double_me
03.01.05, 21:07
wygląda to tak, że w dzień czuję się normalnie lub czasem trochę w dołku, za
to wieczorem zaczyna mnie nosić, nastrój na wyżu, nie śpię praktycznie do
rana, robię kilka rzeczy na raz, a w rzeczywistości żadnej nie kończę, bo na
niczym nie mogę się dłużej skoncentrować. Potem nad ranem padam, śpię
zaledwie chwilę, bo trzeba wstawać i znów w dzień jestem zmęczona,
przygaszona. Trwa to już jakieś dwa tygodnie i zastanawia mnie regularność
tego. Nie mam jednoznacznie postawionej diagnozy, ale moja lekarka skłania
się ku CHADowi. Dlatego piszę tutaj. Czy ktoś z Was też tak kiedyś miał? Co
taka nagła dobowa, regularna zmiana faz może oznaczać?