denisber 01.06.07, 09:33 Od pewnego czasu mam styczność z CHADEM i chciałbym sie dowiedzieć czegoś na temat waszych doświadczeń z lekiem depakine chrono 500. Jak działa? Skutki uboczne, bo wiele sie o tym mówi. pozdrawiam Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
coffola Re: doświadczenia z 01.06.07, 09:42 Brałam depakine 500 i działała. A skutki uboczne? Na początku czułam się mocno przymulona i senna, ...głupsza,ociężała, bolał mnie żołądek (z mojej winy, brałam leki na "pusty żołądek"). Tak było przez około 2-3 tygodnie. Póxniej organizm się przyzwyczaił i jakiś specjalnych skutków ubocznych nie zauważyłam. Poza tym - pamiętam że wcześniej słyszałam opinie, że po depakine się bardzo tyje. Ja nie utyłam ani kilograma. Znajomy który brał depakinę w znacznie większych dawkach niż ja również nie utył po niej ani kilograma. Odpowiedz Link
kassa10 Re: doświadczenia z 01.06.07, 10:10 Mąż wypróbował już parę stabilizatorów - najdłuższ, bo 5-letnia remisja była po depakinie. Jednak trzeba kontrolować poziom enzymów , bo źle wpływa na wątrobę - męŻowi lekarz właśnie z tego powodu kazał ja odstawić - szczególnie, że remisja była długa - niestety po odstawieniu mania wróciła szybko Odpowiedz Link
miriam11 Re: doświadczenia z 01.06.07, 11:18 Dla mnie Depakina to gó..no jakich mało. Faktycznie, gdyby patrzeć _wyłącznie_ na efekty terapeutyczne, to stabilizuje bardzo dobrze. Ale mnie (i wielu moich znajomych również) potwornie tuczyła i powodowała wypadanie włosów, wręcz łysienie - ja miałam po niej zakola jak czterdziestoletni facet. Sory, ale dla mnie jako kobiety, w dodatku z przebytą kiedyś bulimią, lek, który tuczy i powoduje łysienie to gówno i już. Ja tego łykać nigdy więcej nie będę. Odpowiedz Link
esowx1 Re: doświadczenia z 01.06.07, 11:18 Depakine to był pierwszy stabilizator, jaki lekarz mi przepisał. Nie pomógł a zaszkodził, wywołał u mnie głębokie stany depresyjne. Inny lekarz stwierdził potem u mnie nietolerancję na Depakine - stąd to powikłanie - inny jeszcze, że czegoś takiego, jak nietolerancja, nie ma, a przynajmmiej moje objawy o typowej lekowej nietolerancji nie świadczyły. Tak czy owak, z z Depakiną mam nieciekawe wspomnienia. Do tego jeszcze to potworne wypadanie włosów... Ale dodać na zakończenie muszę, że znam osoby, dla których Depakine jest najlepszym stabilizatorem i nie zamieniłyby się na żaden inny. Na objawy uboczne (poza przyrostem wagi - a i to nie każdy przybiera na wadze) nie narzekają zbytnio. Jak widać zatem - co organizm to obyczaj... Jeden lek dla jednego jest cudowny, dla innego zabójczy;-P Pozostaje wypróbować na sobie, jak będzie działał, bo reguły nie ma. Odpowiedz Link
esowx1 Re: PS. 01.06.07, 11:21 Ale, żeby podkreślić MOJE OSOBISTE doświadczenia z Depakiną, to stoję w jednym szeregu Miriam i krzyczę, że dla mnie Depakine to najbardziej gówniane gówno jakie kiedykolwiek łykałam... Odpowiedz Link
coffola Re: doświadczenia z 01.06.07, 12:36 jesli chodzi o wypadanie włosów to potwierdzam - wypadały mi włosy (zapomniałam o tym). Odpowiedz Link
poetkam Re: doświadczenia z 01.06.07, 12:56 Mój mąż od 2 lat bierze 2xdziennie depakine 500. Najgorszym skutkiem ubocznym w jego przypadku jest tycie. Prze ślubem ważył 65 kg przy wzroście 185 cm. Teraz waga znacznie podskoczyła - 105 kg . Lekarz rozkłada ręce i zaleca ćwiczenia. Jak tak dalej pójdzie, to zbankrutujemy przy zakupie nowej garderoby. Włosy mu nie wypadają, aha, jeszcze po zażyciu tego g... ma silną zgagę. Odpowiedz Link
miriam11 Re: doświadczenia z 01.06.07, 16:47 poetkam napisała: > Mój mąż od 2 lat bierze 2xdziennie depakine 500. Najgorszym skutkiem ubocznym w > > jego przypadku jest tycie. Prze ślubem ważył 65 kg przy wzroście 185 cm. Teraz > waga znacznie podskoczyła - 105 kg . Lekarz rozkłada ręce i zaleca ćwiczenia. Ja tego nie rozumiem. Jakby mnie psychiatra zapisał jakiś mocno tuczący lek, a potem rozłożył rączki i zalecił ćwiczenia, to bym mu w oko napluła. I zmieniła lekarza. Przecież istnieją inne stabilizatory! Czy Dawid próbował inne i faktycznie tylko Depakina u niego się sprawdza? Odpowiedz Link
jamon-serrano Re: doświadczenia z 01.06.07, 16:08 Witaj,ja bralam depamide-to amid kwasu walproinowego a nie sol jak w depakinie ale w sumie to ta sama substancja,to prawda przytylam troche ale mi to nie robilo bo po deprechach wychudlam i w sumie nawet lepiej zaczelam wygladac,na poczatku mialam klopoty z zoladkiem,nudnosci i troche wychodzily mi wlosy,potem te objawy ustapily.Nie da sie ukryc ze to dosc toksyczne cholerstwo,ale w moim wypadku sprawdzilo sie dobrze-w sensie stabilizacji nastroju oczywiscie,bralam kilka lat dopoki nie zaczely mi sie jakies problemy z watroba,cale szczescie przemijajace ale lek.zmienil mi leki bo wygladalo to na poczatku nieciekawie,do niedawna bralam lamitrin ale on specjalnie mnie nie wyrownywal,a teraz nie biore nic bo zadecydowalam ze bede leczyc sie u Tybetanki,poki co sie trzymam i mam ok Pozdrawiam slonecznie Odpowiedz Link
allan122 Re: doświadczenia z 01.06.07, 21:16 Cześć biorę depakine od trzech mieśięcy,stwierdzam na sobie że pomaga mi tak na 60 procent.Pozatym wycisza moje emocje to znaczy nie wytwarza gonitwy myśli jestem po niej spokojniejszy ale mnie troche zmula bo biorę 1000mg na dzien,moja waga przy depakinie nie wzrosła ani nie zmalała.Trzymaj sie. Odpowiedz Link
denisber Re: doświadczenia z 02.06.07, 00:21 dzieki za informacje. zadna ulotka nie jest tak dobra jak zdanie osob które miały styczność z lekiem Odpowiedz Link
jagodzianka15 Re: doświadczenia z 12.06.07, 08:53 Ja zazywam depakine w dawce 1000 mg na dzień i utyłam 15 kilo ((( ale moja lekarka powiedziała że od depakiny owszem mozna przytyc ale to nie jest do końca po samej depakinie po prostu zaczynasz czuć się lepiej ,i automatycznie wraca apetyt który często po depresji jest znikomy .Więc jesz ciesząc sie ze tak jest a waga rośnie niestety Odpowiedz Link