Dodaj do ulubionych

Czy czujecie się gorsi?

13.08.09, 07:34
Moim zdaniem wiele zapisów na forum świadczy o tym, że sami czujecie się gorsi, a próbujecie to zwalić na otoczenie. Czy uważacie, że jeśli ciągle się będziecie bać swoich szefów (np. odpowiadając na ich pytania, których nie powinni zadać), a nie walczyć o swoje prawa, to dłużej utrzymacie pracę? Komu potrzebny pracownik, który nie ma własnego zdania. Pielęgniarkę, recepcjonistkę, aptekarkę, kadrową obowiązuje tajemnica zawodowa, ochrona danych osobowych, więc jeśli jakieś Wasze sprawy zdrowotne wyjdą "przy kawie", to jest to przestępstwo, więc może warto się tym zająć, a nie bać się przemykać po swojej małej miejscowości, będąc, jak piszecie, wytykani palcami. Więcej odwagi.
Obserwuj wątek
    • majagor Re: Czy czujecie się gorsi? 13.08.09, 08:18
      Jako pracownik nigdy nie czułam się gorsza.
      Ale nigdy nikt nie wiedział nic o mojej chorobie. Ani szef, ani pani w kadrach,
      ani moi współpracownicy. Nie mam obowiązku informowania o tym kogokolwiek i po
      prostu tego nie robię.

      W jednej firmie dałam zwolnienie chorobowe od psychiatry - dość długie nawet -
      ale już tam nie wróciłam, sama złożyłam wypowiedzenie. Gdy poszłam do nowej
      firmy nikogo też nie uświadamiałam z jakiego powodu miałam owe chorobowe. Mój
      psychiatra dał mi tylko zaświadczenie do lekarza medycyny pracy, iż jestem
      zdolna do pracy i poinformował mnie także, iż absolutnie nie muszę nikomu mówić
      co mi dolega.
      Mieszkam w małej miejscowości, ale do lekarza jeżdżę dość daleko od domu. Gdy
      byłam w szpitalu psychiatrycznym, który też nie należy do mojego regionu,
      wiedziała o tym garstka osób. Tak aby po powrocie nie okazało się, że ktoś mi to
      wytyka.
    • kamyczek_0 Re: Czy czujecie się gorsi? 13.08.09, 08:52
      Zaburzenia psychiczne tj.Chad,depresja są dla mnie takimi samymi chorobami jak
      np.cukrzyca,problemy z tarczycą.Polegają na zakłóceniu produkowania pewnych
      substancji w organiźmie.
      Dla mnie proste.Wpływ na mój nastrój ma moja biochemia mózgu.Mózg=organ.
      Tak to tłumaczę jeżeli już muszę.Czy czuję się gorsza?Dla siebie nie bo patrz
      wyżej.Dla otoczenia jestem gorsza.
      Nie mam na tyle silnej psychiki (bo patrz wyżej),żeby ciągle myślec tak jak
      myślę skoro większość(nie wszysycy oczywiście)osób odbiera choroby psychiczne
      jak trąd.
      Jesteś przy tuszy-wg.ciebie jest ok,czujesz się dobrze ze sobą.Otoczenie
      komentuje wygląd.w końcu jeżeli ileś tam osób mówi to samo,albo podobnie to sama
      zastanawiasz się i wątpisz w akceptację siebie.
      Są sytuacje,w których reaguję zbyt emocjonalnie,gwałtownie,czasem jestem za
      bardzo pobudzona.Otoczenie widzi.Komentuje.Nie zawsze potrafię się bronić mimo
      ciętego języka.
      Jako pracownik zawsze daję z siebie bardzo dużo.O dziwo nawet w dołku.Spinam
      się,bo wiem że jak zawalę to mogę stracić posadę.Odreagowuję stres poza nią z
      fatalnym skutkiem dla mnie.Gdy pracowałam całą moją energię generowała praca w
      gorszych okresach.Uśmiechałam się jak robot.Wyuczone pozy,reagowanie na
      sytuację-aktorka.Wyłam po pracy.Koledzy z pracy nie połapali się.Z kilkoma
      osobami mam nadal kontakt,pomimo zmienienia przez nich miejsca
      zamieszkania.Powiedziałam o depresji.Byli osłupieni,nigdy by nie pomyśleli.W
      dobrych okresach na hipo było oczywiście bez problemów (bez problemów z samą sobą).
      • kamyczek_0 Re: Czy czujecie się gorsi? 13.08.09, 09:01
        Moja rodzina też długo żyła w błogiej nieświadomości.Tylko ja wiem ile mnie to
        kosztowało(myśli samobójcze,itp.).Dlatego śmiem twierdzić,że skoro nikt się nie
        zorientował i pracowałam dobrze-szefostwo było zadowolone to chyba byłam dobrym
        pracownikiem.Moje lęki co do ewentualnej nowej pracy są wewnątrz mnie.Na
        rozmowie jak na każdej poprzedniej-przed zdiagnozowaniem chad-byłabym
        sobą(pozornie).W pracy znowu musiałabym udawać,a to znowu pochłaniało by ze mnie
        wszystko.To jest mój lęk.Lęk przed powtórką.
        Dla otoczenia jestem kontaktowa,wygadana,elokwentna,potrafiąca załatwić
        dosłownie wszystko.Mam w sobie dwie osoby.Ta druga dostaje w dupę za tą pierwszą.
        Przed rodziną już nie udaję.Przed nimi mogę być sobą.
    • nulls Re: Czy czujecie się gorsi? 13.08.09, 09:08
      > kadrową obowiązuje tajemnica zawodowa, ochrona danych osobowych, więc jeśli jak
      > ieś Wasze sprawy zdrowotne wyjdą "przy kawie", to jest to przestępstwo, więc mo
      > że warto się tym zająć

      Megan, ty totalnie nie znasz ludzkiej mentalności. Gdybym tak podchodziła do życia, to nic innego bym nie robiła tylko włóczyła się po sądach, a i tak ludzi bym nie zmieniła. Ech, dziewczyno...
      • majagor Re: Czy czujecie się gorsi? 13.08.09, 10:44
        Lepiej powłóczyć się po sądach niż pozwolić jakieś tam pani czy jakiemuś panu
        bezprawnie roznosić pewne informacje.

        Tajemnica zawodowa to podstawa profesjonalizmu, nie tylko w aspekcie niemówienia
        o chorobie, ale także w innych sprawach.

        Ludzka mentalność to także znoszenie wszystkiego, nawet wielkiego upokorzenia..
        bo przecież ludzi się nie zmieni.. No takim myśleniem na pewno się nie zmieni..

        Od małego mama mnie uczyła zasad tzw obrony. Jeśli ktoś robi mi krzywdę mam
        prawo o tym mówić, jeśli ktoś mnie bije, mam prawo oddać, jeśli ktoś mnie
        wykorzystuje mam prawo tego nie znosić..
        To, że jestem chora nie znaczy, że jestem kukłą, która zniesie wszystko, która
        pozwoli sobie na wszystko. Jestem człowiekiem i oprócz obowiązków mam też
        prawa..takie samo jak inni..
    • beatrix-kiddo Re: Czy czujecie się gorsi? 13.08.09, 14:19
      a tak z czystej ciekawości, jakbym już chciała ciągać tę hipotetyczną kadrową po
      sądach, to jak to się robi? Tzn. jaki sąd, czy wcześniej policja/prokuratura?
      Natomiast odpowiadając na pytanie: nie, nie czuję się gorsza. W pracy wie mój
      szef, żeby rozumiał, dlaczego czasem odmawiam współpracy wink. Jest OK.
      (ten debil, który mnie mobbingował, to nie mój bezpośredni przełożony i on
      oczywiście nic nie wie, bo nie musi, a poza tym to prymityw).
      • majagor Re: Czy czujecie się gorsi? 13.08.09, 14:47
        "Rozgadaną" panią kadrową można zgłosić do szefa. Jeśli jest to normalna firma z
        normalnym szefem to takie zachowania nie będą na pewno akceptowane.

        Istnieje także inspekcja pracy, sąd pracy. Nie płaci się za żadnego adwokata,
        nie ponosi się kosztów sądowych.
        Mój poprzedni szef miał "focha" na mnie za długie chorobowe. Specjalnie opóźniał
        mi przelewy. Wystarczył JEDEN telefon do inspektora pracy [poinformowałam
        oczywiście o tym szefa] i kasę zaraz miałam na koncie.
      • 7krolewna Re: Czy czujecie się gorsi? 13.08.09, 14:55
        To prawda ludzkiej mentalnosci nie da sie z mienic i faktem jest ze
        z małomiasteczkowa spolecznoscia i ich przedpotopowymi pogladami
        nie da sie walczyc. Ludzie maja jezyki i beda gadac, a niektórzy
        uwielbiaja sensacje. Wiec po co dodatkowo dawac im bodziec. Swoje
        sprawy trzeba zachowywac dla siebie.
        Owszem trzeba walczyc o swoje bo kto jak nie my mamy sie o to
        starac, kto nie jak my ma osiagac zamirzone cele.Jednakze na naszej
        drodze zawsze znajdzie sie osoba ktora bedzie miala destrukcyjne
        zamierzenia,o odmiennych pogladach nisz nasze.I nie wyobrazam sobie
        aby targac ja po sądach za jej przekonania, przy naszym jakże
        rozwinientym systemie sondownictwa.Owszem za ponizanie godnosci
        spolecznej mozna kogos zaskazyc, ale przeciez wiadomym jest fakt ze
        taka sprawa ciagnela by sie wieki a my w konsekwencji stracilibysmy
        sporo niz zyskali. Nasze realia to anomalia.
        Kazdy tworzy swoj wlasny swiat, dobiear odpowiednich ludzi i
        przekazuje informacje wg. uznania.
        Wlaczyc o swoje to podstawa, ale zwazcie na to ze przy naszej
        dolegliwosci czasem jest bardzo ciezko,kiedy mamy zaburzone funkcje
        poznawcze sedacje, jestesmy depresyjni, i jak tu walczyc z
        przeciwnosciami losu..
        Czasem nawet ciezko jest wstac z lozka i ogarnac kolo siebie.
        Przeciez kazdy z was tak mial...
        I jak tu w takim stanie zdrowia walczyc o swoje prawa.
        A przeciez niek t tak dobrze o nie nie zawalczy jak my sami.
        Tylko co w tedy kiedy choroba nam to uniemozliwia...
        Kiedy nie jestesmy w stanie..
        i nie z powodu ze nie chcemy!! tylko poprostu nie jestesmy w stanie.
        Organizacje pozarzadowe staraja sie egzekwowac dla nas pewne
        przywileje."Walcza o prawa dla osob chorych psychicznie"
        SŁUCHAJA NAS ALE NIE SŁYSZĄ,NIE LICZA SIE Z NASZYMI POTRZEBAMI, Z
        TYM ZE POMIMO WSZYSTKO JESTESMY LUDZMI DRUGIEJ KATEGORII.
        Sa organizacje pomagajace dzieciom chorym na rozne choroby
        nowotworowe i nie tylko
        A jak malo jest organizacji pomagajacym chorym psychicznie
        pomagajacym w aktywizacji osob ktore wyszly ze szpitala
        psychiatrycznego....
        Oni wszystko tylko rozważaja hipotetycznie a nie wiele rzeczy jest
        wprowadzanych do realnego życia. Taka jest prawda.
        • kamyczek_0 Re: Czy czujecie się gorsi? 14.08.09, 13:03
          Zgadzam się z Tobą w 100%.
    • dzedlajga Re: Czy czujecie się gorsi? 13.08.09, 20:46
      tak, byc moze niektorzy z nas czuja sie gorsi (niekoniecznie przez chorobe) a to
      co piszesz o wysokiej samoocenie i pewnosci siebie to prawda

      jednak gdy ktos czuje sie gorszy i brak mu pewnosci siebie to niestety Twoj
      nakaz, ze ma poczuc sie lepszy moze jedynie sprawic, ze poczuje sie jeszcze
      gorszy. Dlatego, ze wlasnie nie potrafi tego zmienic na zawolanie. Bo tego na
      zawolanie zmienic sie nie da. Nie mozna sobie postanowic, ze jutro rano wstane
      jako zupelnie inna osoba i juz bede inaczej czuc, myslec i sie zachowywac.

      To jest wiele lat malych kroczkow, nierzadko pod okiem dobrego terapeuty

      to prawda, ulegloscia i potulnoscia nie da sie dluzej utrzymac pracy, ale
      walczac o swoje prawa trzeba byc przygotowanym na jej utrate. Nie jest to
      jednoznaczne, ale sa szefowie, ktorzy nie beda tolerowac takiej osoby, a
      wiadomo, ze jak sie chce psa uderzyc czyli kogos zwolnic, to kij czyli pretekst
      sie zawsze znajdzie

      ja pewnie i tak bym walczyla i jak trzeba dojezdzala potem do wiekszego miasta,
      ale nie kazdy ma tak mocne nerwy jak ja.
    • bonus1985 Re: Czy czujecie się gorsi? 13.08.09, 21:06
      Nie czuje się gorszy, wręcz przeciwnie wink
      • 38takatam Re: Czy czujecie się gorsi? 14.08.09, 20:15
        Nic nie rozumiem.Czy tzn. ze Wasi pracodawcy godza sie na Wasze
        zwolnienia chorobowe kilka razy w roku i to nie krotkie? Nie robia z
        tego powodu problemu?
        • megan.k Re: Czy czujecie się gorsi? 14.08.09, 20:52
          Ja byłam, odkąd podjęłam ponownie pracę, tylko raz na zwolnieniu. Po powrocie dyrektor zapytał tylko, czy było to coś poważnego, ale raczej wyczuwałam w jego pytaniu troskę. Zwolnienie było minimalne, tylko na wypadek "żeby nie było gorzej". Moim zdaniem w przypadku CHAD, lepiej iść na zwolnienie niż "narozrabiać". Poza tym inni też chodzą na zwolnienia. Jestem kadrową i nie wiem, czy wsród pracowników znanazłabym wielu, którzy nie byli jeszcze na zwolnieniu.
          • 38takatam Re: Czy czujecie się gorsi? 15.08.09, 08:52
            Wiec jako kadrowa odpowiedz mi: czy warto trzymac firmie pracownika
            ktory w ciagu 11 miesiecy byl 5x na zwolnieniu z czego najkrotsze to
            tydzien...Symbol choroby f 31.Mamy dobe internetu i kazdy moze wiedziec
            co to,jesli chce,a zapewne chce,bo ciekawosc...inny symbol niz
            angina...
            • megan.k Re: Czy czujecie się gorsi? 15.08.09, 12:34
              Na kopii zwolnienia lekarskiego, którą pracownik dostarcza do zakładu pracy, nie ma kodu choroby. Jeśli zwolnienie jest od lekarza psychiatry, to wie o tym tylko kadrowa (obowiązuje ją tajemnica). Oczywiście w małej firmie dostarcza sie je bezpośrednio szefowi. Czy warto zatrudniać w firmie pracownika, który chodzi często na zwolnienia lekarskie? Jeśli jest dobrym fachowcem, to warto. Jeśli nie, to nawet jak nie chodzi na zwolnienia, nie warto go trzymać.
              • ergo_pl Re: Czy czujecie się gorsi? 15.08.09, 13:36
                Megan, mimo że obowiązuje tajemnica, ludzie jej nie przestrzegają. Taka jest rzeczywistość. Jeśli jesteś chlubnym WYJĄTKIEM - ukłon, ale wierz mi - w zakładzie pracy nic nie utrzyma się w tajemnicy.
    • balbina_alexandra Re: Czy czujecie się gorsi? 15.08.09, 09:10
      Ja nie czuję się gorsza ze względu na chorobę. Znaczy - jest mi
      ciągle ciężko zaakceptować wiele aspektów mojej choroby i często
      muszę ze sobą walczyć, ale nie czuję się gorsza. Często wprost
      przeciwnie. Generalnie, zawodowo, uważam się za świetnego
      pracownika. Jestem pracoholiczką. Ja nie chodzę na zwolnienia. Praca
      ma dla mnie wydźwięk terapeutyczny, pomaga utrzymać mi się na
      poiwierzchni. Kiedy teraz w maju i czerwcu miałam najgorszą fazę
      depresji od lat chodziłam jak maszyna, na autopilocie - nie mogłam
      jeść, pić, spać, nie miałam siły wstać z łóżka. Mobilizowałam się
      tylko po to, żeby wstać z łóżka, jechać na uczelnię, przeegzaminować
      studentów. Jak automat. W przerwie między jedną grupą a drugą
      płakałam, widziała to tylko moja przyjaciółka z uczelni, ktora po
      egzaminach odwoziła mnie do domu. Oprócz pracy uczelnianej mam
      wlasną działalność, współpracuję z drugą firmą i tę sobie
      odpuściłam - po raz pierwszy w życiu sobie coś odpuściłam. Musiałam,
      bo ciało odmawiało mi posłuszeństwa, schudłam, spadła mi odporność,
      byłam bez sił, wcześniej w hipo pracowałam bez przerwy po
      kilkanaście godzin na dobę. W drugiej firmie pracuję od lat, doszłam
      tam do dość wysokiego stanowiska i mogę sobie pozwolić na pewną
      absencję. Wiedzą o mojej chorobie - większość, choć nie znają
      szczegółów. Nie chwalę się ale i nie ukrywam. Nie czuję się gorsza -
      pworst przeciwnie, przez te lata pokazałam, jak dobrym jestem
      pracownikiem i moje wymierne osiągnięcia świadczą o mojej wartości.
      Każdy ma prawo do słabości. Jedni chorują na kręgosłup, inni leczą
      się psychiatrycznie. Nie pozwolę by stygmatyzowano mnie z powodu
      leczenia się u psyciatry - ale patrzę na to ze swojej perspektywy:
      mieszkam w wielkim mieście, pracuję w dużej firmie, chodzę do
      lekarza prywatnie, wszyscy jego pacjenci do młodzi ludzie:
      depresje, fobie, nerwice, zaburzenia schizafektywne. Choroby jak
      każde inne.

      Ja czuję się gorsza pod innym względem, nie zawodowym. Jestem
      dysmorfobiczką, mam zaburzone postrzeganie własnej osoby.
      Bezustannie i permanentnie jestem na diecie, jestem hiperkrytyczna
      wobec własnego wyglądu mimo iż obiektywnie jestem bardzo aktrakcyjną
      kobietą, strasznie wyolbrzymiam nieistotne mankamentny urody...
      poradziłam soobie ostatnio z depresją, z zaburzeniami odżywiania
      jakoś powoli też, uczę się żyć z chorobą, a dysmorfobia jest ze mną
      zawsze sad(((
      • 38takatam Re: Czy czujecie się gorsi? 15.08.09, 20:48
        ja jak mam depresje to nie mam sil isc na kibelek...i zadna mobilizacja
        mi nie pomoze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka