Dodaj do ulubionych

Posunęłam się

29.06.13, 15:02
Jakiś czas temu padały wnioski, że każdy kolejny rzut depresji zubaża delikwenta intelektualnie. Otóż okazuje się, że to prawda w całej rozciągłości. Przede mną pewna sprawa, której pozytywne przeprowadzenie powinno dać mi pewne środki do życia. Nie pamiętam, nie rozumiem, a nade wszystko - nie kojarzę. Muszę sobie poradzić, zatem zrobię to "jakoś". Trudno mi się pogodzić z faktem, że nie jestem już osoba sprzed paru lat. Jeśli coś w sobie lubiłam i ceniłam to inteligencję. Chad pozbawił mnie użytecznego narzędzia radzenia sobie w życiu.
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: Posunęłam się 29.06.13, 18:35
      ja mam wrażenie, że nie tyle zubaża intelektualnie, co pozostawia w takim dziwnym stanie...bo ja wiem... zeszmacenia kognitywnego tongue_out Słabnie odporność psychiczna na dłuższy czas, po takich przejściach jakie się miało, wszystko inne wydaje się relatywnie durne i mało ważne. Mnie się po prostu przestaje chcieć zwyczajnie z roku na rok... Robię pewne rzeczy, bo są z tego pieniądze, bo zabezp. na przyszłość itepe, ale NIC więcej. Fun, który był wieeeeelki z tych działań, teraz prawie nie istnieje.

      Aha, obcy ludzie mi mówią, że mam depresję na twarzy. Znaczy "grymas wariata" już mi pozostał, bo wg subiektywnej oceny i wrażenia lekarza aż tak źle nie jest w tej chwili.
      • za_mszowe Re: Posunęłam się 29.06.13, 19:25
        mnie zobojętnia kognitywnie, zeszmacać chyba nie. od lat jestem na "autopilocie", trochę napędzanym przez wyjątkowo silny instynkt samozachowawczy. u mnie funu nigdy nie było, po prostu konieczność.
        • czubata Re: Posunęłam się 29.06.13, 20:01
          Ale można to zrehabilitować, serio.

          Co do grymasu na twarzy, Lolinka, masz rację. Mam smutny wyraz na twarzy nawet wtedy kiedy jest mi dobrze. Często ludzie pytają czemu jestem smutna, kiedy nie jestem smutna wcale.
          • dzedlajga Re: Posunęłam się 29.06.13, 20:50
            Dokładnie mam to samo. Po prostu mam opadające kąciki ust i zawsze wyglądam na smutną
          • za_mszowe Re: Posunęłam się 11.07.13, 08:01
            > Ale można to zrehabilitować, serio.

            serio serio, naprawdę psychoterapia z nurtu CBT+DBT jest aż tak powszechnie dostępna w PL? (chodzi bardziej o mentalne podejście kogoś, kto miał kiedyś mocno zwichrowaną osobowość plus różne syndromy i zawstydził DSM, a nie o defekty poznawcze)
      • avi_co Re: Posunęłam się 29.06.13, 20:14
        lolinka2 napisała:

        > Aha, obcy ludzie mi mówią, że mam depresję na twarzy. Znaczy "grymas wariata" j
        > uż mi pozostał, bo wg subiektywnej oceny i wrażenia lekarza aż tak źle nie jest
        > w tej chwili.
        Obcy ludzie mówią mi, ze nie jestem obecna w kontakcie. Uciekam, zanikam... I jak ja mam się bić o dobra doczesne?wink A przecież coś muszę wpakować do michy. Chora udająca zdrową, to ci dopiero pasztetsmile))
        • lolinka2 Re: Posunęłam się 30.06.13, 00:22
          a idź ty... dziś byliśmy ze znajomymi w najfajniejszej krakowskiej restauracji. I zamiast się cieszyć, że ładnie i miło, a żarcie pyszne, to siedziałam jak debil tępo wpatrzona w jakąś nieokreśloną rzeczywistość wewnętrzną... próbowali mnie wyciągnąć z tego stanu parę razy, mało skutecznie.
          • czubata Re: Posunęłam się 30.06.13, 00:58
            > I zamiast się cieszyć, że ładnie i miło, a żarcie pyszne, to siedziałam jak de
            > bil tępo wpatrzona w jakąś nieokreśloną rzeczywistość wewnętrzną... próbowali m
            > nie wyciągnąć z tego stanu parę razy, mało skutecznie.

            Nikt cię nie wyciągnie, samemu się trza.

            Może byłaś spięta, a może po prostu to nie było to, mimo że "bo ma być fajnie, bo to takie fajne miejsce, bo tacy przecież fajni ludzie." O tym że jest fajnie, decyduje spontan. Spontan, czyli nie znasz dnia ani godziny.
            • czubata Re: Posunęłam się 30.06.13, 01:06
              Głowa źle zaczyna pracować,(może znowu urojenia) i już wczoraj planowałam się zwalniać z kolejnej pracy. Ale tym razem pojawiło się nieoczekiwane wsparcie w postaci masowych telefonów od współczujących współpracowników. (nie wiedzą że choruję, ale ostatnio miałam przerąbane warunki pracy, i dlatego dzwonią, by wyrazy współczucia okazać). Nie spodziewałam się czegoś takiego. Podobno mnie ludzie bardzo polubili. Skarżyłam się że spadam "stąd", ale oni nie chcą bym spadała. Szok. Zawsze miałam o sobie złe zdanie. A teraz... No normalnie w poniedziałek do pracy pójdę. Nie spodziewałam się że mogę cokolwiek znaczyć dla innych jakby obcych, że mogę być np. lubiana.
    • 39.a Re: Posunęłam się 30.06.13, 20:52
      Podpisuję się pod tym, co piszecie ale jednak: pociesza mnie myśl, że później, po depresji, intelekt wraca do jakiej takiej normy i nauczyłam się czerpać z tego, co kiedyś przeczytałam, zobaczyłam. Starość, kurka
      • za_mszowe Re: Posunęłam się 01.07.13, 07:53
        wink najbardziej "sędziwa intelektualnie" czułam się jakieś 7 lat temu, mając 22. aż strach się bać, co będzie po 40ce.
        trolling is a art.
      • avi_co Re: Posunęłam się 01.07.13, 08:43
        Motywuję się, że wszystko załatwię wystarczająco dobrze, a przynajmniej najlepiej, na co będzie mnie stać.
        • 39.a Re: Posunęłam się 01.07.13, 13:23
          Kciuki, dasz radę, o!

          po 40. jest w miarę sprawnie, wtedy też jest życie ))))))
          • avi_co Re: Posunęłam się 03.07.13, 13:52
            Coś załatwiłam - intuicyjnie. Dzisiaj muszę odchorować sukces; nic takiego, zwyczajny atak nerwicy.
            • 39.a Re: Posunęłam się 04.07.13, 02:03
              brawo, cieszę się. jesteś dzielna, o!
              • avi_co Re: Posunęłam się 05.07.13, 09:08
                Dziękismile
    • singapurkaa Re: Posunęłam się 09.07.13, 23:45
      Doskonale rozumiem to zubożenie intelektualne, pisałam o tym w wątku stępienie intelektu. Bardzo mi to doskwiera.

      Depresji miałam około 8, w ostatniej bardzo ciężkiej i długiej kiedy to o mało nie zakupiłam na necie nielegalnie cyjanku potasu w wiadomym celu zrobiłam sobie rezonans magnetyczny głowy i okazało się, że wszystko jest ok, ale nie ma porównania do tego co było z moim mózgiem wcześniej.

      Teraz zauważam duże kłopoty z pamięcią, konkretnie z przyswajaniem nowych informacji, muszę przeczytać coś jakieś 3 razy, żeby mniej więcej zapamiętać i mam wolniejszy tok rozumowania, myślenia itd. Z elokwencją też nienajlepiej, zatem pojawia się wycofanie w rozmowie. Myślę, że gdybym teraz miała zdawać maturę czy bronić się na studiach to oblałabym, a zrobiłam jedno i drugie bez większego problemu. To było przed depresjami i przed diagnozą CHAD. Wkurzające jest to kiedy czytam książkę, czytając rozdział drugi nie do końca pamiętam co było w rozdziale pierwszym tzn. mam ogólny zarys, nic poza tym, raczej nie potrafiłabym komuś dobrze opowiedzieć o czym czytałam. Podobnie jest w wiadomościami w TV czy w internecie - po obejrzeniu/przeczytaniu pozostaje tylko drobny ślad, często wiem, że w jakimś kościele bił dzwon, ale po co, na co to już nie. Z filmami identyczna sprawa, umykają dialogi, sceny... Na każdej wizycie mówię o tym lekarce, ona ma już chyba tego dość, ostatnio mnie zbyła. Na pocieszenie powiedziała, że leki wpływają korzystnie na neurony i wyrównują różne braki w procesach poznawczych. Nie do końca u mnie...

      Wyszukałam taki suplement www.indyjskie-recepty.com/ziola-na-pamiec-i-koncentracje/15-brahmi-bacopa-super-iq-himalaya.html, który podobno zwiększa możliwości intelektualne, brałam go przez miesiąc, zmniejszył roztargnienie, ale chyba nic poza tym. Co myślicie o takich suplementach? Może zażywacie inne na pamięć/intelekt?

      Zastanawiam się nad wizytą u neurologa, aby powiedzieć o problemach z pamięcią, tylko co on mi pomoże? Nootropil lub inny lek - kolejna substancja chemiczna w organiźmie.... zresztą gdyby dowiedział się o chorobie to pewnie zwaliłby na nią winę i po diagnozie od niego.

      Kusi mnie jeszcze, żeby zrobić sobie raz jeszcze rezonans magnetyczny głowy i porównać wyniki, ale jeśli się okaże, że teraz jest gorzej to co dalej?

      Podsumowując - szukam sposobu jakby tu się odmłodzić intelektualnie, wrócić do stanu sprzed CHAD. Chyba grozi mi Alzheimer sad

      Pozdrowienia smile dawno tu nie byłam
      • avi_co Re: Posunęłam się 10.07.13, 10:26
        Nie szukam sposobu na poprawę funkcji intelektu, bo raczej go nie ma. Coraz bardziej godzę się
        z losem; inteligentna niegdyś osoba umrze jako matołek.
        • singapurkaa Re: Posunęłam się 10.07.13, 12:04
          A ja wierzę, że funkcje poznawcze, pamięć itd. można zrehabilitować.
          Pytanie tylko jak...
    • singapurkaa Re: Posunęłam się 10.07.13, 13:00
      Znalazłam takie szkolenie kody-umyslu.interkursy.pl/
      Być może zamówię, sprawność intelektualna jest dla mnie bardzo ważna smile
      • za_mszowe Re: Posunęłam się 11.07.13, 07:45
        nie wiem, produkt nie może zostać sprzedany, jak głosi strona. (masz coś znów wspólnego z ich programami partnerskimi? tongue_out ) wsio o rozwoju osobistym fajne jest, jeno trzeba umieć z tego mądrze korzystać. mi dodatkowo pomogła w ogarnięciu siebie psychoterapia i podyplomówka z pogranicza psychologii i pedagogiki. /poki co, zostawilam odlogiem, tzn nie napisawszy pracy i nie wiem, czy w ogole uda mi sie skonczyc (i tak nie wspolgraloby z tym, co robię zawodowo terazindifferent , a i kolejne, znów drogie i mocno długoterminowe studia musiałabym kończyć, coby móc "papiru" użyć do czegoś więcej niż podtarcia się) /

        "za darmoszkę" polecam portal lumosity.com (wyprobować za free zawsze mozna), i prastare (bo jeszcze jak"w 1943" tongue_out studiowalam, na tydzien przed obroną ćwiczyłam ostro kognitywność - oczywiście wybiórczo, bo nie wszystko było poniżej normy) latwiej.pl/program_rehabilitacyjny (proszę nie sugerowac sie informacjami, ze to dla chorych na schizofrenię, mnie też kiedyś zrażało)
        • singapurkaa Re: Posunęłam się 11.07.13, 11:15
          Nie mam nic wspólnego z ich programem partnerskim.
          Dzięki za polecenie innych ciekawych stron, szkoda, że nie znam na tym poziomie angielskiego.
    • singapurkaa Re: Posunęłam się 10.07.13, 13:02
      A propos, avi - udało Ci się pozytywnie uporać ze swoją sprawą?
      • avi_co Re: Posunęłam się 10.07.13, 21:06
        Zrobiłam, co było możliwe. Teraz pozostaje mi tylko czekać. Nie wszystko ode mnie zależy. W każdym razie jestem z siebie zadowolona. Ktoś inny zachowałby się sprawniej, szybciej, może i skuteczniej - ja, jak Bozia dozwoliławink
        • singapurkaa Re: Posunęłam się 10.07.13, 22:13
          Zatem możesz być z siebie dumna - zrobiłaś wszystko co było możliwe smile
        • za_mszowe Re: Posunęłam się 11.07.13, 07:47
          żem dzielna i dumna z Ciebie smile





          mądrość ludowa głosi, ze jak bozinka zamyka drzwi, to okno otwiera. mnie tam, nie dość że okna nie otworzy, to po domknięciu drzwi tylko dodatkowo gaz odemkniesmile
          • avi_co Re: Posunęłam się 11.07.13, 09:15
            smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka