lizkaa
31.01.12, 22:47
Witajcie,
Jestem mamą zastępczą (już prawie) malutkiej Weroniki, dziewczynka urodziła się w 32 tc, z wagą 950g, w tej chwili doszła już do siebie na tyle że lekarze chcą ją wypisać ze szpitala. Ma cztery miesiące (dwa korygowane), waży 3600. To nie była dla nas łatwa decyzja ale postanowiliśmy stworzyć dla niej rodzinę. Tydzień temu, gdy dowiedzieliśmy się o jej istnieniu, padło stwierdzenie że jest tlenozależna (ma dysplazję oskrzelowo płucną niestety), i że musimy mieć w domu tlen i pulsoksymetr. Ostatnie parę dni pokazały ogromną poprawę, mała tlen miała podawany ostatnio w nocy z soboty na niedziele, lekarz twierdzi że jeszcze parę dni i nie będzie zupełnie potrzebny. że wystarczy tylko monitor oddechu. Ja jednak dla bezpieczeństwa wolę te urządzenia mieć w domu i tu prośba do mam które z czymś takim wychodziły do domu ze swoimi maluszkami. Wypożyczałyście? A co konkretnie i gdzie? Oczywiście dano nam namiary na Caritas u nas gdzie mogą nam wypożyczyć, ale chciałabym się przygotować zanim tam pojadę żeby wiedzieć o czym rozmawiać. A co ze spacerami? Są jakieś przenośne urządzenia? Pomóżcie proszę. I generalnie może poradźcie co jeszcze muszę wiedzieć. Nie miałam niestety zbyt dużo czasu aby z problemem się zapoznać, a nie chcemy już malutkiej skazywać dłużej na szpital...