Dodaj do ulubionych

rowerek biegowy

17.03.14, 07:46
Dzień Dobry!
Jaki rowerek biegowy poleciłybyście dla 3 latka?
Człowiek spory - 16kg - ruchowo sprawny z małymi zaburzeniami równowagi.
Nie chodzi mi o jakąś konkretną firmę, ale raczej o rodzaj. Ze względu na koszt będę szukać jakiegoś używanego sprzętu i dlatego pytam.
Drewniane są nieco tańsze i to mnie kusi - ale czy one są wygodne? Dupina chyba nieźle obita po takiej przejażdżce... I czy po po intensywnym sezonie użytkowania nie będzie się take drewniane coś nadawać tylko ... na opał...? suspicious
Poradżcie...
Pozdrawiam: - ania
Obserwuj wątek
    • macumi Re: rowerek biegowy 17.03.14, 08:00
      Aniu, a nie wolisz zwykłego 3-kołowego? Bo te biegowe to właściwie współczesne lajkoniki, niewiele dają i niewielkim są wyzwaniem pod względem ruchowym, ot tyle, że dziecko bawi się w imitowanie dorosłych jezdżących na rowerach. Młoda po otrzymaniu cud-miód-marzenie rowerka biegowego przemierzyła na nim kilkaset m w ciągu trzech spacerów, po czym musiałam go tarabanić z powrotem do domu, bo dziecię odmówiło współpracy.

      Za to rowerek prawidziwy ćwiczy zdolnosc kierowania, mięśnie nóg...
      • anias2000 Re: rowerek biegowy 17.03.14, 08:48
        Macumi,
        Obawiam się trójkołowego, ze względu na to, że trzeba zsynchronizować wiele ruchów na raz. Nogi, ręce, głowa. A u mojego autyka to jest duuuuży problem. Patrząc na niego i jego dotychczasowe umiejętności myślę, że to jest na razie poza zasięgiem...
        A z tym biegowym to tak jakby biegał... tyle, że na siedząco...
        Ale poradze się jeszcze naszej terapeutki autyzmu co do trójkołowego - ewidentnie korzystniejsza rzecz...
        • anias2000 Re: rowerek biegowy 17.03.14, 08:52
          Chyba, że ktoś ma jakieś super metody jak nauczyć autyka pedałowania smile
          Na rowerku - "koniku" na 3 kółkach siedzi jak mumia... Ale może to przez te podstawki na nogi, aż się prosi, żeby siedzieć i się nie ruszać.
          • macumi Re: rowerek biegowy 17.03.14, 09:13
            Wiesz cooo... tak patrząc z perspektywy czasu to mi się wydaje, ze jak dziecko juz umie biegać, to nie ma mu co serwować czegoś do biegania na siedząco, bo to niewiele wnosi w sensie rozwojowych wyzwań.
            U nas zabawa z rowerkiem trójkołowym trwała dłuuugo, zanim młoda się nauczyła. Pierwszy etap to było samo kierowanie, bo one mają zwykle taka raczke, która pozwala rodzicowi pchać (a w razie potrzeby też skręcic), wiec pchałam i pozwalałam młodej kierować. W drugim etapie ją zostawiłam w rowerku, pokazałam jak działąją pedały i kazałam się gonić. Nie ma nic przyjemniejszego nic rozjeżdżanie rodzicielki, więc jakos łatwo poszło wink

            Za to z rowerem dwukołowym po zdjęciu bocznych kółeczek... masakra. Ale to jeszcze daleko przed Tobą wink
        • maja_wro Re: rowerek biegowy 17.03.14, 16:20
          Mój synek jeździ właśnie na rowerku trójkołowym. Jeździ to znaczy w wieku 3,5 roku przejedzie samodzielnie parę metrów i bardzo się z tego ciszymy. Wydaje mi się, że to rowerek biegowy jest bardziej wymagający dla dziecka z problemami z równowagą.
          My nie próbowaliśmy nawet z rowerkiem biegowym, bo pomijając fizyczne możliwości dziecka, wszystkie dostępne na rynku modele są za duże. Z rowerkiem trójkołowym było łatwiej, choć tak naprawdę synek dopiero pół roku temu do niego dorósł.
          Na pewno polecam sprawdzić dany model przed kupnem. Nawet jak zamierzasz kupić używany to warto się przejść do sklepu i rowerek przymierzyć. Widziałam, że rzeczywiście rowerki drewniane szybciej się niszczą i wydaj się mniej trwałe. Jak jest w użytkowaniu tego nie wiem.

          A co do tego, że Twoje dziecko na rowerku "koniku" tylko siedzi...Mój od początku miał rowerek bez podnóżków, ale i tak tylko na nim siedział. A cały czas miałam wrażenie, że umiejętność jeżdżenia jest w zakresie jego możliwości, ale próbować nie chciał, pomimo zachęt. Któregoś razu, beż żadnych prób, nauki, po prostu pojechał. Wiesz jak? Byliśmy na spacerze i spotkaliśmy znajomych z dziećmi. Moje dziecko nie toleruje innych dzieci, więc siedzenie na rowerku w tym towarzystwie wydało mu się zapewne nieznośne. Wziął i po prostu odjechał, a ja mało nie padłam z wrażenia.
          Wydaje mi się, że w przypadku mojego dziecka zwykle chodzi o motywację, a standardowe zachęty nie działają. I jeszcze to, że on się nie uczy w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, nie próbuje, nie powtarza, tylko obserwuje, w myślach przetwarza wszystko i podchodzi do danej czynności dopiero, jak wie, że jest ją w stanie wykonać.
        • brzanka7 Re: rowerek biegowy 18.03.14, 19:46
          Ja rower biegowy gorąco polecam. Wbrew temu co pisze macumi, ten rowerek jest bardzo fajną sprawą i wcale nie tak łatwo na nim jeździć. Obsługą porównywalny jest z hulajnogą, tyle że nie powoduje asymetrii. Świetnie wpływa na poczucie równowagi i pozwala rozwinąć całkiem konkretną prędkość. Ułatwia naukę na rowerze dwukołowym. Gorąco polecam. My mamy od kogoś, używany metalowy. Nie wiem jak sprawdzają się te drewniane.

          Ania
    • kasiamamawitka Re: rowerek biegowy 17.03.14, 10:42
      Właśnie jestem w temacie, właśnie zakupiliśmy taki sprzęt a wcześniej poczytałam trochę na ten temat. Wg mnie rowerek biegowy to super sprawa jeśli chodzi o ćwiczenie równowagi, wbrew nazwie dziecko nie bieg na nim tylko odpycha się a to jest różnica.
      Planowaliśmy kupić bliżej lata, bo w zeszłym roku przymierzaliśmy synka do takiego rowerka i w ogóle nie był zainteresowany, ale po tym jak najpierw na placu zabaw a potem w sklepie sportowym po prostu wsiadł i "pojechał" przyspieszyliśmy decyzję. Kupiliśmy taki: allegro.pl/rowerek-biegowy-weeride-learn2ride-hamulec-tylny-i3995946786.html

      Z tego co wyczytałam podstawowe kwestie to:
      - drewniany czy metalowy- na forach piszą, że te drewniane po prostu się łamią sad poza tym wszystkie mają wysoką "ramę" więc trudniej się wsiada i zsiada, mają regulowaną wysokość siodełka, ale kierownicy już nie
      - waga rowerka (od 2,9 do 5,5 kg)- ważne dla dziecka, ale i dla rodzica, drewniane są lżejsze, z metalowych lżejsze są aluminiowe niż stalowe
      - koła- piankowe lub pompowane, pompowane lepiej amortyzują, ale trzeba je pompować smile
      - wysokość siodełka- dziecko musi pełnymi stopami dotykać ziemi

      Pozdrawiam.
      • mamaantonki Re: rowerek biegowy 17.03.14, 12:49
        A ja pierwsze słyszę aby biegówka była gorsza od trojkolowca. Wlasnie biegowke polecają fizjoterapeuci jako lepsza do cwiczenua rownowagi. Duzo dzieci przesuada sie po niej od razu na dwa kolka
        • macumi Re: rowerek biegowy 17.03.14, 13:02
          Trochę równowagę na pewno ćwiczy, ale czy lepiej niż bieganie? Jeli przypatrzysz sie, jak dziecko jeździ na takim pseudorowerku, to właściwie prawie cały czas ma przynajmniej jedną nogę na podłożu. Dziecko biegające ile fabryka dała po nierównym terenie ćwiczy ją bardziej...

          Trójkołowiec oczywiście równowagi nie ćwiczy, ale za to ćwiczy ruchy naprzemienne i uczy kierowania.

          Oczywiście nikogo nie namawiam, zważcie tylko, że nie wszystko, co modne, jest naprawdę dziecku potrzebne. Pseudorowerki są modne, ma je np. na moim osiedlu kupę dzieci, ale żadne znane mi nie przesiadło się bezpośrednio na dwukołowy rowerek, bo ruch na nim odbywa sie zupełnie inaczej, a i utrzymanie równowagi zachodzi nie poprzez podpieranie nogami.
          Jak dla mnie to nie jest produkt pierwszej czy nawet drugiej potrzeby...
          • polaa27 Re: rowerek biegowy 17.03.14, 15:07
            U nas też jest problem ze skoordynowaniem ręce-kierownica, nogi-pedałowanie, a jak już usiądzie to siedzi i oczekuje, ze samo sie bedzie cos porusząłosmile I rowerek biegowy raczej nie jest łatwiejszy, powiedziałabym nawet, ze trudniejszy dla dziecka z zaburzeniami równowagi, niż trójkołowiec.

            Ania a nie myślałaś o hulajnodze? takiej trójkołowej stabilnej, ona chyba jest najłatwiejsza. A my ostatnio kupiliśmy rolki czterokołowe i się uczymy, choć jeszcze daleka droga przed namismile Na szczęscie znalazłam też ochraniacze na mojego chudzinę w rozmiarze XXSsmile

            Ania polecam też wizytę w jakimś sklepie z rowerami i hulanogami. Niech młody wypróbuje i zobaczysz co mu sie spodoba najbardziej, na czym sobie najlepiej daje radę. Ewentualnie wizytę u znajomych, którzy mają rowerki, hulajnogismile
            • anias2000 Re: rowerek biegowy 17.03.14, 17:29
              Polaa, gratuluję Wam tych rolek!
              Mam w planach jedną z dwóch opcji - albo hulajnogę, albo rowerek.
              Ale faktycznie lepiej najpierw do sklepu rowerowego się udać, żeby dziecko sobie obejrzało.
              tylko muszę jakoś to logistycznie rozplanować, żeby zobaczył tylko to co może....
              bo jak Młody zobaczy jaki tam jest wybór, to się zagubi, skoncentruje na kręceniu kołami i będzie po zakupach...
              • maja_wro Re: rowerek biegowy 18.03.14, 19:23
                Hm, jakbyś mogła "obejrzeć" rowerek u znajomych czy rodziny pewnie byłoby najlepiej. Ale wiadomo, że nie zawsze taka możliwość jest.
                Jeśli chodzi o zakupy w sklepie to żeby uniknąć awantur, jak już naprawdę musimy iść do sklepu z dzieckiem, przygotowuję mu wszystko narysowane na karteczkach - cały plan, gdzie idziemy i po co. Jak mamy np kupić buty to jak się da wycinam z reklamówki, które będziemy przymierzać. Max 2-3 pary, sama najpierw sprawdzę, które ewentualnie się nadają. Może przy rowerkach też by zadziałało?
                • anias2000 Re: rowerek biegowy 18.03.14, 21:13
                  Dzięki za podpowiedź - z tymi obrazkami z reklamówek - dobry pomysł.
                  Byłam dziś w sklepie na rekonesansie i zrobiłam kilka zdjęć telefonem. Pokazałam Młodemu co będziemy jutro w sklepie przymierzać. Oczywiście najbardziej na zdjęciu podoba się - "sijony" = zielony.
                  Umówiłam się z właścicielem, że nam wyprowadzi te 3 sztuki, żeby nie trzeba było wchodzić do środka. Jutro idziemy. Trzymajcie kciuki, żebyśmy to dzielnie znieśli
                  • rewolka404 Re: rowerek biegowy 18.03.14, 22:25
                    to powodzenia i mam nadzieje, ze Jasiu pokocha rowerek jak Julo smile
          • rewolka404 Re: rowerek biegowy 17.03.14, 15:07
            Julek smiga na biegowym po kilka km dziennie a na trojkolowym jakos szalu nie ma. Zupelnie inny rodzaj zabawek to jest. Biegowka to wspaniala nauka rownowagi, cwiczenie stop i nog chyba tez wink swuetnie sprawdza sie u nas na dlugie wyjscia. Tydz temu 5 h w zoo zaliczylismy. Na nogach nie daje jeszcze tyle rady a z rowerkiem bez problemu. My mamy metalowy.
        • maja_wro Re: rowerek biegowy 17.03.14, 16:06
          Ja też słyszałam opinie, że rowerek biegowy jest dla dziecka bardziej rozwijający niż trójkołowy. A jeśli już trójkołowy, to najlepiej, żeby miał pedały tak jak normalny rower, a nie w przednim kole.
          Ale mój synek akurat jeździ na zwykłym trójkołowym. A raczej - ma taki rowerek wink
          • anias2000 Re: rowerek biegowy 17.03.14, 17:32
            Dziękuję Wam bardzo za opinie. Powiem szczerze, że pomogły się zorientować w temacie smile
            Jasio ma w niedzielę urodziny. Boże - już 3 lata!
            Może nam się uda do niedzieli z prezentem.
            Dzięki
            • misiekjasiek Re: rowerek biegowy 17.03.14, 17:53
              Ania, ja u chłopców nie kombinowałam. Raz wsiedli na rower biegowy i w ogóle nie chcieli tego ustrojstwa dotykać, mieli spory problem z utrzymaniem równowagi. Syn sąsiadów miał taki chyba metalowy z drewnianymi elementami - nie pamiętam - był dosyć ciężki, w zasadzie jest możliwość trzymania tylko kierownicy. Wywalali się co rusz, rower leciał na ziemię i mieli trudności z podnoszeniem, zniechęcili się bardzo szybko. Nie mieli z tego żadnej zabawy.
              Jesień-zimę przetrwali na takich plastikowych motorach 3-kołowych z pedałami (początkowo odpychali się nogami i dopiero po jakimś czasie zajarzyli, od czego są pedały) i jeździli tym po domu, zamontowaliśmy im latarki i po ciemku mieli najlepszą zabawę wink Na wiosnę przesiedli się na normalne rowery z bocznymi kółkami i śmigali po osiedlu. W tym roku planujemy zakup większych rowerów, no i może nauczą się jeździć na 2 kołach.

              Powiem Ci, że o ile chłopcy mają problem z chodzeniem, tak na rowerze tego nie widać. Stopa leży w całości na pedale, kolana ładnie pracują - moim zdaniem zwykły rower jest o wiele lepszy niż biegowy. Przede wszystkim dlatego, że na biegowym nie jesteś w stanie kontrolować ułożenia stopy itd. (u nas jest problem z chodzeniem na palcach i rower biegowy prowokuje stawianie stopy na palcach).
              A jaką mają frajdę z jeżdżenia na zwykłym rowerze - nie do opisania.
              • misiekjasiek Re: rowerek biegowy 17.03.14, 18:01
                Ale jak będziesz inwestować w rower, koniecznie idź do sklepu z małym. Niech wsiądzie, zobacz, jak sobie radzi, czy siedzenie jest dobrze wyprofilowane itd. Nie kupuj takiej rzeczy jako niespodziankę, bo może wyjść odwrotnie.
                Moi chłopcy dostali rowerki od teściowej na pierwsze urodziny. Nie było możliwości sprawdzić, byli za mali. I ten prezent był bardzo nietrafiony, bo babcia wydała spore pieniądze i po 2 latach okazało się, że były źle wyprofilowane i bardzo tandetnie wykonane.
                Jeden udało nam się przerobić, kupiliśmy nowe pedały, wzmocniliśmy ramę ale i tak chłopaki bili się o stary, 12-letni rower po moim siostrzeńcu.
                • rewolka404 Re: rowerek biegowy 17.03.14, 20:38
                  Aż laptopa otworzyłam, żeby się odezwać w pełni, bo wcześniej to tak na szybko. Z wieloma opiniami się nie zgadzam.
                  Gdyby rowerek biegowy uczył tak równowagi jak bieganie to dzieci powinny w takim razie wsiadać w pewnym momencie na dwa koła i po prostu pojechać, bo tak się dzieje z dzieciakami jeżdżącymi na biegówkach. Nie jest tak, że na rowerku biegowych zawsze któraś noga dotyka podłoża. Na początku nauki owszem, ale później z górki dzieciaki zjeżdżają z nogami w górze smile
                  Przy odpowiednio ustawionym siodełku całe stopy dotykają ziemi. Oczywiście przy odpychaniu stopa pracuje okolicą palców, ale czy przy bieganiu jest inaczej?
                  Nie wiem, o co chodzi z wyprofilowaniem rowerka, ale ja bym raczej szukała pozytywnym opinii na necie niż szła z dzieckiem do sklepu, bo ta wizyta nie za wiele wniesie moim zdaniem. Dzieciak oszaleje z nadmiaru i tyle wink
                  Nie od razu każde dziecko usiądzie na rowerek biegowy i zapała wielka miłością. Czasem potrzeba czasu. U nas z rowerkiem potrzebowaliśmy 3 spacerów, ale pierwszy był taki, że Julek przejechał 10 metrów i zażądał powrotu do domu i zamiany na hulajnogę. Drugi spacer to może ze 100 metrów przejechane. Stopniowo proporcje się zmieniały, ja nie nalegałam, nie zachęcałam ani nie zniechęcałam, choć średnio m noszenie tego sprzętu odpowiadało. Z hulajnogą miał tak, że chodził z nią między nogami aż pewnego dnia zaskoczył i teraz jeździ tak, że i ja o hulajnodze myślę, żeby zanim zdążyć.

                  maja_wro, a ile wzrostu ma Twój synek? Puky są dostępne już od 85 cm.

                  Anias nie wiem, jaki masz budżet, ale są polskie dość niedrogie rowerki biegowe. allegro.pl/rowerek-biegowy-dragon-milly-mally-kurier-gratis-i4037635213.html Oczywiście trzeba dziecko zmierzyć, żeby rowerek nie był za mały/za duży. Wstawiłam akurat link do takiego, jaki sama bym teraz kupiła. Jeszcze 3 tyg temu, gdy kupowałam Julkowi o nich niestety nie słyszałam. Teraz słyszalam, czytałam i oglądałam. Opinie ma ma bardzo dobre. Tylko nie z dostępnością używanych nie wiem, jak jest. Na allegro mało.

                  Nasz rowerek kupowaliśmy 28. lutego. Doszedł 4 marca. 12 marca Julko jeździł na nim tak: www.youtube.com/watch?v=M6ZOn7zuGlc
                  Nie ma na filmie twarzy, więc wstawię i może kogoś zachęcę. Dla mnie rowerek biegowy to cudowny wynalazek smile
                  • lazy_lou Re: rowerek biegowy 17.03.14, 22:28
                    Nie bede sie spierac z autrytetami tego forum, bo ani czasu ani ochoty nie mam.

                    Niemniej wszyscy znani mi fizjoterapeuci byli za.

                    Moj syn zaczal na takim jezdzic jak mial ok 2.5roku, ledwo siegal lapami do ziemi (wtedy nie bylo jeszcze takiego wyboru jak teraz, 6lat temu byla to zabawka dopiero podbijajaca nasz rynek)
                    Jak zalapal, smigal jak wariat. I zdecydowanie uczylo go to zachowywania rownowagi: po 2-4 odepchnieciach podnosil nogi i "szybowal" smile
                    Po roku dostal rower z 2 kolkami, wsiadl i pojechal. Sadze ze dzieki treningowi na biegaczu.
                    Ale wolal biegacza wiec kupilam mu wiekszy i z pompowanymi kolami. Milosc do rowerka byla tak silna, ze jak wyrosl z tego zwyklego (pedalujac kopal w kierownice) to odkrecilam pedaly i mial duzego "biegacza" smile

                    Teraz musze mu kupic rower z kolami 24'cale bo z 20calowego wyrosl, ale on wciaz ma nadzieje ze "ktos wynajdzie taki rower biegowy, tylko dla doroslych" smile


                    Wiec jednak jakas frajda to musi byc. Nawet jesli nie wszystkim dzieciom sie spodobal smile
                    • macumi Re: rowerek biegowy 18.03.14, 07:00
                      Widać każde dziecko jest inne, a i fizjoterapeuci pewnie dobierają sprzęt do dziecka - czasem ważny ruch naprzemienny, czasem co innego. Chociaż szczerze mówiąc nie widziałam właściwie dziecka poruszającego się na tych ustrojstwach na zasadzie "odepchnąć się i nogi do góry", zwykle bardziej to przypomienia sadzenie dużych koków na siedząco albo delikatne, nastocentymetrowe odepchnięcia z nogami ugiętymi do tyłu. Waro się rozglądnąć, bo założę się, że i w waszym otoczeniu tak jest - dzieci na tym nie szaleją, tylko sie przesuwają raczej.

                      Podchodziłabym też bardzo ostrożnie do opisów jak to dziecko z problemami z równowaga przesiadło się z biegowca na normalny rower na dwóch kółkach i zaczęło od razu jeździć. Raczej je chyba należy złożyć na karb mitomanii rodzicielskiej wink.
                  • misiekjasiek Re: rowerek biegowy 18.03.14, 08:28
                    rewolka, nie wiesz o co chodzi z wyprofilowaniem rowerka zwykłego, bo go nie masz - dlatego.
                    Szukanie opinii na necie jest bez sensu, może być pomocne w przypadku rowerka biegowego, bo tam chodzi tylko o koła, kierownicę i siodełko.
                    Normalny rower musi być dobrze skonstruowany, ja spotkałam się z takimi modelami, gdzie kierownica sobie, siedzenie sobie (zrobione w taki sposób, że nie pomaga regulacja - źle wyprofilowana rama) i tutaj nie do końca ma znaczenie tylko i wyłącznie ustawienie dobrej wysokości siedzenia.
                    Na czym polega wizyta w sklepie - na tym, żeby dziecko wsiadło na rower, przejechało się kawałek. Widać od razu, czy jeżdżenie sprawia mu trudność, czy kółka boczne nie są kiczowate i nie trzeba od razu dokupić porządnego zestawu. W kupnie roweru nie chodzi tylko o wygląd czy materiał, to ma być funkcjonalne a nie wszyscy producenci rowerów robią dobry sprzęt dla dzieci. Co mi da opinia rodzica z miasta X, to moje dziecko będzie jeździło i jemu musi być wygodnie. Tak samo jak zachęcam do kupna fotelików samochodowych przetestowanych przez własne dziecko, takie samo zdanie mam w temacie kupna rowerka. "Oszalenie z nadmiaru" to słaby argument, to już wyłącznie kwestia tego, jak się dziecko wychowało, jakie podejście do zakupów mu przekazaliśmy.

                    Poza tym wydaje mi się, że temat dotyczy rowerów i doświadczeń z nimi, nie trzeba mieć statusu autorytetu forum, żeby wziąć udział w dyskusji.

                    A wypowiadanie się w kwestii zdrowotnych zastosowań rowerów biegowych zostawmy rehabilitantom, którzy indywidualnie podejdą do dziecka.
                    Syn mojej siostry śmiga na biegowym aż miło, ale on nie ma żadnych problemów ruchowych i jak najbardziej taki rower mu nie zaszkodzi. Moi chłopcy mają takie problemy z nogami, że "stąpanie" na takim sprzęcie pogłębia zaburzenia. Poza tym widać było od razu, że jazda na biegowym sprawiała im trudność - czego nie można powiedzieć o zdrowych dzieciach.
                    • macumi Re: rowerek biegowy 18.03.14, 08:42
                      O tak, zgodzę z tym wyprofilowaniem. Młodej pierwszy rower, mimo że nie oszczędzałam i jeszcze próbowałam przerabiania w serwisie, był o kant d... Po drugi przejechaliśmy dwa województwa, ale jest swietny, pedały chodza lekko, sama rama leciutka, nawet po rozmokłych ściezkach nie ma problemu. Wprawdzie młodzież wjeżdża nim we wszystko, na co spojrzy, bo wraz z głową obraca kierownicę, ale przynajmniej z pedałowaniem zero problemów.
                      • rewolka404 Re: rowerek biegowy 18.03.14, 09:36
                        anias chce rowerek biegowy i ja pisalam o nim...Julek ma koslawosc stop i jakos reha. nie mowila, ze biegowka to zuooooo, ale ja raczej oznajmialam niz pytalam, bo nie wpadlalbym bez forum, ze biegowka mize byc niedobra wink jak widac na filmie dziecko sobie radzi, mimo koslwawosci i niewlasciwego nm tu i tam.
                        • macumi Re: rowerek biegowy 18.03.14, 10:19
                          E tam zaraz zła - wszystko, co wyciąga dziecko na dwór i zmusza do wysiłku fizycznego, jest dobre smile Cała dyskusja toczy się pod kątem tego, co rowerek biegowy może ćwiczyć (według niektórych równowagę), jakie sa z nim problemy (ustawienie stopy), czy dzieci go lubią, czy nie i czy przypadkiem nie lepszy jest dobrze dobrany trójkołowiec. Pobocznie dyskusja zaczęła sie toczyć w temacie rowerów zwyczajnych.

                          Z wpisów wynika, że dzieci są zwyczajnie różne, różne też mają obciążenia (i myślę, ze warto wziąć pod uwagę to, co Misiekjasiek pisze o stopach) i dla jednych lepszy będzie biegowy, a dla innych trójkołowy.
                          • macumi Re: rowerek biegowy 18.03.14, 10:33
                            A, i jeszcze odnosnie tej równowagi - za bardzo upraszczasz, bo tu mamy do czynienia z dwoma sprawami: po pierwsze, ogólnie zmysł równowagi ćwiczy (w uproszczeniu) każda czynność zakłądająca przemieszczanie się, szczególnie zaś grożąca upadkiem.
                            Po drugie - utzrymywanie równowagi w konkretnych czynnościach: badań nie robiłam, ale widze wokół, że dzieci nie jeżdżą tak, jak to niektóre tu mamy opisują. Ja przynajmniej nie widziałam takich, co się odpychają, podnosza nogi i jaaaadąąą. Widzę za to dużo dzieciaków przesuwających się dość niespiesznie rowerkiem biegowym za pomocą wielkich kroków, albo (co opisuje Misiekjasiek) z nogami podwinietymi do tyłu, odpychając się po kilkanaście cm i szurając czubkami butów po chodniku. Mało to ma wspólnego z utrzymywaniem równowagi w czasie jazdy na prawdziwym rowerze, na którym musisz balansować ciałem, a nie podeprzeć się nogą, prawda? Otóż o ile pamiętm, dzieci uczą się wykonywania pewnych sekwencji ruchów dla utrzymania rownowagi - inne one będą na rowerze (balansowanie ciałem), inne na rowerku biegowym (podpieranie nogą), jeszcze inne w czasie łażenia po krawęzniku (balansowanie ciałem i wymachy rękoma). I dlatego mało prawdopodobne są dla mnie opowieści, że dziecko z rowerka biegowego przesiada się na dwukołowy rowerek tradycyjny i od razu jedzie, bo wie, jak utrzymac równowagę. Może mu być troche łatwiej w tym zakresie, ale za to będzie miało więcej problemów z pedałowaniem, które nie będzie dla niego czynnością automatyczną. Coś za coś...

                            Moja córa, mająca jeszcze pewne problemy z równowagą, ma mimo wszystko większe problemy z koordynowaniem pedałowania, niż z utrzymaniem sie w siodełku...
                            • misiekjasiek Re: rowerek biegowy 18.03.14, 10:57
                              U nas jest jeszcze jedna bardzo ważna sprawa, mianowicie chłopcy (szczególnie Jasiek) mają problemy ze schodzeniem ze schodów - nie potrafią skoordynować ruchów, schodzą dostawiając stopę jedną za drugą, nigdy naprzemiennie. To wygląda tak, jakby widzieli jedną płaszczyznę. Nasz rehabilitant mówi, że to wina przykurczów ścięgien Achillesa i być może związane z tym, że mają zaburzony układ przedsionkowy (zmysł równowagi).
                              Rower biegowy w żaden sposób tego nie redukuje, ale pogłębia. Nie potrafią skoordynować ruchów ręka-oko-noga, na rowerze tradycyjnym jest to znacznie łatwiejsze, bo noga pracuje na pedale a nie opiera się o podłoże, wtedy łatwiej skoordynować ruchy naprzemienne, bo nie trzeba skupiać uwagi na podporze, który zakłóca te ruchy. To jest coś na zasadzie takiej, gdy człowiek nie potrafi tańczyć, gubią mu się nogi i ręce i nie ma poczucia taktu (nazwijmy to w ten sposób).
                              Hulajnoga to zupełnie inna sprawa, ruch skupia się na jednej nodze i łatwiej nad tym zapanować, druga stopa opiera się na desce - trudniej wejść na palce. W tradycyjnym rowerze stopa dociska pedał, więc pięta ładnie pracuje. W rowerze biegowym można bez problemu pracować na samych palcach, nie ma tutaj żadnego problemu, nie ma to żadnego związku z utrzymaniem równowagi. I tak, to prawda, że ruch działa na zasadzie biegu - ale o ile nie można zmusić dziecka, żeby nie biegało, o tyle można mu nie kupować rowerka biegowego i nie utrwalać złych wzorców.

                              Chłopcy też mają koślawość kolan ale nie zauważyłam związku między takim rodzajem zaburzenia ruchowego a rowerem, obojętnie czy biegowym czy tradycyjnym.
                              • misiekjasiek Re: rowerek biegowy 18.03.14, 11:01
                                rewolko, Twoja rehabilitantka nie zwróciła uwagi na rower, bo widocznie Julek nie ma zaburzeń ruchowych, które pogłębiłyby się przez rower biegowy. Co nie znaczy, że u innych dzieci nie będzie miał negatywnych skutków.
                                • rewolka404 Re: rowerek biegowy 18.03.14, 15:10
                                  misiekijasiek, ale to jest Twoje zdanie, ktore nie wynika niestety ze zbyt duzego doswiadczenia z rowerkami biegowymi. Dla kogo rowerek taki jest niewskazany, dla dzieci ktore nie moga biegac?

                                  Anias napisala, ze ma sprawnego syna, z lekkimi zaburzeniami rownowagi i chce mu kupic biegowke a tu jakas dyskusja z kosmosu. Jednej sie "wydaje", ze biegowka nie uczy rownowagi lpeiej niz bieganie, drugiej sie "wydaje", ze ze wzgledu na stopy to niedobre i opisuje przypadki, gdy rowerek jest zwyczajnie za duzy dla dziecka. Fizjoterapeuci mowia biegowkom tak. To jest fakt.
                                  • macumi Re: rowerek biegowy 18.03.14, 16:22
                                    Niepotrzebny jest ten Twój sarkazm i dla mnie niezrozumiały. Co u tak spokojnego zwykle człowieka wywołało taką rekację? smile

                                    Nie wszyscy fizjoterapeuci mówią rowerkom tak i nie przy każdym dziecku, zapewniam Cię. generalnie takie zakupy i na tym etapie konsultowałam z fizjoterapeutą i nie wykazywał się jakimś szczególnym entuzjazmem, kazał po prostu kupić odpowiednia trójkołówkę...

                                    Wracając do dyskusji - nie chcesz rozmawiac o przytoczonych przez nas kwestiach, czyli:
                                    - ja nie widzę dzieci jeżdżących na biegowych. Zwykle nie odrywają praktycznie nóg od ziemii i się zwyczajnie przesuwają
                                    - Misiekjasiek zwraca uwagę na nieprawidłowe ułożenie stopy, na które nie zwróciłam uwagi, ale które jak w pysk strzelił zachodzi (a nie sie wydaje, jak piszesz), i u dzieci chodzących na palcach może stanowić problem.
                                    - utrzymywanie równowagi na biegowym (poprzez podpieranie się nogą) niekoniecznie jest złotym środkiem na zaburzenia równowagi, bo jest stosunkowo małym wyzwaniem, a dziecko z problemami równowagi się przecież nie puści z górki na pazurki, bo zwykle jest asekuranckie.

                                    Chcesz o tym podyskutować? Czy może wolisz, żebyśmy się umówiły w tym samym miejscu za tydzień - popatrz na dzieci wokół, poobserwuj, czy faktycznie sie odpychają i jadą, czy tylko przesuwają, ile jest tych jadacych w stosunku do przesuwających się, jak ustawiają stopę... A potem mozemy pogadac o tym, dla których dzieci biegowy jest dobrym rozwiązaniem, a dla których nie bardzo. Nie ma się co zacietrzewiać...
                                    • rewolka404 Re: rowerek biegowy 18.03.14, 22:08
                                      Zastanawiam sie, gdzie Ty zyjesz, ze dzieci jezdzacych na rowerkach biegowych nie spotykasz. Na serio smile Bez wychodzenia z domu je widze. Jeden balkon mam na plac zabaw z pochylonym chodnikiem i na nim wlasnie sa zjazdy z nogami na gorze. Mieszkam na mlodym osiedlu i na pewno biegowek u nas wiekszosc. W parkach, ne deptakach, na ulicach - biegowki teraz sa wszedzie i wiekszosc dzieci jednak nie tylko sie przesuwa, jak to okreslasz.
                                      Moje dziecko poczatkujace na rowerku biegowym na chodniku w dol tez juz "sie puszcza" a jakis wybitnie wysportowany czy sprawny nie jest jak na swoje 2,5.
                                      Przejsc plynnych z biegowek na 2 kola z pedalami tez znam wiele...
                                      • macumi Re: rowerek biegowy 19.03.14, 07:29
                                        Wrocław, spore osiedle, górki nie ma, więc zjeżdżać nie maja skąd, ale zapewniam Cię, że jest tak, jak opisałam. Może ta górka Twoja sciąga specyficzne, odważne dzieci, a za ich przykładem odważają się inne...

                                        Natomiast przejścia z biegówek na 2 kola z pedalami u dzieci z zaburzeniami równowagi pozwolisz, ze jednak między bajki włożę. Moja córa przez kilka lat z zaburzeń równowagi wychodziła, do tej pory jest asekurancka przestrzennie i dwa kółka to dla niej ogromny wysiłek. Owszem, da się, ale z jednym haczykiem: że rodzic lata z kijkiem za rowerem i asekuruje wink I to nie dzień-dwa...
                                        • rewolka404 Re: rowerek biegowy 19.03.14, 08:36
                                          a czy ja pisze o dzieciach z zaburzona rownowaga? Naprawde myslisz, ze takich dzieci znam wiele? Nie...Za to wyglada na to, ze Wroclaw to ich prawdziwe zaglebie (nie, nie moge sie powtrzymac z sarkazmem). Polecam YouTuba, moze tv od czasu do czasu, chyba nie zaszkodzi a o wiedza wspolczesnym swiecie wzbogaci.

                                          www.youtube.com/watch?v=ja8O7T9Hg34
                                          • macumi Re: rowerek biegowy 19.03.14, 09:13
                                            A ja się od sarkazmu powstrzymam, bo Cię lubię, i będę tłumaczyć cierpliwie smile
                                            Od początku piszę o dzieciach z problemami w zakresie równowagi, bo takie jest dziecko Anis200, co zaznaczyła w pierwszym poście (zresztą moje też). Teza jest taka, ze skoro dzieci zdrowe nie są zbyt ekspansywne na takich rowerkach (bo sorry, ale z moich obserwacji wynika, że często nie są, i przy tym będę się upierać, bo swego czasu obserwowałam świadomie i z dużą uwagą, zresztą tutaj też kilka mam opowiedziało o swoich negatywnych doświadczeniach), to dziecko z problemami w zakresie równowagi tym bardziej małą korzyść z takiej biegówki wyniesie, bo jego problemy sprawiają, że raczej unika ono wyzwań typu "z górki na pazurki". Oczywiście, gdyby się przemogło, to super. Ale szanse na taki przełom są tym mniejsze, im wieksze problemy.
                                            A jak się będzie przesuuwać, to i w niczym mu to przy nauce jazdy na rowerze nie pomoże, bo sie podpiera nogami dla złapania równowagi. Do tej pory jasne?
                                            Powtórzę też jeszcze raz, bo jakoś chyba Ci umknęło - moje dziecko miało wszystko, co było na rynku poza biegaczkiem, bo rehabilitant uważał, ze to będą zmarnwane pieniądze - dziecko jeśli w ogóle będzie się nim bawić, to będzie się przesuwać, nie jeździć.
                                            Efekt był taki, że kupiliśmy dobrego trójkołowca (one sa drogie w porównaniu do biegaczków, w cenie regularnego roweru, i to pewnie równiez sprawia, że mniej dzieci na nich jeździ), żeby wyćwiczyć kierowanie i pedałowanie, tak żeby w momencie kiedy dziewczyna wsiądzie na rower, miałą to już opanowane i po części zautomatyzowane.
                                            Równowagę ćwiczylismy za to efektywniej np. w czasie jazdy konnej, której nie mogę się nachwalić pod tym względem (oczywiscie nie chodzi tu o siedzenie na grzbiecie konia jak worek ziemniaków, tylko o ćwiczenia w czasie jazdy). Zachecałam też młodą do łażenia po drzewach i ganiałam z nia po wertepach, bo to bardzo ładnie cwiczy zmysł równowagi.
                                            Aktualnie młoda jeździ już na drugim dwukółku. Wciąż dużym problemem jest koordynacja nogi, ręki i oka i asekuranctwo, które sprawia, że często jeździ zbyt wolno, żeby się utrzymac w pionie. Własciwie jeździ dobrze tylko jeśli przed nia uciekam, a ona usiłuje mnie przejechać...
                                            Tyle moich doświadczeń. Przy okazji uważam, ze naprawdę warto w dyskusji podkreślić to, co napisała Misiekjasiek o stopie - bo dla niektórych dzieci to moze być problem. Faktycznie w biegaczku stopa jest ustawiona w gorszej pzoycji niż na pedale i jeśli dziecko ma tendencje do chodzenia na palcach, nie powinno na biegaczku jeździć, bo mu się utrwala.

                                            Jesli uważasz, ze Twoje doświadczenia z oglądania z okna placu zabaw i youtuby sa konkurencyjne w stosunku do tych doświadczeń, to... no cóż... Każdy ma jakiegos fizia, za którego gotów jest innym piksele wyrywać smile
                  • maja_wro Re: rowerek biegowy 18.03.14, 19:12
                    > maja_wro, a ile wzrostu ma Twój synek? Puky są dostępne już od 85 cm.
                    Rewolka, dziękuję. Teraz ma 87 cm, więc być może ten najmniejszy model puky byłby już dobry. W zeszłym roku sprawdzałam w internecie wszystkie modele (a przynajmniej większość), wypatrzyłam właśnie puky (choć cena zaporowa), pomierzyłam - wg wskazówek długość nóg dziecka po wewnętrznej stronie i niestety paru cm brakowało.
    • marcowa82 anias2000 17.03.14, 22:08
      My mieliśmy taki Kettlera www.aktywnysmyk.pl/rowerki-biegowe-kettler/23-rowerek-biegowy-kettler-speedy-10.html Kupiony w wieku 3 lata i 2 miesiące na wiosnę. Po 2 miesiącach młody śmigał na nim, że hej. Rozpędzał się i nogi trzymał w górze, przy tym sprawnie mijał przechodniów. W wieku 4 lata i 3 miesiące kupiliśmy rower 14 cali z kółkami bocznymi. Z kółkami bocznymi jeździł ok.1, 5 miesiąca. Po tym czasie zdjęliśmy boczne i w dwa dni, ćwicząc po 30 min nauczył się jeździć na dwóch kółkach. Jestem na TAK jeśli chodzi o rowerek biegowy. Nie musisz kupować nowego. Kup używany, sporo osób sprzedaje używane na tablicy.pl lub gumtree.
      • t.tolka Re: anias2000 18.03.14, 16:57
        Na kwestiach medycznych sie nie znam, bo nigdy sprzetu sportowego nie konsultowalam z rehabilitantem.
        Dziecintez nie poobserwuje, bo zima slabo odpuszcza u nas.
        Ale cala jesien w praku mijalam, uskakiwalam przed dziecmi na biegowych rowerach. I tych przesuwajacych sie prawie nie bylo. Natomiast ogrom bylo pomykajacych w kaskach, zjezdzajacych po wariacku z gorki.
        Z Pl niewiele pamietam dzieci na biegowych, ale kilkoro szalejacych jak najbardziej. Moze w oczy sie rzucaly takie akurat?
        Moje nie mialy trojkolowych. Jezdzily w fotelikach, podpiete do trailgatora, a potem same na dwoch kolkach. I tylko najmlodsza pomykala na rowerze z odkreconymi pedalami, bo za cholere nie umiala utrzymac rownowagi na dwoch kolach. Dwa dni ostroznie sie odpychala. Potem o ostroznosci nie bylo mowy. I pieknie przesiadla sie po jakims czasie na zwykly.
        Kwestia osobnicza jak sadze. Dla mojej wtedy 6latki 20 km na rowerze to byla norma. Z przerwami na bieganie oczywiscie.
        • t.tolka Re: anias2000 18.03.14, 20:11
          Aaaa i 5-6latkow, ktore z biegowego bez trudu przesiadly sie na dwukolowy (pomijajc etap trojkolowca) znam conajmniej kilkunastu.
          Nie jest to grupa reprezentatywna absolutnie. Niemniej dziecko potrafi doskonale kierowac, trzymajac rownowage zarowno jadac szybko jak i wolno. Czuje sie pewnie na dwoch kolkach. Wiec dorzucenie pedalowania (oczywiscie nie perfekcyjnego, ale jednak) nie jest duzym problemem. Czasem wymaga troche cwiczen, czasem idzie od reki.
          • aga-600 Re: anias2000 18.03.14, 21:20
            my kupilismy biegowy Tup Tup.mala na trojkolowcu w zeszlym roku nie chciala pedalowac-miala 2 latka.zobaczymy teraz..... biegowka fajna, reguowane siodelko, drewniany, niska rama. lekki,pompowane kola.....dla wiekszej stabilnosci zamontowalimy kola z tylu -tak z ciekawosc ale szybko zdjelismy bo odpychajac sie dotykala do nich wlascieie tylko przeszkadzaly.teraz uzywamy na spacery ale na krotkie dystanse.rowerek bardzo fajny ale Hana dosc szybko sie meczy i zniecheca.sredno lapie na nim rownowage i tak 'chodzi'.zawsze to jakas odmiana na spacerze ale o dluzszych dystansach mozna zapomniec.u nas w domu od ponad roku rzadzi'zajac' .jak sie da jezdzi nam na dowrze a tak to w domu.na trzech kolach, taki z Reala.....odpycha sie na nim. robi niesamowiete wiraze i rozne cuda! nic go chyba poki co nie zastapi a roznych 'jezdzidel' mamy ogromsmile
    • anias2000 dziś decyzja :) 19.03.14, 09:14
      Dziś mamy wiele do zrobienia.
      Rano rehabilitacja, po południu terapia. Dodpytamy specjalistów, którzy Jaśka znają o to, co by nam polecili.
      Później ma być wizyta w sklepie. I zobaczymy na czym dzieć najlepiej się czuje.
      Dzień będzie "na bogato" w atrakcje i decyzyjny...
      Dziękuję wszystkim z opinie, rady i czas poświęcony na odpowiedzi. Miło było poczytać.
      I jak już zadecyduję "co?" to dam znać.
    • dwustumilowylas Re: rowerek biegowy 23.03.14, 14:32
      dałyście mi do myślenia, synek ma dopiero 16 miesięcy a rehabilitantka sugerowała zacząć się rozglądać za rowerkiem biegowym... To chyba jednak dla starszego dziecka, prawda? najbardziej mnie przeraża jak widzę dziecko na tym rowerku na chodniku przy ruchliwej ulicy a rodzica parę metrów dalej.
      • anias2000 Na czym stanęło: 23.03.14, 20:37
        U nas rehabilitant polecił hulajnogę, natomiast terapeuta autyzmu rowerek biegowy.
        Póki co kupiłam hulajnogę natomiast z rowerkiem poczekam do wakacji. Może będzie możliwośc pooglądania innych dzieciaków na placu zabaw.

        Jasio jest dobry w obserwacjach. Pierwszy nic nigdy nie ruszy. Poczeka, poobserwuje innych, a potem nie wiadomo skąd już umie... Ot taka uroda smile

        Hulajnoga też stoi jeszcze pod ścianą. Od obiadu - kiedy ją dostał - nie odważył się jej jeszcze dotknąć smile Ale w kamuflażu tj. w kocu na głowie - siada obok i liczy śrubki. Hulajnoga na pewno go nie widzi suspicious


        Dzięki za opinie
        • macumi Re: Na czym stanęło: 24.03.14, 06:29
          hehe, dobre smile

          Wydaje mi się, że spece od rehabilitacji ruchowej są najlepszym adresem, bo znają dziecko, jego ograniczenia i aktualne możliwości.

          U nas hulajnoga nie zaskoczyła niestety, ale był moment zachłysnięcia się nią, szczególnie gdy dobrały sie do niej inne dzieci.

          Doskonałym sposobem oswojenia ze sprzętem była wizyta w sklepie rowerowym, w czasie której młoda mogła sobie wybrać lampkę, dzwonek, wiatraczek - ale musiała tam sama zaprowadzic ustrojstwo wink.
          • polaa27 Re: Na czym stanęło: 24.03.14, 16:04
            Ania i myślę, ze super wybórsmile My tez kupiliśmy w tym roku. Jeszcze rok temu Miki kompletnie nie wiedział czym to się je, wiec w tym roku zakupiliśmy wrotko-rolki. A młody pod przedszkolem wziął hulajnoge dziewczynki i po prostu pojechałsmile Nie umie co prawda jeszcze skręcać i dopiero sie uczy, ale wszystko przed nami. Wam też życze udanej zabawy na hulajnodze!smile
            • anias2000 Re: Na czym stanęło:. 24.03.14, 18:06
              Aniu,
              Dzięki serdeczne!
              Dziś już odwaga większa, nawet bez kocyka smile
              • bo76 Re: Na czym stanęło:. 11.04.14, 23:15
                Ja gorąco polecam rowerek biegowy. Mój wcześniaczek (mini wersja, 6 lat, 14kg, 10cm) pomyka namiętnie odkąd dorósł do tych 85cm do najmniejszego Puky. miał 3 lata, był pyciusieńki i chudziusieńki jak calineczka i ten najmniejszy Puky LRM był po prostu jedynym pojazdem na rynku, który dla takiego dziecka się nadawał do samodzielnej jazdy. Stanowczo nam odradzano "pseudorowerki", trójkołowce z pedałami w przednim kółku jako bardzo szkodliwe, więc szukaliśmy czegokolwiek, co dałoby radę "poprowadzić" tak drobne i słabiusie pod względem fizycznym dziecko. Super widok był - mała pchełka zasuwająca na jeździku i wywołująca wielkie poruszenie gdziekolwiek się pojawiłasmile (trzy lata temu naprawdę jeszcze nie tak często spotykało się u nas szieci na jeździkach)
                Pukiego kupiliśmy przez net, po roku, kiedy dorósł do większego (tańszego) modelu Ratz Fratz - sprzedaliśmy pukiego za cenę prawie taką, jak kupiliśmy, zostało na Ratz Fratz (używany) i hulajnogę trójkołowąsmile
                Puky i kolejny jeździk syn pokochał od pierwszej sekundy, wsiadł i po jednym dniu zasuwał namiętnie. Przez ostatnie lata zabieraliśmy go na wszystkie spacery, wyjazdy, do sklepów na nim jeździł itp. - przy normalnym chodzeniu po 30minutach był padnięty, na jeździku zasuwał cały dzień bez marudzenia. Ktoś wcześniej pisał, że dzieci się tylko przesuwają - od razu poznać, że takie dziecko mało jeździ na jeździku, przy dużej częstotliwości używania cały bajer dla dziecka polega na tym, żeby jak najdłużej utrzymać się z nogami w górze - i zapewniam, potrafią super balansować ciałem, rewelacja, dłuuuugo nie trzeba dotykać nogfami podłoża.
                A w tym roku syn wreszcie dorósł "siłowo" do rowera - wsiadł na 16' b'twina, parę razy mąż go odepchnął i podtrzymał na patyku i po 15 minutach, kiedy zajarzył, o co chodzi z tymi pedałami, zamiast nóg do odpychania - po prostu pojechał. Z pewnością pojechał by już w zeszłym roku, ale był zbyt słabiutki do takiego siłowego pedałowania na dłuższą metę.
                Także - baaaardzo polecam, oczywiście mój - wcześniak, ale nie miał problemów z równowagą ani jakichś specjalnych potrzeb, u nas to wcześniactwo zostało mocno w wadze / wzroście/ astmie, więc o takim dziecku piszę, dla takiego polecam gorąco.
                • est-ii Re: Na czym stanęło:. 23.04.14, 20:59
                  Ja też polecam Puky mamy ten średni model.Dwa dni w domu uczył się chodzić i odpychać na rowerku z naszą pomocą a trzeciego wolniutko już jechał po chodniku.Po tygodniu zasuwa tak szybko że jutro jadę po kask.Dodam że mój mały to drobina 11,5 kg do tego mało sprawna ruchowo.Ma problemy z chodzeniem po schodach,sztywno biega itp.
                  W tamtym roku odkupiliśmy od znajomych taki rowerek świetnej klasy sprzęt www.likeabike.com.pl/p1,rowerek-biegowy-likeabike-jumper.html?gclid=CM-bqqyk970CFXMPtAod4zMA4Q ale mały za nic nie chciał uczyć sie na nim i teraz też nie.Powód to rama długa sportowa gdzie dziecko musi jechać pochylone.Ten rower nie był odpowiedni dla Jaśka do nauki ale myślę że sprawdzi się za jakiś czas jak już wyrośnie z Puky.Cieszę się że zaryzykowałam zakup bo widzę jaką mały ma frajdę.Na rowerku z pedałkami nie umie pedałować.
                  • macc80 Re: Na czym stanęło:. 10.05.14, 19:10
                    Rowerki biegowe Chillafish w Biedronce:

                    m.youtube.com/watch?v=YRdP1HUhr8A
                    m.youtube.com/watch?v=_MADTyKjI18

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka