Jeju jak to zleciało...i pomyslec ze 4 lata temu urodzily się dwie moje córeńki, wiem ze to dzięki Natalce Jula ma się dobrze

))4 lata temu Julka ważyła 610gr i miała 30cm, dziś waży 16,300 i ma 101cm

przez 7 miesiecy była w szpitalu, przez rok była pod dodatkowym tlenem, przez dwa lata była karmiona sondą, a przez 2 lata i 7 miesiecy miała rurkę tracheo i praktycznie nie wydawała dzwięków...
Miała być dzieckiem roślinką, a na półtora roku zaczęła siedzieć, potem pełzać i czworakować, na dwa i pół roku zaczęła chodzic...
Obecnie super roześmiana i rozgadana dziewczyna..czasem strzela takie teksty ze szkoda gadac...do swojego taty mówi "staruszku" - sama sobie to wymyślila

)do mnie mówi mamunia

wczoraj tańczyła sobie do muzyki zatrzymała się i ja sie pytam "Jula nie kręci ci sie w głowie?" a ona mówi" mama kreci sie w glowie, pijana jestem, opiłam sie drinkiem..." i skad u takiego dziecka takie teksty

))
owszem nie jest calkiem idealnie bo nie umie mówic jeszcze kilku literek ale pracujemy z logopedą, ruchowo praktycznie wszystko ok, oprocz tego ze calkiem samodzielnie nie wyjdzie po schodach (czasem sie zdarzy) i biega troche wolniej niz inne dzieciaki...ale to pikus w porównaniu z tym co było
po zabiegu na zeza, oczka praktycznie sa prościutkie , lewe jeszcze troszke czasem ucieka, ale dr kaczmarek powiedziala ze potrzebny jest czas wiec czekamy
Jak narazie odpornosc ok , odpukac ale odkad j wyszla ze szpitala nie mielismy ani razu zapalenia pluc, raz zapalenie oskrzeli..a tak to jakies katarki czy przeziebienia
Je wszystkoo oczywiscie najchetniej to slodycze....chodzi po domu i wola "mama cos dobrego daj"

Psychologicznie w kwietniu oceniona na ok 3 lata i 2/3 miesiace, ale od tamtej pory zrobila ogromne postepy takze sie nie martwie
Niedlugo idziemy na kolejny etap tomatisa bo swietnie na nia działa, a we wrzesniu jak wszystko bedzie dobrze wybieramy sie do przedszkola

no i Julcia z niecierpliwością czeka na braciszka

)
Imprezka bedzie dopiero w sobote więc wkleje w miarę aktualne fotki
Mój cudek

fotoforum.gazeta.pl/photo/0/vf/mf/jd8p/lzSeZl00DUWfKq46zB.jpg" border="0" alt="https://fotoforum.gazeta.pl
fotoforum.gazeta.pl/photo/0/vf/mf/jd8p/lzSeZl00DUWfKq46zB.jpg">

fotoforum.gazeta.pl/photo/0/vf/mf/jd8p/3To300MurLqpnzS25B.jpg" border="0" alt="https://fotoforum.gazeta.pl
fotoforum.gazeta.pl/photo/0/vf/mf/jd8p/3To300MurLqpnzS25B.jpg">
Jeszcze na koniec chciałabym powiedzieć wszystkim mamom nowonarodzonych wcześniaków, że wiem jak jest trudno, ale my rodzice nie możemy się poddawać, bo to dzięki nam i naszej sile nasze dzieci czerpią siłę by walczyć..