Dodaj do ulubionych

życie osoby z ChAD

21.11.07, 22:19
jest mi albo za wesoło, albo za smutno. leki mają wcelować
w zero. od zawsze jest mi bardzo trudno. w życiu, z ludźmi.
z pracy łatwiej niż innym mi wylecieć, ludzie nie lubią smutnych,
nie zawsze też uda mi się utrzymać język za zębami i powiem,
że "król jest nagi". wtedy wylatuję.
sporo mojej agresji, której tak bardzo obawiają się zdrowi,
jest skierowanej na mnie. możliwe, że zejdę śmiercią samobójczą.
jak każdy potrzebuję akceptacji, czułości, miłości. bywa, iż
przyciagam Cię, gdy jestem w hipomanii. skrzę wtedy humorem,
jestem w bardzo dobrym nastroju. bardzo Ci się podobam. jestem
wtedy ogromnie pociągająca seksualnie. zostawisz mnie, gdy będę
mieć depresję.


Twoja autopsja...
Obserwuj wątek
    • poetkam Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 00:25
      Kiedy mi smutno, wszystko przeżywam mocniej, jestem negatywnie
      nastawiona do siebie i świata.
      Kiedy mi wesoło, jestem pozytywnie nastawiona do siebie i świata.
      Kiedy mam depresję chcę umrzeć.
      Kiedy mam hipomanię chcę żyć pełną piersią.
      Kiedy mam depresję, inaczej na mnie patrzą w pracy, w domu, pytają:
      czemu jesteś taka smutna?
      Kiedy mam hipomanię, każdy chce ze mną rozmawiać, jestem "na topie"
      wśród znajomych i w pracy.
      • asiuniaa36 Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 08:39
        Poznałam Go w hipomanii...
        Jest kiedy mam dola...
        Boje sie jak długo to zniesie...
        • 37.a Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 09:20
          Okres dzieciństwa i dorastania miałam dość traumatyczne. Wiele razy mówiłam
          sobie, że odbiję to sobie w dwójnasób (nie mając na myśli żadnych przykrości,
          które bym mogła wyrządzić Rodzicom) - tylko po prostu gdy będę dorosła, zacznę
          żyć pełną parą.
          Dopadło mnie jak miałam niecałe 20 lat. Kilkukrotnie byłam w szpitalu, lekarze
          nie dają optymistycznych rokowań. Studia musiałam rzucić, zanim je rozpoczęłam.
          Marzyłam o tym, aby wyrwać sie z domu. Włożyłam marzenia między bajki. Nadzieja
          też poszła się j**ać.
          W hipomanii przyciągam ludzi. W depresji sami mnie odpychają. Depresja ciągnie
          się już czwarty miesiąc. Przy życiu trzyma mnie tylko komp i forum.
          • 35.a Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 09:33
            troll...
            • 37.a Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 09:40
              35.a napisała:

              > troll...
              dzięki za ciepłe powitanie, diagnozę mam od ponad 3 lat i lekarz żadnego
              pastiszu nie uskutecznia.
              jeśli Cię dotknęłam swoim postem, mogę zmienić nick - a powinnam?
              • 35.a Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 09:41
                tak
                • inka.n Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 09:45
                  35.a - naprawdę nie chciałam z ciebie dworować. Mocno przepraszam

                  A forum jest przecież dla osób cierpiących na ChAD- diagnozę mam od ponad 3 lat...
                  • 35.a Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 09:46
                    nie interesuje mnie to.
                    poprosiłam o blokadę i usunięcie Twoich wpisów.
              • 35.a Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 09:42
                poprosiłam już o blokadę tego nicka
              • laminowany Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 22:50
                Przykro mi, że tak jest. proszę pamiętajcie, że jesteśmy czasem
                podenerwowani i gotowi ranić chociaż tego nie chcemy. Biorąc pod
                uwagę nasze przywary bądźmy trochę wyrozumiali dla innych.
          • 35.a Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 09:36
            a ja sobie sprawdzę IP, bo jestem ciekawa, kto włazi
            na forum dla osób chorych i strzela sobie chamski pastisz...
    • gasiennicaaa Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 14:12
      off topic: jakiś znajomy nick... (?)

      ------------
      nie wszyscy zostawiają drugą osobę z powodu depresji, trzeba mieć jedynie to
      szczęście, aby trafić na takich ludzi...
      • 35.a Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 15:22
        Adminka miriam11 uznała, że rzucam się niepotrzebnie
        i że wolno w ten sposób tworzyć nicki.
        Dzięki zatem, ja tu pisać nie chcę.
        • miriam11 Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 15:28
          Bo rzucasz się niepotrzebnie. Dziewczyna Cię przeprosiła i zmieniła nicka. A Ty
          robisz aferę, w którą w dodatku w tej chwili wciągasz mnie.
          Nie chcesz tu pisać to nie pisz, przynajmniej będzie mniej fermentu i ciągłego
          obrażania się przez Ciebie na wszystkich o wszystko. Łaski nikomu nie robisz.
          • 35.a Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 15:31
            Ferment...Prywatnie nie chcę mieć z Tobą do czynienia -
            o tym mówisz? Znów coś wyciągasz publicznie?

            Oczywiście, masz rację, łaski nikomu nie robię, dziwneż
            to miejsce, w którym nie będzie Ci jutro przeszkadzała
            miriam12 i miriam13...
            • miriam11 Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 15:43
              35.a napisała:

              > Ferment...Prywatnie nie chcę mieć z Tobą do czynienia -
              > o tym mówisz? Znów coś wyciągasz publicznie?

              To ty przed chwilą wyciągnęłaś coś publicznie, nie ja.
              I skoro nie chcesz mieć ze mną do czynienia (dzięki Bogu!) to przestań mi maile
              przysyłać, jeśli łaska. Trochę konsekwencji, kochanieńka.

              >
              > Oczywiście, masz rację, łaski nikomu nie robię, dziwneż
              > to miejsce, w którym nie będzie Ci jutro przeszkadzała
              > miriam12 i miriam13...

              Ja nie jestem taka obraźliwa jak ty. Thnx god. Z mojej strony end of topic, baw
              się w magiel sama. Wracam d pracy.
              • 35.a Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 15:47
                Magiel...
                Super.
                Ja do Ciebie maile...
                Tak, mail z pytaniem.

                Lubisz być miriam12-1000? Tak pytam.

                żenada.
          • gasiennicaaa Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 15:32
            dalej nic nie kumam ale stoję murem za Miriam!
            sorry że się wtrącam tak z d*** ale chciałam se stanąć murem za Miriambig_grin
            • gasiennicaaa Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 17:48
              aa, właśnie chyba skumałam o co chodzi (sorry ale jestem wariat i czasem
              przyczepi się coś do mnie i potem muszę nad tym myśleć natrętnie, hehe)

              już się skapnęłam kto jest kim - ej no, 35.a, spokojnie, pisz dalej, nigdzie się
              nie wybieraj
        • gasiennicaaa Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 15:30
          hmm nic nie kumam z tego, hehe, ale ok

          w każdym razie są na tym świecie ludzie, którzy nie odchodzą gdy zaczyna się
          źle, ja takich znam (inna sprawa, że wciąż żyję w strachu, że jednak odejdą i w
          jakiś sposób się tego spodziewam, no ale to na razie bardziej mój problem...)
          • 35.a Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 15:34
            gasiennicaaa, przykro mi, że można wejść, sp.... normalny
            wątek, a później być adminem i twierdzić, że wszystko gra.

            życzę Ci szczęścia. ode mnie odwracano się, gdy pokazywałam,
            że...nie jestem wiecznie zabawna.
            • gasiennicaaa Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 15:44
              uwaga: trzymam się tematu "opuszczanie w depresji" (nie wtrącam do reszty):
              ja też życzę szczęścia, porządni ludzie są, fakt, że rzadko, ale są, i oby nie
              znudziło im się być
            • czareg Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 16:59
              35.a - wracaj. Jątrz, dyskutuj, siej ferment. Za to Cię lubię i cenię. Bez
              Ciebie te forum to się stanie towarzystwem wzajemnej adoracji - słodkim do bólu.
              Staję po twojej stronie i walczyć będę o Ciebie jak o ostatnią rurkę z kremem.
              Howgh!!
              • 35.a Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 17:12
                nie piszesz poważnie...
                mimo to - dzięki wink
                • czareg Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 17:17
                  Szczerze i już, a że żartuję - hmm: robisz z igły widły. Masz prawo, ale nie
                  zgadzam sie byś znikała z forum.
    • vinci28 Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 15:48
      DLA MNIE BYLO WESOLO PRZEZ DLUGI CZAS POTEM PUSTKA GORSZA NIZ SMUTEK
      LEKI CIAGLE INNE ALE TYLKO 2 RODZAJE OBECNIE NIE PRACUJE CIEZKO JEST
      MI ZE ZWYKLYMI LUDZMI SIE POLAPAC JA SWOJ SWIAT ONI SWOJ Z LUDZMI
      TEZ JEST DZIWNIE BO UDAJA ZE MNIE ROZUMIEJA ALE WIEM ZE TAK NIE JEST
      I CZSAMI WYBUCHAM I PO PROST MOWIE JAKBYM OSZALAL ALE TAKI TO CHAD
      POKRECONY MNIE NIE AKCEPTUJA ALE MAM TO GDZIES PIEPRZE TO WOLE MIEC
      10 PRZYJACIOL PRAWDZIWYCH NIZ ZNAC 1000 PAPIERKOW UWAZAJ NA MYSLI
      SAMOBOJCZNE OD MYSLI DO CZUNOW JEST CIENKA GRANIC I WIEM CO MOWIE BO
      SAM TO PRZESZEDLEM CI CO ROZUMIEJA WALA DO MNIE NAWET W DEPRESJI
      POTARFIE SIE SMIAC W MANII JESTEM JAK MAGIK ZABAWY GADAM WYMYSLAM
      WSZYSCY SIE SMIEJA I KAZDY ZAPRASZA TAK POTRZEBUJEMY AKCEPTACJI
      MILOSCI CZULOSCI JEZELI CIE KTOS ZOSTAWI JAK BEDZIES MIALA DEPRESJE
      TO NIE JEST DLA CIEBIE MILOSC JEST NA DOBRE I ZLE I KAZDY JA KIEDYS
      ZNAJDZIE JA TEZ JEJ SZUKAM MIALEM JUZ JEDNA I MYSLAEM ZE TO TA ALE
      JAK ZWYKLE CIOS GONI CIOS ILE JESZCZE RAZY DOSTANE OD ZYCIA CZASMAI
      MYSLE ZE JESTEM ZA DOBRY ZA WRAZLIWY I PRZEZ TO MNIE WYSTAWIAJA
      WSZUSCY NA PROBE
      • poetkam Re: życie osoby z ChAD 22.11.07, 16:37
        Vinci28, pisz proszę małymi literami zgodnie z zasadami netykiety.
        35.a, bardzo Cię lubię, ale nie mogę usunąć postów 37.a. Wyznaję
        wolność wszystkich ludzi. 37.a nie naruszyła zasad netykiety, nie
        używała brzydkich, obraźliwych słów. Poza tym, zmieniła nicka i
        przeprosiła Cię. Jeśli ktoś wyraźnie chce komuś ubliżyć postem
        natychmiast post ten jest usuwany. Wiem, 35.a, że ja też teraz w
        Twoich oczach będę mniejsza, ale nie mogę postąpić inaczej.
    • maciusik Re: życie osoby z ChAD 23.11.07, 08:45
      Nic nie rozumiem,bo za krotko tu jestem,ale kino niezle...
    • maciusik Re: życie osoby z ChAD 23.11.07, 08:55
      A poza tym wracam do NIE PISANIA,bo gdyby ktos wyskoczyl od razu do mnie z
      trollem-ciezko by bylo.Nie musi byc slodko na forum,ale w miare grzecznie to
      powinno byc.Tym bardziej,ze nie jest to forum np. diabetykow,tylko ludzi
      udreczonych przez swoja psychike.Jesli ktos jest w hipo,to ten troll bedzie mu
      latal,ale jesli ktos jest w glebokim dole,to troll moze go dobic(niestety to
      prawda).Trzeba takie rzeczy brac pod uwage-moim skromnym zdaniem.
      • laminowany Re: życie osoby z ChAD 23.11.07, 09:06
        Wiesz, co Maciusik, a mnie to nikt trollem nie nazwał. Nie to żebym
        bardzo chciał. Jednak wyrażanie w sposób otwarty tego, co się czuje
        jest lepsze niż tak zwane obrabianie komuś dupy, albo złośliwe
        przycinki. Dziewczyny załatwiły sprawę, że tak powiem, po męsku. smile
        • 35.a Re: życie osoby z ChAD 23.11.07, 09:18
          Że adminki po męsku..? Mam na ten temat swoje zdanie.
          Ktoś, kto minimalnie zmienia nick osoby piszącej jest
          trollem. Wolałabym zamknąć już ten temat.

          rozwiązanie po męsku: ciacham wątki 37.a, inka.n czy jak
          jej tam pisze swój post. ale ja nie jestem facetem...
          • laminowany Re: życie osoby z ChAD 23.11.07, 13:57
            > Że adminki po męsku..?
            miałem na myśli również Ciebie, Twoje jasne wyrażone zdanie. Nie
            oceniam. Doceniam Twoją i Miriam rzeczową wymianę stanowisk.
            Ja to się kurde nawet pozłościć nie mam na kogo. Taka apatia jedna…..
    • maciusik Re: życie osoby z ChAD 23.11.07, 09:28
      Rozumiem Cie 35.a,bo sama nie chcialabym,zeby ktos byl maciusik 1.Tylko
      niepotrzebnie tak od razu sie unioslas.Nick zmieniony,przeprosiny nastapily,masz
      racje-zamknac temat i jak napisal Laminowany-po mesku-przybic piatke-tematu nie
      bylo.
      Pozdrowki.
      • cassandrax Re: życie osoby z ChAD 23.11.07, 10:10
        ...kiedy przychodzi depresja i inne bardzo złe nastroje, jestem
        niesamowicie smutna, płaczę, przychodzą wszystkie smutne
        wspomnienia, myśli, sama się izoluję od innych, milczę, nie
        jem...wewnętrznie cierpie a winę za to wszystko ponoszą moi
        bliscy...czuję się obca, inna, odepchnięta....innym razem,kiedy
        przychodzą lepsze dni potrafię atakować bez powodu, krzyczeć,
        szaleć, śmiać się ....najgorsze jednak jest to intensywne myślenie,
        doszukiwanie się "dziury w całym", ta okrutna nadwrażliwość wręcz
        przewrażliwienie....niestety u mnie takie stany występują dość
        często....czasem nawet w ciągu jednego dnia totany mix
        nastrojów...jak na karuzeli...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka