Mróz

24.01.10, 13:41

Mamuski, czy wy wychodzicie z dziecmi na dwór w taka pogode?
Pytam sie bo jutro ma byc zimno nadal a ja panicznie boje sie ze,
młoda nawdycha sie ostrego powietrza. Nie wiem czy mam odwoływac
rehabilitacje....
    • mamaolisia Re: Mróz 24.01.10, 13:59
      Ja bym nie wychodziła...
      Przez ostatni tydzień jeździłam z Olisiem i biedactwo nabawiło sie
      od katru zapalenia uszusad
      • polaa27 Re: Mróz 24.01.10, 14:06
        Ja wychodzę z dzieckiem (siedzącym w wózku) do -10. Myślę, że jak chodzące,
        ruszające sie samo to mozna i powyżej -10. Oczywiście przy takim mrozie
        wychodzimy na pół godzinki, ale do -4,-5 na dworzu śpi w wózku 2-3 godziny.
        Super sprawa takie hartowanie, nigdy też nie złąpał z tego powodu kataru,
        przeziębienia.

        Paradoksalnie okropny katar i kaszel ma właśnie teraz - kiedy siedzi od 2
        tygodni tylko w domu, bo po operacji oczek mieliśmy nie wychodzić przez 2
        tygodnie na dwórsad
        • mama-cudownego-misia Re: Mróz 24.01.10, 14:28
          Nie wychodzę. Przy -8 biegający przez 40 minut po śniegu Miś odmroził
          sobie z lekka policzki i do tej pory ma szorstkie. A była wykremowana
          kremem niwei na niepogodę i ciepło ubrana w porządny zimowy
          kombinezon, pod to w bodziak, polarek, getry, ciepłe buty i skarpety, czapkę, szalik i rękawiczki. -6 to dla nas max.

          Natomiast jak bardzo trzeba wyjść, to na chwilę można obwiązać
          dziecku twarz szalikiem. Nie na cały spacer, bo zawilgotnieje od
          oddechu i zrobi się zimny okład, ale na dojście do auta wystarczy.
          Koniecznie też trzeba położyć kocyk na foteliku samochodowym, bo
          jeśli auto nie stało w garażu, to ten fotelik też ma temperaturę
          minusową.
          • 11anetta Re: Mróz 24.01.10, 14:35
            No moj synek wlasnie snieza(odsnieza)z tata jest ubrany cieplo ale bez
            przesady.Teraz jest -15.

            Pobedzie jakies 15 min i wroci zmarzniety hahah
            • niuniadr Re: Mróz 24.01.10, 14:57
              Dorociu, my wychodzimy tak na 15 max 20 minutek na spacerek. Ja tez
              miałam obawy, jeszcze przy Huberta astmie i tej znikomej odporności,
              ale nam lekarka też zaleciła takie krótkie pobyty, bo one tez
              hartują. Myslę, ze jak ubierzesz cieplutko Miki i przysłonisz
              buziaczka przez pierwszych kilka minutek, to będzie dobrze, ale to
              moje zdaniewink Rzoważ sobie wszystkie za i przeciw i podejmij
              decyzję, buziaczki dla Waskiss
              • mim100 Re: Mróz 24.01.10, 15:07
                Ja jestem zwolenniczką spacerów ale nasza pani doktor również fanka
                spacerków zatrzymująca dziecko w domu tylko z goraczką albo ostrym
                kaszlem odradza nam kategorycznie spacery przy tej pogodzie mimo że
                ja mam 3 latki( jej zdaniem dopuszczalna temperatura to -10 a u nas -
                15)wiadomo na przejście do samochodu mozna zabezpieczyć dziecko
                odpowiednio i powstrzymac od gadania i śpiewaniasmile
                • judyta789 Re: Mróz 24.01.10, 15:20
                  dzieki dziewczyny, chyba jednak sobie daruje spacer, Nikola nie
                  chodzi siedzi w wózku, a ja musze sie udac na drugi koniec warszawy.
                  Niech juz sie zima skonczy sad
          • kicius_85 Re: Mróz 24.01.10, 19:31
            my wychodzilismy tyle co z auta do domu i na rehab. i infekcja gotowasad
          • jak47 Re: Mróz 24.01.10, 23:09
            kurcze u nas też odmrożone policzki, z tym samym kremem... myslisz, ze coś z nim
            nie tak? robisz coś z tymi polikami?
            • jak47 to było do MCM 24.01.10, 23:13
            • mama-cudownego-misia Re: Mróz 25.01.10, 11:00
              hmm... może faktycznie coś nie tak, rok temu miałam innej firmy... Nic
              nie robię, smaruję tylko po domu oilatum soft i ewentualnie olejem
              kokosowym, który młodej baaardzo dobrze na skórę i włoski robi.
              • zurawska.barbara Re: Mróz 03.02.10, 15:06
                ja też mam ten krem nivei i u nas nic, ale przyznam ze Stasiek odporny
                jest i skórka normalna chyba, nie wrażliwa bardziej jak u rówieśników
      • ola5777 Re: Mróz 25.01.10, 11:52
        Ja wychodze jedynie na 10 min , ale zabieram mala w nosidełko
        tnij.org/fmwp
        okrywam jeszcze kocykiem.

        Mysle ze to nie zaszkodzi.
        • judyta789 Re: Mróz 25.01.10, 12:02
          Odwazne jestescie , ja do nie dawna tez tak mialam ,nie zwazałam na
          pogode... ale teraz robie wszystko zeby młoda nie chorowała,
          Po wczorajszym wpisie dostała kataru a dzisiaj jest juz na
          luminalu sad z powodu dgrawek goraczkowych sad eh co za zycie sad
    • ag0000 Re: Mróz 24.01.10, 15:06
      Ja wychodziłam z córami starszymi jak były małe i teraz wychodzę z Anią do -7,a jak była w wózeczku to do -5.No chyba że gdzieś trzeba się wybrać specjalnie np.lekarz to bez względu na pogodę i mróz smirk ma się rozumieć siła wyższa smirk
    • agajedi Re: Mróz 24.01.10, 16:18
      Na rehabilitację jeżdżę autem albo taksówką. W ten mróz też. Marynia to
      zahartowana panna. Gorzej ze mną, hihihi
      • tumigutek5 Re: Mróz 24.01.10, 19:44
        No to ja wyrodna matka jestem bo Żab był dzisiaj ok.50 min. na
        sankach i wrócił przeszczęśliwy.....tata mniej bo rękawiczek nie
        wziął. Wczoraj był 30min. , Przedwczoraj ok.20 .... dlastego tak
        dozowane bo chory był....ale zachorował jak siedział w domu !!!!
        Ja wychodzę z założenia, że kiedyś taka temperatura to normą była i
        ludzie musieli wychodzic z domu a samochodów było jednak
        zdecydowanie mniej ,więc chodzili pieszo i jakoś mniej chorowali.
        • tolka11 Re: Mróz 24.01.10, 20:15
          Taką piękną pogodę marnować to grzech. Siedzimy popołudniami na
          dworze do bólu, z nartami, sankami i termosem.
          • kinder0610 Re: Mróz 24.01.10, 20:30
            My też wychodzimy nawet przy -15 ale brzdąc biegający wręcz
            tarzający się w śniegu. Od kiedy wychodzimy codziennie nie chorujesmile
            • betita80 Re: Mróz 24.01.10, 22:05
              My też wychodzimy codziennie na minimum 40 minut, mały w wózku tylko oczy widać
              ale szczęśliwy. Od listopada nawet nawet kataru nie miał
              • solania123 Re: Mróz 24.01.10, 22:20
                We Wrocławiu około południa było dziś -14, ale i tak zdecydowaliśmy
                się na krótki spacer. Antek w grubym kombinezonie, opatulony
                śpiworkiem z owczej wełny, siedział w wózku z zadowoloną miną. Zimno
                było jak diabli, ale słoneczko tak ładnie świeciło, że szkoda było
                marnować dnia na siedzenie w domu. Poza tym jakby miał cały dzień
                spędzić w mieszkaniu, to chyba bym z nim nie wytrzymałasmile- byłby
                płacz i stękanie non stop. A tak to mały zadowolony a jaki apetyt
                miałsmile
                • asiek1982_8 Re: Mróz 24.01.10, 22:43
                  ja tez sie zastawiam , wczoraj było -20 wieczorem i bylismy na urodzinkach ale
                  przeszedł tylko z auta do mieszkania i z powrotem. Choc po sobie czułam że mrozi
                  mi spodnie. Jutro mam logopedę, we wtorek neurologa , w środę lekarz reh. ma go
                  skontrolować po 2 m-cach, w piątek psycholog. Ewentualnie jutro odpuszczę
                  logopedę choć opatulony szalikiem i z cumlem w buzi przez 20 sek. przenoszenia
                  nie powinno mu sie nic stać- natomiast pozostałe wizyty muszę odbyć bo sa
                  niezbędne . Spacerów natomiast nie stosuje bo i tak prawie codziennie gdzieś
                  jeździmy więc i tak nie mam kiedy.
                  • mamba5x2007 jaki krem na odmrożone policzki? 25.01.10, 00:11
                    My wychodziliśmy do -10C, jak nie ma wiatru i jest słońce to da się
                    wytrzymać, gorzej jak jest wiatr, wtedy przy minus 3 marzną, raz
                    przy takiej temp. Ania po 10 min jazdy na sankach zażądała powrotu
                    do domu. Własnie też ma odmrożone policzki, jak smaruję buzię przed
                    spaniem, to płacze, że szczypie. A od tygodnia nie byliśmy na
                    dworze, bo 1/3 załogi ma zum. Rok temu też miała odmrożone, choć
                    wychodzilismy rzadko, bo wiecznie łapali infekcje po kazdej wizycie
                    na reh. Czym smarować te poliki, bo na razie wszystko szczypie -
                    jakie kremy na noc i jakie na dwór?
    • karro80 KREM 25.01.10, 01:19
      proponuję zwykly linomag lub czystą lanolinę - nic się nie odmrażasmile

      My spaceroaliśmy w sensie spaceru normalnego(a z godzinę nawet) jak
      było najmniej -12, ale słonecznie, tylko mała większośc czasu na
      nogach łaziła, bo jak w wózku to za zimno jednak -bardzo w dupsko
      ciągnie od ziemi(choć my mamy pod tyłek stary owczy śpiworek, ale
      jednak mróz jest niezły) - to łazilismy jak były mrozy przed
      świętami i to prawie codziennie - nie chorowała.

      Teraz obie podziębine to nie wyłazimy na spacery(a dziś tak ładnie
      słonecznie było, bez wiatru), ale do samochodu czy na te 10 jak
      trzeba gdzieś przejść od samochodu to nawet z tym katarkiem co ma
      się nie certolimy - ale moja panna odporna gadzina jest - nie
      przeziębia się często. Tylko jak do w domu zaraza panuje to łapie
      jakiś katar.

      Ale za to po spacerze na takim mrozku to apetyt jest niesamowity, a
      potem dzieć idzie spaćsmile
      • polaa27 Re: KREM 25.01.10, 01:23
        Ja smaruję taką czystą wazeliną, kupioną w aptece. Jak jest większy mróz albo
        wiatr to grubiej. I jest ok.
        • niuniadr Re: KREM 25.01.10, 09:12
          My wczoraj przy -22 stopniach byliśmy 35 minut, a buziaczka
          smarowałamk linomagiem, ale maścia, bo jest tłuściejsza i lepiej
          chroni, Hubert był przeszczęśliwy, poszalelismy na sankach bo pogoda
          piękna - śliczne słoneczko, mały wytarzał się w śniegu i do domciu,
          a potem zjadł bez jęczenia całą kolację smile a spał jak aniołek, my
          staramy sie cosdziennie wychodzić chociaz na kilkanaście minutek, bo
          jak siedział w domu to chorował bardzo często.
          • szalicja Re: KREM 25.01.10, 09:57

            My mamy krem dla maluchów na mróz Kids Protect Formula firmy Dax Cosmetics. Ma
            filtry UVA iUVB 14 i podobno jest skuteczny nawet przy mrozie -22 stopnie. Na
            szorstkie policzki nam super sprawdziła się Cutibaza (GlaxoSmithKline). Jest
            świetny! Bardzo lekki krem półtłusty, który natychmiast wygładza dzióbek.
            Polecam zwłaszcza Cutibazę.
    • jola23061978 Re: Mróz 25.01.10, 11:16
      my wychodzimy bo:
      -nie mamy wyjścia - szkoda żeby przepadła rehabilitacja jak dziecko
      w sumie zdrowe
      - ubieramy sie grubo-rajtuzki frotte, spodnie, czapy, szaliki, wózek
      ze śpiworkiem jak MPK lub prosto do auta
      - ja z gór pochodze wiec mi mrozne zimy nie straszne a i oliwia co 2
      tyg u babci w górach na weekend wiec zahartowana
    • kamia06 Re: Mróz 28.01.10, 01:00
      Wychodzimy codziennie tak na 45 min. do godzinki, Alex chodzi i
      biega, najchętniej w jak najglebszych zaspach śnieżnych, w sankach
      nie bardzo chce siedzieć.Staram się wychodzić w najcieplejszym
      momencie dnia, raczej nie było wtedy temp. niższej niż -10 (no może
      raz czy dwa była). Przez ostatnie 2 mies. nie chorował, odpukać,
      zero katarku, niczego, więc myślę,że spacery na mrozie mu slużą.
      • asia-damian Re: Mróz 28.01.10, 09:39
        a ja się boję wychodzić u nas - 18 od tygodnia, do tego straszny wiatr i śnieg pada. Ale Maksiu ma 5 miesięcy urodz. więc może lepiej ale w domu to do głowy dostaje bo i ja nigdzie nie wychodze a on ostatnio wyje pół dniasad
        My wychodzimy do -5
        • aga.n.f Re: Mróz 03.02.10, 00:13
          My też mamy zalecenie do max -5.
    • zurawska.barbara eh....) 03.02.10, 15:04
      mi się coś w głowie widze odkleja w tym temacie, najniższa temp na
      której spacerowal mój młody to -17 stopni, raz jeszcze byliśmy na
      takim mrozie że i mnie szczypało wszędzie ale do słońca było wtedy -5
      jednak dzień był baaardzo mroźny
      zaliczyliśmy nawet kilka tygodni temu kulig 3,5 godziny na mrozie, do
      -10, troszke sie bałam pod koniec już jak Staś zasnał przy ognisku ze
      zmeczenia, ale nastepnego dnia ja z meżem byliśmy wymęczeni a mały
      Prezes w wyśmienitym humorku rządził w domu. Generalnie wychodzę z
      zalożenia że mróz nie szkodzi o ile dziecko jest ZDROWE i tak ubrane
      że nie zmarznie ani się nie spoci, krem na paszczurka taką warstwę że
      aż biały i w światsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja