05.01.08, 07:06
Słuchajcie jak się od rana na maksa wkurwiłam, bo inaczej tego nazwać nie
można! Na lokalnej stronie wrocławskiej GW artykuł o niedofinansowaniu
szpitali psychiatrycznych opatrzono jakże taktowną fotką: zakratowane okno z
kłódką. Nosz k..wa jego mać, nie ma to jak powielać stereotypy o "oddziałach
bez klamek" itp!!!
A ciekawe czy debilna redaktorzyna widziała np. wrocławską klinikę na Weigla -
tam nie ma krat w oknach. No ale najłatwiej polecieć stereotypem.
Cholera, normalnie bym łeb ukręciła tej idiotce! Jestem wściekła jk nie wiem
co, no ludzie trzymajta mnie bo mnie zaraz rozniesie i trzeba mnie będzie
zamknąć tam gdzie się zamyka tych "groźnych waryjatów". CHOLERA JASNA!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • asiuniaa36 Re: WKURW 05.01.08, 10:22
      Jestem dzis wkurwiona od rana wiedc daj mi ta pania redaktor rozprawie sie z nia...
      Tak samo postrzega sie alkoholikow-jako zuli z rynsztoka,z czerwonym nochem...A
      prawda jest zgola odmienna.
      Choroba nie wybiera,nie patrzy na status,wiek,wyksztalcenie...
      Ale komu sie chce przyjzec jak jest naprawde?Pani redaktor ma zapewne poukladane
      zycie,nie wie co to tabletka nasenna czy kieliszek wina...Ona jest
      czysta,ponadtym...Nie ma miejsca dla niej na refleksje.Zal jej natomiast
      niedofinansowanej swirlandii...Schematy...
      • beatrix-kiddo Re: WKURW 05.01.08, 12:13
        Tu masz link do artykułu:
        miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4811610.html
        możesz skomentować odpowiednio, ja już skomentowałam.
    • maciusiko Re: WKURW 05.01.08, 11:05
      Chcialam wytlumaczyc redaktorke,ale sil umyslowych brak.Ide do wyrka.Pozdrowki
      dla wszystkich smile
    • 35.a Re: WKURW 05.01.08, 11:39
      zasłyszane, często słuszne:
      "jeśli dziewczyna nie wie, kim chce być - zostaje dziennikarką",
      cudzysłów by się przydał. i jeszcze: patrz pobłażliwie na umysłowość
      innych, zaiste człowiekowi wtedy lżej.
      • beatrix-kiddo Re: WKURW 05.01.08, 12:15
        35.a napisała:

        > patrz pobłażliwie na umysłowość
        > innych, zaiste człowiekowi wtedy lżej.

        Będę wobec tej pani redaktor złośliwa i powiem, że nie mogę popatrzeć
        pobłażliwie na coś, co nie istnieje. WRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR
        • eko_logiczna Re: WKURW 05.01.08, 12:44
          autorka tekstu jest niewinna. to sekretarz redakcji, albo redaktor
          prowadzacy dobiera zdjecia. ponura fotka nie musi Ci sie podobac,
          ale podejrzewam, ze tak wygladaja okna wielu prowincjonalnych
          psychiatrykow sad
          • czareg Re: WKURW 05.01.08, 13:01
            Osobiscie bym stawiał na jakiś posterunek policji. Jeszcze 7 lat temu tak zabezpieczone były okna na dzielnicowym na Ursynowie.
            • beatrix-kiddo Re: WKURW 05.01.08, 19:38
              Czareg, widziałeś jaki debil się tam wpisał? Zaraz mu wp.. jeśli mi nie
              przejdzie nakręcenie
              • czareg Re: WKURW 05.01.08, 20:26
                Odpuść mu, paru aresztantów/więźniów w szpitalu poznałem, rzeczywiście traktowali normalny psychiatryk jak sanatorium, a ci co byli na oddziałach więziennych, woleli wrócić za normalne kraty niż do niego.
                Może to kolejny cwaniak, który myślał, ze na wariata wymiga się od odpowiedzialności karnej, i pewnie straszliwie się zawiódł.
    • vinci28 Re: WKURW 05.01.08, 14:46
      ja lezalem w szpitalu z oknami w kratach i klodkami wszedzie tylko
      na dwie godziny je otwierali bo mozna sie bylo w lato podusic ale
      ordynatorka oddzialu jest do zrozumienia ,kilka lat temu nie bylo
      krat i kilku pacjentow wyjebalo przez okno ,przezyli ale ona
      odpowiedzialna za bezpieczenstwo dostala po dupie od wszystkich i to
      bardzo wiec mozna to zrozumiec ja bylem w wegorzewie spokojnie to
      ludzie sa do dupy gazetki szukaja nowpsci i robia z nas psycholow
      jebac to nie przej muj sie tym gownem vinci
      • czareg Re: WKURW 05.01.08, 20:30
        Zawsze są kraty w oknach lub okna są plastikowe (lepsze wyjście). Ale zawsze jest możliwość otwarcia okna (przy kratach), albo przynajmniej otwarcia lufcika. Ale każdy ordynator któremu cokolwiek zależy na pacjeńcie dba, by kłodki i zabezpieczenia jak najmniej rzucały się w oczy.
        Podkreślanie stanu ograniczenia swobody nie służy terapii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka