Dodaj do ulubionych

dawidek urodzony w 26 tc w samochodzie

29.09.12, 11:24
Witam wszystkich. Mój synek urodził się w 26 tygodniu ciąży. 15 maja godz 9,00 zaczął mnie boleć brzuch i kręgosłup nie wiedziałam ze to są skurcze porodowe. Męczyłam się cały dzień. godzina 23,00 nie mogłam już wytrzymać z bólu mój chłopak powiedział żebym poszła wziąść sobie prysznic ze morze mi to pomorze .Więc poszłam. Gdy się wycierałam poczułam ze coś ze mnie wychodzi wiec się okryłam ręcznikiem i poszłam na górę mówię chłopakowi ze coś ze mnie wychodzi ze chyba rodzę. Więc wsiadliśmy do samochodu bo szpital jest od nas 25 km mój chłopak jechał jak najszybciej mógł ale i tak nie zdążył sama urodziłam w samochodzie sama poród odebrałam i dziecko oczyściłam. Godz 24.25 Dawidek przyszedł na świat a 5 min. później lekarze odcięli pępowinę . Przez pierwsze 3 dni nie dochodził do mnie ze urodziłam. Przeleżeliśmy prawie 3 miesiące w szpitalu przez ten czas bardzo dużo przeszliśmy Dawid jak się urodził warzył 670 gram długi 32 cm i problem z nóżką. Ciesze się ze to stało akurat się w Szwecji a nie w Polsce bo nie wiem czy moje dziecko by teraz żyło. Dawid jak się urodził sam oddychał na 2 dzień podłączyli mu sepap nie wiem jak to się nazywa w Polsce ale to jest taka maszyna która pomaga dziecku w oddychaniu jak miał 2 tygodnie to był respiratowany jak miał 5 tygodni lekarze ratowali życie mojego dziecka u mnie na rekach dzień później nie dałam rady iść do szpitala i zostałam w domu. Dawidek jak miał 2 mies. to miał robione badania wzroku i wszystko jest ok z płuckami też jest wszystko dobrze tak samo ze serduszkiem .Dawid w wieku 3 mies wyszedł ze szpitala. 3 dzien jak jest w domy w nocy zaczął mi się dusić a teraz jest wszystko dobrze ma już 4 mies i 2 tygodnie warzy 4 i pół kilo długość 52 cm.jest bardzo żywym i energicznym niemowlakiem. Dodam jeszcze ze to moje pierwsze dziecko i ma 20 lat.
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: dawidek urodzony w 26 tc w samochodzie 29.09.12, 12:31
      O matko, ale historia... Szczerze podziwiam, że umiałaś sobie poradzić w takiej sytuacji. Wiem, ze nie miałas wyboru, ale i tak pewnie połowa z nas by zgłupiała i nie wiedziała, co robić. No i że dziecko z 26 t.c. przeżyło w takich warunkach, w temperaturze niższej niz temp. ciała, ze wydolne oddechowo było w tym tyg. ciąży i przy takiej wadze... Cos czuję, ze Cię zaraz jakiś Superekspres zacznie nękać mailami, żebyś im sprzedała swoją historię ;-P
      • polaa27 Re: dawidek urodzony w 26 tc w samochodzie 01.10.12, 17:37
        Cos czuję, ze Cię zaraz jakiś Superekspres zac
        > znie nękać mailami, żebyś im sprzedała swoją historię ;-P

        Albo i reżyser filmu science fictionsmile

        Dużo zdrowia dla Twojego dziecka i wszystkich wcześniaków, zwłaszcza takich skrajnych, które nie są stanie oddychać same po urodzeniu i nie przeżyłyby bez pomocy aparatury tuż po urodzeniu.
    • mada567 Re: dawidek urodzony w 26 tc w samochodzie 29.09.12, 14:02
      Niesamowita historia Gratuluje silnego i dzielnego synka smile
      • est-ii Re: dawidek urodzony w 26 tc w samochodzie 29.09.12, 20:18
        O kurcze,niesamowita historia porodu.Dobrze że wszystko tak dobrze się skończyło i macie już dziecko w domu.W Polsce jest dużo b.dobrych oddziałów dla wcześniaków i i nie są gorsze od tych za granicą.Mamy sprzęt,dobrych lekarzy i światowe standardy.
        Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia dla malucha.
        • mamusiahanuni Re: dawidek urodzony w 26 tc w samochodzie 30.09.12, 11:46
          ooooo... no nie wiem, co napisać....
          też urodziłam Hanię w 26 tyg., ale w szpitalu, prze cc. Mieliście dużo szczęścia, i trafnym jest myślę powiedzieć, że to Cud, że synek jest zdrowy, że dał radę tyle przejść. Przeszłyśmy z Hanią podobną drogę, 3 miesiące w szpitalu... życzę dużo zdrowia dla Was! powodzenia i gratuluję, że Wasze trudne początki tak szczęsliwie się zakończyły.
          Jeśli chodzi o Polskę, gdybyś trafiła do małego szpitala, to rzeczywiście mogłoby być różnie, ale w dużych miastach są u nas naprawdę bardzo mądrzy, fachowi lekarze, dobry sprzęt, może z warunkami jest rożnie, ale to nie jest konieczne - mówię na naszym doświadczeniu, Kraków, neonatologia szpitala uniwersyteckiego - profesjonaliści.
          pozdrawiam, trzymaj się.
          • andzelika771 Re: dawidek urodzony w 26 tc w samochodzie 30.09.12, 14:28
            dobrze zgodze sie z toba ale ja mieszkam w polsce 100 km od zielonej góry wiec dlatego tak napisałam. zycze szcześcia dla was pozdrawiam
    • matylda.77 Re: dawidek urodzony w 26 tc w samochodzie 30.09.12, 16:10
      Twoja historia to miod na moje serce, dlaczego?, przeciez nie jestem (jeszcze) mama wczesniaka!
      Nie bede sie rozpisywac, ale krotko opowiem moja niepewna historie. Jestem obecnie w 26 tyg. ciazy z 3-cim dzieckiem. 2.5 tygodnia temu stwierdzono hipotrofie symetryczna u mojego synka i lekarz sugerowal, ze to wynik jakiegos zespolu np. Downa, ale amniopunkcja wykazala,ze wszystko jest w normie w chromosomach wiec to musi byc inna przyczyna.
      L. powiedzial tez ze hipotrofia w tak wczesnym stadum nie daje dobrych rokowan, ale po przeczytaniu twojej historii zaczynam miec nadzieje, ze nasze malenstwa sa silniejsze niz myslimy i potrafia niejednokrotnie zadziwic. Dziekuje ci za ten wpis i zycze twojej rodzinie tyle sily i hartu ducha w kazdej sytuacji co mieliscie w tym tak trudnym dla was czasie.
      • muminek_88 Re: dawidek urodzony w 26 tc w samochodzie 30.09.12, 20:57
        super ze tak sie wszytsko potoczylo szczesliwie...powodzenia dla was...szukam wciaz takich histori by moc uwierzyc ze u nas tez bedzie dobrze....
      • ilovetwins do matylda77 01.10.12, 13:11
        witaj chcialam ci tylko powiedziec, ze u mojej coreczki hipotrofie stwierdzili w 22/23 tc, urodzila sie w 34 tc z wagą niecałe 1,1 kg, 39 cm; mimo wielu zagrozen i różnych rokowań jest dzisiaj zdrową i przebiegłą 2-latką. I mega chudzielcem wink

        A autorce wątku gratuluję szcześliwego rozwiązania i zycze duzo zdrowka dla niej i malenstwa wink
        • mama-cudownego-misia Re: do matylda77 01.10.12, 13:46
          A u mojej w 12 t.c. już była hipotrofia smile
          • matylda.77 Re: do matylda77 01.10.12, 17:33
            Dzieki dziewczyny! takich wlasnie pozytywnych zakonczen potrzebuje zeby nie zwariowac. Ja tez mam nadzieje, ze kiedys w przyszlosci na post zmartwionej mamy napisze cos w rodzaju: ''miej nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze, bo nasze dzieci sa naprawde silne i pragna zyc za wszelka cene, sa tak silne, ze urodzone w samochodzie w 26 tygodiu radza sobie swietnie i zadziwiaja nawet najwiekszych medycznych specjalistow''.

            Ja wlasnie taka nadzieje mam, a sile mi dajecie Wy Wamy Wielkich Malenkich.
          • andzelika771 Re: do matylda77 02.10.12, 07:34
            to mieliście ciężko
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka