Dodaj do ulubionych

takietamnic

30.01.08, 00:43
A tak sobie popiszę...
Wiecie co? Armia gąsienic zaczyna dochodzić do wniosku, że to kurde wszystko
kwestia podejścia... Bo wiecie co? Moje największe problemy zaczęły się w
momencie, gdy zaczęłam się bać tego, co mam w głowie, podczas gdy - jak sięgam
pamięcią - w tej głowie zawsze miałam niezłe g**no. Ale póki się go nie bałam,
to miałam w miarę ok. Zaczęłam się bać, zaczął się cały horror... Tak się
chciałam podzielić strzępkami moich myśli, bo siedzę sama, mam atak paniki,
niedługo wybije pierwsza w nocy...
Leki na mnie nie działają, jedynie lit mi nie szkodzi, nie pogłębia stanów
lękowych - cała reszta, nawet te przeciwlękowe, sprawiają, że lęk jeszcze
większy. Czy ktoś potrafi mi to wytłumaczyć?? Bo ja znajduję tylko jedno
rozwiązanie - może tu bardziej niż neuroprzekaźniki winna jest ta
psychologiczna strona problemów... a może chciałabym by tak było... Pewnie
jest i tak i tak....
OK już kończę, sorry za ten łańcuszek pierdół... Jak skończę się zatapiać w
przepięknym głosie pani z Blonde Redhead obejrzę sobie na ukojenie Fingersmith
i może usnę około 5 rano jak zwykle...
Słodkich snów
Obserwuj wątek
    • i_am_the_army Re: takietamnic 30.01.08, 00:56
      PS. Ładna jestem:
      www.obiektywni.pl/upload/real/9/43218_793179.jpg?
      smile
      • i_am_the_army Re: takietamnic 30.01.08, 00:59
        uj, miał być link bez pytajnika:
        www.obiektywni.pl/upload/real/9/43218_793179.jpg
        uważam nieskromnie, że jestem cudnabig_grin
        • o-solitude Re: takietamnic 30.01.08, 01:00
          jesteś cudna!!!!! smile))))
    • o-solitude Re: takietamnic 30.01.08, 00:59
      Gąsiennico droga, nie wiem jak Cię pocieszyć... ja mam dokładnie odwrotnie -
      późnym wieczorem poprawia mi się samopoczucie (tzn. dochodzi do przyzwoitego
      poziomu oscylującego wokół 0). a rano i przez większość dnia - mówiąc prosto i
      prostacko - chcę umrzeć. i tak w kółko od kilku miesięcy, zwariować można.
      i też coraz bardziej się zastanawiam, czy u mnie te stany (ostatnio zdecydowanie
      bardziej depresyjne niż lękowe) nie są przypadkiem całkowicie reaktywne vel
      psychogenne. w końcu przecież żrę antydepresant, powinien działać..

      powiedziałabym Ci: nie bój się lęku, bo to jeszcze bardziej ten lęk nakręca.
      najlepiej robić coś co odwraca uwagę od takich stanów. ale z drugiej strony: do
      cholery, jak długo można poświęcać większość swojego wysiłku na odwracanie uwagi
      od lęku czy depresji??
      • i_am_the_army Re: takietamnic 30.01.08, 01:06
        Dziękuję za milutką odpowiedź wink
        Tak, i tak źle, i tak niedobrze... Bo ani odwracać uwagi w nieskończoność nie
        można, ani się nakręcać. Ja robię jedno i drugie - jedno na jedną nogę, drugie
        na drugą i tak bez końca tongue_out
        Właśnie się nakręcam myśleniem o tym wszystkim próbując jednocześnie zatonąć w
        tym przecudnym głosie wokalistki BR, hehe.........
        ja już nic nie wiem, no nie wiem, cholera jasna......
        Eh, popatrzę se jeszcze na swe wspaniałe gąsienicze oblicze i zapuszczę film.....
        Damy radę, ja to mówię! big_grin

        PS. Ale jestem tym wszystkim już k**wa taka zmęczona, że świat nie widział
        • kajka68 Re: takietamnic 30.01.08, 07:01
          Ślicznosci...leki ponoć znikają switem...wiec życie skowronka czy sowy?
          • i_am_the_army Re: takietamnic 30.01.08, 11:04
            ja zdecydowanie sowa, choć i cechy skowronka posiadam takie, że lęki faktycznie
            słabną (choć nie znikają) wraz z porankiem...
            jednym słowem - porąbana jestem we wszystkim do kwadratu wink
      • beatrix-kiddo Re: takietamnic 30.01.08, 07:26
        Ja tylko mogę napisać, że serdecznie współczuję Wam, dziewczyny, bo jak sobie
        swoje stany lękowe z przełomu grudnia i stycznia przypomnę, to jeszcze teraz mam
        ochotę się zabić. Najgorszemu wrogowi nie życzę. I nawet cholera nie wiem, jak
        Was pocieszyć... Że to kiedyś minie? A jeśli nie minie (przepraszam, nastrój mam
        podły).
        To zamiast pocieszać, łączę się w bólu i tyle. Niewiele to Wam pewnie pomoże,
        jak napiszę, że też wiem co to taki koszmarny lęk... ale nie jesteście same, o
        ile to może być jakimkolwiek pocieszeniem.
        Mimo wszystko miłego dnia, wszystkim - i Wam i sobie życzę. Szlag by te lęki trafił.
        • i_am_the_army Re: takietamnic 30.01.08, 11:03
          dzięki smile
          • poetkam Re: takietamnic 30.01.08, 11:26
            Kochana moja, jak Ci, lepiej?
            Ja wczoraj poszłam spać...Uwaga: 23.00! ?? Wstałam przed siódmą i
            jeszcze nie mogę się dobudzić...
            Posyłam Ci multum promyczków słoneczkowych, u nas tych akurat dziś
            pod dostatkiem!
            • i_am_the_army Re: takietamnic 30.01.08, 11:39
              U mnie też dziś słoneczniesmile
              Ciężko mi odpowiedzieć na pytanie, czy mi lepiej, bom dziś po godzinie snu i
              jeszcze swoich oczu szukam wink
              Drgawki mam.
              • maciusiko Re: takietamnic 30.01.08, 11:53
                Ty nie drgawkuj,tylko zajrzyj na poczte smile))
                • i_am_the_army Re: takietamnic 30.01.08, 12:19
                  OKi, nie będę drgawkować tongue_out
                  A zajrzałam zajrzałam i właśnie tu produkuję odpowiedzi big_grin big_grin
                  więc Ty też zajrzyj za jakieś kilka chwil, co ja Ci tam naprodukowałam big_grin
              • poetkam Re: takietamnic 30.01.08, 12:01
                Aniołku Ty mój! Ty mnie wysyłasz do snu zawsze. To teraz ja Cię !
                Dzieci Ci nie marudzą, spać!
                A te drgawki? Może po odstawieniu zalasty? Jak nie przejdą, dzwoń do
                lekarki!
                • i_am_the_army Re: takietamnic 30.01.08, 12:10
                  <buziak>
                  spać bym chciała ale nie mogę tongue_out
                  A te drgawki to u mnie normalka. Na pewno to nie przez odstawienie Zalasty, bo
                  odstawiałam stopniowo. Zresztą, jak już napisałam, drgawki to normalka u mnie.
                  Uspokajam się w rytm cudnego "Six Seven Times" - masz to na poczcie, wczoraj m.
                  in. wysłałam big_grin
                  • i_am_the_army Re: :-D 30.01.08, 13:36
                    A propo "six seven times" (dla tych, którzy nie mają problemów ze zbyt wolnym
                    łączem - bo ja mam niestety):
                    www.youtube.com/watch?v=fcS0ZGtT5zw
                    close ur eyes and relax wink



                    big_grin big_grin
      • lolinka2 Re: takietamnic 01.02.08, 23:01
        ja mam dokładnie odwrotnie -
        > późnym wieczorem poprawia mi się samopoczucie (tzn. dochodzi do przyzwoitego
        > poziomu oscylującego wokół 0). a rano i przez większość dnia - mówiąc prosto i
        > prostacko - chcę umrzeć. i tak w kółko


        ty... ale jaja... ja mam ostatnio identycznie, wieczorem mi się podnosi nastrój
        a do 15 z łóżka nie wychodzę na ogół... dół i lęki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka