zinga1
28.05.07, 20:37
Jakiś czas temu pisałam tu o swojej koleżance, która choruje na chad. Licznie
odpowiedzieliście na mojego posta i bardzo Wam za to dziekuję. Przeczytałam
większość wątków na forum i mam wrażenie, że wiem więcej o tej chorobie, niż
sama zaintresowana.Jeszcze zanim tu trafiłam,myślałam, bazując na jednym
znanym mi przypadku, że chad, to prawie wyrok, że nie da się z tą chorobą
normalnie funkcjonować. Ale patrząc na to forum, wiem, że tak nie jest, że
wspaniale radzicie sobie z tym paskudztwem. Macie prace, rodziny,
studiujecie. I co najważniejsze, nie poddajecie się. Zdajecie sobie sprawe z
choroby, ale robicie wszystko, żeby nad Wami nie zapanowała.Jak komuś coś się
dzieje, to całe forum staje na głowie, żeby pomóc. Konsultujecie leki,
lekarzy, poruszacie wiele wątków. Teraz wiem, że bardzo dużo zależy od samego
chorego i od jego motywacji, żeby walczyć.Trzymam za Was wszystkich kciuki. I
nie uważajcie siecie za "wariatów" (sami tak mówicie, wiec sobie pozwoliłam).
Wariatami są ci, którzy poddają się chorobie i z nią nie walczą.Pozdrawiam.