adusia29tc
09.09.11, 23:01
Adusia urodziła się w 29tc przez cc, apg:3,6,6,6 czyli z niewydolnością oddechową, wrodzonym zapaleniem płuc i. in. Teraz mała ma 8,5m-ca, korygowane 6m-cy. Mając 3m-ce(od urodz) przeszła kolejne zapalenie płuc. Nadal ma drożny otwór: FAO było 0,45cm, jest 0,2cm. Może jestem zbyt przewrażliwiona, ale wydaje mi się, że mała bardzo szybko się męczy, leżąc na brzuszku po minucie oddycha (niekiedy ze świszczeniem) jakby była po wielkim biegu, noszona na rękach, plecami do mnie i trochę wygłupów z huśtaniem i znowu sapanie. Pytałam się kardiolog, ale pani doktor powiedziała, że nie jest to związane z sercem. W poradni neonatologicznej dostałam skierowanie do pulmonologa. Stwierdził, że pierwszy raz spotyka się z takimi objawami (nie zna się na wcześniakach-przyznał się) przepisał jakieś tabletki homeopatyczne, ale nie ma poprawy. Naprawdę martwię się, bo zalecenia są, żeby przebywała jak najwięcej na brzuszku, pełzała, ćwiczyła raczkowanie, ale Ada się po chwili już bardzo denerwuje, chociaż lubi kulać się na brzuszek. Może ktoś miał podobny problem?