prowokowanie wymiotów

03.01.11, 22:40
Witam,
Pewnie sporo osób ma tu podobny problem. Moja mała - (prawie 19 miesięcy) nauczyła się prowokować wymioty. U nas wcześniej jak była niemowlakiem zdarzało się to dosyć często ( silna alergia mały refluks). Opanowaliśmy sytuację po wprowadzeniu diety, potem jak odstawiliśmy żelazo było dużo lepiej. A teraz jak jej się coś nie podoba - zaczyna płakać i prowokować wymioty i żyg jak na zawołanie. Stan obecny jest taki, że staramy się odwracać jej uwagę - lub ulegamy we wszystkim, a to chyba nie jest dobrym rozwiązaniem.
Proszę może Wy mądre kobiety coś doradzicie.
    • mama-cudownego-misia Re: prowokowanie wymiotów 04.01.11, 08:03
      Wiesz, to taki odruch jest, nie świadome działanie, chociaż jeśli dzięki temu będzie dostawała, co chce, to się tylko wzmocni.

      U nas sprawdziło się zrobienie z rzygania zabawy - braliśmy pluszaka i bardzo efektownie udawaliśmy, że wymiotuje. Było przy tym kupę śmiechu, a po jakichś 2-3 tygodniach takiej zabawy młoda przestała wymiotować ze złości. Nie wytłumaczę Ci, czemu zadziałało, bo nie wiem, ale działało.
      Dodatkowym punktem programu był nasz absolutny spokój. Zwymiotowała w sklepie? Luzik, nie martw się dziecko, to się zdarza. Na kanapę? Nic się nie stało. W bramie? Posprząta się
      No i wreszcie naprawdę dobra dywersja - jak widzę, ze będzie wymiotować, biorę ją za łapki i robimy głośny pociąg (dużo biegania i trąbienia).

      W efekcie w tej chwili wymiotuje tylko lekami i w aucie.
    • arniga Re: prowokowanie wymiotów 04.01.11, 10:13
      U nas było podobnie- efekt teraz opłakany tzn mamy pega ...
      Jasiek jak go sadzam do karmienia zaczyna kaszleć płacze, bije mnie ze złości itd...Wiem ze jak by chciał to mógłby zjeść połowe porcji ale on się buntuje.
      Nie wiem co ci radzić- mymusieliśmy załozyć pega bo nie przybierał na wadze i chudł. Z kolej załozenie pega spowodowało refluks masywny....
      Musisz to bagatelizować i nie zwracać uwagi - ja wiem ze to strasznie trudne i krew zalewa a mój mały wpada w histerie jak cos sie nie po jego myśli.... ale nie ma innego sposoby
    • nowakm19 Re: prowokowanie wymiotów 04.01.11, 11:34
      Mój synek ma prawie 4 lata i w żyganiu jest mistrzem, i to napewno nie jest odruch tylko świadome działanie z premedytacją. On to wymusza ja nie ma ochoty już jeść.
      A samego siebie przechodzi jak zawiązuję mu czapkę pod szyją lub szalik, potrafi zwymiotować na kurtkę i podłogę bo twierdzi że go dusi - co jest nie prawdą. także nie pocieszę cię stwierdzeniem że to nie mija z czasem. u mnie trwa już od 1 roku życia ....
      • biala110 Re: prowokowanie wymiotów 04.01.11, 14:20
        U nas było podobnie - założenie szalika i czapki wiązanej powodowało wymioty, wtedy zakładałam szlik luźno i czapkę bez wiązania. Pocałowanie córki w policzek - wymioty, przestałam całować. Gdy miała zapalenie oskrzeli (2 lata) dostała bardzo niedorby antybiotyk - Rulid (czy jakoś tak) wymiotowała zanim dałam jej lekarstwo. Musiliśmy przejść na zastrzyki. Już po zakończeniu leczenia, gdz płakała i zaczęła prowokować wymioty, mówiliśmy jej że dostanie zastrzyk. Trochę to niepedagogiczne podejście, ale wychodzę z założenia, że i tak i tak się boi zastrzyków. Efekt jest taki, że przestała prowokować wymioty. Z tym całowaniem w policzek to w rodzinie juz się śmiejemy, że jej chłopak będzie miał niezłą jazdę smile
        Pozdrawiam
    • vanillafields Re: prowokowanie wymiotów 04.01.11, 14:38
      Moja mala rzyga tez, na zawolanie (jeszcze?) nie, ale przy jedzeniu ni z tego ni z owego (bo grudka, bo za szybko lyzka, bo padalo doslownie sad ), znajduje jakis paproch na podlodze i do buzi i czasem rzyg, ciezko upilnowac jej, jak placze to tez czasem rzyg. Jak z jajkiem z nia, rzadko placze, to fakt na szczescie, ale np od smoczka boimy sie odzwyczajac (w nocy tylko ma) bo zacznie ryk i od razu rzyg, a klopoty z jedzeniem i przybieraniem tez mamy sad.
      • maga-7811 Re: prowokowanie wymiotów 04.01.11, 22:21
        na razie nie udało nam się - dziś żyg był bez płaczu (* trzy), ale próbujemy odwracać jej uwagę - może w końcu się uda, jeśli chodzi o wagę chwilowo nie mamy problemów. Mała może nie je zatrważających ilości - ale coś tam je - wagę mamy 10 kg, więc uważam że nie źle.
        • nowakm19 Re: prowokowanie wymiotów 11.01.11, 14:09
          Mój brzdąc coraz to lepsze pomysły ma na rzyganie, ostatnio była koleżanka z rocznym maluchem u nas i dziecko jak to dziecko się ślini i kapnęła ślinka na rękę mojego synka - efekt natychmiastowy rzyganie na podłogę. Ostatnio też zbaczył jak mąż wyrzuca resztkę jedzenia do kosza i też oczywiście rzyg.......
          Jeśli chodzi o czapkę i szalik to mam sposób, szalik luźno i na brodę i czapkę też mu zawiązuję na brodzie -twierdzi że mu tak wygodnie
          • mama-cudownego-misia Re: prowokowanie wymiotów 11.01.11, 14:21
            A byłyście z tym u jakiegoś specjalisty? bo może warto by było znać przyczynę, przynajmniej czy to ma podłoże psychiczne, czy na przykład to jest przeczulica.
            • nowakm19 Re: prowokowanie wymiotów 13.01.11, 16:43

              Ja byłam u lekarza, ale nic złego nie stwierdził, tylko że taka jego natura. A co to takiego jest przeczulica? Mój syn jak się okazuje ma też problem z zapachami intensywnymi i nie tylko przykrymi - co mogłoby się wydawać naturalne, ale nawet w przypadku przyjemnych intensywych zapachów ma odruch wymiotny, np jak się piecze ciasto w domu.
              Dodatkowo jest też wyczulony na hałas - strasznie mu przeszkadza i się denerwuje.



              mama-cudownego-misia napisała:

              > A byłyście z tym u jakiegoś specjalisty? bo może warto by było znać przyczynę,
              > przynajmniej czy to ma podłoże psychiczne, czy na przykład to jest przeczulica.
              >
              • mama-cudownego-misia Re: prowokowanie wymiotów 13.01.11, 17:24
                Przeczulica jest wtedy, kiedy dziecko za mocno odczuwa jakiś bodziec. U Was to wygląda na zaburzenia SI chyba... Może załóż osobny wątek o tym i uderz do Tolki i Szalicji - obie są tutaj niekwestionowanymi specjalistkami od SI, a Tolka na dodatek jest zawodowcem wink
                • maga-7811 Re: prowokowanie wymiotów 16.01.11, 11:08
                  U nas to chyba sprawa psychiki. Ksiula moja od poniedziałku chora - gorączka na początku prawie 39,5 - zapalenie gardła, katar, ledwo żywa więc wymioty powinny być na porządku dziennym - a tu nic ( nasz szczęście tongue_out) od tygodnia nie było ani razu. Po antybiotyku ( fakt obrzydliwie słodki) ma odruch wymiotny - ale zagadana powstrzymuje się. Jak byłam ostatnio u neurologa - zapomniałam się spytać- więc może podpytam pediatrę. Ewentualnie gdzie można jeszcze ?
                  • mama-cudownego-misia Re: prowokowanie wymiotów 16.01.11, 16:13
                    Jak to sprawa psychiki, to do psychologa dziecięcego, jak czego innego, to do logopedy, neurologopedy, od biedy speca od SI... Ale najlepiej, żeby neurolog pokierował i doradził specjalistę, bo np. pierwszy lepszy logopeda może nie wiedzieć, co z tym zrobić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja