10.12.04, 11:53
Wstaję

Wstaję nie wiem po co
Wstaję bo chyba warto żyć
Podnoszę się jak król
Choć gębę mam jak szczur
To w głowie echo bzdur
Że w końcu pewnie kimś zostanę
Sam

Wstaję piję mleko
Wstaję chociaż zarzuca mnie
Papieroch sterczy z ust
Jak jezusowy gwóźdż
Przebija mnie do stóp
Przybija mnie do raju ściany

I znów pobite gary
Śpię
Popieram absolutnie sen
Śpię
To takie jest banalne
Zbudzić się obudzić się
Zbudzić się

Wstaję nie wiem po co
Wstaję bo chyba warto żyć
Ktoś znów przestawił czas
Jak stół kolejny raz
I kantów siny znak
Ozdabia mnie jak tatuaże
Tak

Wstaję piję mleko
Wstaję chociaż zarzuca mnie
Już w radiu dają znać
Że u mnie wszystko gra
Więc znowu rozpoczynam
Wymyślanie następnego dnia

I znów pobite gary
Śpię
Popieram absolutnie sen
Śpię
To takie jest banalnie
Zbudzić się obudzić się
Zbudzić się

To tekst Lecha Janerki. On biedak chyba tez cierpi na depresje.


Obserwuj wątek
    • reuptake Re: wstaję 10.12.04, 13:46
      tak, tak, dwubiegunówkę: wczoraj w nocy o tym myślałem... przecież "jezu jak się
      cieszę..." to klasyczny opis dwubiegunówki.
      • planasana Re: wstaję 10.12.04, 14:03
        Ładnie wykombinowales.

        Widzialam wywiad z Janerka. Pani go spytala o czym jest piosenka "Jezu....", a
        Janerka na to: "To jest piosenka o wyplacie".
        Powiedzial jeszcze: "Byl taki czas, ze przez pol roku nie wychodzilem z domu
        Tylko mi fajki i zarcie przynosili."
        • reuptake Re: wstaję 10.12.04, 14:07
          jesteśmy vipy & artychy. chyba sobie obetne ucho i wyślę w załączniku z outlooka.
          • planasana Re: wstaję 10.12.04, 14:28
            no pewnie, jestesmy, normalnie, elytarna grupa. Tylko ja nie wsadze se glowy do
            piecyka tak jak Sylvia Plath.
            • reuptake Re: wstaję 10.12.04, 14:38
              czemu? że tak obcesowo spytam? piecyk za mały, czy głowa za duża?

              ja mam elektryczny z termoobiegiem. z pewnością miałoby to cechy działania
              arystycznego.
              • planasana Re: wstaję 10.12.04, 14:47
                Glowa prawidlowa winknie jestem tak odwazna jak Sylvia P.
                Taki performance z kuchenka?
                • reuptake Re: wstaję 10.12.04, 15:22
                  no, pt. "artysta przyrządza a następnie zjada swój móżdżek". myślę, znaleźli by
                  się jacyś sponsorzy... knorr, kamis? amica, bosch?
    • felis80 Re: wstaję 07.01.05, 04:00
      No nie mogę!..siedze tu, załamana po diagnozie i rechoczę z komentarzy!..swoją
      drogą - na dwubiegunówke chorowali np. van Gogh ( tak a propos ucha wink ), Woolf
      i parę innych osób..faktycznie jestesmy elitą!...
      PS. A u mnie na oddziale ( tak, tak..władowali , a własciwie sama się
      władowałam, stąd otwarty hihihi ) siedział sam pan GRECHUTA!...no, tak na
      dalsze pocieszenie smile...
      • igepa Re: wstaję 07.01.05, 18:28
        plus Byron i Goethe i ...ja wink
        • awanturka Re: wstaję 07.01.05, 18:37

          Samuel Johnson, Winston Churchill, Ernest Hemingway, Sylwia Plath, Tchaikovsky, Jean Claude van Damme, Robin Williams, Jim Carrey, Zbigniew Herbert
          • tlenek-gipsu Re: wstaję 07.01.05, 23:54
            Zależność jest bardziej skomplikowana, a równanie powinien ułożyć jakiś noblista.
            Powiem tak:
            żeby być artystą, dobrze jest zacząć od jakiejś afektywności...
            (nawet niechby skromnej, jednobiegunowej)
            jednak to nie daje gwarancji sad((
            • awanturka Re: wstaję 09.01.05, 10:48
              Ja tam myślę, że oni byli wielcy raczej nie nie dla tego, że mieli CHAD, ale POMIMO TEGO. To prawda, hipomania sprzyja twórczości ale z kolei okresy depresji to okresy wyjałowowienia twórczego - więc w najlepszym razie się to się bilansowało.

              awanturka
          • planasana Re: wstaję 08.01.05, 10:30
            Jean Claude van Damme jest dwubiegunowy ? On i deprecha ?
            A Jim Carrey to chyba tylko w manii pracuje.
            Strach pomyslec kto jeszcze...
            • tlenek-gipsu Nie ma to jak selektywne czytanie :-))) 08.01.05, 15:17
              Usiłowałam dać delikatnie do zrozumienia, że większość artystów nie miała chaj, cad, dystymii ani
              żadnej innej, chociaż lista tych co mieli jest imponująco długa.

              Zdrowi na umyśle byłi:
              Miłosz, Staszic, Goethe, Moliere, Rodin, Sartre, Camus itd w tysiące... wink
              Inna rzecz, że uprawianie sztuki jest samo w sobie pewną aberracją wink
              • planasana Re: Nie ma to jak selektywne czytanie :-))) 08.01.05, 16:28
                czytanie selektywne jak selektywny wychwyt inhibitorow.... wink
                wyrazilam jedynie swoje zdziwienie, tak jak Marceli Szpak dziwil sie swiatu wink

                draznia mnie jedynie pseudoartysci, megalomani i grafomani, ktorzy za artystow
                sie maja i programowo chodza przygnebieni wink



              • reuptake Re: Nie ma to jak selektywne czytanie :-))) 08.01.05, 17:45
                Miłosz cierpiał na epizody depresji. Co do pozostałych, nie wiem.
                • jagoda16 Re: Nie ma to jak selektywne czytanie :-))) 08.01.05, 21:50
                  Milosz mial depresje po smierci zony i raczej starcza, zreszta to zdecydowanie
                  nie depresje sprzyjaja tworczosci tylko gorki.
                  • reuptake Re: Nie ma to jak selektywne czytanie :-))) 09.01.05, 00:08
                    miewał też wcześniej. natomiast czy górki czy depresje sprzyjają twórczości...
                    to nie jest takie proste.
              • tristezza Re: Nie ma to jak selektywne czytanie :-))) 09.01.05, 15:51
                Camus nie byl wcale zdrowy, cierpial na depresje.
                Dorzuce paru innych znanych depresjonatow: William Styron, Cesare Pavese,Anne
                Sexton,Jack London, Romain Gary, Tadeusz Borowski, Siergiej Jesienin,
                Wlodzimierz Majakowski
                pozdrawiam wszystkich cierpiacych
                t.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka