Dodaj do ulubionych

Nadia, 32 tydz, cc

01.01.13, 11:48
Witam drogie mamy. 31.12.12 o godz 00:32 urodzilam przez cc moja coreczke. Trafilam na patologie w ustce bo nie czulam ruchow, serce bilo bardzo dziwnie. Lekarze decydujac sie na cc uratowali Naduni zycie.. Wazyla 1620g apg 4,4,7,7. Urodzila sie z ogromna niedokrwistoscia, miala Hb 2,8!dostala krew i przewiezli ja do gdanska na Zaspe. Widze ze szpital ten ma bardzo dobre opinie. Maz wlasnie do niej jedzie, bedziemy wiedziec co z nia, co dalej.
Jestem troche przerazona i nie ogarniam tego co sie stalo..
Obserwuj wątek
    • rewolka404 Re: Nadia, 32 tydz, cc 01.01.13, 12:40
      dobrze, ze Nadia jest juz na Zaspie, ze karetka byla wolna...jest jedna taka w naszym wojewodztwie uncertain
      Na pewno dluga droga przed Wami. Trzymam kciuki.
      A Ty bylas w Ustce na Sylwestra czy mieszkasz niedaleko? daleko od gdanska mieszkacie? jak dojdzies do siebie to wazne, zebys byla przy niej. walcz o laktacje jak tylko bedziesz miala laktator. kazda kropla Twojego mleka sie liczy. Powodzenia.
      Ps. ja rodzilam w 31 tc, o 0:31 smile
      • natka87-8 Re: Nadia, 32 tydz, cc 01.01.13, 19:47
        Mieszkamy w slupsku, jak tylko wyjde ze szpitala, to jade do gdanska i raczej tam zostane na stale
        • domi2209 Re: Nadia, 32 tydz, cc 01.01.13, 23:00
          Zaspa jest znakomita, malutka będzie miała tam świetną opiekę, dojdź do siebie i nabierz sił. Mocno ściskam
    • klarcia1976 Re: Nadia, 32 tydz, cc 02.01.13, 10:24
      Wszystko będzie dobrze. Teraz na pewno jest ci bardzo ciężko głównie ze względu na waszą rozłąkę. Jak już będziesz przy córeczce będziesz spokojniejsza. Ja również urodziłam moją córkę w 32 tc. Miałam to szczęście, że leżałyśmy w tym samym szpitalu. U nas nie obyło się bez komplikacji - wylewy 2 i 3 stopnia, a w efekcie wodogłowie i zastawka). W tej chwili młoda ma rok i 4 miesiące i rozwija się bardzo dobrze. Jest bardzo pogodna, kontaktowa, uwielbia zabawy ze starszym bratem, dużo rozumie. Powoli zapominamy o wcześniactwie. Tak więc bądź dobrej myśli. Macie duże szanse wyjść z tego cało i zdrowo. Jeżeli ominą was większe problemy to za ok. 3 tygodnie powinnyście być już w domu. Życzę powodzenia. Jeżeli będziesz miała jakieś pytania to chętnie pomogę.
      • rewolka404 Re: Nadia, 32 tydz, cc 02.01.13, 13:56
        > "owoli zapominamy o wcześniactwie. Tak więc bądź dobr
        > ej myśli. Macie duże szanse wyjść z tego cało i zdrowo. Jeżeli ominą was większ
        > e problemy to za ok. 3 tygodnie powinnyście być już w domu. "

        Jak autorka napisala na razie ogromnym problemem jest anemia. Poza tym Dziecko bylo transportowane, co tez wydluza okres dochodzenia do zdrowia.
        U nas szlo wszystko super i bylismy 4 tygodnie. Te 3 tygodnie to chyba bardzo optymistycznie...
        • kol196 Re: Nadia, 32 tydz, cc 02.01.13, 22:05
          czemu 3 tyg to niby bardzo optymistyczne? urodziłam synka w 28 tyg z waga 1120g, był transportowany ponad 100km bo mieszkam w małej miejscowości. po 43 dniach był z nami(mial niecałe 2kg). pozdrawiam i życze powodzenia Nadii a tobie duzej ilosci pokarmu poniewaz to jak lekarstwo działasmile
          • rewolka404 Re: Nadia, 32 tydz, cc 03.01.13, 14:18
            Z anemia dluzej schodzi nauka ssania a i wyniki musza dojsc do normy. Obym sie mylila, ale 3 tygodnie to by zajelo gdyby od poczatku wszystko bylo super.
    • lesny_drobiazg Re: Nadia, 32 tydz, cc 02.01.13, 13:09
      Gratulacje smile
      Moje córy też z 32 tygodnia (dokładnie 31 t. 2 d.) - spędziły w szpitalu 6 tygodni, z tego tydzień w inkubatorach. Teraz mają półtora roczku i są zdrowymi, wesołymi dziewczynkami. Będzie dobrze, tylko myśl pozytywnie! I walcz o pokarm - na początku może być go bardzo mało (jak u mnie, dosłownie kropelki), ale jak się nie pozwoli laktacji zaniknąć, to jestem pewna, że po kilku tygodniach będziesz karmić tylko swoim mleczkiem.
      Powodzenia i dużo siły i wiary życzę!
      • natka87-8 Re: Nadia, 32 tydz, cc 04.01.13, 10:57
        wczoraj byliśmy w gdańsku. spędziłam kilka godzin z moją córeczką. było trudno..przede wszystkim nie spodziewałam się, że jest aż taka malutka..spadła z wagi 200g przez co prawie jej nie poznalismy-taka jest chudziutka..poza tym gdy tylko zaczynało pikąc jakies urządznie od saturacji, to serce mi stawało.. na szczescie jej morfologia znacznie sie poprawiła. teraz najwiekszym problemem jest to że nie przyjmuje pokarmów- jest karmiona pozajelitowo. mam nadzieje ze na dniach sie to zmieni i będzie jadła moje mleczko.
        ciagle nieznana jest przyczyna tego ze miala taka niska hemoglobine po urodzeniu. czekamy na wyniki hemoglobiny płodowej, które mają powiedzieć, czy w czasie ciąży wykrwawiała się do mnie.
        • czegos_mi_sie_chce Re: Nadia, 32 tydz, cc 04.01.13, 15:31
          Życzę Wam zdrowia - również urodziłam córkę w 32 tygdoniu i też pamiętam swój szok, kiedy ją zobaczyłam przez szybkę. Hemoglobina u nas również była niska (ale nie aż tak) i miała jedno dotoczenie krwinek czerwonych. Bardzo ściskam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka