sarkaaa
25.05.11, 13:32
Córeczka skończyła właśnie 2 lata korygowane, jak miała 1 rok zaczęła gaworzyć i w sumie tak jest do tej pory. Nie używa żadnych dźwięków na określenie znanych jej osób czy przedmiotów, nie potrafi nic pokazać czy poprosić o coś. Czasem prowadzi długaśne "rozmowy" zlepiając różne literki i ewidentnie naśladując intonację, której używamy ja i mąż.
Chodzimy od roku do p. Łady i uczymy się ładnie jeść i pić (a więc i stymulujemy mięśnie mowy), po operacji córeczki ruszamy z logopedą. Mała nie siedzi, nie chodzi, zaczyna raczkować.
Martwi nas ta sytuacja...Pocieszamy się, że opóźniony rozwój motoryczny nie pozostaje bez wpływu na mowę.
Jak to było u Waszych dzieci? Czy są tu jakieś podobne szkraby, które zaczęły późno mówić?