11.12.12, 12:55
zabciu dzis wazyl mnie lekarz. Wyszlo ( w ubraniu i z butami 87 kilo). Chcialam sie z Toba podzielic ta nowina. zadnego sportu nie uprawiam. Tylko zamiast alko pije herbatki "odchudzajace" kupione w zwyklym sklepie ze zdrowa zywnoscia. jem nieregularnie acz malo. Musialam kupic sobie szelki bo spodnie mi spadaja ( na razie jestem bez grosza i szelki byly tansze niz nowa para spodni)
Pije te herbatki jedna za druga, jak w jakims nalogu. Nie myslalam ze schudne az tyle.
Nie poddawaj sie zabciu, trzymamy sie razem smile
Obserwuj wątek
    • dr.zabba Re: zabbo! :) 21.12.12, 20:19
      Cieszę się madau!
      Pochłonęła mnie ostatnio praca.
      Ja dalej nie chudnę. Zatrzymałam się na 91. Trochę teraz przed Świętami brakuje mi motywacji - tyle dobrych rzeczy w kuchni... A co do Sylwestra i tak nie wyszczuplę się na tyle, żeby wyglądać jak człowiek, więc dwa kilo w tą lub w tą...
      Drzemie jednak we mnie wciąż nadzieja, że waga znowu zacznie spadać.

      Będziesz w Polsce na Święta?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka