Dodaj do ulubionych

zagubiona...

13.09.07, 19:50
Witajcie!Pragne sie z Wami podzielic swoja historia-liczac na to ze dacie mi
jakas wskazowke,lub kopa,bo juz sama nie wiem co robic ze soba...Moje zycie to
jedna wielka trauma...
O tym ze mam CHAD dowiedzialam sie w lutym.Wtedy jeszcze naduzywalam alkoholu
a moj 17-letni syn przebywal w szpitalu z podejzeniem o CHAD.W marcu mialam
probe samobojcza-wypijajac 3 piwa najadlam sie tabletek(nie wiem
dlaczego,nigdy tego nie planowalam)Potem szpital ok 6 tygodni w tym odwyk.Dzis
wiem ze jestem alkoholiczka i nie pijac lecze sie.Lecze sie tez na CHAD i
zaburzenia osobowoscisad
Biore tegretol 2x1 i od zeszlego tygodnia bioxetin-gdyz zycie mnie nie cieszy
ale mam brac tylko pol tabletki dziennie zeby nie wywolac mani.W mani
narobilam tyle zlych rzeczy ze do dzis wlos mi sie jezy i boje sie jej
powrotu.Ale teraz ten dol...bol...nawet fizyczny...Nic kompletnie mi sie nie
chce,wykonuje tylko czynnosci ktore musze i to jak automat.Spie i
jem...Otoczenie tzn partner kompletnie mnie nie rozumie.Jestem mama 3
dzieci(17,14 i 3)Choc nie pracuje obowiazki sa,ale one mnie
przerazaja,przeraza mnie ten swiat.Wole moj idealny swiatek pod kocem w
ciszy-ale nie bardzo moge sobie pozwolic na marzenia.Kiedy najmlodsza corka
placze a placze czest wpadam w panike...Brak mi uczuc-ale tych dobrych,bo tych
zlych mam w nadmarze;-(
Prosze nie smiejcie sie z tego postu,ja naprawde czuje ze gubie sie coraz
bardziej...Napiszcie cokolwiek...
Obserwuj wątek
    • kotomysza Re: zagubiona... 13.09.07, 20:01
      czujesz się tak, jak ja zimą...
      będzie lepiej - na serio.
      • planasana Re: zagubiona... 13.09.07, 20:16
        Witaj na Forum.

        Dlaczego mielibysmy sie smiac? Przeciez cierpisz.

        Czy choc w lekarzu masz jakies wsparcie, czy mozesz mu sie swobodnie wygadac i
        czujesz sie przez niego rozumiana?

        bardzo cieplo Cie pozdrawiam, spod bezpiecznej koldry....
    • asiuniaa36 Re: zagubiona... 13.09.07, 21:37
      Dzieki!!!!
      Wiecie co?Uwielbiam Was czytac,czuje sie wtedy taka <Wasza>

      Co do lekarza.Wlasnie zmienilam.Jest to mloda psychiatra ktora zdaje sie duzo
      wiedziec o CHAD-wyrozumiala,cieprliwa i pomocna.Przedtem mialam taka co mnie
      wogole nie rozumiala...powiedziala ze juz mi nie pomoze,bo po jej lekach
      targnelam sie na zycie inie ufa...Bylam wtedy w silnej mani(tak mysle)strasznie
      rozdraznienie czulam,meka prawdziwa...Mialam tylko w niej nadzieje.Poryczalam
      sie jak glupia w gabinecie...Ale ona jak sopel lodu.
      Mam tez miec terapie z psychologiem taka i na alko i na CHAD i to za darmo!Tyle
      ze dojezdzac bede 45km...ale coz cos za cos i w koncu bede musiala z domu
      wychodzic...

      Pozdrawiam i dziekuje za to ze JESTESCIE!!!
      • miriam11 Re: zagubiona... 14.09.07, 06:37
        asiuniaa36 napisała:

        > Mam tez miec terapie z psychologiem taka i na alko i na CHAD i to za darmo!Tyle

        Cześć. Bardzo dobra rzecz ta terapia i nie zrażaj się odległością. Myślę i mam
        wielką nadzieję, że jeśli złapiesz dobry kontakt z tym psychologiem to ta
        terapia dużo Ci wyjaśni bardzo pomoże. Gdzieś czytałam - niestety teraz nie
        pamiętam gdzie, więc nie mogę podać Ci linku - że w okresie wychodzenia z
        aktywnego alkoholizmu częste jest nasilenie objawów depresyjnych, więc po prostu
        to co odczuwasz jest niejako normalne. To cena jaką płacisz,Twój organizm, a
        raczej Twój nałóg nie chce się po prostu tak łatwo poddać. W połączeniu z ChADem
        to faktycznie mieszanka nie do pozazdroszczenia, ale nie daj się. Zrobiłaś
        wielką rzecz, że się do nałogu przyznałaś, więc dziewczyno walcz o siebie.
        Podziwiam Cię, naprawdę! I trzymam kciuki za psychoterapię i za Ciebie.
    • kapuzda Re: zagubiona... 13.09.07, 22:04
      w sumie zwykła depresja smile
    • asiuniaa36 Re: zagubiona... 19.09.07, 10:57
      Wczoraj byłam u psychiatry i psychologa.Jestem pod warzeniem pełna
      wyrozumiałość,chęć pomocy ,wiedza-mogłam zapytać o wszystko.Nagle zostałam
      zrozumiana i nie wiem czy to to czy nie czasem hipo,(bo jeszcze nie umiem
      rozróżniać)ale wstąpiło we mnie życie.Chce mi sie wszystko robić,nadganiam
      zaległości,głośno słucham muzyki i tańczę...nie jem nie śpię(przynajmniej nie
      tyle co ostatnio)po prostu ciesze sie życiem.Ale jest jedno małe ale-boje sie
      mani...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka