Dodaj do ulubionych

CHAD a prostytucja

24.12.07, 20:29
mój chłopak ma chad - 2 typ.
Nie wiem, czy to jest związane z tą chorobą, ale miał wiele
partnerek,obecnie również partnerów tłumacząc się, że zarabia w ten
sposób, bo mu renta nie wystarcza na życie. Ciągle ma jakieś
problemy związane z finansami - zna już chyba wszystkie instytucje
finansowe. Powiedzcie proszę, czy to ma związek z chorobą czy po
prostu jest nieodpowiedzialny? Czy chad wiąże się w jakiś sposób z
prostytucją czy to za dużo powiedziane? Namawiam go na normalną
pracę, ale chyba nic z tego nie wyjdzie
Obserwuj wątek
    • poetkam Re: CHAD a prostytucja 24.12.07, 21:08
      Czy chad wiąże się w jakiś sposób z
      > prostytucją

      Jasne, że się wiąże. Ja na przykład codziennie pracuję w bibliotece- jestem
      szarą myszką w okularach, a noc ubrana w superseksowne stringi i przezroczyste
      koszulki z biustem "C" chodzę zarabiać sporą kasę do ekskluzywnych lokali robiąc
      erotyczne masaże panom w średnim wieku, bo żona nie chce im "dawać".


      Uważam Twój post za prowokację.
      Nie będę wyjaśniać czemu, bo mi się nie chce.
      • poetkam Re: CHAD a prostytucja 24.12.07, 21:52
        Tak naprawdę piszę w swoim imieniu. Jeśli Cię uraziłam, sorry. Ale szczerze-
        nigdy nie mogłabym być z kimś kto bierze kasę za seks. Moja reakcja była
        emocjonalna, bo myślałam, że uderzasz do wszystkich chodowców, jako
        zatrudniających się prostytucją.
        Także, jeśli uraziłam, przepraszam.

        Z tym wpisem wcześniejszym, to oczywiście żart.
        • dziewczyneczka08 Re: CHAD a prostytucja 26.12.07, 22:28
          Nie, to ja przepraszam. Może źle to sformułowałam, absolutnie nie
          chciałam nikogo obrażać. Nie chciałam też insynuować, że ta choroba
          wiąże się z prostytucją. Wiem, że nie jest Wam lekko. Myślałam, że
          pomożecie mi dostrzec coś, czego ja nie widzę...
          To nie jest żadna prowokacja, to niestety samo życie.
          Po prostu ciężko mi i próbuję znależć jakieś przyczyny, które
          mogłoby doprowadzić mojego chłopaka do takiego stanu.Choroba
          przyszła mi na myśl dlatego, że w w manii mogą się zdarzać takie
          rzeczy, ale sama widzę że to absurdalne wytłumaczenie, bo on w
          depresji robi dokładnie to samo...Nie podoba mi się to, co on robi,
          ale nie chcę też go potępiać. Bo sobie nie radzi...
          Ale może źle to sformułowałam. Jeśli w czymkolwiek Cię uraziłam to
          wybacz mi, bo naprawdę zrobiłam to nieświadomie..
          • dziewczyneczka08 Re: CHAD a prostytucja 26.12.07, 22:47
            obiektywnie rzecz biorąc ja też nigdy nie wyobrażałam sobie bycia z
            gościem, który para się czymś takim...A z drugiej strony czy siebie
            też zna się w 100%? Ktoś, kto ciągle ma długi, szuka sposobów
            zdobycia szybkich pieniędzy.A to deprawuje...Z jednej strony widzę
            gościa, który robi coś, czego nawet nie chcę sobie wyobrażać. Z
            drugiej strony widzę kogoś o oczach dziecka, kogoś, kto radośnie
            przynosi mi ładnie opakowany prezent na gwiazdkę, jest delikatny,
            czuły, ponadprzeciętnie inteligentny, o szerokich zainteresowaniach
            humanistycznych (książka, film, psychologia), kto wysłucha,
            przytuli...Kogoś, kto ma ładny uśmiech... Wiem, wiem. To za mało do
            budowania czegokolwiek...Ale co z tego, że ja o tym wiem?
            • poetkam Re: CHAD a prostytucja 26.12.07, 23:20
              ...Z jednej strony widzę
              > gościa, który robi coś, czego nawet nie chcę sobie wyobrażać. Z
              > drugiej strony widzę kogoś o oczach dziecka, kogoś, kto radośnie
              > przynosi mi ładnie opakowany prezent na gwiazdkę, jest delikatny,
              > czuły, ponadprzeciętnie inteligentny, o szerokich zainteresowaniach
              > humanistycznych (książka, film, psychologia), kto wysłucha,
              > przytuli...Kogoś, kto ma ładny uśmiech...


              Jeśli prawdą jest to wszystko, co piszesz wyżej, to albo jesteś
              bardzo wrażliwą osobą, w co nie wątpię, albo również jesteś wrażliwą
              osobą, z tą różnicą, że liczysz na cudowną odmianę swojego chłopaka.
              Wygląda to trochę tak, jak u dziewczyny alkoholika, która wierzy, że
              po ślubie będzie inaczej, lepiej, bo ona go cudownie "odmieni".
              Dziewczyno! To jest trudna sprawa. Jesli chcesz z nim być, to
              zdecyduj co jest dla Ciebie ważne. Chcesz mu pomóc? Pogadaj z nim o
              wizycie u lekarza. Może razem pójdziecie? Pomyślcie o psychoterapii.

              P.S.Lolinko, ale mi numer wywinęłaś wink
        • dziewczyneczka08 Re: CHAD a prostytucja 26.12.07, 22:50
          Mój chłopak pod pewnymi względami jest wspaniałym facetemsmile
          I bardzo zagubionym...
    • czareg Re: CHAD a prostytucja 24.12.07, 21:28
      To, że ma stałe kłopoty finansowe jest charakterystyczne. W hipomanii i manii
      robi się długi żyjąc ponad stan, w depresji nie ma się sił dla pracy na spłatę
      długów.
      Ale wybór sposobu takiego zarobkowania to kwestia charakteru, nie choroby.
      Jeżeli interesuje cię życie z prostytutką, twój wybór, jeśli nie, rzuć go. Żadne
      tabletki na jego sposób na życie nie pomogą!
      • dziewczyneczka08 Re: CHAD a prostytucja 25.12.07, 09:12
        tak właśnie myślałam....W końcu mógłby w jakiś inny sposób spłacać długi, które
        zaciąga. Nigdy nie pracował w normalny sposób. Tylko czasem wydaje mi się, że on
        nie widzi problemu dotyczącego sposobu zarobkowania...A może po prostu lubi to,
        co robi...A ja żyję w iluzji, że go uratujęsmile
      • paulaa29 Re: CHAD a prostytucja 26.12.07, 11:32
        Myślę dokładnie tak samo.
    • poetkam Re: CHAD a prostytucja 25.12.07, 01:16
      A w ogóle chcesz z nim być? Mimo tego, co on robi? Rozmawiałaś z nim
      na ten temat? Czy względem Ciebie jest szczery? Sam powiedział Ci o
      swoim zajęciu? Odpowiada Ci ono?
      Nie wiem , czy jest odpowiedzialny ,ale wszystkiego tłumaczyć
      chorobą nie można. Jeśli kochasz go na tyle , aby z nim być, musicie
      być względem siebie szczerzy.
      • dziewczyneczka08 Re: CHAD a prostytucja 25.12.07, 09:05
        tak, powiedział mi o tym. Nie chcę z nim być, jeśli z tym nie skończy. Mam
        wątpliwości. Nie wiem, dlaczego z nim jestem, parę razy chciałam odejść, ale
        jednak wracałam. Mimo tego, co robi, jest w nim coś miłego.
        Rozmawiałam z nim na trudne tematy, on zna moje zdanie na ten temat, ale
        tłumaczy się tymi nieszczęsnymi długami, choć czasem mam wrażenie, że po prostu
        lubi łatwy pieniądz.
        Może spotykamy się ze sobą, bo oboje jesteśmy bardzo samotni..
        • asiuniaa36 Re: CHAD a prostytucja 25.12.07, 09:49
          O Boze! Robilas test na HIV? Czy ten chlopak,bierze leki?
          • dziewczyneczka08 Re: CHAD a prostytucja 25.12.07, 18:44
            Jestem zdrowa, on też jest (póki co)
            Nie bierze leków. Ma przepisane, ale leczy się zażywając kwasy tłuszczowe
            omega-3, które działają podobno jak stabilizatory. Namawiam go na solidniejsze
            leczenie, ale bez rezultatu.Twierdzi, że źle się czuje po lekach. Nie chce brać
            neuroleptyków, które otępiają.. Kiedyś chodził na terapię, ale źle się po niej
            poczuł.
            Wiem, wiem, najlepiej byłoby dać sobie spokój z tym związkiem. Może uda mi się
            do tego dojrzeć. Z drugiej strony byłoby mi smutno bez niego. Coś ten związek
            wnosi w moje życie - oprócz mnóstwa problemówsmileCzasem wydaje mi się, że go
            uratuję, wyciągnę z tego bagna, w którym tkwi, ale to raczej nierealne. Im
            bardziej się oddala, tym bardziej się o niego martwię, nie wiem, co się z nim
            stanie, kiedy ja odejdę. Może to jest chore podejście, ale na razie nie potrafię
            się z tym uporać.
            • asiuniaa36 Re: CHAD a prostytucja 25.12.07, 21:19
              Mam nadzieje,ze Jestescie po testach-skoro piszesz,ze Jestescie zdrowi...
              Bez leczenia...bez lekow...ja sobie nie wyobrazam.Jest ciezko z lekami,a bez
              nich-nie wiem,ja nie dalabym rady.
              Nie zazdroszcze Ci tej sytuacji.Powiem moze tyle,ze ja jeszcze nie dawno nie
              bylam super,ale moj przyjaciel uwierzyl we mnie.Wierzyl kiedy ja jeszcze nie
              wierzylam.Wierzy po dzis dzien.
              Jestem alkoholiczka,nie pije,lecze sie.On jest przy mnie,trwa,wspiera.Jego
              milosc,cierpliwosc i zainteresowanie moim leczeniem,dodaje mi sil.Jestem nieraz
              bardzo niedobra dla Niego,ale Jego to nie zraza.
              Mysle,ze Twoj przyjaciel potrzebuje tez takiego kogos.Ale ja sama nie wiem czy
              dalabym rade...Ach...
              • dziewczyneczka08 Re: CHAD a prostytucja 26.12.07, 06:30
                To dobrze, że masz takiego przyjaciela obok siebie...To jest bardzo
                ważne. Musisz walczyć o siebie, o Was. Cały czas iść do przodu,
                nawet, jeśli coś się nie uda, próbować do skutku...
                Tobie się uda.
                Nie wiem, może mój chłopak również potrzebuje takiego wsparcia, ale
                nasz związek nie ma zbyt dużych szans. Różnica jest taka, że Ty
                zaczęłaś coś robić, bo chciałaś zmienić sytuację, która Cię
                niszczyła. Mój chłopak nie robi ze sobą kompletnie nic. Czasem
                myślę, że może mu odpowiada taka sytuacja...Z bólem muszę przyznać,
                że najlepsze, co mogłabym zrobić, to odejść - aby nie zniszczyć
                siebie, aby nie mieć stresów związanych z potencjalnymi
                chorobami,aby nie dołować się jego ciągłymi zdradami - bo to są
                zdrady, nawet jeśli twierdzi, że to tylko praca - aby zacząć w końcu
                normalne życie...Ja też nie mam już siły. Bo daję coś z siebie, nie
                otrzymując nic w zamian.
                Potrzebuję siły, aby odejść.
                Ty potrzebujesz siły, aby być z tym wspaniałym człowiekiem, który
                jest przy Tobie. Życzę Wam szczęścia...
                • maciusiko Re: CHAD a prostytucja 26.12.07, 06:34
                  Nie ma sposobu,by go namowic na przyjmowanie lekow?
                  • dziewczyneczka08 Re: CHAD a prostytucja 26.12.07, 10:38
                    Nie wiem...Może jest jakiś sposób, w każdym razie mnie się to nie
                    udałosad Nie mam klucza do tego człowieka, który niszczy sobie życie.
                    Myślisz, że leki rozwiązałyby problem prostytucji?
                    • poetkam Re: CHAD a prostytucja 26.12.07, 11:09
                      > Myślisz, że leki rozwiązałyby problem prostytucji?

                      Nie wiem, czy same leki coś by zdziałały, ale na pewno w połączeniu
                      z konkretną psychoterapią tak. Do tego jeszcze Twoja miłość i
                      obecność - gotowa mieszanka do leczenia Twojego chłopaka. Tylko
                      pytanie: czy on tego chce? Pogadaj z nim szczerze. Szczerość to
                      podstawa związku.
            • paulaa29 Re: CHAD a prostytucja 26.12.07, 11:31
              Ja też nie chcę brać neuroleptyków - brałam przez jakiś czas i
              czułam się okropnie - otępiała umysłowo i ruchowo, prawie jak
              warzywko; tak więc w tej kwestii dobrze rozumiem Twojego chłopaka.
              Nie wiem, może miałam źle dobrane leki ale cały czas upieram się że
              nie będę ch brać mimo że paru lekarzy chciało mi je włączyć do
              leczenia. Moj obecny lekarz zna moje podejście i obecnie biorę tylko
              Lit który nie otępia! Naprawdę. Zachowuję się normalnie, normalnie
              myślę, pracuję. Tak samo nie otępiają Tegretol i Depakine, za to
              stabilizują nastrój. Powiedz o tym swojemu chłopakowi.
    • maksymow Re: CHAD a prostytucja 26.12.07, 18:44
      Odwróć temat i wyobrażaj sobie dziewczynę z CHADEM. Nie ważne jak to nazwać ale
      dziewczyna w hipomanii ze skłonnościami erotycznymi zalicza wielu partnerów
      tylko na sex.Co czuje jej mąż i jak cierpi jeśli rozumie chorobę. Tak jak
      hazard, jak alkoholizm tak i inne zachowana w dwu biegunówce są dopuszczalne i
      nic na to nie poradzimy.
      • asiuniaa36 Re: CHAD a prostytucja 26.12.07, 22:18
        Sory,ale ja nie zaliczam-czuje sie zniesmaczona :\
      • dziewczyneczka08 Re: CHAD a prostytucja 26.12.07, 22:48
        Myślisz, że nic się nie da zrobić?...
        • lolinka2 Re: CHAD a prostytucja 26.12.07, 23:33
          gdyby to była kobieta, nikt by się nie cykał i nazwał rzecz po imieniu: kur**.
          Czemuż nie zrobić tego w przypadku mężczyzny??

          Zrobić się da - albo on się przestaje puszczać (czyli traci wymierne korzyści
          ekonomiczne oraz frajdę, bo nikt mi nie wmówi że chłop daje się bzykać
          wszystkiemu co się rusza i nie bawi go to), albo ty go rzucasz. Plus obowiązkowo
          on się leczy, jeśli masz zostać.

          Oczywiście możesz też zostać, jeśli lubisz cierpieć... ale to też pod leczenie
          podchodzi.

          IMHO stanowczość, konsekwencja albo zdziałają cuda albo pokażą ponad wszelką
          wątpliwość że facet jest ostatni patałach.
          • maciusiko Lolinko 27.12.07, 05:32
            Pod leczenie podchodzi wiele...
          • matrioszka42 Re: CHAD a prostytucja 27.12.07, 11:43
            Pamiętam jak na studiach miałam praktyki w domach poprawczych.
            Zawsze mówiono nam, że z chłopakami jest łatwiej bo zawsze można im
            zaproponować zawód o porównywalnych zarobkach, ale co zrobić z
            dziewczyną, która zaczęła zarobiać na ulicy? Niewiele.
            Powiedział Ci jak zarabia na życie i spłatę długów. Mam nadzieję, że
            korzystacie z prezerwatyw i regularnie się badacie.
            Nie wiem jakie on ma wykształcenie, ale i tak sądzę, że znalezienie
            pracy o porównywalnych zarobkach nie będzie łatwe. Musicie oboje
            zdecydować co jest dla Was ważniejsze.
            Leczenie jest niezbędne. Myślę, że dobrze dobrane leki naprawdę
            pomogą.
            Ciekawe jak On radzi sobie z seksem w depresji...
            • maciusiko Re: CHAD a prostytucja 27.12.07, 11:52
              Mysle,ze on caly czas jest w manii.
              • dziewczyneczka08 Re: CHAD a prostytucja 27.12.07, 15:59
                czasem też mam takie wrażenie, ale to przecież niemożliwesmile
            • dziewczyneczka08 Re: CHAD a prostytucja 27.12.07, 16:12
              nie wiem, jak sobie radzi. Pewnie jakimiś środkami pobudzającymi..Nie wiem też,
              dlaczego wszedł w takie bagno - nie wydaje mi się, żeby to było przez CHAD.
              Wiem, że w manii tak może być, ale on nie robi tego nieświadomie - jak ma dołek,
              też przecież musi "zarabiać". Ja też nie wiem o nim wszystkiego, bo wiedzę o
              sobie odpowiednio mi dawkuje. Przecież jakbym na początku wiedziała, jak to
              wygląda, uciekłabym gdzie pieprz rośnie. A z upływem czasu się przywiązałam...Po
              roku znajomości przyznał się do CHAD. Po kolejnych 6 miesiącach dowiedziałam się
              o prostytucji, o której opowiadał w czasie przeszłym. Dopiero ciągnąc go za
              język dowiedziałam się (o wiele później), że z tym nie skończył. Nie wiem,
              dlaczego wtedy nie odeszłam...Widocznie zbyt mocno weszłam w ten związek,
              związek, który mnie rani..Do końca nie wiem, kim on jest. Czy kimś, kogo życie
              przerosło, czy zwykłym kłamcą i draniem. Jestem zaangażowana w ten układ, ale
              mam bardzo mieszane uczucia.
    • dziewczyneczka08 Re: CHAD a prostytucja 27.12.07, 16:17
      Do kogo można pójść z taką sprawą? Są instytucje, psychoterapeuci
      wyspecjalizowani w CHAD? Ktoś, kto go zrozumie, pomoże, doradzi, dobierze leki?
      Gdzie tego szukać w Krakowie?
      Ja chyba też się kwalifikuję...
      • dziewczyneczka08 Re: CHAD a prostytucja 27.12.07, 16:18
        nie mam CHAD, ale na pewno jestem współuzależnionasad
        • poetkam Re: CHAD a prostytucja 27.12.07, 17:05

          > nie mam CHAD, ale na pewno jestem współuzależnionasad

          Jesteś, na to wygląda. Spróbuj poszukać psychoterapeuty w pierwszej
          kolejności dla siebie. A później ocenisz sytuację bardziej
          obiektywnie. Wejdź do wątku superlekarz-superterapeuta. Poproś może
          tam o namiary kogoś dobrego z Twojego miasta?
          Póki co, trzymaj się.
          POślij może swojego chłopaka na to forum? Jeśli chcesz.
          • dziewczyneczka08 Re: CHAD a prostytucja 27.12.07, 23:45
            Dziękuję za wsparcie. Tak jakoś ładnie, ciepło to napisałaś...Staram się ogarnąć
            to wszystko, ale czasem coś gdzieś w środku pęka i nie daję radysad Z nikim nie
            porozmawiam w realu o moich problemach, bo ludzie naklejają etykietki i nikt nie
            zrozumiałby tego, że można dobrowolnie żyć z prostytutką. Obawiam się też, że to
            jest ślepy zaułek, ten związek powoduje u mnie duży dyskomfort, rozdrażnienie i
            bardzo wiele rozczarowań. CHAD powoduje u mojego chłopaka dużą niestabilność
            emocjonalną, co utrudnia rozmowy na tzw. trudne tematy. Albo daje mu pretekst,
            bo nie chce się zmienić...Nie chce brać leków...Tak, ciągle głupio wierzę w
            zmianę, jak żona alkoholika. Ale doszłam do takiego momentu, że nie wiem, co z
            tym wszystkim zrobić. Nie mam siły dalej ciągnąć tego związku i nie mam siły
            odejść. Masz rację z tym, że powinnam wyprostować najpierw siebie...Poszukać
            pomocy...(Nie wiem, czy on chciałby poczytać, wypowiedzieć się na forum, ale
            powiem mu)
            • asiuniaa36 Re: CHAD a prostytucja 28.12.07, 10:12
              Widac cechy uzaleznienia.Poetkam dobrze Ci radzi-najpierw TY,odnajdz sama siebie
              w tym wszystkim i zapytaj-czy JA tego chce?Czy chce takiego zycia?
              Cuda sie zdarzaja,ale trzeba im troszke dopomoc.Trzymam za WAS kciuki.
              • dziewczyneczka08 Re: CHAD a prostytucja 28.12.07, 14:06
                Dzięki,
                Spróbuję się jakoś pozbierać w tym wszystkim
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka