Dodaj do ulubionych

2 lata - brak mowy

25.05.11, 13:32
Córeczka skończyła właśnie 2 lata korygowane, jak miała 1 rok zaczęła gaworzyć i w sumie tak jest do tej pory. Nie używa żadnych dźwięków na określenie znanych jej osób czy przedmiotów, nie potrafi nic pokazać czy poprosić o coś. Czasem prowadzi długaśne "rozmowy" zlepiając różne literki i ewidentnie naśladując intonację, której używamy ja i mąż.
Chodzimy od roku do p. Łady i uczymy się ładnie jeść i pić (a więc i stymulujemy mięśnie mowy), po operacji córeczki ruszamy z logopedą. Mała nie siedzi, nie chodzi, zaczyna raczkować.
Martwi nas ta sytuacja...Pocieszamy się, że opóźniony rozwój motoryczny nie pozostaje bez wpływu na mowę.
Jak to było u Waszych dzieci? Czy są tu jakieś podobne szkraby, które zaczęły późno mówić?
Obserwuj wątek
    • martha_sz2 Re: 2 lata - brak mowy 25.05.11, 13:39
      Mój synek skończył 2 lata w kwietniu, również nie mówi zbytnio oprócz mama, tata,baba,daj i bam, tylko, że po drodze przytrafiła się choroba onkologiczna. W tej chwili jest już zdrowy, ale przez ponad pół roku leczenia nie nauczył się żadnego nowego słowa.
      Neurolog uspokaja, że do 3 lat nie ma co się martwić, gorzej jak potem nic się nie zmieni.
      Mam wizytę u logopedy na 10-06 zobaczymy, co ona powie.
      Może faktycznie trzeba dać czas naszym dzieciakom, też jestem ciekawa, co inne mamy napiszą.
      • gojapio Re: 2 lata - brak mowy 25.05.11, 13:51
        ja z innej perspektywy, bo Fil nie słyszy (no ale zakładam, że po korekcji implantem jest w miarę na równi ze zdrowymi dzieciakami) - kończy w czerwcu 2 lata. I właśnie ruszył skokowo - ostatnie pół roku totalny regres (na wielu polach - nie chciał chodzić, gadać, nic), a teraz torpeda, chłonny, gotowy do powtarzania wszystkiego (ukochane słówko obecnie to "kasza" i "jescie" - jeszcze).
        • czarnawrona.online Re: 2 lata - brak mowy 25.05.11, 14:52
          Lena - 22 m-ce ur, jej słownik nie wykracza poza mama, Oło (czyli brat), tata, oko i ostatnio wszechobecne NIE.
          • kasiaklon17 Re: 2 lata - brak mowy 25.05.11, 20:31
            Jakub 21 m-cy, mówi tylko - mama, tata, ci-ci (kot), bum - bu (samochód) i baba.
            Chodzimy od 13 m-ca życia do neurologopedy i od 2 m-ca życia do neurologa, mówią, że nie ma co panikować, pozdrawiam.
            • sarkaaa Re: 2 lata - brak mowy 25.05.11, 21:14
              No właśnie, Wasze dzieciaczki wiedzą kto jest mama a kto tata, potrafią nazwać podstawowe dźwięki/osoby/przedmioty z domu, a nas właśnie martwi brak rozumienia kontekstu. Nie chodzi o to, żeby mała od razu mówiła mama czy tata, ale potrafiła przypisać zawsze ten sam dźwięk do poszczególnych osób/przedmiotów (np. synek wcześniak koleżanki, obecnie ma 2,5 roku na tatę mówi ty-a, jest to powtarzalne) czy potrafiła wołać choćby "e-e-e" i wskazać palcem na jakiś przedmiot. A tu nic, posucha...Trudno się nie martwić, nie rozumiem własnego dziecka, komunikujemy się tylko poprzez płacz i uśmiech, jak przy niemowlaku (choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że są rodzice, którym i to nie jest dane).
    • nastjaa Re: 2 lata - brak mowy 25.05.11, 21:08
      Moja ma obecnie 23 miesiące i też jest z mową do tyłu - mówi kilka podstawowych słów: mama, tata, am, bah/bam, am, nie ma, mam, jest, gaga (lala) i dwa (pokazując jednocześnie, że ma dwa latka); naśladuje kilka zwierzątek - kotka, pieska, krowę i śpiewa aaa (od "aaa kotki dwa" wink )Rozwój ruchowy u nas jest w normie. Generalnie czasem mnie gnębi fakt, że mała nie mówi, ale zaraz potem uświadamiam sobie co przeszła i mi przechodzi. Dużo lekarzy mówi, że wcześniaki często ruszają z mową po skończeniu 3 lat, część po skończniu dwóch lat. Tak jak synek Gojipio mieliśmy chyba półroczny zastój - dosłownie nawet jednego nowego słowa.

      I też do roku mała milczała - jedyny jej dźwięk to płacz, AAAA, EEEE zaczęła wydawać z siebie po skończeniu roku długo nie wskazywała paluszkiem wskazującym i późno zaczęłą robić np. pa, pa. Potem nauczyła się może 3-5 słów i cisza przez kilka miesięcy. Szczególnie kiedy zaczynała chodzić (ok.14-16m-cy) nie wykazywała chęci na mówienie. Jak zaczęła chodzić samodzielnie (16 m-cy) to zrobiła się mądrzejsza - wszystko pokazuje, mądrzej bawi się zabawkami, większym zainteresowaniem cieszą się książeczki i lalki, naśladuje inne dzieci, zrobiła się odważniejsza (a ma sporo lęków), chętnie przebywa w towarzystwie dzieci. Pokazuje, ze chce umyć rączki czy ząbki, że chce pić lub spać lub jak cce się bawić z nami pokazuje gdzie mamy usiąść i mówi "tu".

      Sarkaaa, a lekarze nie zwracają Wam uwagi na to, że córka nic nie pokazuje i nie potrafi poprosić o nic? Chyba to by mnie bardziej zmartwiło.
      • sarkaaa Re: 2 lata - brak mowy 25.05.11, 21:30
        Zwrócił uwagę jedynie neurolog i odesłał do neurologopedy, a do logopedy po skończeniu 2 r.ż.
        Reszta lekarzy zajmuje się swoimi "działkami".
        Chyba poryczę się jak bóbr jak usłyszę kiedyś "mamo" wink
        • kasienka-5 Re: 2 lata - brak mowy 25.05.11, 21:41
          moje dziewczyny maja 2 latka. i nawet nie mówią mama, czy tata. cos tam miedzy soba zaczynaja gadac po swojemu. ale to bardziej typu, eeeeeeeeeeeaaaaaaaa, gggrrrrrrr i tego typu. oczywiscie- nieee jest obecne. chodzimy do logopedy, cwiczymy i w sumie ostatnio wiecej sie odzwyaja. ale u nas jest mpd wiec pewnie długo sobie poczekam, az powiedza mama. chociaz ostatnio jakies mmmmmmmmm sie pojawia. Ale codziennie jak sie obudza wołaja ejjjjjjjjjjj i jak cos chce to eeeeeeeeeee
          • ania.moc Re: 2 lata - brak mowy 25.05.11, 22:07
            Wydaje mi się że z mową u wieśniaków to nie ma co porównywać mój mama powiedział jak miał 8 mc do mnie a teraz ma 3 skończone a mowa na poziomie 2 latka nie ma zdań ciężko się dogadać cwiczymy z Logopeda ale efekty maleńkie
            • karro80 Re: 2 lata - brak mowy 25.05.11, 23:23
              no właśnie - młoda moja też przed rokiem ze zrozumieniem mama i tata, tak na 16 mies miała kilka słów opanowanych i na tym przeleciała następny rok, ruszyła dopiero ciut w towarzytwie koleżanki a potem już tak konkretnie po zajeciach u logopedy.

              Sarkaa, jesli piszesz, że nie nazywa ze zrozumieniem to trza do neurologa się przejść, a potem do logopedy - nie jest prawdą że od 2 lat, Nastjaa była przecież okolo roczku chyba.
              • nastjaa Re: 2 lata - brak mowy 26.05.11, 08:24
                No fakt - my poszłyśmy pierwszy raz około roku, okazało się, że jest wzmożone napięcie w obrębie jamy ustnej. Po około 2 miesiącach była kontrola i okazało się, że jest poprawa. Dostaliśmy zalecania i kolejna wizyta po skończeniu dwóch lat. W okilicy 12-14 m-cy mieliśmy testy rozwojowe u psychologa - mowa wtedy wypadła najgorzej - na poziomie 10 miesięczniaka.
                • czarnawrona.online Re: 2 lata - brak mowy 26.05.11, 09:48
                  To pewnie zależy od wewnętrznych widzi-mi-się ośrodków. Nas wysłano do logopedy od razu jak zaczęliśmy przygodę z OWI - musieliśmy trochę poczekać, ale pierwsza wizyta na pewno przed skończeniem pół roku była. Okazało się, że napięcia ok, więc pogadałyśmy z logopedką, uwrażliwiała na różne kwestie,poobserwowała jak mała je (karmiłam piersią) i tyle. Mimo, że do tej pory nie było powodów do niepokoju - spotykamy się co kilka miesięcy kontrolnie.
                  • sarkaaa Re: 2 lata - brak mowy 26.05.11, 10:55
                    Kasieńka_5, moja Smerfetka też ma MPD, co prawda nie stwierdzone jednoznacznie, ale diparezę spastyczną nóżek ma (ręce udało się już wyciągnąć). Z pełną diagnozą pani neurolog czeka do 3 r.ż., do tego czasu, jak nas poinformowała, mamy największe szanse wyciągnąć małą z diagnozy, a ponieważ postępy skokowe są, czekamy...
                    Do neurologa chodzimy baaardzo regularnie (jesteśmy stałymi bywalcami poczekalni wink). Co ciekawe i p. Łada i Panie z poradni psychologiczno-pedagogicznej stwierdziły, że póki co mamy się koncentrować na nauce jedzenia i picia, że Bąbalinka jest na takim etapie, że logopeda nic nie wskóra. W poniedziałek czeka nas operacja oczu, jak mała dojdzie do siebie, ruszamy do logopedy.
                    Dzięki za wpisy, podniosłyście mnie trochę na duchu smile
                    No i wszystkiego naj dzielne Mamusie, niech Wasze dzieciaczki dzielnie walczą z przeciwnościami wink
        • izu222 Re: 2 lata - brak mowy 26.05.11, 10:46
          A może psycholog? Skoro u neurologa już byłyście? Co mówi neurologopeda? Ja bym nie czekała na 2 lata z logopedą/neurologopedą - pójść i sprawdzić nie zaszkodzi.
          Bo jesli piszesz, że córka nie wskazuje czego chce, nie pokazuje to może z mową bierną jest problem (z rozumieniem o co chodzi). Potrafi wskazac w książeczkach zwierzaki, przynieść zabawkę, o którą prosicie, jak się z wami porozumiewa? pokazuje czego chce (jeść, pić...).
          Bo widzisz my jesteśmy pod opieka neurologopedy od ponad roku - mój Staś ma 2 lata korygowane, 2 i 3 mies. urodzeniowych. I też pediatra mówiła, że nie ma co bo za wcześnie, znajomi i rodzina że chłopak i ma czas, bo chłopcy z reguły później zaczynają. Na szczęście skonsultowaliśmy się na własną rękę z neurologopedą i okazało się, że Staś ma lekko obniżone napięcie w dolnych partiach twarzy, że język nie jest wyćwiczony i musimy go wspomóc. podobno jednym z najlepszych ćwiczeń jest dmuchanie, więc balony, gwizdki, bańki, piórka walają się po całym mieszkaniu...
          Do roku nie wydawał z siebie rzadnych dźwięków oprócz płaczu (słuch ok), nie gaworzył...
          Jak skończył rok pojawiła sie baba i tak do praktycznie dwóch lat. Ale rozumiał w zasadzie wszystko, potrafił wskazać konkretne przedmioty, jak chciał żeby mu coś podac podchodził brał nas za rękę ciagnął, np do kuchni, wyciągał ręce, żeby go podnieść i wskazywał na blacie co mu podać....
          Ostatnio trochę z mową ruszyło - mówi mama, tata, daj, am mniam, brum (auto), bebe (śmieciara albo betoniara w zależności od tego, co przejeżdża, naśladuje też zwierzęta).
          Z neurologopedą spotykamy się raz w tygodniu.
          • zuzu-and-more Re: 2 lata - brak mowy 26.05.11, 12:49
            Zuza ma 18 mscy ur (15kor) i narazie gaworzy na poziomie 8-9 miesięcznego dziecka. Od miesiaca chodzimy do neurologopedy, poprawy nie widzę ale czego się spodziewać po takim małym dziecku, bardziej koncentrujemy się na poprawnym jedzeniu i piciu.
            A czy badałaś ostatnio słuch dziecku? Może tu tkwi przyczyna. I koniecznie wybierz się do poradni psychologiczno-pedagogicznej, psycholog przeprowadzi test, tzw skala rozwoju dziecka. Pokaże tez jak masz się bawić z dzieckiem aby je pobudzić, jakie zabawy będą dobre.
            I duuuużo opowiadaj dziecku,naśladuj zwierzątka, pytaj dziecko jak robi kotek, piesek. Nie przejmuj się ze nie odpowie ale może chociaż wydobędzie z siebie jakiś dzwięk a to już coś. Pokazuj np. misia, czy choćby telefon pięć tysięcy razy dziennie daj dotknąć, pokaż co się robi z tym przedmiotem, i cały czas mów co to jest. U nas to baaarzdo pomaga, zuzka bardzo dużo rozumie, chociaż czasem czuje się jak idiotka mowiąc ciągle"to jest piesek, jak piesek robi?"
            Do logopedy nie jest za wcześnie. Tylko trzeba trafić na takiego który ma doswiadczenie z takimi małymi dzieciakami, ja jeżdzę 60km bo u nas p. logopeda nie wiedziała co można robić z takim maluchem na zajęciach
            Pozdrawiam smile
            • sarkaaa Re: 2 lata - brak mowy 30.05.11, 15:46
              Słuch mała ma idealny na szczęście - też regularnie badamy. Gadam do niej jak wariatka jakaś wink Ciągle w sposób opisowy, widzę, że się interesuje tym co mówię, ale widać, że nie rozumie. Nie reaguje jak wołamy ją po imieniu. Ostatnio potrafi pokazać nos, ucho, oko, włosy i tyle. Psychologa mamy razem z neurologopedą. O poradni psychologiczno-pedagogicznej już pisałam. Mysia miała wszystkie testy, Panie z poradni stwierdziły, że w domu ma taką opiekę, że dodatkowe wsparcie oprócz logopedycznego nie jest póki co potrzebne.
              Ponieważ wypadła nam trzydniówka i operacja oczu jest przełożona, wybierzemy się szybciej do logopedy smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka