Dodaj do ulubionych

martwić się???

07.12.10, 10:43
Dziewczyny poradźcie.Hania w grudniu skończy trzy latka.W październiku zapisałam Hanię do przedszkola. Miałam nadzieję, że się trochę rozgada i uspołeczni. Dzisiaj rano pani delikatnie dała mi do zrozumienia, że nie jest pewna czy Hania powinna chodzić do przedszkola. Stwierdziła, że Hania nie nawiązuje kontaktów z rówieśnikami i żadko wchodzi z nimi w interakcję. Przygląda się im, ale nie bawi się z nimi. To jest maleńkie przedszkole i jest w nim tylko jedna grupa dzieciaczków od 2,5 latek do 5. Pozatym dobrze sobie radzi. Sama korzysta z toalety, sama je itd. Jak to było u Was z tym kontaktem z rówieśnikami???
Obserwuj wątek
    • perelka110 Re: martwić się??? 07.12.10, 11:00
      Nie wiem czy w przedszkolu do którego chodzi Hania dyżury ma Pani psycholog. Tak naprawdę powinna ją poobserwować, porozmawiać z Wami jakie są jej odczucia. U nas problem z adaptacją wyglądał w ten sposób że syn miał napady niepohamowanej złości, prężenia się. Dodatkowo sami bez syna spotykaliśmy się z Panią psycholog, z pedagogiem aby omówić problem. Powiem Ci, że pomogło, a rady psychologa i literatura też pozwoliły nam jako rodzicom jemu pomóc. U nas dodatkowo był problem śmierci dziadka i wytłumaczenie w możliwy sposób do zrozumienia trzylatkowi co stało się z dziadkiem.
    • mnkl Re: martwić się??? 07.12.10, 11:24
      Witam!!
      U nas Młody nie chciał chodzić do przedszkola, nie kład się w nocy spać bo wiedział ,że jak rano sie obudzi bedzie musiał tam iść. Jak się juz udało Go zaprowadzić to z godzinę siedział i ryczał za mamą( pierwsze dni to całe były prze ryczane ). Wtedy miał skończone 4 latka i 2 miesiące. Po miesiącu miałam Go ochotę stamtąd zabrać bo poprawy nie było żadnej ale Pani dyrektor powiedziała ,żebym poczekała jeszcze 2 miesiące i wtedy jak nie będzie poprawy , będzie trzeba Go zabrać do domu. I po tych 2 miesiącach dziecko nie do poznania. Zaakceptował całą sytuację i już było w porządku. Była u niego w grupie dziewczynka, która nie miała 3 latek on od wrzesnia do grudnia przesiedziała u Pani na kolanach jak nie u przedszkolanki to u woźnej i cały czas płakała, nie bawiła się , tylko siedziała. Panie pozwolily na takie zachowanie i w grudniu coś przeskoczyło i dziewczynka całkowicie się zmieniła i chętnie zaczeła chodzić do przedszkola. Niektóre dzieci potrzebują więcej czasu aby zaakceptować zmiany jakie w ich życiu zaszły.
      justynkazkacwina.prv.pl/
      • jolantusia1 Re: martwić się??? 07.12.10, 11:41
        mój starszak też tak miał, długo nie mógł zaakceptować przedszkola, nie bawił się z dziećmi, dopiero po kilku miesiącach zaczął. Ja natomiast poszłam do przedszkola bardzo wcześnie, bardzo m się tam ponoć podobało ale nie odzywałam się do nikogo przez prawie cały rok, z niim się nie bawiłam, mialam ulubioną zabawkę którą bawiłam się zawsze od rana i tylko nią. Trwało to dopóki ktoś nie zabrał jej przede mną, ponoć weszłam spojrzałam i rozdarłam się daj to moje. I wtedy już było ok
    • mama-cudownego-misia Re: martwić się??? 07.12.10, 12:31
      O ile pamiętam, do 3 lat może bawić się obok, a nie z innymi dziećmi. Ja bym jej dała czas. Małgosia też kilka miesięcy udawała, ze innych dzieci wokół nie ma, nawet w kółeczku nie chciała się bawić. Zresztą, czy dobrze pamiętam, że Twój maż jest specem w temacie? Może on by potrafił ocenić.
      A przyznałaś się, że Hania jest wcześniakiem? Bo nasze przedszkole to chyba trochę wystraszyło smile. Mimo, że psycholog stwierdziła, ze to normalny dzieciak i nawet nie ma co przeprowadzać dokładnej oceny, gonią nas do pracy nad raczkami w domu i chcą oceny rozwoju z zaleceniami, nad czym pracować (nooo dooobra, odżałuję te 200 zł, bo panie zaangażowane bardzo i faktycznie im wychodzi, chociaż wolałabym, żeby ją traktowali po prostu jak obywatelkę Gosie, lat 3 z hakiem smile).
      Na pewno bym nie wycofywała dziecka z przedszkola tylko dlatego, ze nie bawi się z innymi. Co innego, jakby była histeria non stop...

      A tak w ogóle, wszystkiego najlepszego dla Hani smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka