Dodaj do ulubionych

nerwowy wczesniak

04.07.10, 18:11
Witam,
Jestem mamą blixniaczek z 34 tc. Obie sa bardzo radosne i spokojne. 3 miesiace
temu bratu urodzil sie synek 36 tc. mały jest caly czas płaczliwy, nie płacze
tylko piszczy i sie napina przy tym. Wczoraj go pilnowałam i fakt jest
przyzwyczajony do rak, ale zauwazyłam, że inaczej reaguje jak nie ma przy nim
rodzicow. jest spokojniejszy wyraźnie., lepiej spi. i tu pojawia sie problem,
bo szkoda dziecka, bo rodzice sie caly zcas kłócą, potrafia krzyczec przy
małym. ktos spotkał sie z taka reakcja maluszka
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: nerwowy wczesniak 04.07.10, 18:17
      Może się bać zwyczajnie. Trochę trudno zasnąć przy akompaniamencie
      kłótni.
      Poza tym to piszczenie i napinanie, które popisujesz + jego wiek, to
      by kolki sugerowało. Warto by było do pediatry skoczyć, albo
      wypróbować jakichś domowych sposobów. Nam się sprawdzały takie:
      www.fundacjaswiadomirodzice.pl/artykuly/wychowanie-i-porady/sposoby-na-kolke/.
      • kasienka-5 Re: nerwowy wczesniak 04.07.10, 18:24
        byli z nim u lekarza i kolek podobno nie ma, choć mi tez to wygląda na kolki. a
        mamusia 20-letnia dziewczyna , która jest najmądrzejsza potrafi w butelce anty
        kolkowej dr brownsa powiekszyc dziurke w smoczku sama, bo słabo leci mleko, albo
        lać mleko ponad poziom, bo wygodniej karmić mniejsza butla. No porazka, a
        najgorsze, ze nic nie dociera do gówniary.
        No albo ja juz jestem przewrażliwiona, bo moje były takie spokojniutkie, zero
        problemów. Tylko niestety mamy podejrzenie mpd.
        • mama-cudownego-misia Re: nerwowy wczesniak 04.07.10, 18:30
          No a co pediatra na to? Bo jak kolek nie ma, to co ma?
          • kasienka-5 Re: nerwowy wczesniak 04.07.10, 18:40
            lekarz zmienił mleko ale bylo gorzej i tyle. Mamusia twierdzi, ze ma placzliwe
            dziecko i koniec tematu. I jej tekst, ktory zasluguje na miano hitu
            miesiaca-mojej siostry ciotecznej dziecko tez tak plakalo. normalnie żal. Szkoda
            mi malego, bo fajny chłopak z niego, dzis bawiłam się z nim, lezal z moimi 14
            miesiecznymi dziewczynami, smial się. wpadła mamusia zabrała dziecko do pokoju i
            zaczął sie płacz.
            Mały w sumie mocno trzyma juz głowkę, wygina ja do tyłu, kładłam go na brzuchu i
            tez mocno podnosi więc ja bym sugerowała napięcie wzmozone.
            ale niestety mamusia niechce isc do poradni rehabilitacyjnej pokazac dziecko.
            • mama-cudownego-misia Re: nerwowy wczesniak 04.07.10, 18:47
              Wiesz, 3-miesięczniak z 36 t.c. to taki właściwie ćwierćwcześniak
              (zaraz mnie ktoś tu zabije smile ), ma prawo dumnie podnosić łepek, a
              pediatra by chyba wnm zauważył.
              No niestety jeśli nie ma miejsca maltretowanie maluszka, nic nie
              poradzisz, chociaż maluszka szkoda.
              • kasienka-5 Re: nerwowy wczesniak 04.07.10, 18:58
                ja mówię, że mały załapal sie na wczesniaka po znajomości ;P. Moge miec tylko
                nadzieje, że mamusia sie opamięta. Choć po dzisiejszej akcji to chyba raczej nie.
                DZięki
                • mama-cudownego-misia Re: nerwowy wczesniak 04.07.10, 19:03
                  nie wiem, może bobotic im sprezentuj? Akurat tym trudno zaszkodzić wink
                  • misiekjasiek Re: nerwowy wczesniak 04.07.10, 19:49
                    Kasienka, chyba nie lubisz bratowej...
                    Wiesz, każdy ma prawo do wychowywania dziecka względem własnego
                    upodobania, jeśli robi dziurki w butelce - jej problem i jej do tego
                    prawo.
                    Raczej wątpię, żeby dziecko bało się własnej matki.
                    Co do wcześniactwa, dziecko może urodzić się +/- 2 tygodnie ok.
                    terminu, więc to "aż takie" wcześniactwo nie jest i chyba nie ma nic
                    wspólnego z tym napinaniem się.
                    Mam koleżankę, ma synka urodzonego o czasie. Co ona z nim przeżyła,
                    kosmos! Mały ryczał, obojętnie co by przy nim nie zrobiła, darł się
                    wniebogłosy - natomiast przy obcych był spokojny i cichutki. Ja
                    mogłam mu bez problemu obciąć paznokcie, jej za Chiny Ludowe nie
                    dał, darł się i rzucał.
                    Dzisiaj jest już lepiej, ale dalej byle co potrafi go wyprowadzić z
                    równowagi. I diagnoza jest jedna, po prostu ma taki charakter (dla
                    wtajemniczonych jest wredny wink ) Acha, koleżanka z mężem żyje
                    spokojnie i bez kłótni.
                    Być może muszą się ze sobą obwąchać, przyzwyczaić. Jeśli mogę
                    zasugerować, pozwól tej "gówniarze" na to, to w końcu jej dziecko.
                    Nie ma co oceniać. Pytasz, czy wcześniak może być aż tak nerwowy a
                    sama stawiasz diagnozę, że winę za to ponosi jego matka. Całkiem
                    niesłusznie bo wątpię, żeby mu robiła krzywdę (chyba, że to jakaś
                    patologia wtedy współczuję rodziny)
                    MCM radzi Bobotic, ja radzę też dyskretną pomoc niezbyt rzucającą
                    się w oczy. To jej pierwsze dziecko i może się mylić w wielu
                    sprawach, ale niech się uczy na błędach. I wybacz, ale gdyby ktoś mi
                    sugerował, że moje dziecko lepiej się zachowuje gdy mnie przy nim
                    nie ma, to by mnie szlag jasny trafił.
                    Jeśli jednak jest tak źle, jeśli dziewczyna ewidentnie krzywdzi
                    dziecko, powinnaś z tym pójść do odpowiednich służb.
                    -------
                    Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
                    31 tc, ur. 17.10.2009 r.
                    • anjazzielonego Re: nerwowy wczesniak 04.07.10, 21:05
                      A czemu krzyczą przy dziecku?
                      Nie dogadują się, problem jest poważny, między nimi, czy to chwilowe nerwy spowodowane płaczem synka?

                      Płacz trwający godzinę lub godzinami jest męczący i dla dziecka, i dla rodziców - i tu łatwo o jakąś sprzeczkę, bo rodzice nie wiedzą, jak maluchowi pomóc i byle uwaga jednej osoby do drugiej może doprowadzić do kłótni....

                      Ja też bym obstawiała kolki.

                      Często zmiana mleka czy karmienie piersią nic nie daje - moje córki miały taki okres, gdy nie pomagało NIC, prócz noszenia godzinami i robienia z nimi przysiadów.
                      Kolki przeszły po jakimś czasie, po 3-4 tygodniach.

                      A ta mama nie dba o dziecko? Zaniedbuje je, odrzuca, traktuje byle jak, na odwal się, nie kocha?
                      Sam młody wiek nie oznacza, że ktoś nie nadaje się na matkę, nawet
                      "gówniary", jak to piszesz, sobie mogą świetnie radzić i kochać dziecko.
                      To nie jest argument, i nie zawsze starszy = mądrzejszy.

                      No i ile kobiet, tyle pomysłów na wychowywanie dziecka.
                      Każdy ma prawo uczyć się na swoich błędach, jeśli nie krzywdzi malucha, oczywiście.

                      Założę się, że moje/ twoje niektóre metody też zostałyby skrytykowane przez innych, bo każdy ma trochę inne podejście/ nie gorsze, inne.

                      • anjazzielonego Re: nerwowy wczesniak 04.07.10, 21:10
                        Jeśli dziecko nie miało akurat ataku kolki, to jak pediatra zdiagnozował, że to nie kolki?
                        Piszesz, że byli u lekarza, czyli szukali pomocy, zależy im, by dziecko czuło się dobrze.

                        Przy pierwszym dziecku wszystko jest nowe, świeże i nieznane, trzeba czasu, by wszystko opanować, łatwo też o emocje, nerwy i płacz (nie tylko dziecka, matki pewnie też).

                        Może ona się najeżyła, bo gdy wszyscy ją pouczają i strofują, co i jak powinna robić, przy okazji JĄ obarczając winą za stan dziecka, na pewno nie czuje się miło.
                        • kasienka-5 Re: nerwowy wczesniak 05.07.10, 17:23
                          to odpowiadam na wasze pytania ;P
                          do lekarza poszli bo mieli umówiona wizyte żeby pokazać wyniki badan. Jak
                          zapraoponowałam, żeby pokazali malego lekarzowi, to usłyszałam przeciez za 2 tyg
                          mamy wizyte (a maly plakał srednio 40 min na godz).
                          Rodzice caly casz krzyczą, bo n ie umieja się dogadac. każde chce się bawic i ma
                          pretensje.
                          Ja jej nie krytukuje- ale jak widze ze mały płacze poł godz to ide do niej a
                          widze. mały w foteliku a ona bartus nie placz, nie placz i buja go noga. więc
                          mówie wyjmij go to ci pokaże jak sie masuje dziecku brzuszek bo może go boli, to
                          dostaje odpowiedz, zreszta w formie krzyku. Przeciez on ma teraz histerie to jak
                          chcesz go wziąść. Mały nie leży takze wcale na brzuszku bo mamusia twierdzi ze
                          moze sie udusic, a ona przeciez nie bedzie patrzec czy oddycha caly czas. Także
                          tak wesoło.
                          • mama-cudownego-misia Re: nerwowy wczesniak 06.07.10, 08:35
                            Przykre, ale co zrobisz, to jest jej dziecko... i Chyba nie ma co
                            dawać rad, jeśli są nieproszone.
                            Może tylko przez kogoś zupełnie obcego i neutralnego (żeby nie
                            odebrała tego jak kolejnego przytyku) podrzucić jej jakąś fajną lekką
                            książkę o pielęgnacji dziecka, typu "język niemowląt" Tracy Hogg czy
                            "Co nieco o rozwoju dziecka" Zawitkowskiego?
                            • kasienka-5 Re: nerwowy wczesniak 06.07.10, 21:58
                              e tam. kupiłam książkę- nie pamietam tytulu, ale cos jak byc super rodzicem czy
                              cos w tym stylu. Sama wcześniej przeczytałam, jest wiele rad, jak pielęgnować
                              itp.No ale książka lezy cała pokryta kurzem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka