Dodaj do ulubionych

Treści lęków.

16.03.08, 13:32
Lęk wolnopłynący na ogół nie ma sprecyzowanego tematu, ale jednak
jest coś co jak refren powtarza się w Waszych myślach (to plugawe
ruminacje). U mnie to wypadek lub choroba mojej rodziny, na końcu
moja jakaś nowa choroba np.rak. Niebezpieczeństwa w mojej wyobraźni
czyhają na każdym kroku. Gdy wyprawiam męża i dziecko samochodem to
żegnam się z mini starannie jakbym miała ich już nie zobaczyć ( za
każdym razem).
Obserwuj wątek
    • beatrix-kiddo Re: Treści lęków. 16.03.08, 14:38
      ja mam dwa rodzaje lęków. Jeden to taki lęk uogólniony czyli boję się bo się
      boję i tyle. A drugi konkretny - że sobie z niczym nie poradzę. Ani z pracą, ani
      z życiem.
      • obecna57 Re: Treści lęków. 16.03.08, 15:34
        Też nieźle, nie ma co.sad((
    • meow_meow1 Re: Treści lęków. 16.03.08, 16:45
      że stracę źródło utrzymania, wyląduję na dnie, opuszczą mnie ludzie, że moi
      rodzice zachorują i sobie z tym nie poradzę, ale największy to ten, że do końca
      życia będę czuł się nieszczęśliwy i niespełniony, że nie odnajdę sensu (albo
      radości) życia, że każdy dzień będzie naznaczony goryczą, że postradam zmysły
    • 35.a Re: Treści lęków. 16.03.08, 16:58
      - że już nikt mnie nie pokocha (najczęstszy)
      - jak ktoś za długo się przygląda (fobiczny)
      - że nie dam sobie rady finansowo (?)
    • poetkam Re: Treści lęków. 16.03.08, 17:27
      -Jaka będzie przyszłość moja, mojego dziecka-chodzi o byt finansowy
      -czy nie zagłuszą mnie wyrzuty sumienia, kiedy zostawię męża
      -czy mąż da sobie radę sam beze mnie
      -czy moje problemy nie pchną mnie w stronę samobójstwa
      ....................................................
      • asiuniaa36 Re: Treści lęków. 17.03.08, 08:02
        Zwyczajnych zadan,opuszczenia,samotnosci,chorob,biedy...
        A teraz,ze nie poradze sobie w pracy,z dziecmi i wogole z zyciem...
    • matrioszka42 Re: Treści lęków. 17.03.08, 10:46
      że nie spłacę kredytów, że znowu coś wywinę i mąż mnie zostawi (ten jest najgorszy), że mino leków choroba wróci z siłą tajfunu, boję się o zdrowie swoje i bliskich, boję się że do kompletu wróci czerniak i nie będzie tak pięknie jak za pierwszym razem... a poza tym boję się bo tak i na to żadne racjonalne podejście nie działa
    • dol_inka Re: Treści lęków. 17.03.08, 12:54
      Boję się: raka(obciążenie rodzinne),nagłej śmierci(muszę mieć czas
      na uporządkowanie spraw,pożegnanie,oswojenie z sytuacją),starości a
      raczej zniedołężnienia, bólu,że moje dziecko będzie miało te same
      problemy co ja...
      Lęk nieokreślony odbieram jako przeczucie(intuicję) nieznanego
      niebezpieczeństwa które grozi mnie(lub moim bliskim). Panika i
      bezradność.
    • i_am_the_army Re: Treści lęków. 17.03.08, 15:58
      Moje rodzaje lęków:
      1) lęk wolnopłynący, taka nieumiejętność z cieszenia się z "tu i teraz", bo
      zawsze jest coś, czym "trzeba" się zmartwić, wiążą się z tym często u mnie
      natrętne myśli, brak spontaniczności, etc;
      2) ataki paniki (czyli inaczej pisząc: przeżywanie apokalipsy);
      3) wspomniane już natręctwa (które wymieniłam też osobno, bo czasem tak
      przypierają na sile, że staję się jednym wielkim natręctwem, hehe).

      A jeżeli konkretnie chodzi o treść tych lęków, to w wolnopłynącym ten wewnętrzny
      niepokój czepia się czego bądź - np. tego, że cierpię na jakąś nieuleczalną
      chorobę (choć to mi grozi w istocie, to jednak i tak to wyolbrzymiam), bądź że
      zaraz umrę nie tylko ja, ale i bliscy mi ludzie (starzeją się nagle na moich
      oczach). Albo natręctwa te czepiają się zupełnie błachych rzeczy, np. tego, że
      gdzieś się spóźnię, czegoś nie zrobię, że nie domknęłam szafki (i całą noc nie
      śpię, bo myślę o tej niedomkniętej szafce), i takie żenujące pierdoły, hehe.
      Zdarza mi się też, że natręctwa te polegają na tym (i zwłaszcza tu podpięłabym
      je pod ten trzeci punkt), że mam wrażenie, że myśli moje płyną w mojej głowie
      niezależnie ode mnie, po prostu na raz zaczynam czuć jak jestem ja i oprócz mnie
      powtarzane w moim łbie jakieś frazy, zdania. To jest okropne, serio.

      Atak paniki to, jak napisałam, koniec świata, "mała apokalipsa", treść to
      oczywiście śmierć, bo apokalipsa to koniec wszystkiegowink
      • ditta12 Re: Treści lęków. 17.03.08, 20:25
        Ja też boję się końca świata,bo nastąpi z nienacka a ja nie będę
        przygotowana.Czasem gdy choruję to mam wrażenię że mogę temu
        zapobiec i ratowac innych przed nieuniknionym.Kiedyś nawet byłam
        filtrem dla wody,i piłam,piłam przerażające ilości wody dla dobra
        innych ludzi.Makabra!!!!!!!!
        • i_am_the_army Re: Treści lęków. 18.03.08, 12:10
          Ditta ja Cię uwielbiam big_grin big_grin
    • wolfskin78 Re: Treści lęków. 17.03.08, 21:04
      hehe... ja ma takie glupie poczucie, ze mnie zaraz ktos/cos porwie.
    • beatrix-kiddo Re: Treści lęków. 18.03.08, 12:32
      Boję się jutrzejszych zajęć ze studentami. Proszę się nie śmiać...
      • cassandrax Re: Treści lęków. 18.03.08, 15:29
        ...czasem boję się zasnąc z obawy,że już się nie
        obudzę...najbardziej boję się samotności, jestem taka nieznośna,
        sama ze sobą nie umiem sobie poradzic...a zarazem boję się ludzi,
        bliskości....boję się samobójczych myśli....one wyrządzają najwięcej
        krzywdy....
        a tak całkiem na marginesie, bardzo zazdroszczę tych zajęc ze
        studentami...zrezygnowałam z pracy w szkole (niestety tylko
        podstawowej) na rzecz ścierania się z "trudnym klientem"...
        • beatrix-kiddo Re: Treści lęków. 18.03.08, 15:46
          a mnie się zmieniło - jestem dzisiaj tak podkurwiona, że jeśli to się do jutra
          nie zmieni to biedni studenci... I biedna ta jedna, która mi ciągle komentuje to
          co mówię - bo wypieprzę gangrenę za drzwi. No wkurw mam dzisiaj totalny, nie
          wiem co się ze mną dzieje. Lęki przeszły mi w agresję. Tyz piknie, jakby górale
          powiedzieli.
          • i_am_the_army Re: Treści lęków. 18.03.08, 20:23
            Małe wkur...ko po tylu lękach nie zaszkodziwink
            A tak bardziej na poważnie to naprawdę ja osobiście wolę agresję od lęków, byle
            nie zbyt długo... Takie oczyszczenie się, wielki powrót instynktu samozachowawczego.
            Byle nie zbyt długo, za co trzymam kciuki, by u Ciebie nie było.
          • cassandrax Re: Treści lęków. 18.03.08, 22:47
            ....beatrix...czy to Ja cię tak denerwuję???....albo już całkiem
            jestem przewrażliwiona....zwariowałam....
          • czareg Re: Treści lęków. 19.03.08, 06:56
            > I biedna ta jedna, która mi ciągle komentuje t
            > o
            > co mówię - bo wypieprzę gangrenę za drzwi.

            I bardzo dobrze, należy jej się. Jeżeli nie umie uszanować osoby dla niej
            pracującej (prowadząc zajęcia pracujesz dla niej, nie dla siebie, nie dla
            kierownika twojej katedry, a nawet nie dla dziekana - tylko dla tejże idiotki).
            Jeżeli dziewczę nie umie uszanować pracy innych dla niej, to dalej niż
            referentka w firmie nie zajdzie -> złe relacje ze współpracownikami.
            • obecna57 leki 19.03.08, 09:00
              Czy na te lęki bierzecie jakieś uspokajacze? Ja przy dyskomforcie
              łykam od razu Hydroxyzynkę (podobno nie wzależnia) lub Lorafem. Nie
              zamierzam cierieć ani chwili.
              • maciusiko Re: leki 19.03.08, 09:08
                Tak,bardzo różne.Hydroxyzynka niestety już na mnie nie działa,ostatnio wróciłam
                do sedamu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka