Dodaj do ulubionych

Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe?

08.06.07, 16:56
Tak sobie dzisiaj grzebię w necie, bo w poniedziałek mam wizytę u świrologa.
Nie wiem, co będzie dalej z Mirtastadem - czy dalej będę go brać (jeśli tak,
to już chyba musiałabym dojść do dawki max: 45 mg), czy też lekarz zdecyduje o
zmianie. No i tak a propos tej zmiany. Już przed zmianą na Mirtastad lekarz
długo myślał, bo ja w zasadzie przerabiałam już prawie wszystko, co się da z
leków nowszych, łącznie z IMAO. I wychodzi na to, że pozostają mi jedynie
antydepresanty tzw. starej generacji, trójpierścieniowe, czyli np.
Amitryptylina, czy Anafranil. Ludzie różnie o nich mówią, z tego co znalazłam,
na pewno dość dobrze robią na lęki, co jest moim wielkim kłopotem.
Pytanie: czy ktoś z Was brał trójpierścieniowe antydepresanty? A jeśli tak, to
jakie wrażenia? Tak na wszelki wypadek pytam, bo przecież nie wiem, co doktor
wymyśli smile
Obserwuj wątek
    • esowx1 Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 08.06.07, 17:11
      Tak Miriam, ja brałam: Amitryptylinę i Hydiphen.
      Jeśli mam być szczera, to koszmarnie to wspominam. Po Amitryptylinie straciłam
      apetyt na wszystko poza słodyczami, które wpierniczałam tonami. Ospała byłam.
      Zero poprawy. Brałam około 3 miesiące. To było już dawno, ok. 6 lat temu, więc
      szczegółów nie pamietam.
      To samo tyczy się Hydiphenu, na którym wytrzymałam jednak zaledwie tydzień...
      Nigdy nie zapomnę tego uczucia, jak rano otworzyłam oczy i... nic nie widziałam!
      Strasznie niewyraźnie widziałam. Odstawiłam na własną rękę.

      Wiem jednak, że mój kolega bierze Amitryptylinę na poważne kłopoty z układem
      pokarmowym (!!!) - hamuje wydzielanie soku żołądkowego czy coś tam. Bierze małe
      dawki i nie narzeka.
      • miriam11 Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 08.06.07, 17:23
        esowx1 napisała:

        > Tak Miriam, ja brałam: Amitryptylinę i Hydiphen.
        > Jeśli mam być szczera, to koszmarnie to wspominam. Po Amitryptylinie straciłam
        > apetyt na wszystko poza słodyczami, które wpierniczałam tonami.

        Tiaaaa... dokładnie tego mi trzeba wink
        akurat słodycze wpierniczam i bez pomocy Amitryptyliny, radzę sobie tutaj sama
        zupełnie nieźle uncertain
        Z drugiej strony - tego Mirtastadu też się panicznie bałam, do tego stopnia, że
        przez pierwszy tydzień od wykupienia go nie zażywałam, bo ludzie w necie pisali,
        że żrą po nim jak opętani i tyją po 20-30 kg. A ja nie utyłam na nim ani kg, a
        ostatnio zjechałam 4 kg.
        Ale już na przykład na Depakinie tyłam przykładnie, jak wszyscy.
        I bądź tu człeku mądry...
        • esowx1 Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 08.06.07, 17:44
          ni ma rady - trzeba na sobie wypróbować...
          każdy organizm inny...

          trzymaj się i powodzenia
          • miriam11 Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 08.06.07, 18:04
            thnx, Esowx.
            Zapodam w pn co wymyślił.
    • allan122 Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 08.06.07, 18:59
      Cześć- jeśli chodzi o starsze antydepresanty brałem je przez dłuższy czas i
      były skuteczne.Ale miały taką wadę że było sporo skutków ubocznych pamiętam że
      po anafranilu sporo przytyłem po lerivonie też,ćiągle czułem suchość w
      ustach.Biorąc te leki byłem aż za bardzo nakręcony,nie mogłem uśiedżieć w
      miejscu ćiągle coś muśiałem robić i pracowało mi śie super.Dopiero lekarz mi
      wyjaśnił że te leki podniosły mi za bardzo poziom serotoniny,i zmienił mi na
      lek z nowszej generacji stimulaton ten lek jest bardzo dobry niema takich
      skutków ubocznych nic ponim nie przytyłem i szybko stawia na nogi .Pozdrawiam.
      • miriam11 Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 08.06.07, 19:16
        Dzięki za info, Allan. Widzisz, stara prawda - każdy reaguje inaczej - ja po
        lerivonie nie tyłam w ogóle, a brałam kiedyś aż 150 mg. Stimuloton to to samo co
        Zoloft, też już przerabiałam. Odpada, już się uodporniłam. Jak pisałam -
        większość nowych leków już "zaliczyłam" - na depresje nawracające leczę się od
        przeszło 12 lat, dłuuuugo zanim ktokolwiek wpadł na pomysł, że to dwubiegunówka.
        • com_sui Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 08.06.07, 21:21
          Poczekaj sekundkę? Chodzi Ci o efekt antydepresyjny?
          Na mnie świetnie działał drogi Efectin, równie spoko jest Venlectine, też
          preparat wenlafaksyny. Jeśli nie o to idzie, to sorry. Usilnie chciałam pomóc wink
    • ditta12 Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 08.06.07, 19:08
      Bralam amitryptylinę dawno temu.Swietnie było jakbym chodziła po księżycu.Tak
      lekko.Chętnie ją teraz przyjmęwink
      • miriam11 Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 08.06.07, 19:20
        Z tego co tu piszecie to ta amitryptylina wydaje się mimo wszystko lepsza od
        anafranilu. Hm. Ja tam nic lekarzowi sugerować nie będę, no ciekawa jestem co
        powie w pn. A może po prostu zwiększy mi mirtastad do 45 mg.
        I widzę, że amitryptylina tania jak barszcz, zdaje się że w ogóle na P to za darmo.
        • miriam11 W mordę... 08.06.07, 19:22
          właśnie znalazłam to:
          wzmozony apetyt na weglowodany i slodycze po neuroleptykach i trojpirscieniowych
          antydepresantach, a nawet bulimia weglowodanowa

          to ja już przestaję się zastanawiać. Ja nie jestem psychiatrą. Niech on się martwi.
          • ditta12 Re: W mordę... 08.06.07, 19:55
            Miriam wiele bym dała za amitryptylinę dawniej saroten(saroteninawink)Ona daje
            szczEście.Ale lekarz mi nie przepisuje bo nie.Nie moge być nadszczęśliwa i
            chodzić po księzycu.Ale to nie prowadzi do manii(ja mam troche shizo)
            • miriam11 Re: W mordę... 08.06.07, 20:04
              Ditta, ale miałaś większy apetyt po tym leku? Przytyłaś? Ja się boję tego, bo
              miałam bulimię więc nie mam normalnego podejścia do kwestii wagi i tycia. Nie
              umiem sobie wytłumaczyć, że ważniejsze zdrowie niż kilka kg. Dlatego tak pytam o
              to tycie.
              • ditta12 Re: W mordę... 08.06.07, 21:53
                Nie przybyło mi na wadze a wręcz ubyło 12 kg.Czulam sie jak nowo narodzona.Jak
                chcesz koniecznie schudnać to badz ruchliwa.Krentu wentu.Tańcz ,froteruj podłogę
                bo zawsze jest brudna.Wrytm muzyki.
          • esowx1 Re: W mordę... 08.06.07, 21:08
            no proszę!
            a już myślałam, że ja jestem dziwak totalny, że mi się tak słodyczy na
            Amitryptylinie chciałowink
        • esowx1 Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 08.06.07, 21:09
          no jeśli chodzi o opinie, które ja słyszałam na temat tych dwóch leków to
          Amitryptylina zdecydowanie wygrywa
    • com_sui Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 08.06.07, 21:01
      A Mianserin ma trzy pierścienie?
      Brałam na samym początku leczenia. Za dużo z ulotki nie pamiętam, ale
      zapamiętałam, że ma mało side effect (ćwiczę ang wink)
      • esowx1 Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 08.06.07, 21:06
        mianseryna to między innymi Lerivon, czyli to nie trójpierścieniowiec
        • com_sui Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 08.06.07, 21:13

          Cztero...-na mój chłopski rozum jeszcze starsze niż trój-?
          • esowx1 Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 08.06.07, 21:22
            z tego co się orientuję, to czteropierścieniowe są nowsze od trój-
            • com_sui Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 08.06.07, 21:24
              Hę? Chyba nie...
              Efectin ma 3 pierścionki i na bank jest nowszy od babci mianseryny...
              • esowx1 Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 08.06.07, 21:25
                może i nie...
                sorki
                tak mi się jakoś zdawało
                • com_sui Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 08.06.07, 21:29
                  w porządku, nie przejmuj się
                  ja tu tylko sprzątam wink)
                  • esowx1 Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 08.06.07, 21:31
                    smile))
                    • com_sui Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 08.06.07, 21:37
                      Fajnie ma lekarz Miriam.
                      Miriam dyktuje, on pisze wink)

                      Miiiiriam, poleczysz mnie trochę?
                      (na stronie: Mi ma fajny, uzdrawiający głos. I fajnie przeklina smile)
    • esowx1 Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 08.06.07, 21:12
      Miriam, powtórzę to, co Ty cały czas powtarzasz:
      przestań się zbyt nakręcać przez pójściem do lekarza
      jak widzisz, niemal każdy reaguje inaczej
      ja już się oduczyłam czytać zbyt uważnie ulotki i muszę przyznać, że lepiej mi
      się dzięki temu żyje...
      Trzymaj się!
      Oby do poniedziałku!
      Bedzie dobrze!
      • miriam11 Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 11.06.07, 16:25
        No, byłam, zeznałam co się działo w tym miesiącu.
        Mimo, że dzisiaj czuję się w miarę OK (oprócz lęków) to ku mojemu wielkiemu
        zdumieniu usłyszałam: oddział.
        Oczywiście moja odpowiedź była standardowa: nie.
        Lekarz wyjaśnił, że depresja była zbyt silna i wahania nastroju też zbyt duże,
        że mu się to nie podoba. No ale ja się zaparłam.
        Dostałam Anafranil SR, ale to nie była moja propozycja, ja zgodnie z
        postanowieniem nic dzisiaj nie narzucałam. Zresztą ja już nie mam pomysłów na
        moje leczenie, oprócz zmiany mózgu wink
        Kurczę, boję się tego Anafranilu, zwłaszcza tycia, no ale po Mirtastadzie też
        podobno miałam się utuczyć, a tu nic. Zresztą biorę Topamax, który ładnie
        ogranicza apetyt, a jeszcze dzisiaj doktor zwiększył mi dawkę, żeby tak nie
        bujało. Proszę, trzymajcie kciuki, żeby ten Anafranil pomógł i żebym się nie upasła.
        • esowx1 Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 11.06.07, 16:33
          Miriam, jak już nie raz było mówione, jeśli o reakcje na leki chodzi to nie ma
          reguły, więc nie dowiesz się póki nie zażyjesz...
          Nie bój się tycia! Daję głowę, że skoro nie przytyłaś po Mirtastadzie (który
          nawet mnie trochę podtuczył), to i nie przytyjesz po Anafranilu (Topamax
          ogranicza apetyt, coś zwiększa i wychodzisz na prostą)
          Trzymam kciuki, że trójpierścieniowiec poprawi Ci jakość życia!
          te starej generacji antydepresanty to dobre leki - mimo wszystko - inaczej wciąż
          by ich nie stosowano. Lekarz psychiatra przychodniowy, u którego byłam ostatnio
          po recepty bo mój nie przyjmował, powiedział, że trójpierścieniowe mimo wielu
          skutków ubocznych najlepiej dźwigają z depresji, dlatego w warunkach szpitalnych
          są nieocenione.
          Bardziej toxyczne - dlatego w warunkach szpitalnych a nie ambulatoryjnych -
          dlatego pewnie lekarz sugerował Ci oddział.
          nie martwi się narazie niczym! nierz nowe leki, odetnij się na jakiś czas od
          wszelkich stron inetrnetowych nt leków, ulotek z lekarstw i wczuwaj się tylko i
          wyłącznie w swój organizm, jak on toleruje nowe lekarstwa...
          Trzymaj się! Bedzie dobrze bo musismile))
          • miriam11 Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 11.06.07, 16:42
            esowx1 napisała:

            > odetnij się na jakiś czas od
            > wszelkich stron inetrnetowych nt leków,

            ha ha, a skąd wiesz, że już siedzę i grzebię???? No dobra. Przestanę (chyba) smile

            > Trzymaj się! Bedzie dobrze bo musismile))

            Dzięki. No musi i już!
            • esowx1 Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 11.06.07, 16:45
              > ha ha, a skąd wiesz, że już siedzę i grzebię???? No dobra. Przestanę (chyba) :-
              > )

              - Kobieca intuicjasmile)

              > Dzięki. No musi i już!

              - MUSI MUSI! I NIE MA ZMIłUJ!
    • jamon-serrano Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 09.06.07, 12:29
      Miriam,ja tez bralam kilka lat temu Amitryptiline jak lezalam w szpitalu-raczej
      nie mialam wyboru,bo nie chcialam przyjmowac zadnych lekow i marzylam tylko o
      tym zeby umrzec-i dawali mi ja na sile w zastrzykach smilei o dziwo po kilku
      tygodniach stan mojego nastroju poprawil sie na tyle ze zaczelam bezproblemowo
      lykac te prochy,w kwestii objawow ubocznych to mialam suchosc w ustach i nie
      tylko,zaparcia-to mi przeszkadzalo najbardziej,i rzeczywiscie jadlam slodycze
      jak opetana bo nic innego mi nie smakowalo,przytylam troche ale po
      wyniszczajacej depresze to nawet bylo ok,poza tym rzeczywiscie poprawa nastroju
      byla zajebista smilewiec pod tym wzgledem nic zlego nie moge powiedziec,potem
      mnie przegielo w druga strone i musieli mi owa amitryptylinke odstawic
      smilepozniej bralam juz ambulatoryjnie tylko antydepresanty tzw.nowej
      generacji,ale gdybym miala takiego dola jak wtedy to sadze ze bym sie
      zdecydowala na amitryptyline raz jeszcze calusy
    • miriam11 Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 12.06.07, 07:24
      O matko. Wzięłam wieczorem pierwszą dawkę Anafranilu SR (pół tabletki tak ma być
      4 dni, potem cała). Zdrętwiała mi szczęka. Od wczoraj mam wrażenie, że boli mnie
      mózg (no nie wiem jak to określić, taki neurologiczny ból głowy), dzisiaj doszły
      do tego zawroty głowy i mdłości. Ludzie, a cóż to za paskudztwo jakoweś?
      No dobra, jak zwykle przy nowym leku daję mu tydzień. A jak to się nie zmieni,
      to hasta la vista, baby. Przecież ja się zaraz porzygam, tak mnie mdli.
      • esowx1 Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 12.06.07, 12:00
        no ja właśnie też mdłości miałam po Hydiphenie
        ból głowy
        w ogóle parszywe samopoczucie
        a najbardziej przeszkadzała mi ta dziwaczna ślepota po tym leku (zwłaszcza, że
        mój wzrok w "naturalnych warunkach" do sokolich nie należy...)

        trzymam jednak kciuki, że Ci to wszystko minie
        że będziesz bardziej rozsądna i odważna, żeby wytrzymać z tym więcej ode mniewink
        choć jak przez tydzień tak się będziesz czuć to faktycznie to chyba nie ma sensu

        pozdr
        • kmka Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 17.06.07, 08:18
          Też kiedyś brałam i na początku dzwonilam zaplakana do znajomego psyche że mam
          zapaść mózgową...dość szybko przeszło.
          Lek dla mnie skuteczny (najskuteczniekszy ze wszystkich jakie brałam) ale
          trochę po nim przytyłam więc unikam jak mogę.
          • miriam11 Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 17.06.07, 14:53
            Ale po czym, Kmka, po Anafranilu? (tak mi z drzewka wychodzi, ale się wolę upewnić).
            Mnie utycie raczej nie grozi, mam po nim absolutny i totalny jadłowstręt sad,
            coś tam wciskam w siebie "przez rozum" ale są to ilości jedzenia, rzekłabym,
            homeopatyczne....
            Objawy uboczne mi nie przechodzą, to jakaś jednak wyjątkowa trutka na szczury,
            bleeeee. Czekam do piątku i jeśli bez zmian to idę po seronil.
    • kmka Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 17.06.07, 16:50
      miriam u mnie logiki szukać to się mozna pogubić. Chodziło mi o amitryptyline
      • miriam11 Re: Trójpierścieniowce - czy stare znaczy złe? 17.06.07, 17:01
        kmka napisał:

        > miriam u mnie logiki szukać to się mozna pogubić.
        smile ale za to masz dystans do siebie, a to ładne i cenne!

        > Chodziło mi o amitryptyline

        no to uff!
        Zresztą co za różnica, i tak chyba będę musiała to paskudztwo odstawić bo
        normalnie warzywo ze mnie robi... ile można znosić słabość i mdłości!!!!! Jestem
        na skraju histerii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka