Dodaj do ulubionych

Stępienie intelektu

07.05.13, 14:03
Witajcie,
W tym roku skończę 35 lat, epizodów depresyjnych przeszłam około 7-8 w ciągu ostatnich 8-10 lat. W 2010 pierwsza mania i zaburzenia schizoafektywne po dłuższym zażywaniu antydepresantów, od tamtego czasu prawie cały czas jestem na stabilizatorach (Depakine, Lamitrin). W 2011 i 2012 na wiosnę również delikatne manie - o mniejszym nasileniu niż ta pierwsza (być może spowodowane tym, że na własną rękę odstawiałam stabilizatory). W lutym tego roku kilkudniowe silne lęki i schizy - prawie dwa miesiące na Haloperidolu i Olzapinie + stabilizatory. Koniec marca mały zjazd w kierunku depresji i jestem na Anafranilu w tej chwili.
Przechodzę do sedna - od pewnego czasu obserwuję u siebie osłabienie pamięci (zapominam co robiłam kilka dni temu, zapominam co mam kupić, nie pamiętam jaki film oglądałam, z przeczytanych książek również niewiele pamiętam, z programów w TV czy wiadomości podobnie). Nie chodzi głównie o samą pamięć i brak koncentracji ale ogólnie mam wrażenie stępienia intelektu, doświadczam zaćmienia umysłu, czuję się intelektualnie przymulona, mam problem z formułowaniem myśli - raczej mówię mało, jestem mniej rozmowna niż kiedyś, bo czuję pustkę w głowie, przez to trudniej nawiązuję kontakt z ludźmi.
Czuję się mniej bystra niż kiedyś. Jeszcze kończąc studia - 8 lat temu - potrafiłam się w miarę szybko uczuć, przyswajać wiedzę, nie miałam takich problemów z myśleniem jak teraz.
Dodatkowo kiedy ktoś szybko i dużo mówi mam problem z nadążeniem za nim, wyłapaniem i zrozumieniem wszystkich wątków. Przez to mam problem z kontaktem z ludźmi, komunikacją co bardzo mi przeszkadza. Generalnie chodzi o spowolnienie myślenia, które przekłada się na wszystko. Nie wspomnę o kreatywności, wyszukiwaniu rozwiązań, umiejętności odnajdowania się w nowych sytuacjach - to też kuleje. Czasem czuję, że brak mi słów, aby coś powiedzieć.
Jutro mam wizytę u mojej lekarki, podejrzewam, że kiedy powiem jej o tym (kiedyś wspominałam) ona przypisze to depresji, mimo tego, że nie jestem teraz w depresji głębokiej, od końca marca to był łagodny epizod, teraz czuję się już na 90-95% dobrze pod względem nastroju.
Kiedyś gdzieś czytałam, że z każdą depresją wiąże się jakby obumieranie komórek w mózgu, neuronów, nie wiem na ile jest to prawda, zapytam jutro, chociaż jeśli to prawda, to nie jest to żadne pocieszenie, ale chociaż będę wiedziała co jest przyczyną moich objawów.
Zastanawiam się co mogę zrobić w tej sytuacji - ćwiczyć, stymulować mózg - ok, ale to jeśli poskutkuje to dopiero po dłuższym czasie, a ja szukam szybkiego rozwiązania, chcę jak najszybciej być efektywna, mieć sprawniejszy umysł.
Szukałam informacji w internecie jakie suplementy stymulują mózg do lepszej pracy i zdecydowałam się na Gotu Kola i Brahmi (Bocopa Monnieri). Mam nadzieję, że nie będzie to tylko placebo.
Wiem, że istnieją leki stymulujące mózg np. Nootropil - czy ktoś z Was zażywa i z jakim skutkiem? 39.a pisała, że się tym wspomaga, jakie są Twoje wrażenia? Pomaga?
Znalazłam też - podobno lepszy niż Nootropil lek - Noopept www.braindoping.pl/24-noopept-doping-mozgu
Wolałabym nie wspomagać się kolejną chemią w postaci tych leków, ale porozmawiam o tym z lekarką, chociaż znając ją "zwali" to na depresję (której de facto już nie mam).
Chciałabym, aby te suplementy zadziałały, z opisu wynika że są dobre i skuteczne.

Czy ktoś z Was ma lub miał podobne problemy? Będę wdzięczna za odpowiedzi.

Ps. Tego posta pisałam długo w związku z zaburzeniami koncentracji, trudnością w formułowaniu myśli itd. Bardzo chciałabym się tego pozbyć.
Obserwuj wątek
    • beatrix-kiddo Re: Stępienie intelektu 07.05.13, 14:13
      Brałam kiedyś za zgodą psychiatry Nootropil (przed ważnym egzaminem) i bardzo dobrze zadziałał.
      Nie wiem, może autosugestia.
      Ale naprawdę miałam wrażenie, że "szybciej myślę".
      • znadzieja24 Re: Stępienie intelektu 07.05.13, 15:12
        też mam taki problem jakbym była otępiona a inteligencja gdzieś zanikla brakuje mi słów żeby opisać coś w danej sytuacji.... a obrona pracy magisterskiej za pasem nie wiem co mam robić sad(
        • avi_co Re: Stępienie intelektu 07.05.13, 15:14
          Może lekarz znajdzie doraźny wspomagacz? Pogadaj.
        • singapurkaa Re: Stępienie intelektu 09.05.13, 13:18
          Bierzesz jakieś leki?
          No mam nadzieję.
          Nie wiem co Ci na szybko doradzić, nie znam natychmiastowych środków na taki stan.
          Na pewno wskazana konsultacja z lekarzem.
    • avi_co Re: Stępienie intelektu 07.05.13, 15:13
      Doskonale znam wszystko, na co się skarżysz. Pogodziłam się z wyrokami losu; dawna inteligencja przeszła do wspomnień, zadowalam się tym, co mi pozostałosad((
    • 39.a Re: Stępienie intelektu 08.05.13, 03:25
      Ale post jest bardzo sensownie, starannie i przejrzyście napisany. To ważne.
      Z moich myśli rozbieganych: po 30. słabnie pamięć, wlasną stagnację umysłową (stwierdzenie za mocne, powiedzmy że na poły humorystyczne) przypisuję brakowi stałego bombardowania bodźcami typu studiowanie np. Obawy, że produkuję się teraz agramatycznie. Przepraszam.
      Co dalej... Nie, zażywanie wielkich jak dla konika tabletek Nootropilu zarzucone, nie chcę kolejnych substancji chemicznych w organizmie. I przyjmowanie suplementów, parafarmaceutyków, o ile dobrze Ciebie zrozumiałam może być sensowną alternatywą. Troszeczkę inaczej wygląda moja zarówno historia choroby (depresje zwykle reaktywne, who knows, może i jakaś selligmanowska wyuczona bezradność, krótkie fajne hipomanie), jak i schemat leczenia: bez antydepresantów nie dam rady, bez stabilizatorów bym odleciała, ale myślę, że w jakiś sposób aktywizują one mój mózg. Chyba.
      Mieszanie tematów w rozmowie jest cechą zaburzenia, usiłuję się nad tym zapanować, ale zdarza mi się niestety nie pamiętać drobnych zdarzeń, detali, słów sprzed chwili. Zapominam słów, ale nie tylko ja, a zacukanie się w rozmowie może być odczytane jako urocze, chyba...
      Gram sporo w literaki, a najwięcej nowych słów poznaję grając z komputerem. Fascynująca swoją drogą gra, w której można wykorzystać 2.5 mln słów. Czasem idzie mi mozolnie, nie widzę całkiem słów, które same się narzucają. W bezsenne noce zdarzało mi się układać na komórce zaawansowaną wersję sudoku. Pocieszam się, że miewam i lepsze okresy w swoim "życiu umysłowym". Czytałam kiedyś o neurobiku. Myślę, że warto próbować znaleźć własne rozwiązania, łącznie z żywieniem (podobno orzechy).
      Być może chodzi o stymulowanie mózgu dostateczną ilością bodźców, które z racji depresyjnego wycofania sami sobie ograniczamy. Kiedyś kiedyś za sprawą małej zielonej ulotki trafiłam na kilkanaście seansów masażu ma-uri. Przyciągnęło mnie słówko "antydepresyjny". Proszę wybaczyć porównanie, ale mam skojarzenie ze stałą stymulacją bodźcami dziecka np. z dziecięcym porażeniem mózgowym. Warto próbować różnych metod.
      Z czasów gdy krótko medytowalam: umysł naprawdę się wtedy oczyszcza.
      Trzymajmy się mocno.

      • singapurkaa Re: Stępienie intelektu 08.05.13, 11:55
        Może post jest napisany sensownie itd. ale musiałam dość długo nad nim siedzieć, żeby dobrze sformułować swoje myśli. W moim przypadku jest tak, że wolniej myślę, przekształcanie tego co mam w głowie zajmuje trochę czasusad Chyba najgorzej jest w rozmowie, kiedy ktoś dużo mówi na jakiś temat ciężko mi od razu zaskoczyć i kontynuować dialog... po prostu pustka w głowie i nie mam prawie nic do powiedzenia. Kiedyś byłam bardziej elokwentna, wygadana itd.
        Czy kiedy zażywałaś Nootropil odczuwałaś jakieś pozytywne skutki dotyczące umysłu, myślenia, kojarzenia, pamięci?
        • 39.a Re: Stępienie intelektu 08.05.13, 13:56
          To było circa 7-8 lat temu i rzeczywiście myślało się nieźle. Spróbować nie zaszkodzi.
          To jest też tak, że bywam gadułą, ale mam naturę słuchacza i gdy ostatnio jakiś pan wdał się w pogawędkę nt. Internetu, nowych technologii etc. (a do zaczęcia rozmowy skłonil go czytnik, którym zabijałam czas w poczekalni), to byłam głównie wdzięcznym słuchaczem. Wtrącałam swoje co 3 min... Powiedzmy, że inteligentnie słucham i często rozumiem, o
          • singapurkaa Re: Stępienie intelektu 09.05.13, 13:16
            Byłam wczoraj u mojej lekarki.
            Potwierdziła, że w depresji obumierają komórki w mózgu - ja miałam ich około 10 (głębokie i długie) Komórki obumierają również w stresie, ale powiedziała, że mamy ich wystarczającą ilość i nawet jeśli część obumrze nic wielkiego się nie dzieje... Nie jestem do końca o tym przekonana.
            Powiedziała, że leki antydepresyjne wspierają/naprawiają połączenia między neuronami, wyrównują je. To jasne, ale przecież nie spowodują, że wytworzą mi się nowe komórki. O tym z nią nie rozmawiałam, po wizycie wyciągnęłam taki wniosek, dla mnie jest to jak najbardziej logiczne. To proces nieodwracalny.
            Daj Boże, żebym nie miała nawrotów w przyszłości w żadną ze stron (domyślam się, że mania i zaburzenia schizoafektywne również powodują szkody w mózgu).
            Wyciągam z tego odważny, może kontrowersyjny, może niewłaściwy wniosek (?), że po każdym epizodzie w jedną lub drugą stronę będę coraz głupsza ! Obym się myliła, a najważniejsze żeby tych nawrotów nie było.
            Odmówiła wypisania recepty na Nootropil, stwierdziła, że moje objawy są typowo depresyjne/podepresyjne i powinno wszystko wrócić do normy. Poza tym jej zdaniem ten lek jest przestarzały i nie spełnia swojej roli.

            W lutym miałam "schizy" jakiś tydzień. Szybko wyciągnął mnie z tego Haloperidol i Olzapin. Od marca nie mam już objawów. Myślałam, że odstawi mi te leki, ale zmniejszyła tylko trochę Haloperidol. W necie wyczytałam, że kiedy ustępują objawy psychotyczne te leki się odstawia, ale może ona stosuje leczenie podtrzymujące. Szczerze mówiąc w kwietniu sama odstawiłam sobie Olzapin i Haloperidol - miałam to brać wieczorem razem z Anafranilem, bo zaczynała się lekka depresja i wymyśliłam sobie, że jeśli je odstawię Anafranil zadziała szybciej i mocniej. Zadziałał, ciekawe czy z tymi lekami skutek byłby taki sam. Oczywiście nie powiedziałam jej o tym, wie tylko mąż, może niepotrzebnie się wygadałam i teraz będzie mnie pilnował, abym zażywała.

            Dużo wczoraj z nią rozmawiałam - głównie ja mówiłam, powiedziała, że widzi różnicę w porównaniu do poprzedniej wizyty, ale zadała mi też pytanie czy to przypadkiem nie oznacza górki. Uderzyło mnie to i irytuję się tym. Człowiek ma wreszcie lepszy nastrój, jest bardziej rozmowny, uśmiecha się a tu lekarz od razu podejrzewa, że to niebezpieczna górka. Spotkaliście się z czymś takim?
            Podobnie reaguje mój mąż, od paru dni chodzę później spać, czytam różne rzeczy w necie, a ponieważ w manii zarywam nocki on po pierwszym wieczorze kiedy dłużej siedziałam już się bał, że zaraz będzie mania lub schizy (w manii je mam) i stwierdził, że może odstawić Anafranil. Dobrze, że lekarka go zostawiła.

            Plan mam taki - "ćwiczyć" umysł i brać swoje "ziółka". Z substancjami chemicznymi boję się ekperymentować mimo tego, że Noopept mnie kusi.

            Czy zdarza się Wam kompletnie nie pamiętać co robiliście 3-4 dni wstecz?
            Eksperymentujecie czasem na własną rękę z lekami? Np. zwiększacie dawkę, zmniejszacie lub odstawiacie czy też ufacie bezgranicznie w tej kwestii lekarzowi?

            Dziękuję za udział w tym wątku i pozdrawiam serdecznie.
            • avi_co Re: Stępienie intelektu 09.05.13, 14:21
              singapurkaa napisała:

              > Dużo wczoraj z nią rozmawiałam - głównie ja mówiłam, powiedziała, że widzi różn
              > icę w porównaniu do poprzedniej wizyty, ale zadała mi też pytanie czy to przypa
              > dkiem nie oznacza górki. Uderzyło mnie to i irytuję się tym. Człowiek ma wreszc
              > ie lepszy nastrój, jest bardziej rozmowny, uśmiecha się a tu lekarz od razu pod
              > ejrzewa, że to niebezpieczna górka. Spotkaliście się z czymś takim?
              Niejeden raz. Nawet kiedyś zapytałam psych, czy widziała mnie kiedyś w manii. Jestem z depresyjnych. Na wszelki wypadek kontroluję swoje zachowanie, ale męczy mnie to, bo lubię czuć się swobodnie.

              > Podobnie reaguje mój mąż, od paru dni chodzę później spać, czytam różne rzeczy
              > w necie, a ponieważ w manii zarywam nocki on po pierwszym wieczorze kiedy dłuże
              > j siedziałam już się bał, że zaraz będzie mania
              Z opinią męża bardzo bym się liczyła, bo zna Cię najlepiej i ma okazję obserwować przez wiele godzin. Pierwszy zauważy objawy manii.

              > Czy zdarza się Wam kompletnie nie pamiętać co robiliście 3-4 dni wstecz?
              Oczywiście

              > Eksperymentujecie czasem na własną rękę z lekami? Np. zwiększacie dawkę, zmniej
              > szacie lub odstawiacie czy też ufacie bezgranicznie w tej kwestii lekarzowi?
              Najczęściej psych słucha moich sugestii i takie wypisuje recepty. Wiem, że nie wolno ruszyć stabilizatorów, natomiast z całą resztą da się bezpiecznie pokombinować.

              • singapurkaa Re: Stępienie intelektu 09.05.13, 20:43
                Avi - masz liberalną lekarkę.
                Moja słucha co mam do powiedzenia w kwestii leków, ale ostatnie zdanie i tak należy do niej i raczej nie kieruje się tym co ja myślę.
                W zasadzie jej ufam, jednak czasem sama sobie coś dawkuję...
            • 39.a Re: Stępienie intelektu 09.05.13, 21:00
              Nie. Podniesienie dawki leku konsultuję z lekarzem. Odstawienie powoduje fatalne samopoczucie.
              Możesz lecieć w hipo-, oby nie w manię. Moja depresja przeszła w smutek i troskę o kogoś bliskiego, ale czuję zwiększony napęd. I będę uważać.

              Cieszę się, że u Ciebie jest lepiej. Tak trzymajmy.
    • korbacz Re: Stępienie intelektu 09.05.13, 21:15
      wiedza.newsweek.pl/jak-leczyc-depresje--miliony-nowych-neuronow,101492,1,1.html
    • eydur8791 Re: Stępienie intelektu 09.05.13, 22:04
      Też dołączam do tego grona. Czytałem artykuł podany w linku już wcześniej i zastanawiałem się nad prostą analogią jaka przyszła mi do głowy: skoro depresja niszczy połączenia między synapsami, a przez to wolniej myślimy, to w może w manii jest na odwrót tj. nowe połączenia są tworzone w dużej ilości i szybko. Może to jakaś wskazówka?
      Nootropil brałem akurat bez związku ze spadkiem moich możliwości umysłowych (mam problemy ze wzrokiem i to na to). Brałem też inne leki wzmacniające krążenie i dopływ krwi do mózgu. Generalnie nie zauważyłem poprawy.
      • larry4 Re: Stępienie intelektu 09.05.13, 22:28
        1. Pozytywnie oceniam działanie Nootropilu, choć nie brałem w dużych dawkach jedynie krótko 2,4 g/dobę, później 1,2g/dobę. Pamiętam, że na początku miałem niewielki bóle głowy oraz uczucie lekkiego nakręcenia, może podenerwowania choć nie wiem, czy do końca była to zasługa leku. Generalnie zauważyłem pozytywne efekty polegające na tym, że łatwiej było mi się uczyć, mogłem się skoncentrować, szybciej zapamiętywać niektóre informacje, kojarzyć. Pierwszy efekt jaki zauważyłem, to pisanie na klawiaturze. Pamiętam, że pisałem wtedy swoją pierwszą pracę mgr i wydawało mi się, że bardzo szybko pisze na klawiaturze, szybko formułuje myśli itd. Moim zdaniem to dobry lek i rzeczywiście poprawia procesy poznawcze, jak to piszą w ulotce. Nie dzieje się to od razu, lek wymaga dłuższego stosowania. moim zdaniem warto stosować np. 1,2 g/dobę przez długi czas. Oczywiście brałem tańsze odpowiedniki Nootropilu: Memotropil lub Biotropil.
        2. Nie rozumiem dlaczego Twoja lekarka leczy u Ciebie stany depresyjne Anafranilem. generalnie obowiązuje zasada, że u osób z CHAD nie można stosować leków przeciwdepresyjnych trójpierścieniowych, ponieważ wywołują one zmianę faz przy czym nie jest istotne czy jest to uspokajająca amitryptylina (moim zdaniem najskuteczniejszy lek), czy klomipramina - Anafranil o stosunkowo zrównoważonym działaniu. Czy inne leki typu SSRI np. citalopram, sertralina nie działają?
        • singapurkaa Re: Stępienie intelektu 15.05.13, 16:18
          Nie wiedziałam, że obowiązuje taka zasada w Chad, że stanów depresyjnych nie leczy się antydepresantami trójpierścieniowymi. Zapytam na najbliższej wizycie lekarkę.
          Inne antydepresanty działały, ale chyba do czasu....
          Bodajże podczas ostatniej depresji SSRI długo nie działało - jakieś 3 miesiące nie było poprawy, w końcu lekarka zapisała mi Anafranil i po jakimś tygodniu mój stan zaczął się poprawiać.
          Nie wiem czy to wyłącznie zasługa Anafranilu, czy jednak też dłuższego stosowania SSRI.
      • 39.a Re: Stępienie intelektu - Offtopicznie 09.05.13, 22:50
        Pozwolę sobie.

        Niby z nami jest tak źle, a z przyjemnością nieukrywaną czyta się składnie napisane teksty.
        Masz rację albo: możesz mieć dużo racji, że w hipo/maniach ładnie wyrównujemy sobie deficyty depresji.
        I całkiem offtopicznie: cieszą nowe osoby na forum. Zapraszamy (prawda?) kolejne.
    • cproo2 Re: Stępienie intelektu 12.05.13, 09:46
      Witaj wiesz co mam dokladnie to samo stępienie intelektu ze tak to nazwalas kropla w krople objawy pasuja jak ulal..Prosze powiedz mi jak sie czujesz z samego rana po przebudzeniu Mnie to od samego rana tak nerwz tluka ze hej Ciezko mi w ogole zebrac teraz mysli ale z objawow ktore wypisalas to dodal bym jeszcze syndrom czarnowidzenia mianowicie ze jak znajde sie w jakims miejscu publicznym to unikam ludzi momentalnie bo jak wlasnie przyjdfzie mi do rozmowy to ja intelektualnie zmienilem sie diametralnie mam na to swoje okreslenie"intelektualny brodzik" przy czym nie czuje sie smutny nie mam mysli samobojczych ale z innego forum dowiedzialem sie ze depresja w chad wlasnie tak wyglada..jest to ciezka depresja Bo do tej pory jakies 8 lat myslalem ze to nie jest depresja bo jak to niby jest ze ja czuje sie jak uposledzony umyslowo a najgorsze jest w tym ze jak z kims rozmawiam to ludzie widza moja innosc kiedys tak nie bylo bylem sprytny i wygadany Dokladnie trzymam sie na uboczu a jak ktos juz szybko cos mowi to wlasnie nic niewylapuje w dodatku nie moge sie smiac tak jakby moja twarz mi na to nie pozwalala Jesli chcesz to mozemy o tym porozmawiac Dokladnie jutro ide do psychiatry ale pewnie wlasnie lekarka tez zwali to na depresje a Ja nawet jesli wyslucham w pelni skoncentrowany to co ona do mnie mowila to i tak nie bede wstanie tego powtorzyc komus Powiedz mi jeszcze jak u Ciebie jest z rozmowa przez telefon bo ja to nie odbieram telefonow jesli tylko moge wole pisac smsy bo wtedy jakos wiele latwiej mi to przychodzi Pozdrawiam smile
      • singapurkaa Re: Stępienie intelektu 14.05.13, 11:17
        Od około 10 dni po przebudzeniu czuję się dobrze, wcześniej miałam problemy z rozkręceniem się, wejściem w rytm dnia, wiele spraw wydawało mi się bez sensu lub za trudnych. Ciężko było mi się zmierzyć z dniem.

        Teraz już jest trochę lepiej podczas rozmowy, ale doskonale Cię rozumiem - ja też czułam się jak upośledzona umysłowo, nie mogłam szybko wyłapać co ludzie do mnie mówią, w głębokiej depresji w ogóle nie potrafiłam rozmawiać, jeśli już to bardzo krótkimi zdaniami wypowiadanymi z trudem. Oczywiście też wydawało mi się, że ludzie to widzą co powodowało, że bałam się kontaktu z ludźmi, unikałam go jak mogłam, nie byłam w stanie przebywać wśród zdrowych osób. Czułam olbrzymi dyskomfort z powodu moich "zawieszeń" umysłowych.

        Często po spotkaniu z ludźmi płakałam, że wszyscy rozmawiali, wchodzili w interakcje, a ja zwyczajnie odstawałam, czułam się przez to gorsza, głupsza itd.
        Pytanie tylko czy ludzie na pewno wyłapują naszą inność w depresji, czy zwracają na to uwagę? Może większość ma to w nosie lub ktoś pomyśli, że to z powodu gorszego dnia lub że po prostu jesteśmy mniej rozmowni.

        Napisz jak po wizycie u lekarza, jakie leki bierzesz, może spróbujesz napisać co powiedziała lekarka - ja też w depresji po wysłuchaniu kogoś rzadko potrafiłam powtórzyć czy przypomnieć sobie o czym ta osoba mówiła. Spróbuj napisać co powiedziała Ci lekarka.

        Uwierz mi, że to typowo objawy depresyjne, ja przechodziłam to już wiele razy, od paru dni jest lepiej, jestem bardziej rozmowna, kontaktowa, trochę lepsza pamięć, chociaż, aby zapamiętać dużo muszę 2-3 razy przeczytać jakiś artykuł, chyba powodem tego są problemy z koncentracją. Nadal czuję się lekko spowolniona intelektualnie, ale jest już zdecydowanie lepiej i mam nadzieję, że mój stan jeszcze się poprawi.

        Jeśli chodzi o rozmowę przez telefon to teraz nie mam większych trudności, w depresji było podobnie jak z rozmową face to face.

        Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymaj mocno. Kiedy depresja odpuści Twoje objawy też miną.
        • cproo2 Re: Stępienie intelektu 14.05.13, 19:41
          hej hmm nie wiem od czego zaczac tyle tego napisalas ze nie wiem od czego zaczac azeby prawidlowo to wyszlo..bylem u lekarza oczywiscie tak jak przypuszczalem lekarka na moja ulomnosc powiedziala ze w ciezkiej depresji moze zdarzac sie takie cos jak "zanik funkci poznawczych"tak to okreslila na pytanie skad sie bierze moj lęk i nie pokoj nie potrafilem wydusic z siebie slowa i tak tez jej powiedzialem ze nie wiem co mam na to odpowiedziec Generalnie nie bralem zadnych lekow oprocz depakiny i ona mnie wlasnie wybila calkowicie ze swiata lekarka mi tak powiedziala ze zaaplikowala mi to zeby mnie troszke wyciszyc Qrcze mi sie wydaje ze nie mialem zadnej manii..Wsumie to nie spytalem sie jej wprost czy to mania czy jak ale z tego by to tak wynikalo Po wzieciu depakiny wlasniew czulem sie coraz gorzej Poprosilem jej o zmiane tego na jakis inny stabilizator i dostalem Tegetrol Wziolem wczoraj na noc i dzis rano włącznie z antydepresantem Asentra i w zasadzie bylem 12 h w pracy i jakos nie myslalem o swojej ulomnosci Nie wiem z czego to wynika bo to za szybko jak na jeden dzien zeby sie uspokoic ale tegetrol ma podobno wlasnie wlasciwosci antydepresyjne uspokajajace na jakims forum wyczytalem i mimo ze nie bylem dzisiaj w pelni sprwwny intelektualnie to nie czulem sie zle po raz pierwszy od poltora miesiaca Nie wiem zobaczymy jak bedzie jutro Ok to tyle Mozemy jakos pisac na pw bo jakos mnie to odrzuca jak kazdy czyta czy ja sie doluje czy zwyzkuje Jutro tez mam 12 h w pracy tak wiec odpisze pewnie jak cos wieczorem pozdrawiam Aha bylbym zapomnial Co sprawilo ze nagle od 1o dni poczulas sie lepiej jakis zloty Srodek?
          ja oddatkowo 2 dzien pije lecytyne 2 razy dziennie po 50mg lekarka mowila ze nie zaszkodzi Mloze bedzie ok Pozdrawiam
          • singapurkaa Re: Stępienie intelektu 15.05.13, 15:19
            Od około 10 dni czuję się lepiej, myślę, że po prostu Anafranil zaskoczył.
            Cieszę się, że miałeś lepszy dzień, oby tak dalej.
            Asentrę brałam kiedyś, uważam, że to dobry antydepresant.
            Ja lecytynę biorę w kapsułkach, uważam, że powinna pomóc na funkcje poznawcze.
            Trzymaj się mocnosmile
            • cproo2 Re: Stępienie intelektu 16.05.13, 08:32
              wczoraj mialem jednak tragiczny dzien to lepsze samopoczucie to chyba byla jakas fatamorgana Mam Pytanie Jak dzialaja stabilizatory nastroju czy one maja tylko w fazie mani stonowac nas wszystkich do spokojniejszego stonowania a w rezultacie byc moze do depresji Czy z fazie depresyjnej tez pozwalaja wyciagnac jakos w gorke chociazby troche zeby stan sie poprawil Strasznie Mi sie Ziewalo przez wczorajszy caly dzien Okropnie sie czulem Ty bierzesz jakis stabilizator ?ja go dzisiaj nie wziolem postawilem na sama asentre i nie wiem czy to dobry wybor Prosze o wyjasnienie mi tego w miare mozliwosci Pozdrawiam
              • avi_co Re: Stępienie intelektu 16.05.13, 09:02
                Stabilizatory mają za zadanie łagodzić objawy tak manii jak i depresji. Należy przyjmować je zgodnie z zaleceniami lekarza. Bałabym się wprowadzać zmiany do ich stosowania i Tobie również to zalecam.
              • singapurkaa Re: Stępienie intelektu 16.05.13, 13:41
                Biorę dwa stabilizatory - depakinę i lamitrin.
                Mają one za zadanie utrzymywać nas w stabilnym nastroju (jak sama nazwa wskazuje)
                Kiedyś kombinowałam sama ze stabilizatorami - odstawiałam, ale nie kończyło się to dobrze - pojawiała się mania lub depresja.
                Jeśli uważasz, że czujesz się źle po stabilizatorze poinformuj lekarza, aby dobrał odpowiedni lek.
                Pozdrawiam i trzymaj się.
                • za_mszowe Re: Stępienie intelektu 19.05.13, 13:01
                  singapurkaa, jesli to nie jest tajemnica, to mogę zapytać, jak funkcjonujesz w życiu zawodowym?Ze mnie w depresji praca dosłownie wysysa wszystkie siły, nawet fizyczne, właśnie dlatego, że intelekt ledwo przędzie. Dla ścisłości, to tak jakby istniała pewna pula energii, która idzie na wsio i trzeba niestety ją reglamentować, bo niedobory bardziej upierdliwe niż te w państwowym budżecie.
                  • singapurkaa Re: Stępienie intelektu 24.05.13, 09:59
                    Jasne, że to żadna tajemnica.
                    Nieźle napisałeś o tej energii, podobnie to odbieram.
                    Jeśli chodzi o życie zawodowe - zrezygnowałam z dwóch prac na etacie ze względu na depresję, wkrótce po tym jak je podjęłam, to była kwestia tygodnia.
                    W jednej z prac z powodu depresji byłam na zwolnieniu lekarskim przez 1,5 miesiąca.
                    W depresji nie jestem w stanie zupełnie intelektualnie funkcjonować, czyli jednym słowem praca odpada.... mówię oczywiście o głębokiej depresji kiedy byłam na L4, a z tych dwóch prac zrezygnowałam ponieważ czułam, że nie podołam, źle się czułam z zadaniami zawodowymi, a musiałam nauczyć się przecież nowych rzeczy, źle się czułam także wśród ludzi w pracy.
                    Teraz nie pracuję na etacie, nie mam szefa, sama sobie jestem sterem, żeglarzem i okrętem.
                    Zajmuję się dwoma programami partnerskimi, jeden związany z branżą fitness, drugi z podróżami. Głównie robię to internetowo i dobrze się z tym czuję, nawet kiedy mam jakieś niedomagania umysłowe to chociaż nie stresuję się, że coś koniecznie musi być zrobione, że szef i współpracownicy czy klienci czekają. Nie mam stresu po prostu, chociaż nadal depresja silnie mnie ogranicza.
                    Wspomniane przeze mnie stępienie intelektu trochę ustąpiło (nareszcie), nie mam już dużego spowolnienia myślenia, trochę lepsza pamięć, myślę, że to z powodu tego, że depresja ustępuje. Łykam swoje suplementy na pamięć, zdrowo się odżywiam, wyszukam jeszcze jakieś ćwiczenia na poprawę intelektu, kojarzenia, zapamiętywania, chyba zacznę rozwiązywać też zadania matematyczne, jednym słowem muszę się wziąć za siebie i rozruszać zardzewiały po tylu depresjach i maniach (one pewnie też wpływają na intelekt) mózg. Wierzę, że będzie dobrze.
                    Za_mszowe a Tobie udaje się w depresji pracować czy korzystasz z L4? Można wiedzieć czym się zajmujesz?
    • avi_co Re: Stępienie intelektu 05.06.13, 20:12
      Dziś byłam w urzędzie. Pani dyktowała mi "dwa tysiące coś tam". Nie umiałam zapisać liczby. Poprosiłam o pomoc, po czym z kalkulatora przepisałam cyfrę. Wiecie, jak się poczułam? Cały czas się pocieszam, że ludzie różne som, a ja z tych jakby kapkę dziwniejszych.
    • za_mszowe Re: Stępienie intelektu 05.06.13, 21:51
      dobra opcja z tym zajęciem, jeśli oczywiście idzie z tego się samodzielnie utrzymać.

      można wiedzieć, żyję z kreatywnego pisania. niestety wymaga to naprawdę wysokiej wydolności intelektualnej, przez co, jak pisałam, zawalam część innych spraw, co niestety nie jest niczym dobrym. pracuję zdalnie, w centrali firmy oddalonej o kilkaset km byłam "aż" dwa razy od dwu lat z hakiem.
      w poprzednich miejscach dawałam radę (niepełny wymiar godzin i raczej zadaniowo) po kilka miesięcy, ale było to też zw. np. z pracą na czas ściśle określony przy projektach. inna sprawa, że wtedy pobierałam, przyznaną mi okresowo po częstych we wczesnej młodości hospitalizacjach, rentę socj. i mając przy tej okazji (niezależnie od zatrudnienia) ubezpieczenie zdrowotne mogłam np. przez 2-3 miesiące pozostawać bez zajęcia (choć wiązało się to niestety z mieszkaniem z rodzicami i rodzeństwem, co suma summarum mi na zdrowie nie wychodziło).

      w zimie w tym roku byłam na tygodniowym l4 (wtedy miało miejsce wprowadzanie antydepresanta, po którym dokuczała mi senność). dłuższe mogłoby być naprawdę niezbyt mile widziane, a ja w związku z tym też. najgorzej ostatnio znoszę przejście zimy we wiosnę, i nie da się ukryć, biorę wtedy długi urlop. niestety dobija mnie trochę, że powinnam pójść trochę dalej zawodowo (z obecnej pracy nie da się więcej wycisnąć; życiowo też, bo związek na odległość to trochę mało wygodna opcja), a właśnie nie jestem/nie byłabym aktualnie w stanie po znalezieniu czegoś (co z pewnością jest lepiej opłacane, choć um. o dzieło odnawiana co miesiąc, a nie etat, i chyba ujdzie z tego wyżyć w większym mieście) wdrożyć się w tryb nie-zdalny. zmuszanie się przed ludźmi do okazywania entuzjazmu też by chyba na dłuższą metę na dobre mi nie wyszło. raczej niemoc niż wygodnictwo/zasiedzenie sad no i jednak wykonując pracę z własnego fotela łatwiej pogodzić się z tzw crunch-time.

      aha, zmienili mi diagnozę z chad2 na depresję nawracającą i problemy z osobowością. manii nie miałam, jak się okazało, tylko dekompensacje o różnym nasileniu i skłonność do zachowań ryzykownych. tych problemów z osobowością po kilkuletniej terapii chyba nie da się nawet w tej chwili jakoś jednoznacznie sklasyfikować. na stałe biorę lamotrygine, i to od bardzo dobrych kilku lat, wiec pewnie też zrobiła swoje. u mnie z wiekiem jest więc, niby paradoksalnie nieco lepiej, ale to głównie zasługa ostrej pracy nad sobą i sporej samoświadomości. aktualnie chyba czeka mnie zmiana antydepresanta /trittico cr/ na kombinację paroksetyna+reboksetyna, która ma zadziałać podobnie jak wenlafaksyna, ale w razie czego łatwiej odstawić.

      ostatnio znalazłam trochę materiałów o suplementacji niacyną w depresji i od 2 dni wprowadzam. na razie chyba trudno cokolwiek zauważyć. mam nadzieję, że to lepsze niż ten tutaj wymieniany Nootropil (tzn mniej skutków ubocznych, no i jednak to suplementy, a nie leki).
      • drugikoniecswiata Re: Stępienie intelektu 05.06.13, 21:56
        że paroksetynę ma się łatwo odstawiać?
        z tego co słyszałam to chyba coś nie całkiem tak
      • za_mszowe Re: Stępienie intelektu 05.06.13, 22:02
        powyższe miało być odpowiedzią na dzisiejszy wieczorny post singapurkiiii.




        trolling is a art.
        • za_mszowe Re: Stępienie intelektu 05.06.13, 22:06
          *taa, dzisiejszy post singapurkii- oczywiście z 24.05

          - co do odstawiania paroksetyny - @drugikoniecswiata:

          na paroksetynie już jestem, z trittico schodzę. docelowo ma być jeszcze Edronax. jeśli kombinacja nie wypali, miałabym brać tylko paroksetynę. brałam ją już kilka razy w życiu, odstawialam raczej stopniowo, ale bez problemu.
      • 39.a Re: Stępienie intelektu 06.06.13, 01:07
        jak tak czytam, to widzę, że coraz więcej osób "tu" pracuje zdalnie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka