zgaga74
22.08.08, 18:46
Od jakiegos czasu poczytuję to forum,i samo czytanie bardzo mi pomaga.Mój mąż choruje na chad.Są dni, kiedy myślę,że to już za nim, o ja naiwna...przecież z ta chorobą się żyje...Widzę, jak mu ciężko, ale i mnie też nielekko. Czasem mam dość.Wkurza mnie ta sinusoida. Choć teraz to jakby był constans...może z lekką górką..Czy znajdę tu kogoś, kto żyje z chadowcem? pozdrawiam wszystkich