milkaplp
06.06.11, 12:39
Witam wszystkich rodziców wcześniaków.
Nasza historia rozpoczęła się stosunkowo niedawno bo 19.05.2011. Karolina jest naszym wymarzonym i wytęsknionym dzieciątkiem. O dziecko staraliśmy się ponad cztery lata dwa lata temu straciliśmy maluszka w 7 tygodniu ciąży. W grudniu zeszłego roku okazało się że jestem w ciąży termin został wyznaczony na 1 sierpnia ale nasza księżniczka urodziła się 19 maja. Po urodzeniu nawet mi jej nie pokazano (urodziła się naturalnie) zaraz zabrano ją na badania słyszałam tylko płacz. Dostała kolejno 4/5/6 punktów została zaintubowana i przewieziona do szpitala wojewódzkiego na oddział intensywnej terapii. Była dwie doby na respiratorze a teraz jest na CEPAPIE. Po urodzeniu miała zapalenie płuc, wysoką żółtaczkę (16,8), infekcje, dostała Sulfaktant i chyba najgorsza wiadomość to wylewy krwi do komór mózgowych III/III stopnia. Wiem że to dopiero początek naszej długiej drogi ale boję się że nie dam rady już teraz mam dni że siedzę i płacze z bezsilności i ze strachu.