mimi0080
14.01.11, 13:28
W sylwestra moje chłopaki mieli kilkugodzinny kontakt z kuzynem, który dwa dni później dostał krost - ospa, ( nie chorowali obaj ).W poniedziałek 10 dni później Jaś dostał gorączki tak do 39 stopni po czym następnego dnia przeszła, byłam u lekarza węzły nie powiększone nic dodatkowo się nie działo, starszy dostał sporej febry na ustach, która po zoviraxie szybciutko się zasuszyła.
Wczoraj 13 dni od kontaktu z chorym starszy Mateusz dostał 2 krostek na klatce piersiowej, które od razu posmarowałam pudrodermem, Jaś ma jedną małą krostkę z boku brzucha.
Dziś bez większych zmian, nic nowego się nie pojawia czują się dobrze bez goraczki...
O co chodzi ? Czy to jeszcze za wcześnie na wysyp? Nie wierzę, że się nie zarazili
Nasze zdjęcia