Dodaj do ulubionych

Plastry do plastrowania

08.04.10, 07:59
Wczoraj Natalce zostały zaplastrowane stopy, bo je koślawi, tylko takimi zwykłymi plastrami, bo te jakieś lepsze poradnia ma dostać dopiero po 15 maja. I właśnie rozchodzi mi sie o te lepsze, czy może wiecie jak się nazywają i jak je można dostać, w Interncie znalazłam jakieś 3NS® Tex - ale nie wiem czy to te.
Obserwuj wątek
    • misiekjasiek Re: Plastry do plastrowania 08.04.10, 08:22
      To muszą być po prostu plastry bawełniane, żeby skóra mogła oddychać
      i żeby nie robiły się odparzenia. Miałam takie do kaniuli
      donosowych, ale dostałam taką dużą rolkę bez nazwy. Zapytaj w
      aptece, powinni się znać.
      Do plastrowania stopy mam takie plastry z dziurkami do sondy
      neonatalnej, są wielorazowego użytku.
      Ale nie jestem przekonana do plastrowania, Michaś koślawi nóżkę, na
      której miał przeważnie zakładany pulsoksymetr. Za radą lekarza
      trochę plastrowaliśmy, ale nasza rehabilitantka poradziła mi masaż i
      z niego jestem bardziej zadowolona. Widzę większe efekty.
      Codziennie masuję nóżkę (przy zmianie pampersa, przy zabawie, po
      kąpieli) i bodźcuję go do trzymania prawidłowej pozycji. Jak
      zakleisz dziecku stopę plastrem, to wtedy ono nie nauczy się, że
      można nóżką ruszać i samemu korygować - po odklejeniu plastra
      mechanicznie stopa się wykoślawi.
      -------
      Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
      31 tc, ur. 17.10.2009 r.
      • squire1983 Re: Plastry do plastrowania 08.04.10, 08:32
        misiekjasiek dobrze prawi o plastrach. moją też chcieli zaplastrować, bo ponoć
        krzywiła stópkę, ale jakoś mnie to nie przekonało. mała w plastrach nie czuła
        się swobodnie. masażyki dają o niebo lepsze efekty, my do dziś masujemy małej
        nóżki co jakiś czas bo tak to polubiła. no i chodzenie na bosaka, a w lecie po
        wszystkich możliwych podłożach: trawa, piach itd.
    • 1_mama_natalki Re: Plastry do plastrowania 08.04.10, 08:44
      Rehabilitant uprzedził mnie, że to nie jest idealne rozwiązanie, tak samo jak wkładanie sztywnych wysokich butów. Najlepiej by było gdyby Natalka jak najdłużej raczkowała bo przy raczkowaniu układa stopy prawidłowo i wtedy same by się wyprostowały, ale ona niestety rwie sie do stawania a wtedy bardzo brzydko stawia stopy. Koślawość jest również widoczna jak ma stopy w spoczynku.
      • polaa27 Re: Plastry do plastrowania 08.04.10, 13:19
        No nie porównuj plastrowania do włożenia w buty ortopedyczne czy gorset. To
        zupełnie coś innego. A co do masażu. To z pewnością masaż pomaga, ale nie da sie
        masażu robić dziecku non stop. A plaster zmusza mięśnie i daną cześć ciała do
        prawidłowego ustawienia cały czas. My plastrowaliśmy sie długo, długo, prawie
        rok. Potem mały uczulił sie na plastry. Teraz mieliśmy przerwę i znowu
        spróbujemy. Plastrowane miał głownie stopki (płaska stopa i wykrzywianie piętki
        na zewnątrz. Mięśnie karku, przepuklinę. Polecam.

        No i oczywiście jak najdłuższe raczkowanie. To, ze wstaje nie oznacza, że ominie
        etap raczkowania. Może będzie raczkować i wstawać tylko przy meblach na razie.
        Na pewno nie wyciągać rączek, nie prowadzać za rączkę, nie kupować chodzika,
        pchacza i wszystkie atrakcyjne zabawki, przemdioty sprowadzić na poziom podłogismile

        Plastry można kupić na allegro, ale raczej rehabilitant powinien mieć swoje.

        www.allegro.pl/item979551525_hiper_promocja_kinesio_tapy_5cm_x_5m_orginal.html
        • 1_mama_natalki Re: Plastry do plastrowania 08.04.10, 13:51
          Dziękuję bardzo za odpowiedź, są to chyba te sama o których pisałam na początku - zastanawiam sie czy nie są za szerokie bo mają szerokość 5 cm.
          Poza tym cały Twój wywód wydaje mi się zbędny. A już uwaga na temat chodzika..... Pytałam jedynie o nazwę i gdzie można dostać plastry. Natalka jest rehabilitowana od 2 m.ż, a raczkuje raczkuje od 1,5 miesiąca ale chyba pewnych rzeczy nie da sie powstrzymać i będzie co raz częściej stawać.
          • polaa27 Re: Plastry do plastrowania 08.04.10, 14:13
            A co chodzi z tym chodzikiem? Bo oburzyłaś się tak, jakbym Cię oskarżyła o
            torturowanie dziecia co najmniejsmile Plastry można ciąć, więc szeroki będzie ok,
            bo jak rehabilitant będzie potrzebował szerszego to będzie ok, a jak węższego to
            sobie utnie po prostu.
    • mam-ann Re: Plastry do plastrowania 08.04.10, 14:20
      ja się wypytalam o te plastry - bo sie zaciekawiłam...
      no i się dowiedziałam tak:
      1- sa bardzo dobre ale dla dorosłych, dla dzieci już mniej
      2- są bardzo dobre na kilka chwil, potem dziecko przyzwyczaja się do bodźca (zwłaszcza że to nie jest bodziec bolesny) i już nei cwiczy nóżki.

      wiec nic nie zastąpi rehabilitacji w tej kwestii,
      ale oczywiście nie zaszkodzi smile
      • polaa27 Re: Plastry do plastrowania 08.04.10, 14:40
        A czemu dla dzieci mniej? Ja spotkałam się z przeciwną opinią.

        Oczywiście rehabilitacji nic nie zastąpi, ale myślę, ze plastry mogą ją znacznie
        wspomóc. Co do przyzwyczajania się do plastra - to nie jest do końca tak.
        Plaster na stopce np. ustawia nogę prawidłowo, "naciąga" ją w odpowiednią
        stronę, mówiąc językiem laika. Więc to nie działa jak bodziec, ale raczej jak
        taki naturalny gorset, tylko o tyle lepszy, ze działa na mięśnie, a nie jak
        gorset na sztywno. Poza tym stopy nie są plastrowane non stop, tylko na 2-3 dni,
        potem przerwa na 1-2 dni.

        • mam-ann Re: Plastry do plastrowania 08.04.10, 16:31
          to znaczy tak - pytałam 2 rehabilitantów (do jednej mam mega zaufanie bo jest fachurą jakich mało)
          -rehabilitant - powiedział ze nie ma przekonania - bo właśnie widzi ze na dorosłych lepiej to działa...
          a babka - ta fachura - powiedziała ze owszem sa ok, ale nie uważa by było o tyle warto że noga przyzwyczaja sie do bodźca (myślę ze po 10min już sie przyzwyczai więc zdejmowanie co kilka dni pewnie ma na celu odetchnięcie skóry)
          > Plaster na stopce np. ustawia nogę prawidłowo, "naciąga" ją w odpowiednią
          > stronę, mówiąc językiem laika.
          to one sa tak założone ze sciskaja skóre wykrzywiajac odpowiednio nogę? ... bo inaczej to chyba tylko jak bodziec....
          • misiekjasiek Re: Plastry do plastrowania 08.04.10, 19:37
            Dokładnie, tutaj chodzi o to, że w przeciwieństwie do osoby dorosłej
            dziecko nie rozumie idei tego plastrowania i nie wchodzi w relacje
            mózg-noga. To można mniej więcej wytłumaczyć tak, że plaster
            zastępuje myślenie i reagowanie na bodźce.
            Tak samo jest w przypadku włożenia dziecka w gips (chociaż tutaj nie
            ma co porównywać), dziecko mając na sobie gips zapomina, że ma nogi.
            Dlatego większość rehabilitantów (tych "na czasie", orientujących
            się) jest przeciwna plastrowaniu, gipsowaniu - uważają, że wszystko
            można wypracować ćwiczeniami i masażami. Ba, nasza rehabilitantka
            opowiadała mi, że między dziećmi plastrowanymi i nieplastrowanymi
            jest ogromna różnica, z tymi drugimi łatwiej się pracuje i widać
            większe efekty. Coś w tym musi być.

            -------
            Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
            31 tc, ur. 17.10.2009 r.
            • mamaolisia Re: Plastry do plastrowania 08.04.10, 22:13
              Wiecie co mój Oliś jest plastrowany przez nasza rehabiliatantke i
              jest oksmile
              Dodam tylko ,że plastrowaliśmy Olisiowi pępuszek i nie była
              potrzebna ingerencja chirurga...
              Wiec każdy niech myśli co chcewink
              • polaa27 Re: Plastry do plastrowania 08.04.10, 23:14
                Misiek jasiek nie piszmy, ze większość rehabilitantów jest przeciwna
                plastrowaniu, bo to nie do końca prawda. Może większość rehabilitantów z którymi
                Ty się spotkałaś. Rehabilitanci, z którymi my mieliśmy do czynienia plastrują
                dzieci, a są to młodzi ludzi wykształceni kierunkowo, szkoleni i polecani przez
                innych, więc dla mnie to oni są autorytetem.

                Zresztą, gdyby to chodziło o gipsy, łuski, gorsety to pewnie bym się
                zastanawiała, ale to chodzi o plastry. Moim zdaniem one pomagają. A nawet jeśli
                są dzieci, którym to nie pomaga, to raczej nie zaszkodzi. Więc myślę, że warto
                spróbować.

                Zgadzam się, ze pewnie najlepiej działają ćwiczenia, masaże. Ale ich czas jest
                ograniczony. A plastry mogą być takim przedłużeniem dobrego efektu.

                Maaman plastrowanie stopek u nas wygląda właśnie tak, że plastrem ustawia się
                stopę w prawidłowym ustawieniu ( u nas ucieka trochę piętka na zewnątrz).
                Rehabilitant plastruje, a potem jeszcze patrzy jak pracuje stopa z tym plastrem
                podczas chodzenia. Oklejamy też jeden bok w związku z lekką asymetrią, ale to
                już ci nie powiem co i jak, bo na moje oko laika, po prostu ma plaster na
                plecachsmile Spróbuj z Krzysiem, na pewno nie zaszkodzi, a może pomoże.
                • 1_mama_natalki Re: Plastry do plastrowania 09.04.10, 07:19
                  Zdanie naszego rehabilitanta: plastry i sztywne buty w naszym przypadku utrzymują stopę w prawidłowym położeniu zamiast mięśni - co może być powodem do ich rozleniwienia, ale jest szansa, że oblepienie na krótki czas będzie działało stymulująco.
                  • misiekjasiek Re: Plastry do plastrowania 09.04.10, 09:52
                    Jestem ostrożna w plastrowaniu, bo po prostu u mojego Michasia ta
                    metoda się nie sprawdziła i co więcej - pogłębiła problem.
                    Także nie można mówić, że plastrowanie nie zaszkodzi.
                    -------
                    Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
                    31 tc, ur. 17.10.2009 r.
                    • mama-cudownego-misia Re: Plastry do plastrowania 09.04.10, 11:56
                      Pytanie też, czy plastry były dobrze założone.
                      Z tego, co wiem, kilku dzieciakom pomogły. Ale zmroziłoby mnie, ze
                      poradnia nie ma plastrów. Może to wypadek przy pracy, że im "wyszły",
                      ale może być tak, ze stosują z rzadka, i wtedy należałoby sobie zadać
                      pytanie, jakie doświadczenie w plastrowaniu ma ten rehabilitant.
                      • 1_mama_natalki Re: Plastry do plastrowania 09.04.10, 12:43
                        Co do poradni i doświadczenia rehabilitanta to nie mam żadnych zastrzeżeń. A z tymi plastrami to taka wyjątkowa sytuacja mają jakieś zawirowania, mają remont i duże dostawy nowego sprzętu. Ale faktem jest, że prywatna poradnia na pewno nie pozwoliła by sobie na takie braki.
                        • polaa27 Re: Plastry do plastrowania 09.04.10, 14:20
                          Ostatnio gdzieś na forum czytałam o rehabilitantach ćwiczących z dziećmi np.
                          bobathami bez żadnego kursu. Dlatego własnie warto mieć zaufanego
                          fizjoterapeutę, a jeśli nie to zawsze można zapytać się o skończone kursy (są
                          różne stopnie w różnych metodach) i kursy kinesiotapingu.
                          • squire1983 Re: Plastry do plastrowania 09.04.10, 18:56
                            otóż to, kurs kinesiotapingu, bo jak źle zostaną założone plasterki to wtedy
                            może być więcej szkody niż jakiegokolwiek pożytku.
                            • 1_mama_natalki Re: Plastry do plastrowania 09.04.10, 19:59
                              A jak sprawdzacie uprawnienia?? Zaświadczenie o ukończeniu byle jakiego kursu mogę zrobić sama w 10 min w głupim Wordzie, łącznie ze znakami wodnymi i imitacją pieczątki, włożone w antyramę wygląda autentycznie.
                              W naszej poradni na 10 rehabilitantów ponoć dwoje ma uprawnienia do tego całego plastrowania, w tym ten nasz. Szukałam w necie, dwie firmy zamieściły listę osób które przeszły kurs kinesiotapingu, ale tych z mojej poradni tam nie ma. Jest to poradnia w szpitalu wojewódzkim więc pozostaje mi chyba tylko ufam, że partacze tam nie pracują.
                              • moja-anuleczka Plastry do plastrowania 13.04.10, 09:35
                                Moja Ania ma porażenie splotu barkowego i też jest oklejana. My
                                próbujemy wszystkiego w leczeniu naszego dziecka i według mnie, nic
                                tak Ani na rączkę nie pomaga, jak chińska świeca MOKSA. Nie byłam
                                zbyt optymistycznie nastawiona do tego sposobu leczenia, ale nie
                                było lepszych efektów, nawet po rehabilitacji, jak po nagrzewaniu
                                rączki moksą.
    • karlan1981 Re: Plastry do plastrowania 13.04.10, 07:47
      Zamowilam tapy przez internet. Julek byl obklejany z dobrym efektem.
      www.kinesiologytaping.pl/
      Julek 30hbd 1470g 41cm 18.02.2009
      • misiekjasiek Re: Plastry do plastrowania 13.04.10, 18:20
        moja anuleczka
        napisz coś więcej o tej świecy, jestem bardzo ciekawa smile
        -------
        Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
        31 tc, ur. 17.10.2009 r.
        • moja-anuleczka Moksa 13.04.10, 20:50
          To chińska świeca, można nabyć na allegro. Kiedyś jeździłam z Anią
          na akupresurę i tam zaczęło się świecowanie ręki, polega na tym, że
          nagrzewa się tą świecą blisko ciała. Śmierdzi okropnie, ale można
          wytrzymać. Mojej córce to pomaga lepiej niż rehabilitacja. Nerwy
          uwielbiają ciepło i pewnie stąd poprawa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka