traganek
02.03.10, 09:45
Zośka od dwóch tygodni wodnisty katar. Leci z niej non stop, na
szczęście sama woda. W nocy ma napady kaszlu przez ten spływający
katar. Ale od kilku dni wieczorem stan podgorączkowy- jak jest 38,5
to zbijam bo ona jest wtedy nie do życia. Od 15 chciałaby już non
stop spać. Po zbiciu temp trochę się ożywia ale i tak jest marudna.
Trzy razy byłam juz u pediatry (w zeszłym tygodniu) i płuca i
oskrzela czyste więc nie ma antybiotyku. Mam tylko pryskać nasivinem
(Zosia ma już od tego przekrwiony nos). Dostaje groprinosine. Ale
jakoś mało to pomaga. Wczoraj zaczęłam się zastanawiać nad badaniem
moczu. Z tym nigdy wcześniej nie mieliśmy problemu, ale może? Macie
jakieś pomysły?
No i jeszcze najgorsze bardzo mało je. Po ospie i teraz tej chorobie
schudła już z 14 na 13 kg. Aż wstyd teraz iść na bilans czterolatka:
(((((