mamba5x2007
17.06.10, 23:24
Tu gdzie mieszkam, w 120-tysięcznym mieście, można zbadać kał
jedynie na pasożyty. Czytam w waszych postach o badaniu na stopień
strawienia, o candzidzie w wyniku, a u nas wynik badania sprowadza
się do informacji, że pasożytów ani lamblii nie stwierdzono, nie
wyhodowano salmonelli. Chłopcy mają od prawie roku rzadkie kupy,
próbki były badane w różnych lab. i ta sama informacja w wyniku. Czy
macie pomysł co może być powodem luźnych kup, w dodatku u Matiego
zazwyczaj są niestrawione kawałki (fakt, młody słabo gryzie, więc w
jakiej postaci jedzenie weszło w takiej wychodzi). Alergii nie mają
żadnej (na podst. badania z krwi, poza tym w życiu nie mieli żadnych
wysypek itp.). Podawanie probiotyków nieco poprawia stan kupek, ale
na krótko. Jedzą zdrowo raczej, nie lubią słodyczy (słodka jest
tylko poranna kaszka), w zasadzie dieta oparta głównie na warzywach,
mięsie i pieczywie. Ania je niezdrowo i kupki ma zawsze ładne. A jak
wyglądały wasze wyniki badania kału, tzn. jakie informacje
zawierały? Zastanawiam się czy nie wysłać próbki gdzieś dalej, choć
myślałam, że to takie standardowe badanie.