Dodaj do ulubionych

wyleczyc sie z CHAD

15.01.09, 09:15
co Wy myslicie?mozna wyleczyc sie?biore leki ok 2 lat..mam
zdiagnozowane CHAD, przez b.dobra pania z warszawy, ktora zajmuje
sie tylko CHAD.poniewaz swojemu lekarzowi z mojego miasta nie
chcialam uwierzyc i nie chcialam sie leczyc.moglam jej wszystko
wcisnac co chcialam..
zrobilam sobie tescik w wakacje, 3 mc nie bralam lekow,,,zadne akcje
z CHADU nie wrocily...znowu zaczelam brac. bo rodzice sie kapneli ze
nie biore..
czy mozliwe ze to mozna calkowicie wyleczyc?aaaa...biore
lamotrygine..
Obserwuj wątek
    • czareg Re: wyleczyc sie z CHAD 15.01.09, 11:47
      Niestety, ChAD to przygoda na całe życie. Czasowe odstawienie leków jeszcze o
      niczym świadczy, po prostu zwiększasz sobie prawdopodobieństwo pojawienia się
      depresji lub mani. A do tego najczęściej mają wtedy gorszy przebieg niż przy
      systematycznym braniu leków.
      Wiele osób z ChAD jest nie zdiagnozowane, bo występują bardzo długie okresy
      remisji. Najdłuższy okres remisji mi znany to 16 lat (gostek był na licie).
      Mam nadzieję, że twój ChAD charakteryzuje się równie długimi remisjami.
      • krissi21 Re: wyleczyc sie z CHAD 15.01.09, 13:18
        wiesz a moja Pani doktor powiedziala mi ze wcale sie nie musze
        martwic bo ma kolezanke ktora po odstwieniu lekow jest juz kilka
        dobrych lat...i zadnych objawow nie masmile) i pwoiedziala ze gdyby nie
        wierzyla w ywleczenie calkowite to by sie ta choroba nie
        zajmowala...jak rowniez ze jest to bardzo optymistyczna choroba..
        nie wiem moze tylko tak mi gadala..sad(
        ja praktycznie poo tym jak zaczelam brac leki, to po roku nie
        obserwowalam muz zadnych wzlotow ani upadkowsmile)wiec moze
        • matrioszka42 Re: wyleczyc sie z CHAD 15.01.09, 13:25
          wow! A co pani doktór widzi optymistycznego w chad?
          Kilka lat, kilkanaście... to jeszcze nie zdrowie, to tylko długa remisja, jak napisał Czereg. Jeśli dokona żywota w jakimś bardzo podeszłym wieku to może pokusiłabym się o stwierdzenie, że pokonała chorobę... a może tylko żyła za krótko by choroba wróciła...
          • krissi21 Re: wyleczyc sie z CHAD 15.01.09, 14:31
            optystymicznego?nie wiem moze mnie pocieszala..ale tak powiedziala
            pracuje ona na odzidziale w warszawie..i mowila ze dlatego wlasnei
            walczy z ta choroba poniewaz mozna ja wyleczyc..dlategop wlasnie
            CHAD a nie schizofrenia..to jej slowa..nie wiem ale mi chyba lepiej
            kiedy wierze w to, mam nadzieje ze kiedys bede normalnie zyla, bez
            obaw ze choroba wroci...ze bede mogla odstwaic leki..jakbym miala
            myslec ze zawsze juz bede chora i czekac na to kiedy skonczy sie
            okres remisji to chyba nie wytrzymalabym psychicznie..
            • matrioszka42 Re: wyleczyc sie z CHAD 15.01.09, 15:25
              I tak trzymać!
              Nie przejmuj się pesymizmem starych pierdzielismile
            • megan.k Re: wyleczyc sie z CHAD 15.01.09, 20:20
              Czy można prosić o jakiś namiar na tą panią doktór? Potrzebuję skonsultować mój przypadek u specjalisty od CHAD?
              • krissi21 Re: wyleczyc sie z CHAD 15.01.09, 22:02
                moge podac nazwisko dr Koszewska.przyjmuje prywatnie w
                warszawie..505765155
                • megan.k Re: wyleczyc sie z CHAD 16.01.09, 06:15
                  Dzięki.
            • salsero2 Re: wyleczyc sie z CHAD 12.02.17, 11:20
              Możesz podać namiary do tej Pani Doktor?
            • salsero2 Re: wyleczyc sie z CHAD 12.02.17, 11:21
              Cześć. Możesz podać namiary na tą lekarkę ? calluci@interia.pl
        • a0a0a0 Re: wyleczyc sie z CHAD 25.09.13, 14:46
          Moj lekarz powiedzial, ze na poczatku probuje sie odstawic leki i tak bede niedlugo robil.
          Wynika z tego, ze odstawienie po odpowiednio dlugiej i dobrze prowadzonej terapii jest czyms stosowanym w medycynie.
    • liczby-11 Re: wyleczyc sie z CHAD 16.01.09, 20:40
      Z tej choroby nie wyleczysz sie calkowicie. Nie ma takiej opcji. Ale leczac sie
      systematycznie mozesz niezle funkcjonowac.Czego Ci z calego serca zycze.
      • cassandrax Re: wyleczyc sie z CHAD 16.01.09, 21:49
        ...mój lekarz powiedział,że z moimi stanami leki i stabilizator bedę
        brac jeszcze bardzo długo...a jakis czas temu sama odstawiłam leki
        ponieważ od dwóch lat czułam się doskonale,niestety stany mieszne
        powróciły...już mam tego dosyc...
        • nowako-wa Re: wyleczyc sie z CHAD 17.01.09, 21:01
          Tylko niech nikt nie twierdzi ,że całkowite wyleczenie jest
          niemożliwe, może jedynie bardzo rzadkie. Co powie w takim razie
          medycyna na np. 65 udokumentowanych uleczeń z chorób nieuleczalnych
          w Lauders? Można to nazwać wiarą lub efektem placebo, ale każdemu
          proponuję myśleć pozytywnie, a jeżeli trafi się remisja, to nie
          myśleć kiedy się skończy , tylko cieszyć nią do woli.Mam stwierdzony
          CHAD, do tego w fazie manii z urojeniami, a mimo to od 8 miesięcy
          jest OK, w tym 4 m-ąc bez leków (nikogo absolutnie nie namawiam do
          odstawienia leków, u mnie to sprawa ciąży)Wmówiłam sobie ,że
          uzdrowienie jest możliwe, modliłam sie jak wariatka, a teraz nie mam
          zamiaru gnębć się ewentualnym nawrotem. Jak będzie to się będe
          martwić ,a jak nie...? Zamierzam się cieszyć życiem takim jakim jest
          i nie pozwalam ,aby mnie ktoś w tym zniechęcał. Czytał ktoś "Potęgę
          podświadomości"? Skoro chorobę można sobie wmówić , to zdrowie chyba
          też. W końcu ta choroba ma podłoże psychiczne.Życzę wszystkim odwagi
          do pozytywnego myślenia...
          • awanturka Re: wyleczyc sie z CHAD 18.01.09, 11:30
            Moja terapeutaka mi powiedziała, żebym po każdej depresji myślała tak jakby ta ostatnia miała być już naprawdę ostatnia.

            I pewnie to mądra rada.

            Ale z drugiej strony pamiętając, że depresja może wrócić mogę zaplanować sobie życie tak aby pojawienie się następnej depresji łaczyło się z życiową katastrofą (na przykład mam teraz zajęcie, które daje trochę pieniędzy a które mogę okresowo zawiesić gdy pojawi się depresja i bez problemu do niego wrócić, jestem na rencie, praca na etacie nie wchodzi w grę, ostatnią straciłam z powodu depresji, lekarz medycyny pracy orzekł niezdolność do pracy, z następną, jeślibym ją znalazła, w wypadku pojawienia się kolejnej depresji byłoby pewnie podobnie...)
            • krissi21 Re: wyleczyc sie z CHAD 18.01.09, 15:15
              poiwem wam moi drodzy...ze mam dwa punkty widzenia i moze to byc
              glupie..albo bardzo dziecinne...ale jestem pewna ze albo mozna
              100procentowo wyleczyc CHAD albo jestem zle zdiagnozowana...niewazne
              ze dwoch lekarzy...specjalistow naprawde dobrych..nie wierze w to ze
              zopstane chora do konca zycia..mialam nieciekawe dziecinnstwo..tata
              alkoholik..mimo to mieszkam z nim od 9 roku zycia...pomyslcie jaka
              musiala byc matka skoro wybralam tate alkoholika..i zawsze mi ciocia
              tlumaczyla ze wszystko sie ulozy wiec jej wierze dlatego jestem
              pewna ze chorobe mozna wyleczyc.
              • nowako-wa Re: wyleczyc sie z CHAD 18.01.09, 15:56
                Moim zdaniem choroba wiąże się z bardzo intymnymi , osobistymi
                przeżyciamii jest reakcją obronną na nie, dlatego nie wierzę ,że
                sama farmakologia może zdziałać cuda. To tylko znieczulacz, problem
                często tkwi w naszej głowie. Najlepsze wyniki moim zdaniem przynosi
                praca z samym sobą i akceptacja samego siebie. Do tego nie zawsze
                potrzebny jest psycholog. Jeżeli nie daje się wiary w lepszą
                przyszłość, to trudno ma ona sama coś zdziałać...
                • awanturka Re: wyleczyc sie z CHAD 18.01.09, 16:46
                  Ta choroba nie tkwi w głowie, jest uwarunkowana genetycznie. Natomiast wyzwalaczem kolejnych rzutów choroby są przeważnie nierozwiązane problemy psychiczne i wiążący się z nimi stres. Tej choroby nie da się wyleczyć, można natomiast osiągnąć długotrwałą a nawet trwałą remisję (czyli ustąpienie objawów i pozorne zdrowie). To tak jak z alkoholizmem, można nie pić, ale alkoholikiem się jest do końca życia.
                  • nowako-wa Re: wyleczyc sie z CHAD 18.01.09, 17:36
                    Bardzo trafne porównanie do alkoholizmu. Znam szczęśliwych
                    niepijących alkoholików, ile kosztowała ich walka z chorobą tylko
                    oni sami to wiedzą.Z każdą chorobą trzeba nauczyć się żyć, łatwiej
                    podjąć walkę kiedy się jest świadomy swojej choroby i się ją
                    akceptuje.U mnie emocje i natrętne myśli robią najwięcej
                    spustoszenia, dlatego staram się nie traktować wszystkiego na serio,
                    mam dystans do świata. Może to nie zawsze pomaga, ale dzięki temu
                    ominęło mnie już wiele niepotrzebnych depresji...
                    • awanturka Re: wyleczyc sie z CHAD 18.01.09, 17:47
                      nowako-wa napisała:
                      Z każdą chorobą trzeba nauczyć się żyć, łatwiej
                      > podjąć walkę kiedy się jest świadomy swojej choroby i się ją
                      > akceptuje.

                      OOO! Właśnie tak!

                  • czareg Re: wyleczyc sie z CHAD 19.01.09, 06:11
                    awanturka napisała:

                    > Ta choroba nie tkwi w głowie, jest uwarunkowana genetycznie.

                    Poprosiłbym o namiar na dane źródłowe.
                    Mi jedynie udało się potwierdzić, że ChAD występuje częściej u osób
                    spokrewnionych. Hipoteza o warunkowaniu genetycznym sama się nasuwa, ale nie
                    znalazłem żadnego potwierdzenia. Przypomnę, że hipoteza środowiskowa równie
                    dobrze tłumaczy pojawianie się ChAD u osób spokrewnionych.
                    • matrioszka42 Re: wyleczyc sie z CHAD 19.01.09, 08:31
                      Miałam absolutnie szczęśliwe dzieciństwo, bez alkoholików,narkomanów itp. Osobiście stawiam na genetykę. Dziadek, ojciec, ja... Każdy z nas poniekąd w innym środowisku: dziadek - na wsi w ciężkich warunakch, ojciec jako młodzieniec wywieziony za ural, potem powojenna rzeczywistość polska, ja - jak na owe czasy w luksusach. Ta choroba to wada przepływu neuroprzekaźników, dlatego leki a dopiero potem terapia. Jestem sceptyczna jeśli chodzi o całkowite wyleczenie, ale też nie mam zamiaru tkwić w myśleniu o nawrocie. Cieszę się remisją, choć i ja i najbliżsi jesteśmy wyczuleni na pojawiające się objawy.
                    • awanturka Re: wyleczyc sie z CHAD 19.01.09, 09:29
                      czareg napisał:

                      > awanturka napisała:
                      >
                      > > Ta choroba nie tkwi w głowie, jest uwarunkowana genetycznie.
                      >
                      > Poprosiłbym o namiar na dane źródłowe.
                      > Mi jedynie udało się potwierdzić, że ChAD występuje częściej u osób
                      > spokrewnionych. Hipoteza o warunkowaniu genetycznym sama się nasuwa, ale nie
                      > znalazłem żadnego potwierdzenia. Przypomnę, że hipoteza środowiskowa równie
                      > dobrze tłumaczy pojawianie się ChAD u osób spokrewnionych.

                      Były robione badania na bliźniętach jednojajowych (ten same geny) adoptowanych przez różne rodziny (wykluczono uwarunkowania środowiskowe) i swierdzono w dość dużym procencie wypadków, że chorowały na Chad obie osoby. badania były prowadzona w USA na bardzo szeroką skalę. Potem powtórzono je kilka razy w Europie, ale przebadano mniejszą ilość przypadków. Badania dały zbliżone. Otrzymano zbliżone (prawie takie same) wyniki.

                      Nie chcę podawać procentów, bo dokładnie nie pamiętam. Źródło podam jak znajdę.

                      Co do mnie to na CHAD chorował mój pradziadek (domyślam się sądząc z jego zachowania, nie był leczony - miedzypokoleniowy przekaz rodzinny - nie znałam pradziadka). Chorowało troje z jedynaścioro rodzeństwa mojej babci (znowu u dwójki sądzę z zachowania u jednej osoby zdiagnozowano cyklofrenię - tak to się wtedy nazywało). Z żyjących osób na CHAD lub CHAJ (sądzę, że w tym drugim wypadku to źle zdiagnozowany CHAD) choruje mój ojciec, moja ciotka, dwójka z moich kuzynów, niewykluczone, że więcej osób ale z wieloma osobami z rodziny nie mam kontaktu ( rodzinę mam dużą, jak już pisałam moja babcia miała 11 rodzeństwa) a pozatym ludzie niechętnie przyznają się do choroby psychicznej.

                      No, ale wiem, że nie w każdej rodzinie to tak wygląda - to nie jest zaden dowód, ale daje do myślenia, prawda?
                      • awanturka jeszcze trochę o badaniach nad bliźniętami ... 23.01.09, 10:34
                        Znalazlam ściślejsze dane dotyczące badań o których pisałam (jednocześnie przekonałam się, że były one wykonywane kilkukrotnie - pierwsze w 1971, przy czym celowo zmieniano metodykę badań) i za każdym razem dawały bardzo zbliżone wyniki.

                        No, ale do sedna. W jednym z tych badań badano bliźnięta jednojajowe wychowujące się w tym samym środowisku i adopotowane przez różne rodziny (było to badanie na największej próbie ze wszyskich przeprowadzonych). W pierwszym wypadku "podwójne zachorowanie" miało miejsce 76% w drugim u 67%. Jak na dłoni widać wpływ czynnika środowiskowego, ale widać też, że nie jest on duży. To znaczy, że decyduje jeszcze coś poza genami i środowiskiem. Tylko co?
                    • awanturka Re: wyleczyc sie z CHAD 19.01.09, 09:44
                      Cytat

                      u 40 – 70 % bliźniąt jednojajowych oraz u 5 -25 % bliźniąt dwujajowych adoptowanych do różnych środowisk obserwuje się
                      współwystępowanie choroby.•

                      około 50% chorych ma w rodzinie osoby z podobnymi zaburzeniami nastroj

                      pierwsze lepsze źródło jakie udało mi się znaleść w interneci
                      209.85.129.132/search?q=cache:6quFUEZmKggJ:www.rops.krakow.pl/publikacje/4_33.pdf+badania+na+bli%C5%BAni%C4%99tach+jednojajowych,+CHAD&hl=pl&ct=clnk&cd=2&gl=pl&lr=lang_pl
                      W domu mam książkę, gdzie są dokładnie opisane badania łacznie z metodyką badań, jak liczna była grupa na której badania robiono itd, ale chwilowo nie mogę jej znaleść - tytuł "Przezwyciężyć depresję - autorzy małżeństwo Popolos (imion nie pamiętam). Tytuł sugeruje książkę typu poradnikowego, ale jest to książka w której większość rozdziałów poświęcono badaniom nad chorobami afektywnymi.
                      209.85.129.132/search?q=cache:6quFUEZmKggJ:www.rops.krakow.pl/publikacje/
                      4_33.pdf+badania+na+bli%C5%BAni%C4%99tach+jednojajowych,+CHAD&hl=pl&ct=clnk&cd=2&gl=pl&lr=lang_pl
                      • lolinka2 Re: wyleczyc sie z CHAD 19.01.09, 10:18
                        awanturka napisała:
                        >autorzy małżeństwo Popolos (imion nie pamiętam).

                        Janice Papolos (notabene świetna babka, mailujemy od 2 lat) i jej
                        mąż, który jest psychiatrą.

                        oboje od lat badają zagadnienia ChAD, bardzo znane nazwiska w USA w
                        tej branży, od połowy lat 90tych zgłębiają pioniersko zagadnienia
                        ChAD u dzieci, a więc gros amerykańskiego szumu wokół early-onset
                        bipolar disorder zawdzięczamy tym właśnie państwu.
                        • awanturka Re: wyleczyc sie z CHAD 19.01.09, 11:17
                          mailujecie, naprawdę? no to mi zaimponowałaś!
                          • lolinka2 Re: wyleczyc sie z CHAD 19.01.09, 12:13
                            tak, z Tracy Anglada też (inna autorka książek o ChAD u dzieci),
                            szukam pomocy dla córki czepiając się wszystkich możliwości...

                            oni nawet zasadniczo chcieliby wydać The Bipolar Child na polskim
                            rynku, ale póki co żadne z "szanujących się wydawnictw" nie jest
                            zainteresowane tematem - osobiście obdzwaniałam i mailowałam do
                            kilku. A kawał książki mam na dysku przetłumaczony, bo dostałam
                            pozwolenie, żeby dłubać tylko nie puszczać w obieg za pieniądze,
                            dopóki oni nie podpiszą umów.
                      • czareg Re: wyleczyc sie z CHAD 19.01.09, 13:02
                        Bardzo ciekawe cyferki - rzeczywiście potwierdzają hipotezę genetyczną. Ale
                        nadal brak danych źródłowych czy choćby literatury. Metodologia nakazuje
                        odrzucanie tego typu publikacji - brak możliwości przeprowadzenia analizy
                        krytycznej.
                        Zresztą jest to standardowy problem publikacji internetowych.
                        PS. Dziwne jest, że tak ciężko dojść do tego typu danych, jeżeli w samych
                        Stanach Zjednoczonych (według statystyki podanej w artykule) liczbę ChADowców
                        należy określać na powyżej 7 mln ludzi - naprawdę potężna populacja do badania.
                        • lolinka2 Re: wyleczyc sie z CHAD 19.01.09, 13:59
                          czareg, poświęć się googla użyj, na to są opracowania naukowe smile
                          widziałam osobiście, nie szukam teraz bo stukam swoje słupki (na
                          jutro rano, a mam tego od choroby i ciut ciut), jak skończę to się
                          poświęcę i ja - i poszukam smile
                          • czareg Grzebię i znajduję :D 19.01.09, 14:52
                            Z www.psychiatriapsychoterapia.pl/?a=articles_show&id=790

                            "...Czynniki ryzyka. Przyjmuje się, że czynniki ryzyka to w 50% predyspozycje
                            genetyczne, a czynniki środowiskowe stanowią równie ważne i niezależne czynniki
                            ryzyka rozwoju CHAD [22, 31, Berrettini 2000 wg 27]. Z obciążeniem genetycznym
                            CHAD ze strony matki może wiązać się większa wrażliwość na czynniki
                            środowiskowe. [Hammen i wsp. 1991, Kendler i wsp. 1993 wg 27]. Ważne znaczenie
                            przypisuje się także przywiązaniu (attachment) między opiekunem (głównie matką)
                            a dzieckiem jako podstawowej potrzebie psychicznej pełniącej "funkcję
                            biologiczną" i deprywacji podstawowych potrzeb dziecka [32]. Pacjenci z CHAD
                            mają w porównaniu z pacjentami z ADHD i osobami z grupy kontrolnej większe
                            deficyty w zakresie poziomu ciepła w relacji rodzic-dziecko (zarówno
                            matka-dziecko jak i ojciec-dziecko), gdzie relacje cechowało napięcie i były
                            uboższe [18]. Niski współczynnik ciepła matczynego prowadzi 4,1 razy częściej do
                            nawrotu choroby po remisji [Biedreman i wsp. 1999, wg 18]. Zaznacza się, że do
                            prawidłowego rozwoju dziecka ważniejszy jest ogólny klimat panujący w domu
                            pozwalający na codzienną swobodną i bezpieczną eksploracje rzeczywistości, a nie
                            pojedyncze sytuacje i wydarzenia, nawet jeśli mają charakter trudny bądź
                            dramatyczny [26, 33]. Według amerykańskich statystyk tylko 43% badanych
                            pacjentów mieszka z obojgiem biologicznych rodziców [10], przy czym 81,7% wśród
                            nich ma przynajmniej jednego rodzica cierpiącego z powodu zaburzeń nastroju (w
                            tym 27,5% matek cierpi z powodu zaburzeń ze spektrum dwubiegunowego, a 34,8% ze
                            spektrum depresyjnego; 42,9% ojców - na zaburzenia ze spektrum dwubiegunowego
                            oraz 14,3% na zaburzenia ze spektrum depresyjnego) [10; Weintraub 1987, LaRoche
                            i wsp. 1985, Chang i wsp. 2001 wg 27]. Można zatem podejrzewać, że wzorzec
                            relacji rodzic-dziecko w tych rodzinach nie zawsze jest prawidłowy. Z obserwacji
                            własnych autorów wynika, że ważnym wskaźnikiem ułatwiającym postawienie
                            prawidłowej diagnozy są obserwowane u pacjentów z rozpoznanym CHAD problemy z
                            nawiązaniem trwałych relacji w grupie rówieśniczej i poza nią - dzieci takie są
                            przez grupę odrzucane, nieakceptowane, także przez grupy nieformalne i
                            przestępcze (poza przypadkowymi sytuacjami), pomimo dopuszczania się przez
                            chorych zachowań aspołecznych - np. kradzieży i bójek. Być może wynika to ze
                            współistniejących zaburzeń więzi...."
                            • korletta Re: Grzebię i znajduję :D 22.09.13, 11:24
                              W wieku 19 lat miałam epizod manii (2 miesięczny pobyt w szpitalu), później wystąpił epizod depresji leczony przez rok.
                              Lekarz do jakiego trafiłam po wyjściu ze szpitala odradził mi przyjmowanie wypisanych w szpitalu leków. Do tej pory przyjmowałam tylko cital w fazie depresji i lekkie leki nasenne. Od roku ćwiczę asthangę (energiczną odmianę jogi) i przestałam mieć problemy ze snem, więc nie biorę nawet leków nasennych.
                              Skupiłam się na psychoterapii. Chodziłam na spotkania do lek. med. psychoanalityczki przez 6mcy bezpośrednio po pobycie w szpitalu, potem kilka lat przerwy, leczenie depresji i comiesięczne wizyty u psychiatry a po tym roczna terapia cotygodniowa u psycholog.

                              Wierzę, że psychoterapią można się "wyleczyć" z chad a przynajmniej nie dopuścić do wystąpienia epizodów mani czy depresji. Pewne problemy da się przepracować i przyswoić prawidłowe zachowanie tak jak się przyswoiło złe nawyki. Ja miałam problemy w kontaktach z ludźmi przypominające fobię społeczną. Dostawałam ataków lęku przy zwykłej rozmowie, nei wposminając o wystąpieniach publicznych. Pójście na egzamin na prawo jazdy było dla mnie czymś nierealnym, wiedziałam, że nie zapanuję nad sobą w tej sytuacji a jednak zdałam za 1 razem smile Terapia nauczyła mnie nie tylko radzić sobie z lękiem ale i nawiązywać łatwo kontakty nawet z obcymi ludźmi. Przepracowałam także problemy w relacji z narzeczonym i mamą. Czuję się dojrzalsza, bardziej świadoma i jestem pełna wiary, że można powalczyć z Chadem.

                              Wydaje mi się, że u mnie potwierdzają się czynniki środowiskowe jakie wymienione są w przytoczonym artykule. Moja relacja z mamą była pozbawiona ciepła i bliskości, miałam też problemy w kontaktach z rówieśnikami. Jeszcze zanim znalazłam ten artykuł i inne opisujące relacje z rodzicami chorych na Chad, domyślałam się, że może właśnie o to chodzić.
                              • korletta Re: Grzebię i znajduję :D 22.09.13, 11:27
                                Zapomniałam dodać, że mam teraz 29 lat i czuję się bardzo dobrze smile
                                • za_mszowe Re: Grzebię i znajduję :D 24.09.13, 10:04
                                  hejsmile skąd jesteś? gratuluję na tyle umiarkowanych problemów, że wystarczyło "aż" pół roku psychoterapii, tyyyle wygraćwink co robisz odnośnie profilaktyki depresji /poza jogą/? pozdr
                                • jolanta534 Re: Grzebię i znajduję :D 30.09.13, 20:49
                                  Współczuję,że jesteś chora i masz rację,że starasz się walczyć z chorobą ale jestem córką i matką osób chorych na CHAD córka leczona za granicą na długoletniej terapii lekach oczywiście też nawet w okresie drugiej ciąży...i niestety albo trzeba mieć tzw. charakter (?)albo trzeba brać leki do końca życia przynajmniej na dzisiejszym etapie wiedzy medycznej.
                                  Moja córka czuje się przeważnie "bardzo dobrze" latem a szczególnie na urlopie...cóż kiedy wychodzi potem,że to była hipomania sad pozdrawiam Jola.
                          • beatrix-kiddo Re: wyleczyc sie z CHAD 19.01.09, 19:48
                            Heh, ale by się po Was Mskaiq przejechał, przecież ani chad ani żadna choroba
                            psychiczna nie jest uwarunkowana genetycznie, one są wyłącznie spowodowane
                            czynnikami psychologicznymi, które wystarczy usunąć (ignorując, biegając, jedząc
                            marchewkę itd.), a choroba zniknie smile
                            Na Depresji ostatnio przyciśnięty do muru w kwestii podania źródła naukowego tej
                            hipotezy psychologicznej, autorytatywnie stwierdził, że to jego własne
                            przekonanie smile Ha!
                            Ja osobiście obserwując mojego niestabilnego emocjonalnie ojca uważam że ChaD-a
                            mam po nim, chociaż on nigdy nie był zdiagnozowany. Ale objawy ma typowe.
                            • beatrix-kiddo Re: wyleczyc sie z CHAD 19.01.09, 19:51
                              A co do wyleczenia, zapomniałam dodać. Wypytywałam kiedyś mojego psychia w tym
                              temacie dość intensywnie i on stwierdził, że nie. Że możemy dążyć tylko do
                              wieloletniej remisji, gdzie będę brała tylko stabilizator. Jego zdaniem chad
                              jest nieuleczalny.
                              A dodam, że jest to lekarz cieszący się wielką renomą w moim mieście i również
                              moim zdaniem naprawdę świetny (wielu psychiatrów "przerabiałam" i mam
                              porównanie). Więc obawiam się, że doktorek ma rację sad
                    • awanturka Re: wyleczyc sie z CHAD 19.01.09, 09:47
                      To, że nie choroba nie wystąpiła równocześnie u obojga z bliźniąt świadczy o tym, że czynnik środowiskowy ma tu też znaczenie. Choć jego wpływ może być mniejszy niż na pierwszy rzut oka się zdaje. Nie wiadomo czy w późniejszym okresie życia nie zachorowało drugie z bliźniąt - nie robiono takich badań.
                    • awanturka Re: wyleczyc sie z CHAD 19.01.09, 10:04
                      Przy okazji podrzucam cytat z tego samegO żródła.

                      Wyróżnić można pewne charakterystyczne czynniki ryzyka w populacji:
                      - wiek 21 lat (chorobę najczęściej rozpoznaje się pomiędzy 20 a 30 rokiem życia)
                      - zamieszkiwanie w miastach (2-3 x częściej),
                      - płeć (choroba afektywna dwubiegunowa typu I występuje w równym stopniu wśród
                      przedstawicieli obu płci – 1%, natomiast CHAD typu II u kobiet występuje dwukrotnie
                      częściej niż u mężczyzn);
                      - środowisko imigrantów i bezdomnych (częstość 8,5-11,7 %),
                      - częściej chorują mężczyźni o słabym wykształceniu i statusie,
                      - obserwuje się również, podobnie jak w przypadku schizofrenii, podłoże genetyczne
                      wystąpienia choroby. Model dziedziczenia chorób afektywnych jest oligogenowy, co
                      oznacza, że jest to interakcja kilkunastu genów działających wspólnie. Tutaj również
                      występują znaczne zależności rodzinne i tak:
                      • około 50% chorych ma w rodzinie osoby z podobnymi zaburzeniami nastroju,
                      • u 40 – 70 % bliźniąt jednojajowych oraz u 5 -25 % bliźniąt dwujajowych obserwuje się
                      współwystępowanie choroby,
                      • u dziecka, którego obydwoje rodzice chorują, prawdopodobieństwo wystąpienia
                      choroby afektywnej dwubiegunowej wynosi aż 75%
                    • awanturka Powyższe posty to nie powtórzenie tego samego !! 19.01.09, 10:06
                      czareg napisał:

                      > awanturka napisała:
                      >
                      > > Ta choroba nie tkwi w głowie, jest uwarunkowana genetycznie.
                      >
                      > Poprosiłbym o namiar na dane źródłowe.
                      > Mi jedynie udało się potwierdzić, że ChAD występuje częściej u osób
                      > spokrewnionych. Hipoteza o warunkowaniu genetycznym sama się nasuwa, ale nie
                      > znalazłem żadnego potwierdzenia. Przypomnę, że hipoteza środowiskowa równie
                      > dobrze tłumaczy pojawianie się ChAD u osób spokrewnionych.
                    • lolinka2 Re: wyleczyc sie z CHAD 19.01.09, 10:15
                      nie, nie do końca dobrze
                      kwestie środowiskowe vel genetyczne ustalano badając bliźnięta w
                      rodzinie biol. oraz adoptowanej, rodzeństwa (niewielkie różnice
                      genetyczne, a praktycznie bez różnic środowiskowych).

                      google dobrze szuka, jest sporo prac na ten temat, akurat to mnie
                      swego czasu ogromnie interesowało... jestem "ofiarą" dziedziczenia -
                      3 pokolenie o którym wiem, o ilu nie wiem? no i w dół raczej też już
                      idzie ode mnie...
                      • ditta12 Re: wyleczyc sie z CHAD 19.01.09, 15:35
                        Moje dziecko jest zdrowe bo nie mialam go czasu wychowywać jako
                        samotna matkasmileJest dorosla i świetnie sobie radzi.
                        • lolinka2 Re: wyleczyc sie z CHAD 19.01.09, 15:56
                          rozwiń wątek z łaski swojej...

                          (albo zażyj coś antypsychotycznego)
                          • ditta12 Re: wyleczyc sie z CHAD 19.01.09, 18:51
                            Moze tabaki?smile
                            • ditta12 Re: wyleczyc sie z CHAD 07.10.13, 16:50
                              Toksyczne rodzicesad
          • salsero2 Re: wyleczyc sie z CHAD 12.02.17, 11:24
            Możesz napisać jak przygotowywałaś się do ciąży? Odstawiłaś leki od razu czy stopniowo. Jak wygląda w tej chwili Twój stan zdrowia?
    • ela1_234 Re: wyleczyc sie z CHAD 29.10.15, 00:58
      Nie licz na to- taka prawda. Najwazniejsze miec swiadomosc choroby, łatwiej w tedy zaobserwujesz zmiany i mozesz działac, ale chad jest choroba przewlekła i jak narazie niuleczalna. Zaakceptuj choroba, bierz leki, zaufaj lekarzowi, nawet w tedy gdy czujesz sie dobrze, niech to bedzie wyuczony nawyk, jak mycie zebów.
      • za_mszowe Re: wyleczyc sie z CHAD 29.10.15, 20:04
        Po co podbijasz temat sprzed ponad sześciu lat? Swoją drogą, dziewczątko miało rzeczywiście the first and foremost world problems, jeden jedyny lek brać big_grin chyba bardziej diagnoza stygmatyzuje, ale to można zweryfikować u kilku różnych, nie powiązanych ze sobą w żaden sposób specjalistów .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka