznym. Jak tak wyglada jejego wielki sukces, to jak wyglada jego klęska.... az boję sie myślec...

      - awanturka
    • jagoda16 Re: stany mieszane 09.07.04, 14:26
      Tak wlasnie podobno wygladaja stany mieszane, maja w sobie elementy depresji (
      nastroj ) i manii (naped, agresja). Ja tez do niedawna uwazalam to za element
      depresji. W zwiazku z tym stabilizatory powinny na to wplywac, ale na minie jak
      na razie nieszczegolnie wplywaja.
      Choruje juz długo,( ponad 20 lat!) choć swiadomość, ze mam CHAD mam od ok. 2,5
      roku. I niestety konstatuje co nastepuje : w wieku mlodzienczym zarowno
      depresje jak i hipomanie mialam krociótkie, kilkudniowe, chyba bylo
      zdecydowanie wiecej hipomanii, dluzsze remisje. Dlatego wszyscy diagnozowali to
      jako nerwice depresyjna. Dluzsze i powazniejsze depresje pojawily sie po
      urodzeniu dzieci i stopniowo depresje i stany mieszane zaczely zdecydowanie
      dominowac nad hipomaniami. Ale wtedy bylo sporo trudnych, konfliktowych
      sytuacji, duzo zadan do podolania im, wiec te stany mieszane nie wydawaly sie
      tak dziwne. Po tym co napisal Miron zastanawiam sie czy stan mieszany nie
      zastapil i u mnie upragnionej hipomanii! ( upragnionej bo remisje mi sie
      ostatnimi laty nie przytrafialy).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka