Długo zbierałam się zeby napisać na ten temat Ale po spokaniu kolejnej "skrzywdzonej" mamy uznałam ze zwyczajnie muszę.
Jak wiadomo met. Vojty daje świetne rezultaty u dzieciaczków z różnymi obciążeniami. Tyle że powinna być prowadzona przez osobę która sie na tym ZNA.
Niestety dużo pseudo-rehabilitantów żeruje na nas i naszych dzieciach. Mamy bardziej doświadczone juz o tym wiedza Dlatego piszę ten post szczególnie do nowych na naszym forum.
Chciałabym ostrzec przed p. rehabilitantka dziecięcą w Bizielu w Bydgoszczy- stosuje metode Vojty bez żadnego przeszkolenia- co wiecej to chyba jej własna metoda bo koło Vojty to nawet nie stało. Oszukuje rodziców. Szkodzi naszym dzieciom.
Przykład-Jeszcze w szpitalu- ćwiczenie na pleckach- pytam: Jak powinno dziecko zareagować na ten ucisk? Odpowiedz:- musi się tak OGÓLNIE ruszać. ....

Po wyściu ze szpitala Zakazała nam Vojty- mojemu dziecku wcześniakowi z ewidentna asymetria, po wylewach - zaleciła uwaga.... masaż przez ubranko bo Jula nadpobudliwa była niby. Nie wiem co miał dac ten masaż. Całe szczęście lekarze z poradni noworodka dyskretnie dali znac że lepiej znaleźć innego rehabilitanta..
Jak sobie pomyśle że 4miesiące -jak Jula była jeszcze w szpitalu- ta kobieta na niej ćwiczyła te swoje wymyślone metody to mnie szlak trafia- szkoda że straciliśmy te miesiace- i mam nadzieje że te "ćwiczenia" nie są przyczyna naszych obecnych problemów ruchowych.
Szkoda ,że przez koneksje tej pani- szpital z oddziałem patologii noworodka nie ma dobrego rehabilitanta- kogoś kto chociażby dopilnowałby nauki ssania u wcześniaków, nie mówiac o reszcie...
wielka szkoda...
Drogie mamy po wyjściu ze szpitala możemy już same decydować kto ćwiczy z naszymi dziećmi- szukajmy rehabilitantów z certyfikatami, lub przynajmniej w trakcie kursów z danej metody. Od tego zależy własciwa terapia a potem życie naszych dzieci. czasem pseudo-rehabilitacja może narobić więcej krzywdy niż gdybyśmy nic nie robiły.- zwłaszcza w met vojty.