kotomysza
21.08.07, 21:25
hmmm... mam problem. poszłam w czwartek na kontrolę do lekarza.
przyznałam się, że nie biorę depakiny, bo sie źle po niej czuję.
zostałam obtańcowana i przypisał mi neurotop. biorę teraz pół
tabletki rano i pól wieczorem i mam stopniowo zwiększać dawkę.
ale... czuję się podle. mam zawroty głowy, nudności, efekt obcej
skóry, bóle głowy, problemy z koncentracją, mówieniem, równowagą. w
ulotce wyczytałam, że nie powinno się brać neurotopu, jak się bierze
tabletki antydzieciowe (lekarza nawet się nie zająknął, że nie
wolno). mówiłam lekarzowi, że wszędzie jeżdżę na rowerze i czasami
na nim wożę córę, a w ulotce napisali o zakazie jeżdżenia pojazdami
mechanicznymi - lekarz przed przypisaniem się nie zająknął o tym.
oczywiście w stanie, w którym jestem raczej bym na rower nie
wsiadła, ale do cholery, mógł mi powiedzieć. w necie znalazlam info,
że należy zrobić badania krwi i proby wątrobowe przed i w trakcie
brania neurotopu. lekarz mi nic nie powiedział, a ja w ciąży miałam
problemy z wątrobą!
jestem przerażona, bo lek biorę od soboty i z każdym dniem czuję się
gorzej. nie mam sił i chęci do życia. i kompletnie nie wiem, co mam
robić - bo w takim stanie nawet nie jestem pewna, czy paszczowo
wyjaśnię lekarzowi, o co mi chodzi. jestem też rozczarowana postawą
lekarza, który jedyne co wydusił z siebie, to informacje, że jak nie
będę brać stabilizatorów to się w szpitalu spotkamy.
a było juz tak super. mąż, rodzina i przyjaciele mówili, że już się
zachowuję tak jak kiedyś, a teraz patrzą z przerażeniem, co się
dzieje.