Dodaj do ulubionych

jadłospis na półtora roku, proszę o ocenę

23.08.13, 23:21
witajcie, chciałabym prosić o wasze uwagi n/t jadłospisu mojego wcześniaka. Tymon ma urodzeniowo póltora roku, korygowane 3 mniej. Waży ładnie 12kg, zajada od zawsze z dużym apetytem, wygląda ok, nie jest pyzaty, rozwija się ok, ale mam pewne wątpliwości. Napisze co i jak u nas z tym jedzeniem:

10 - mleko modyfikowane 170ml
12 - płatki owsiane na mleku modyfikowanym (60ml)+pół owocu
15 - obiadek, słoiczek lub domowy, co drugi dzień do obiadku dodaję jajecznicę
17 - mleko modyfikowane 200ml
19 - kasza manna na mleku modyfikowanym (60ml)+pół owocu
po21 - mleko modyfikowane do oporu, na noc potrafi go wypić 400ml, chodzi spać ok 23
cały dzień pije wode lub wode z sokiem(sok w sumie 150ml rozcieńczonego 1:3) (razem picie - ok 500ml)

Mały uwielbia mleczko, chyba go u nas za dużo prawda? Czy płatki owsiane można podawać codziennie? Tymko preferuje jednak papki i stąd problem zeby przestawić go na normalniejsze jedzenie, chleb skubnie, ale już ogorek czy wędlina nie wchodzi w gre, zupy je, bardziej stalym jedzeniem rzuca. Może czekać i samo się wyklaruje, a może powinnam ograniczać to mleko. Czy powinnam podawać witaminę D przy takim spożyciu mleka? Czy słodkiego u nas nie za dużo? Daję mu też kawałek domowego ciasta, czy gorzkiej czekolady, słodkości rozpoznaję z daleka i zjada bez oporu smile proszę o wszelkie opinie, dziękuje.
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: jadłospis na półtora roku, proszę o ocenę 24.08.13, 18:41
      Za dużo mleka, obiadek powinien być trzydaniowy, brak w diecie warzyw, owoc owocowi nierówny, ale ilosc nie powala, powinno być 5-6 takich porcji warzyw i owoców... Proponuje CI, żebyś po jednym zastepowała kolejne posiłki czymś normalniejszym.

      Zaczęłabym od przesunięcia zupy na 12.00 (zamiast płatków), a o 15.00 podawałabym normalny obiadek. Jak lubi papkowate, to możesz podawac puree (nie tylko z ziemniaków, możesz ziemniaki z marchwią i groszkiem, z buraczkami, albo w ogóle puree z innych warzyw: pietruszki, marchewki... Do tego surówka albo gotowane jarzyny i mięsko, na poczatek mielone może, albo drobno siekane. Może też zechce makaronu z sosem mięsno-pomidorowym?

      Potem zastąp mleczne śniadanie o 10.00 czymś normalnym: kanapeczką, jajecznicą + koniecznie porcja warzyw. Płatki owsiane są zdrowe, zawieraja bardzo dużo cynku, sporo innych mikroelementów, troche błonnika, więc nie wyrzucałabym ich z diety, ale nie należy przesadzać, bo zawierają dosc dużo kwasu szczawiowego, który wiąże wapń i moze prowadzić do kamicy nerkowej. Może co drugi dzień, na przemian z pełnoziarnistą kaszą?

      Sok, nawet z wodą, tylko tuz po posiłku, inaczej będzie zabijał apetyt. Wit. D to pytanie do pediatry. Nie wiem, jakie mleko podajesz, ale bebilon miał bodajże 1,2 µg w 100 ml, czyli ponad 10 µg - teoretycznie to wystarczy, szczególnie latem.
      • mama-cudownego-misia Re: jadłospis na półtora roku, proszę o ocenę 24.08.13, 18:44
        Słoiczki to nic złego, ale jeśli się zbuntuje i nie zechce normalnego jedzenia, to w tym wieku naprawdę nie zaszkodzi domiksowac do porcji zupki pół świeżego pomidora, trochę papryki, ziół czy np. kiełków słonecznika.

        Myślę, ze różne pasty i twarożki (z pomidorem, z rzodkiewką i szczypiorkiem, z koperkiem, z miskowaną papryką, z sardynkami, z orzechami i miodem itd.) też jej mogą zasmakować.
    • aniuanna Re: jadłospis na półtora roku, proszę o ocenę 25.08.13, 00:12
      dziękuje bardzo za konkretne rady, do zupek często dorzucam coś zdrowego, dbam żeby zjadł jaglankę czy rybkę, ale tego mleka faktycznie dużo. Zamienie jeden posiłek na warzywny, tak jak radzisz, będe dawać nasz obiadek. Może też jogurt nat z owocem. Czas chyba na zmiany choć ze strony Tymcia, żadnej chęci nie widać, ale może nie ma co czekać, trzeba zarządzić za niego. Pytam o tą vit.d bo mi lekarki zawsze mówią tylko żeby dawac, a ile jej zjada żadną to nie interesuje. Przez lato vit.d nie podawałam, z uwagi na to mleko i że dużo czasu na spędzamy dworze, ale teraz chyba znowy zacznę.
      • mama-cudownego-misia Re: jadłospis na półtora roku, proszę o ocenę 25.08.13, 07:16
        Bo to już nie ten wiek, kiedy dziecko wyrywa Ci kanapkę z ręki, tak jest ciekawe świata. Co więcej wielkimi krokami zbliża się okres, kiedy wszystkie dzieci odrzucają nowości (to podobno takie ewolucyjne uwarunkowanie, że jak dziecko zaczyna lepiej chodzić, zaczyna też być nieufne w stosunku do nowości, żeby się nie struć jakąś wilczą jagodą czy ślicznym muchomorkiem) i jak do tego czasu nie rozszerzysz diety, będziesz mieć problem przez wiele lat.

        Moja córa w tym wieku tez jadła samo płynne, z powodu dodatkowych problemów, ale udało się jej wprowadzić do diety poprzez miksowanie dużo surowizny, ryb, ziarna, orzechy, kiszonki, kiełki, zioła, czosnek, różne oleje... w ten sposób przyzwyczaiła się do smaków, które teraz bez problemu akceptuje.
        Długo też wolała raczej papki, ale uratowały nas rózne pasty warzywne, warzywno-twarogowe, owocowo-twarogowe, mięsne typu domowy pasztet bez słoniny itd.
        Oczywiście wszelkie zmiany trzeba było wprowadzać powoli, zaczynając od małych ilości.

        Z wit. D się nie spiesz. Pediatrze musisz pod nos podłożyć karteczkę z wyliczeniem, ile D3 ma w dieie Twoje dziekco, bo jak na ten wiek, dietę ma nietypową trochę. I wtedy zapytaj czy dawać, ile (np. Gosia przy takiej ilości w mleku dostawała co 2 dni), i czy nie lepiej w preparacie zawierającym przy okazji omega3.
    • rewolka404 Re: jadłospis na półtora roku, proszę o ocenę 25.08.13, 13:28
      ja podobnie jak mcm uwazam, ze zdecydowanie za duzo mleka za malo warzyw i owocow. Dla mnie warzywa ze sloika stojacego rok na polce to niestety nie porcja warzyw...
      Na pewno powinny byc 2 dania.
      A poza tematem to bym dziecku zmienila godziny urzedowania po w zimie bedzie slonce przesypial.
      • mama-cudownego-misia Re: jadłospis na półtora roku, proszę o ocenę 25.08.13, 18:27
        > Dla mnie warzywa ze sloika stojacego rok na polce to niestety nie porcja wa
        > rzyw...
        No z tym bym polemizowała smile W warzywach ugotowanych w zupie witamin w ogóle jest mało, czy są ze słoiczka, czy z garnka - bo większosc rozłożyła wysoka temperatura. Za to błonnik i minerały zostają i nic im się nie stanie od tego, że postoją rok na półce, bo ani się nie rozłożą, ani nie mają gdzie uciec.

        No i na dodatek te zupy gotowane przez rodziców... Wiadomo, najlepiej jak zrobisz ze swoich warzyw z ogródka, a w ostateczności z mrożonki, ale jak w czasie pogaduszek nad piaskownicą matki opisywały, jak gotują, to oko bielało. Prym wiodła pomidorówka z koncentratu na kostce, ewentualnie jarzynowa zaprawiana wegetą, albo jeszcze zupa parówkowa (w sensie wrzucasz parówkę i gotujesz na wywarze z niej zupę lol ). Oczywiście wsio z marketu, bo tam najtańsze warzywa.
        Na moje uwagi, że gotuję "bazowy" wywar z warzyw, porcjuję i mrożę w woreczkach do lodu albo do odciąganego mleka z piersi (bo to najtańsze opakowanie i mało miejsca zajmują w zamrażalniku) były zdziwione pytania: to Ci się chce?!?

        By the way, świetnie Ci sie ten blog rozrasta. Aniuanno, podglądaj, Rewolka ma fajne przepisy.
        • wyspa-ela Re: jadłospis na półtora roku, proszę o ocenę 25.08.13, 19:05
          o żesz m-c-m no to wesoło na tym placu zabaw wink mi też się czasem nie chce gotować ale jeśli już przychodzi taki czas, to poprostu kupuję słoiczek lub pojemniczek z gotowym jedzeniem z hippa czy innej firmy które są dostępne od 15 m-c lub od 2 lat, moje dziecko bardzo lubi od czasu do czasu właśnie takie jedzenie smile ale zupa parówkowa to już wogóle by mi do głowy nie przyszło haha z całym szacunkiem dla tej mamy - ale jestem w szoku wink
          • mama-cudownego-misia Re: jadłospis na półtora roku, proszę o ocenę 26.08.13, 07:06
            Ja też na słoiczkach jechałam głównie. Moje dziecię odmawiało zjedzenia dwa razy pod rząd tego samego, a ugotuj pół szklanki zupy... Nie chciało mi się zwyczajnie smile
            Za to zawsze ją doprawiałąm świeżymi warzywami, kiełkami, ziołami, zdrowym olejem czy np. mielonymi orzechami.
        • rewolka404 Re: jadłospis na półtora roku, proszę o ocenę 25.08.13, 22:05
          troche witamin Jednak zostaje, szczgolnie w zupe swiezo podanej, jest gotowan na parze, surowki. u nas pierwsze danie to niekoniecznie zupa, jest jedno danie z miesem, drugie nie.
          Mieszkam na mlodym osiedlu i spotykam codziennie inne matki i jestem jedna z najbardziej wyrodnych, bo potrafie jedzemie dla dziecka mrozic smile

          A blog ma przerwe wakacyjna. Brak czasu na wszystko a jeszcze maszyne do szycia sobie kupilam i wolne chwile przy niej, ale obiecuje poprawe. moze od wrzesnia ;€
          • mama-cudownego-misia Re: jadłospis na półtora roku, proszę o ocenę 26.08.13, 07:04
            To jeszcze zalezy od witaminy smile. Takiej wit. B6 czy A na przykład stracisz w czasie kilku minut gotowania wiecej, niż jak słoiczek bedzie przez rok stał w świetle (swoja drogą, wtedy naświetlana jest nie cała zupa, a niewielka warstwa dotykająca wnętrza słoiczka, bo ta zupa nie jest transparentna), za to witaminie D bardziej zaszkodzi światło od gotowania.

            Ale tak naprawde zdecydowaną większosć witamin dziecko czerpie ze świeżych warzyw i owoców, więc nie ma co płakac nad tymi kilkoma %. Dodatkowo kupując słoiczek masz gwarancję, ze jedzenie jest przebadane, że na jabłkach nie było miedzianki, warzywa pryskane zgodnie ze sztuka, jeśli w ogóle.
            Może nie ma u nas takich ekscesów jak wybuchajace w kontakcie z wodą włoskie karczochy, ale mimo wszystko słoiczek to nie jest zło wcielone, jest wygodny, ma odpowiedni skład, dzieki któremu unika się najczęstszych błędów dietetycznych (za dużo białka, tłuszczu, soli, złej jakości produkty, ulepszacze smaku), no i przede wszystkim nie ma zakasu domiksowania do niego surowego pomidora, ziół czy kiełków.

            Gotowania zupy na parze nie uskuteczniałam, więc się nie wypowiadam. smile
            • aniuanna Re: jadłospis na półtora roku, proszę o ocenę 26.08.13, 15:22
              dziś o 12 zamiast mlecznej paćki zrobiłam eksperyment, podałam jajecznice z uduszonym pomidorkiem i cieniuchną kromkę chleba, pół posmarowałam twarogiem czosnkowym. Niestety mój syn pluł i wił się, że nie chce. Skończyło się jak zwykle - czyli po kilku próbach domieszałam mu tam zupki. Matwię się, że gdzieś przespałam ten moment, że powinien jeść w kawałkach i teraz będzie nam ciężko go tego nauczyć. Zamienić mleko na warzywa to nie problem, ale jak oduczyć go jedzenia papek. Karmiłam go nimi łyżeczką i zadowolona, bo raz dwa zjedzone i czysto do okoła, liczyłam że sam da znać że chce jeść to co my, niedoczekałam się, przegapiłam, nie wiem sad a może jeszcze musi dorosnąć do tego i jeszcze sam zachce?
              • mama-cudownego-misia Re: jadłospis na półtora roku, proszę o ocenę 26.08.13, 16:18
                Nie liczyłabym na to, ze sam z siebie się zacznie interesować nowościami na talerzu. Obawiam sie, że nastepnym produktem, który sam z siebie zechce, będzie piwo wink

                Dzieci w tym wieku są zwykle dość zachowawcze w jedzeniu, ale i na to sa rady. Po prostu na razie przemycaj mu nowe smaki w tym, co już zna i lubi, zaczynając od niewielkich ilości. To samo dotyczy konsystencji - zacznij właśnie od coraz większych grudek w zupie, potem dojdź do małych kawałków warzyw, a na koniec do mięsnej potrawki w sosie. To potrwa wiele tygodni a nawet miesięcy, ale przyniesie planowany efekt.

                Dodatkowo jeśli Twój egzemplarz wytrzymuje dłużej w wózku na spacerze, dawaj mu dla treningu w lapę rózne pyszności - od sucharka czy jagodzinaki po różne szaszłyczki (owocowe, warzywne, serowe, miesne i mieszane - tylko trzeba uciać dziabiący koniec po zrobieniu szaszłyka). Może zje z nudów.

                Innym sposobem jest nagranie (np. z youtuba) fajnych reklam serów, chrupków, wędlin itd, koniecznie z zachwyconymi dziećmi lub zwierzętami, i puszczanie dziekcu. Moja panna się dzięki takiemu "instruktażowi" przekonała do orzechów, brokułów i sera mozzarella.

                No i wreszcie zaopatrz się w zestaw czystych foremek do piaskownicy, w zestaw foremek do wycinania pierniczków, pędzelki, nożyki do ozdobnego wycinania warzyw, i twórz mu posiłki-historyjki. U Gosi największe powodzenie miała kanapka-autko z kołami z pomidora i rzodkiewki, szynkową karoserią z serowymi szybami i detalami domalowanymi keczupem, albo jajko-myszka z uszami z rzodkiewki, oczami oraz noskiem z oliwek i szczypiorkowym ogonkiem, jedząca kawałek serka. Albo obiad z zamkiem z ziemnaiczanego puree w brokułowym lesie, do którego po marchewkowej drodze podążał smok z kotleta. Co Ci tylko przyjdzie do głowy smile... Zresztą możecie się zabawić we wspólne wycinanie i dekorowanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka