27agnes72 07.10.08, 22:16 Dlaczego na tak chorym forum nie macie lekarza na stałe? Wielu z Was wymaga pomocy specjalisty...Szkoda też, że Wasi rodzice w porę nie dojrzeli do decyzji o nieposiadaniu dzieci! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nastassia_2 Re: Dlaczego? 08.10.08, 09:20 to jest forum dla osób posiadających taki, a nie inny światopogląd, forum dla osób nie przepadających za dziećmi i nie chcących ich posiadać (choć są tu i tacy co posiadają je w mądry sposób czyli nie dali się zwariować). Całe szczęście mamy demokrację i każdy ma prawo do posiadania własnego zdania i jego wyrażenia, oczywiście w sposób nie obrażający innych. Skoro Twoje zdanie w tej materii jest inne to rada jest prosta - po prostu nie odwiedzaj tego forum. A jeśli już wyrażasz swoje zdanie to ...właśnie wyraź zdanie a nie obrzucaj błotem kogoś kto myśli inaczej. Tego wymaga zwykła kultura i elementarne zasady wychowania, których, jak widać, Twoi rodzice Ci nie przekazali...może za szybko "dojrzeli" do decyzji o posiadaniu dziecka...? Odpowiedz Link
27agnes72 Re: Dlaczego? 08.10.08, 12:31 Podobno moi rodzice nie przekazali mi zwykłej kultury i elementarnych zasad wychowania ale za to nauczyli mnie czytać a istnieje wolność więc czytam te fora, które chcę a właśnie na tym forum zbyt często obraża się innych! Nie trzeba być bardzo spostrzegawczym, żeby to zauważyć czego i Pani życzę! Odpowiedz Link
zero_0 Re: Dlaczego? 08.10.08, 13:33 Człowiek w sposób naturalny jest obdarzony instynktem nakazującym mu pozostawienie po sobie genów na tym Świecie w postaci dziecka oczywiście. Jeśli ktoś tego instynktu nie posiada, to zaiste jest z nim coś nie tak, można ująć, że jest chory. Choroba, to nie wstyd. Można spróbować ją leczyć, żeby przekonąć się jak cudownie być zdrowym. Agnes wspominając o chorobie nie rzucała błotem. Jesteś, Nastassio, jakaś przewrażliwiona, może to symptomy tej właśnie choroby o jakiej Agnes i ja wspomniałyśmy? Pozdrawiam i współczuję "światopoglądu" Odpowiedz Link
kotek.filemon Re: Dlaczego? 08.10.08, 14:26 > Człowiek w sposób naturalny jest obdarzony instynktem nakazującym mu > pozostawienie po sobie genów na tym Świecie w postaci dziecka > oczywiście. Bzdura na kółkach. Zwierzęta NIE POSIADAJĄ "instynktu macierzyńskiego". Suczka ma szczeniaki nie dlatego, że są takie "koffane" i "słitaśne" tylko dlatego, że odczuwa popęd seksualny, który każe jej znaleźć partnera i z nim współżyć. Oczywiście po porodzie pojawia się zupełnie inny instynkt pierwotny - opieki nad potomstwem. Ale powszechność matek odrzucających swoje potomstwo po porodzie każe mocno wątpić w 100% skuteczność tego mechanizmu (jak ktoś nie wierzy, że jest ich tak dużo, niech się przejdzie do lokalnego ZOO i zapyta, ile ze szczeniąt musi być wykarmiane butelką i tulone przez zastępcze matki - co prawda trochę się dokłada nienaturalne dla zwierząt środowisko, ale wniosek pozostaje w mocy). Do czego zmierzam - osławiony "instynkt macierzyński" to u człowieka wyłącznie produkt kulturowy - zatem raczej mem a nie gen. Pojawia się wyłącznie jako ugrzeczniona racjonalizacja faktu, że wszyscy odczuwamy popęd seksualny. A 90% religii (w tym miłościwie nam panująca w Pomrocznej) z faktem istnienia i podstawowego znaczenia tegoż sobie kompletnie nie radzi, więc musi wymyślać jakieś pokręcone konstrukcje "macierzyńskie"... Odpowiedz Link
matrymonialnie Re: Dlaczego? 08.10.08, 15:02 > Zwierzęta NIE POSIADAJĄ "instynktu macierzyńskiego". Nie wszystkie posiadają. W życiu bym jednak nie powiedział że w ogóle nie posiadają. > zupełnie inny instynkt pierwotny - opieki nad potomstwem. A myślisz że czym jest ten pierwotny instynkt? To właśnie instynkt macierzyński. Oczywiście anomalie są. To tak jak u ludzi. > Do czego zmierzam - osławiony "instynkt macierzyński" to u człowieka wyłącznie > produkt kulturowy - zatem raczej mem a nie gen. Teoria memów to wymysł i produkt kulturowy. Rozmnażanie się i instynktowna opieka, wychowanie młodych jest czymś naturalnym. Gdyby to był wymysł jakieś kultury to pewnie z czasem byśmy wyginęli. Odpowiedz Link
keltoi Re: Dlaczego? 09.10.08, 21:18 matrymonialnie napisała: > Rozmnażanie się i instynktowna > opieka, wychowanie młodych jest czymś naturalnym. Mówiąc brzydko, rozharatanie komuś gardła, bo wchodzi na mój teren, to też naturalny instynkt. To, że instynkt jest "naturalny", nie oznacza, że każdy musi go mieć ani że jest taki wspaniały. No kurde.. nie chcę mieć dzieci. Nie morduję, nie kradnę, nie gwałcę. Czemu mnóstwo ludzi usiłuje mi udowodnić, że robię coś złego...? No zastanówcie się - co w gruncie rzeczy matce/ojcu rodziny przeszkadza, że jakiś tam.. no dobra, powiedzmy nawet - znajomy tejże rodziny dzieci nie będzie miał? Ano nic. Będą mogli iść do niego na imprezę bez dzieci, odpocząć sobie raz na jakiś czas i powygłupiać się. Jak nic - same pozytywy Tylko się tak nie jeżyć nawzajem i będzie pięknie... *sigh* Odpowiedz Link
matrymonialnie Re: Dlaczego? 10.10.08, 00:15 No nie. Zaraz padnę. A kto Ci pisze tu że robisz coś złego? Wy to chyba macie jakiś przetwornik w głowie. Pisze tylko że rozmnażanie jest naturalne a oprócz tego jest masa rzeczy w życiu na świecie nienaturalnych, innych ale nie gorszych. > No kurde.. nie chcę mieć dzieci. To ich, na Boga, nie mniej! Odpowiedz Link
nastassia_2 Re: Dlaczego? 10.10.08, 09:32 no właśnie dlatego nie mam...i nie uważam, że jest to powód dla którego powinnam poddać się specjalistycznej terapii, seansom u psychiatry czy jakiejkolwiek innej opiece lekarskiej.. co do naturalności - naturalne dla człowieka, jako ssaka, jeśli chodzi o instynkty pierwotne, było również przekazywanie swoich genów jak największej ilości samic (monogamia to już wymysł religii i społeczeństw), zabijanie w celu uzyskania pożywienia, selekcjonowanie osobników słabszych jako niosących "złe" geny, mieszkanie w jaskiniach...itp, itd...chyba nie ma tu na forum takiej osoby, która żyłaby w pełnej zgodzi z naturą, nieprawdaż? Co do mojego ponoć przewrażliwienia (oczywiście z powodu posiadanego przez mnie defektu natury i sfrustrowania z powodu nieposiadania dzieci )- bynajmniej, absolutnie nie jestem czuła na tym punkcie, o posiadaniu i nieposiadaniu dzieci rozmawiam szczerze, mało tego - nawet dzieci chowam - o czym na pewno wiedziałaby osoba, która wnikliwie czyta to forum...wybór nieposiadania własnego dziecka jest właśnie - wyborem świadomym i nie czyniącym mnie osobą niepełnowartościową lub wręcz nienormalną...to co mnie uderzyło i dlaczego zareagowałam na ten post to fakt ataku jaki obierają na BZW Ci pro - dzietni...a co Wam przeszkadza nasz wybór???co was boli?przecież każdy może żyć po swojemu ach, odnośnie demokracji - owszem, ja mam prawo myśleć co chcę, Ty czytać...w definicji demokracji nie mieści się z tego co wiem jednak konieczność narzucania swoich poglądów, a wysyłania do lekarza mających inne zdanie... no i jak dla mnie to tyle w tym temacie, miłego dnia życzę i mniej niepotrzebnej agresji Odpowiedz Link
wieland.com Re: Dlaczego? 10.10.08, 19:27 boli nas tylko to że niektóre biedne dzieci muszą mieć do czynienia z kimś takim jak ty Odpowiedz Link
keltoi A widzis... ;) 10.10.08, 12:22 matrymonialnie napisała: > No nie. Zaraz padnę. A kto Ci pisze tu że robisz coś złego? Wy to chyba macie > jakiś przetwornik w głowie. Pisze tylko że rozmnażanie jest naturalne a oprócz > tego jest masa rzeczy w życiu na świecie nienaturalnych, innych ale nie gorszyc > h. Ty mówisz normalnie, dowód niżej, fajnie. Niefajnie zaczyna się, kiedy mówisz "Nie chcę mieć dzieci" i słyszysz "Jesteś nienormalna, chora, lecz się, kretynko!"; "Tylko nienormalni ludzie nie chcą mieć dzieci, to jakieś zaburzenie psychiczne pewnie, może się da leczyć?". Nie mówiąc o nawiedzonych propagatorach/kach macieżyństwa, którzy z miejsca chętnie by człowieka powiesili, bo przecież KAŻDY powinien mieć przynajmniej jedno dziecię, odstępstwa od normy surowo karane. Widzisz różnicę? Na tym polega problem. Ja też znam fajnych ludzi z dziećmi, którzy mi mówią "O, nie chcesz mieć dzieci? No, to będziesz miała dużo wolnego czasu! *rotfl* Kurcze, fajnie!" Niestety, to mniejszość... W większości spotykasz się jako BzW z zacukaniem i fukaniem, usiłowaniami "nawrócenia na słuszną drogę", albo wręcz agresją. Co poradzić. Ja próbuję olewać albo mówię, że nie będę słuchać nakazów nt mojego życia. Tyle. Czaaaaasem mnie poniesie i dyskutuję, ale często szybko widać, że nie ma po co? Później nie ma się co dziwić, że istnieje zamknięte forum BzW, gdzie można całą tą skoncentrowaną złość wypisać... stąd może jest takie ostre. No bo gdzie indziej można powiedzieć wprost, ze złością, że znów jakaś nawiedzona babka jeździła po tobie jak po zmokłej kobyle, że nawtykała człowiekowi od wariatek i najgorszych z jednego, jedynego powodu? Ano tam, i to właśnie w ten sposób. W twarz powiesz jej "Sorry, kochana, ale tak właśnie mam i to mi najbardziej odpowiada. Zdania nie zmienię, więc nie ma co namawiać, więc daj spokój...". Na ulicy, kiedy wjedzie w ciebie "królowa szosy" z bliźniakami w pojeździe i opieprzy, że jakim prawem wlazłaś jej w drogę, mówisz "Chwila, najechała pani na mnie, proszę się nie zachowywać jakby cały chodnik był pani." i odejdziesz. Na forum możesz się poskarżyć, nikt Cię nie pobije. I jeszcze pocieszy, że nie ty jedna, więc spokojnie, możesz się liczyć za zrozumieniem. Jakoś chyba tak to działa, terapeutycznie Ktoś kiedyś napisał, że gdyby powstało forum dla ludzi nieznoszących psich kup na chodnikach, to latałoby tam takie mięso na posiadaczy psów, że głowa mała. Jasne, nie każdy właściciel psa wyprowadza go na chodniku i nie każdy zostawia po pupilu odchody. Ale wrażenie byłoby takie a nie inne. No i masz, na podobnej zasadzie - jest forum BzW i to, gdzie ludzie sobie psioczą na beznadziejnie wychowane dzieci, chamskich i nachalnych ludzi, upierdliwą rodzinę i straszliwe sytuacje z dziećmi w roli głównej. Jasne, że są też miłe, sympatyczne i pozytywne przypadki tego wszystkiego.. Ale z tego się cieszysz albo nie zwracasz uwagi, bo nie ma na co. A że czasem ktoś się powkurza na świat i niesprawiedliwość... oj, niech się powkurza tu, zamiast kogoś obrażać na ulicy. > > No kurde.. nie chcę mieć dzieci. > > To ich, na Boga, nie mniej! Cieszę się, że tak mówisz. Szkoda, że tak mało ludzi na to tak reaguje... Odpowiedz Link
ofelia31 do zero_0 12.11.08, 23:43 No nie mogę, obiecałam sobie być tylko niemym obserwatorem (po tym, jak koleżanka z uniwersytetu powiedziała mi o tym forum), ale nie daję rady. Jesteś moją niekwestionowaną idolką! Bzdury, jakie wypisujesz naprawdę fatalnie o Tobie świadczą. Skąd taka opinia? Pozwól, że wyjaśnię. Masz swoje fascynujące teorie, poglądy i pewnie zielonego pojęcia Ci brak, skąd się one wzięły. Ale taki już rezultat bezkrytycznego podejmowania wartości, niekwestionowania tradycji i przede wszystkim braku tolerancji i samodzielnego myślenia. Można to jakoś znieść. Niestety jest coś gorszego - ośmieszasz się i nie widzisz jak bardzo. > Człowiek w sposób naturalny jest obdarzony instynktem nakazującym mu > pozostawienie po sobie genów na tym Świecie w postaci dziecka > oczywiście. Jeśli ktoś tego instynktu nie posiada, to zaiste jest z > nim coś nie tak, można ująć, że jest chory. Kim jesteś, aby wygłaszać takie opinie? Masz chociażby doktorat z biologii, socjologii i psychologii, aby wysnuwać takie fantastyczne teorie? Współczujesz komuś światopoglądu, gdy tymczasem Twój jest zdecydowanie bardzo wąziutki... Tak się akurat składa, że instynkt macierzyński był już wielokrotnie badany. Etnolog W. M. Fox już w 1974 roku udowodnił, że instynkt macierzyński to nic innego jak jeden z utrwalonych wzorców zachowań, nie mający nic wspólnego z przywiązaniem, miłością etc, ani też w żaden sposób nie świadczący o upośledzeniu osobnika (brak zy występowanie). To mechanizm, jednak nie taki jak trawienie czy oddychanie. U człowieka to mechanizm "wyższy" - bo jest regulowany przez procesy cywilizacyjne. Kobieta nie jest indyczką, która żeby zacząć bezmyślnie opiekować się oponą i "kochać jak to tylko mamusia potrafi kochać dzidziusia" tylko dlatego, że opona ma w środku zamontowany magnetofon i wydaje z siebie głosik dziecka, chociaż w przypadku indyczki i magnetofonu zamontowanego w jej naturalnym wrogu - tchórzu działa to świetnie. Indyczka zaczyna opiekować się tchórzem, gdy magnetofon wydaje piski. Udowodniono, że żaden zapach, żadne ciepło czy tzw. "miłość", lecz piski wywołują ten osławiony macierzyński instynkt. Piszesz o ludziach tak, jakby rządziła nimi natura, nie kultura i tu Twój olbrzymi błąd! Wysławiając te niby "naturalne" mechanizmy, które jak pokazuje życie, są jednak często zwodnicze nie tylko pokazujesz swoje braki w wykształceniu, ale także totalną ignorancję na dokonania nauki. W sumie nie wiem, po co to piszę, do Ciebie i tak nic nie dotrze lub co gorsza znowu wysnujesz jakąś pokręconą teorię Tylko proszę, nie zniżaj się do tego, żeby zarzucać mi niedojrzałość, wymądrzanie się.. czy coś w tym stylu. Oświadczam bowiem, że jestem stara, głupia (bo skończyłam tylko 3 kierunki studiów, z czego z dwóch mam dr, z trzeciego właśnie kończę habilitację) i nikt mnie nie lubi Poza tym, mam pełno kompleksów, więc jeśli mnie zbluzgasz to niechybnie się zabiję i szlag trafi moje wszystkie 10 kotów, bo skoro nikt mnie nie odwiedza zdążą zdechnąć, zanim ktoś znajdzie moje zwłoki (moi studenci na pewno nie będą się martwić, że nie ma potwora na uczelni a i instytut o kierownika też się nie zatroszczy...) Dziękuję za uwagę Odpowiedz Link
skiela1 Re: do zero_0 13.11.08, 00:41 A najsmieszniejsze jest to,ze Tobie sie wydaje,ze to Ty masz racje Odpowiedz Link
skiela1 Re: do zero_0 13.11.08, 04:26 ckm1 napisała: > To ja poproszę abyś teraz ty napisała swoje racje Ja do swoich racji nie zamierzam nikogo przekonywac,w przeciwienstwie do niektorych. Czasami mnie ponosi ewidentna glupizna ,ale to inna para kaloszy. Odpowiedz Link
matrymonialnie Re: Dlaczego? 10.10.08, 14:28 > Dlaczego obrażana obrażasz? Dokładnie to samo pomyślałem. I jeszcze, ja nie chce żeby ktoś na moją bezdzietność reagował: o jak fajnie będziesz miał więcej czasu. Wystarczy mi jak ktoś to do wiadomości przyjmie i może nawet rękoma wzruszyć. Odpowiedz Link
keltoi Re: Dlaczego? 13.11.08, 11:07 Ja pierdykam, matrymonialne, jaka Ty jesteś upierdliwa, wszystko trzeba tłumaczyć z dosłownością 100% ?? Każda, KAŻDA, absolutnie każda nie-negatywna reakcja jest fajna. Za każdym razem, kiedy dzietny nie reaguje agresją na temat bezdzietności - to jest dobrze. Czyli: kiedy wzruszy ramionami i powie "No ok, whatever", tak samo kiedy stwierdzi "O, ale będziesz miała fajnie *wink, wink, rotfl*" - to jest też dobrze. Rozumiesz? Szkoda, że takich nie-negatywnych reakcji jest tyle, co kot napłakał. Może dlatego nawet zupełnie chłodne wydają się takie pozytywne.. Tylko kilka razy spotkałam się z tą "o, fajnie" reakcją, za to z reakcją "lecz się, jesteś psychiczna, musisz mieć dzieci" - setki razy. Dziwisz się, że to straszliwie przyjemna odmiana? :] Odpowiedz Link
taje Re: Dlaczego? 13.11.08, 13:20 Ludzie, te wieczne dyskusje o egoizmie są nudne jak flaki z olejem. Czy jest jakiś odgórny przepis zakazujący bycia egoistą? Ja wychodzę z założenia, że granicą mojej wolności jest wolność innych ludzi i w miarę możliwości staram się rozsądnie określać te granice - czyli bez jakiegoś fanatyzmu w którąkolwiek stronę. Mnie nie obchodzi czy ktoś chce czy nie chce mieć dzieci, ich życie, ich wybór. Więcej - powiem, że czasami egoistycznie chciałabym, żeby tych dzieci mniej się rodziło bo wtedy i problem z porodówkami jakby mniejszy i łatwiej dla mojego by się znalazło miejsce w przedszkolu. A to że jestem egoistką zazwyczaj słyszałam wtedy kiedy mój egoistyczny interes kłócił się z egoistycznym interesem większości, czyli była to kwestia statystyki a nie etyki. Odpowiedz Link
taje Re: Dlaczego? 13.11.08, 13:22 He he, w sumie miałam się dopisać do wątku Bezdzietnośc i egoizm ale w sumie wszędzie jest o tym samym. Odpowiedz Link
zero_0 Re: Dlaczego? 13.11.08, 16:53 >A to że jestem egoistką zazwyczaj słyszałam wtedy kiedy mój egoistyczny interes kłócił się z egoistycznym interesem większości, czyli była to kwestia statystyki a nie etyki. Całkiem fajna myśl. Coś w tym jest Odpowiedz Link