Witam,
proszę o pomoc doświadczone mamusie

. Córeczka dostała małych
krostek na nosku - usiało ją tam totalnie, krostki są wielkości
szpileczki, nie drapie się po nich itd ale jest to mało estetyczne i
nie wiem czy nie rozprzestrzeni się dalej. Początkowo było tylko
kilka teraz ma wysiew totalny. Wydaje mi się że to nie alergiczne,
raczej taki wyprysk niemowlęcy (mała się b ślini i rozprowadza to co
może na buzi - zwłaszcza w tych okolicach) ale czym to potraktować?
Zastosowałam krem oilatum, linomag chyba odpada... Może macie
pomysły.