Mam koszmarne ataki lęku.Z nienacka, jestem wtedy zupełnie
spraliżowana choć bez objawów somatycznych. Psychole dopuścili
stosowanie benzodiazepin dopóki zasadnicze leczenie nie chwyci.
Jakie macie doświadczenia? Co działa najszybciej, najmocniej i
najdłużej? Pomóżcie i napiszcie.