Dodaj do ulubionych

Myśli samobójcze

13.01.08, 18:07
Zasadniczo nie mam już depresji. Funkcjonuję dość dobrze, zajmuję się
dzieciakami, planuję na dniach powrót do pracy. Tylko czasem mnie nachodzi...
Kiedy nie potrafimy się dogadać z mężem, kiedy mi nie idzie z dziećmi, gdy
jest problem, z którym nie potrafię się zmierzyć - uciekam wtedy w myśli
samobójcze. Szczegółów nie podam, żeby nie siać tutaj dekadencji, nie to jest
moim zamiarem.
To tak jakby umysł przyzwyczaił się, żeby na trudności reagować myślami o
samounicestwieniu, zamiast szukać konstruktywnych rozwiązań...
Czy to jest objaw, o którym należy powiedzieć lekarzowi?
Czy raczej nie zawracać mu takimi głupotami głowy?
Czy ktoś z Was też tak ma?

Pozdrawiam,
Dorota.
Obserwuj wątek
    • czareg Re: Myśli samobójcze 13.01.08, 18:46
      Do myśli samobójczych można się przyzwyczaić, po paru razach przestają być tabu.
      W sytuacji stresowej pojawiają się, bo paradoksalnie niosą ulgę. Najpierw
      myślisz o samobójstwie, potem zaczynasz rozważać znów swój problem, i on wydaje
      się jakoś tak mniej ważny (a jaki problem przy samobójstwie jest ważny?). Mniej
      cię on denerwuje, mniej stresuje. Odczuwasz, nawet jeżeli nieświadomie, ulgę.
      Możesz z dystansem oceniać sytuację. Skoncentrować na rozwiązaniu problemu. Tak
      przynajmniej swoje tłumaczyłem. Przestałem się swoimi przejmować, i zniknęły.
      Lekarzowi o nich nie wspominałem, ale jeżeli cię one niepokoją, to może warto.
    • lolinka2 Re: Myśli samobójcze 13.01.08, 20:00
      patologia zapewne, myślę że warto pogadać z lekarzem.
      BTW ja tak mam, IMHO podlega nie tyle pod prochy co pod psychoterapię... jesteś
      DDA bądź DDD??
      • dr.zabbon Re: Myśli samobójcze 13.01.08, 20:30
        Nie jestem DDA ani też nie DDD, choć pewne sprawy nie były mojej rodzinie
        całkiem ok. Trochę ciemna jestem i nie rozumiem skrótów: BTW i IMHO. Oświecisz?
        • i_am_the_army Re: Myśli samobójcze 13.01.08, 20:48
          nie jesteś ciemna
          A więc BTW - by the way
          IMHO - in my humble opinion
          smile
        • czareg Re: Myśli samobójcze 13.01.08, 21:32
          Nie przejmuj się, ja też tych skrótów nie łapię.
          Q.E.D.
          • cassandrax Re: Myśli samobójcze 13.01.08, 23:38
            Myśli samobójcze, czy to to samo co samobójcze próby, tak całkiem
            nieudane, ktoś nade mną czuwał, ktoś tak bardzo chciał,żebym wciąż
            tu była, kochała, płakała, istniała jako byt, jako ktoś....więc
            jestem...lecz bardzo często myśli powracają....czasem tak ciężko
            jest stłumić gonitwę myśli w głowie....
    • poetkam Re: Myśli samobójcze 14.01.08, 01:00
      > Czy ktoś z Was też tak ma?
      >

      Zasadniczo mnie też się zdarzają i to prawdę mówiąc dość często. Ale
      ja to chyba jakaś nienormalna jestem....Ubzdurałam sobie, że że
      wszyscy romantyczni kochankowie, oraz w ogóle romantycy, czy poeci o
      poplątanych duszach kończą w ten sposób. Mnie się to podoba, czy co?
      Cholera mnie wie...

      Może faktycznie poradź się lekarza? Ja jutro mam wizytę, coś tam
      bąknę na ten temat też.
      • dr.zabbon Re: Myśli samobójcze 14.01.08, 19:34
        Magda, nie zagalopowujesz się zanadto w budowaniu swojego artystycznego
        wizerunku? Ja wiele rozumiem, ale żeby dla sztuki posuwać się aż do myśli
        samobójczych?

        Pozdrawiam
    • vinci28 Re: Myśli samobójcze 14.01.08, 19:58
      mam to od dzicinstwa od lat ,lekarz wie o tym ,ja do tego sie
      przyzwyczailem ,w papierach za szpitala pisze nachodzoce mysli
      samobojcze zagrazajace zyciu w fazie depresyjnej ,a w manii mam ich
      wiecej i tak ale w tej fazie jest to dla mnie normalka i wtedy
      zartuje ze smierci ,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka