Dodaj do ulubionych

moje strachy

03.11.09, 18:28
po pierwsze martwię sie tym, że malej nie schodzi wylew po wenflonie. Juz dwa
tygodnie jesteśmy w domu a ona dalej ma siny wylew na wierzchniej stronie
dłoni (nie zmniejszył się przez ten czas ani trochę). Czy to może tak długo
sie wchłaniać?
po drugie - siny trójkąt wokół ust. Początkowo łączyłam to z otwartym otworem
owalnym (bo wyczytałam że takie zasinienie jest często związane z problemami z
sercem). Ale dzisiaj wydawało mi się ze jest bardziej sine więc poszperałam w
internecie - i oczywiście znalazłam mnóstwo złych informacji - że może to
także być objawem anemi, ukrytego zakażenia organizmu itd. Niech mnie ktoś
pocieszy, że to nie musi być nic groźnegosad
no i po trzecie - jedzenie. Mała potrafi przespac ciągiem 5 -6 godzin, ssie
bardzo krótko, a od dwóch dni szybko po kilku łykach zasypia przy piersi
(wczoraj wogóle odrzuciła piers - na szczęście dzisiaj popołudniu jej przeszły
fochy i trochę zjadła) Nie moge jej dobudzić na karmienie - jestem pewna, że
nie je tyle ile powinna. Jeśli połączyć to z informacją, że zasinienie okolicy
ust można łączyć z odwodnieniem i anemią to naprawdę zaczynam się bać. Z
drugiej strony mała moczy pieluchy i robi regularnie kupki - co przeczy
odwodnieniu. Macie jakieś sposoby na dobudzenie dziecka na karmienie? Przez
sen nie chce ssać.
Generalnie od kilku dni zaczynam schizować - chyba zaczynam się doszukiwać
dziwnych objawów u mojego dziecka, świadczących o zaburzeniach w rozwoju (i
fizycznym i psychicznym). Analizuję każde jej wygięcie ciałka, machnięcie
nogą, czy przewracanie oczkami. Mój stres rośnie z dnia na dzień.
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: moje strachy 03.11.09, 19:31
      Wiesz, Kochanie, nie ma się co torturować - jesteście w domu od 2
      tygodni - u nas w tym pierwszym okresie pediatra bywał co tydzień + w
      razie potrzeby, i nie ma powodu, dla którego i Wy nie mielibyście się spotykać ze specjalistą, który odpowie na Wasze pytania.
      Jeśli chodzi o anemię, faktycznie większość wcześniaków się z nią
      boryka po wyjściu ze szpitala i u wielu daje spadek apetytu, oraz
      senność. Musicie pojechać na badanie krwi i zrobić morfologię (często
      pediatrzy chcą też, żeby przy okazji robić poziom żelaza i CRP -
      negocjujcie, żeby żelazo zrobili z tej samej próbki).
      To zasinienie na łapce raczej niegroźne, ale może się trochę
      utrzymywać - mój małżonek dumnie nosi swoje już trzeci tydzień, i
      tylko kolory mu zmienia. Natomiast pogłębiające się zasinienie wokół
      ust to kolejny powód, żeby szorować do pediatry - dziecko rośnie i
      serducho ma coraz więcej roboty, warto dmuchać na zimne.
    • lexmoniczka Re: moje strachy 08.11.09, 20:01
      czesc, po pierwsze bardzo sie ciesze ze jestescie w domku - bo to oznacza ze
      dziecko ma na tyle dobre parametry ze mozna je bylo do domu puscic, jesli chodzi
      o twoje strachy - to ma je każda matka małego dziecka i nie tylko wczesniaczka -
      grunt to się nie kisić i od razu wyjaśniać swoje wątpliwości - to leczy.
      z własnego doświadczenia to powiem ci żebys poszła do lekarza, nasz matus
      urodził się z hipotrofią w 35 tyg. potem okazało się ze jak je to tak strasznie
      sie męczy że nie przybiera (bo cała energia idzie na jedzenie) niestety tak
      skonczylo sie karmienie piersią) mam nadzieje ze u was tak nie jest , bo nasz
      byl wręcz cały mokry jak jadł... cóż na to też są sposoby, najważniejsze żeby
      konsultowac wszystkie sowje watpliwości..
      ściskam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka