Dodaj do ulubionych

Sto planów na minutę w CHAD

29.08.09, 07:04
Czy najpierw się nakręcacie, a później zaczynacie mieć sto planów na minutę,
czy też najpierw coś planujecie i realizacja tych planów powoduje, że się
nakręcacie?

Obserwuj wątek
    • xsenia Re: Sto planów na minutę w CHAD 29.08.09, 09:24
      1,6 planu na sekunde?

      hmmmmm niezły wynik

    • bonus1985 Re: Sto planów na minutę w CHAD 29.08.09, 14:53
      najpierw choroba potem planowanie...
      • megan.k Re: Sto planów na minutę w CHAD 29.08.09, 15:22
        A ja nakręcam się dopiero, jak zaczynam coś planować i przystępuję do
        realizacji. Wtedy wzrasta tempo mojej pracy, zaczynają mi przychodzić do głowy
        kolejne pomysły i większość z nich udaje mi się zrealizować.
        Czy dalej nazwiecie to hipomanią?
        • kamyczek_0 Re: Sto planów na minutę w CHAD 29.08.09, 16:56
          Tak smile Zakładam sobie "szalony"pomysł wg mnie szalony wink i z szybkością światła
          realizuję.Skutek-rewelacyjny.Przeważnie pomysły mieściły się w tzw.ramach
          społecznie akceptowanych hehehe.
          • stardusts Re: Sto planów na minutę w CHAD 29.08.09, 17:32
            Jeden mały plan potem nakręcenie i lecą następne....

            Mój ostatni wyczyn zaczęłam 3ą pracę plus jeszcze zamiar nauczania angielskiego
            w firmie i może jakieś szkolenie dla mnie... Pomagam mojemu pisać
            inżyniera...Ergo od trzech dni latam i fruwam niczym moje skrzydlate...i nie
            śpię... Kurcze dlaczego tak lubię ten kolorowy stan....złe to złe jest....i chce
            mi się ryczeć, że jest mi dobrze, a kiedyś się skończy.... ciekawe kiedy spadnę
            na tyłek....

            Jesień się zbliża, większość ludzi depresyjnie, a mi wraz z temperatury spadkiem
            wzrasta aktywność mózgu...
            Ustaliłam limit na karcie, ale....pożyczyłam ojcu pieniądze.........
            eh.... ale kropkuję dzisiaj. Dobrze, że mój mnie trzyma, choć o tym, że nie śpię
            nikt póki co nie wie...1eg lekarz i dzięki bogu.

            Tęsknię za Wami...szkoda że nie mam netu. Z Wami łatwiej znosić latanie i
            spadanie....tylko w pracy happy bo robię na dużo razy norma....
        • lolinka2 Re: Sto planów na minutę w CHAD 29.08.09, 17:54
          czujesz się w obowiązku coś komuś udowodnić, megan?
          czy to tylko "zwykły" schemat zaprzeczania?
          • megan.k Re: Sto planów na minutę w CHAD 29.08.09, 18:59
            A zawodowo jednak miałaś ochotę ze mną współpracować? Nie uznałaś tego za pomysł
            hipomaniakalny? A więc ... ?
          • lolinka2 Re: Sto planów na minutę w CHAD 30.08.09, 09:24
            ja nie o pomyśle jako takim...
            bardziej o komentarzo-pytaniu "czy nadal uznalibyście taki pomysł za
            hipomaniakalny"

            Na podstawie tego komentarza i twoich wcześniejszych twierdzeń
            domniemam że nadal trzymasz się jak tonący brzytwy nadziei że to nie
            ChAD i w ogóle wszystko spoko i kolorowo, granic brak, a po prostu
            cierpisz na ponadnormatywną kreatywność smile
            I dlatego pytałam, czy próbujesz coś sobie vel komuś udowodnić.
            • megan.k Re: Sto planów na minutę w CHAD 30.08.09, 12:01
              Zadałam to pytanie na forum zaraz po tym, jak osoba niezdiagnozowana, ale mająca
              czasem zwiększony napęd, powiedziała mi, że z nią (a więc pewnie i ze mną) jest
              wszystko ok, gdyż najpierw pojawia się pomysł (pomysły), a później dopiero
              zwiększony napęd w związku z ich realizacją. Dlatego zapytałam, czy u Was mimo
              diagnozy jest podobnie: pomysły-napęd.
              • lolinka2 Re: Sto planów na minutę w CHAD 30.08.09, 13:33
                wiesz, nakrecanie sie realizacja pomyslow ma fizjologiczne
                uzasadnienie... u wszystkich - zdrowych i chorych.
                Różnic wszakże jest kilka:
                1) chorzy mają gonitwę pomysłów w manii - i wszystkie pomysły są
                cudowne, wybitne i super, i w ogóle do natychmiastowej realizacji...
                2) zdrowy po nakręceniu początkowym potrafi przystopować - chory albo
                się nakręca dalej jak wściekły, aż do przekręcenia - albo zalicza
                doła...
                3) u chorych kolejność jest następująca: napęd - pomysły - jeszcze
                większy napęd...; jak jest u zdrowych nie wiem tongue_out
                • megan.k Re: Sto planów na minutę w CHAD 30.08.09, 14:09
                  Z tego, co napisałaś, wynika, że jestem zdrowa. Sytuacja w pracy spowodowała, że
                  musiałam szybko zdobyć wiedzę na nieznany mi dotąd temat (wystarczył mi
                  weekend), poza tym dzięki temu ostatecznie wybrałam kierunek studiów
                  podyplomowych Już jestem studentką. smilePrzygotowanie do założenia firmy jest na
                  wypadek utraty pracy. Zaczęłam już szukać zleceń i pracowników. Z tym drugim
                  jest znacznie lepiej. smile A żeby się zbytnio nie rozkręcić i odpocząć przed
                  dalszą realizacją planów, załatwiłam sobie weekend nad polskim morzem, taki
                  trochę przedłużony (na szczęście mam ze sobą laptopa).
    • dr.zabba Re: Sto planów na minutę w CHAD 29.08.09, 21:42
      Uważajcie na siebie dziewczyny.
      Ja zwiększam olzapin, szczególnie jestem o tym przekonana,
      gdy przeczytałam ten wątek.
      • megan.k Re: Sto planów na minutę w CHAD 29.08.09, 22:00
        Dlaczego? smile
        • majagor Re: Sto planów na minutę w CHAD 31.08.09, 20:22
          Jak dla mnie to Ty nadal sobie fruwasz. Troszkę może zastopowałaś, ale jednak
          pod ziemią się unosisz smile
          Jak zapytałaś, o to, czy Twe zachowanie jest normalne - przypomniała mi się
          terapia grupowa, gdzie to właśnie różne osoby szukały różnych usprawiedliwień
          dla różnych zachowań i zupełnie jak Ty tutaj szukały potwierdzenia od świata, że
          to co robią jest ok - a nie robiły nic ok i oczywiście grupa sprowadzała takie
          osoby na ziemię.

          A co do planowania, rzucania pomysłami..
          Ostatnio zauważyłam, jak to przebiega u mego faceta - Jest on zdrowy, bez
          jakichkolwiek zaburzeń. On wieczorem lubi sobie czasem "popatrzeć w sufit" i
          wtedy właśnie pojawiają mu się pomysły. Nie krzyczy, nie ogłasza, że coś fajnego
          wymyślił, ale zapisuje je sobie gdzieś - notatnik w telefonie czy laptopie. I
          idzie spokojnie spać, by rano lub nawet klika dni później wrócić do tego co
          zapisał i na trzeźwo sprawdzić, czy plan, który wpadł mu wcześniej do głowy
          rzeczywiście jest tak fajny i boski, jak w fazie początkowej..
          Jeśli chwyta się jednego planu to go realizuje, nie szukając równocześnie nowych.
          • majagor Re: Sto planów na minutę w CHAD 31.08.09, 20:23
            Gdzieś tam w drugim zdaniu.. oczywiście miało być NAD ziemią, a nie pod.. smile
          • megan.k Re: Sto planów na minutę w CHAD 01.09.09, 01:49
            I nigdy nie realizuje dwóch planów naraz? smile
            Np. plany zawodowe i równocześnie weekendowe. smile
            Właśnie wróciłam ze wspaniałego weekendu, a codziennie rano kiedy dziecko jeszcze spało wysyłałam oferty szukając zleceniodawców.
            Czy jest w tym coś "chorego"?
            • majagor Re: Sto planów na minutę w CHAD 01.09.09, 09:41
              Jeśli ma już jakiś plan, który chce zrealizować to nie szuka kolejnych pomysłów.
              Skupia się na jednym, by go możliwie jak najlepiej wykonać. Kolejne zadanie
              mogłoby to troszkę utrudnić.

              A co do mnie. Ja mam teraz 2 plany.
              1. Kolega mnie troszkę zachęcił opowieścią o jego wizjach. On chce założyć
              prywatne przedszkole w jednym z większych polskich miast. On organizuje to pod
              względem budownictwa, zezwoleń, organizacji administracyjno-prawnej, a ja mam
              napisać program autorski do tej placówki. Założenia i ogólne zarysy tego on ma
              bardzo fajne. Ma to być przedszkole innowacyjne, z programem autorskim. Mogłabym
              tam zrealizować wszystkie swoje marzenia odnośnie stworzenia oryginalnej
              placówki oświatowej smile
              2. Studia podyplomowe - zupełnie nie związane z moim wykształceniem, nawet pracą
              zawodową. Ot tak chciałam zawsze wiedzieć troszkę więcej w danym temaciesmile

              A co do pracy w weekendy. Oboje z moim facetem wychodzimy z założenia, iż
              weekend jest dla nas, dla odpoczynku, dla relaksu. I nie wyobrażam sobie, abyśmy
              na wyjazd weekendowy laptopa zabrali smile My telefony zazwyczaj pozostawiamy w
              domu, a co dopiero laptopa.
              Mimo, iż mój facet jest "człowiekiem korporacji" to jednak życie prywatne jest
              ważne i chroni je, aby nie zostało "zaburzone" przez pracę.
              Gdy jesteśmy w domu przez weekend on nawet nie pomyśli, żeby wyjąć służbowego
              laptopa i na przykład pocztę sprawdzić - robi to dopiero w poniedziałek.
              Ja na weekend także odcinam się od życia zawodowego.
              Oczywiście my nie pracujemy we własnych firmach. On pracuje w korporacji z
              branży telekomunikacji, ja pracuję w jakieś tam firmie. Zdaję sobie sprawę, że
              gdybyśmy pracowali "na własny rachunek" nie zawsze można by pozwolić sobie na
              100% wolne weekendy.
          • lolinka2 Re: Sto planów na minutę w CHAD 01.09.09, 16:58
            to ja podpisuję się pod tym co napisała majagor, zwłaszcza pod tym
            fragmentem o szukaniu usprawiedliwienia w grupie terapeutycznej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka