Dodaj do ulubionych

mój wcześniak ma już 10 lat

18.09.14, 23:15
Mój Szymek ma już 10 lat, szybko minęło, pewnie niektóre z Was pamiętają jak się urodził.
Chodzi do 4 klasy, nie kuma matematyki, nie wiem co to będzie.
Na rowerze nie nauczył się jeszcze, za to tablet opanował od razu.
Broi, pyskuje, biega, zaczał jesć normalnie, nie ma już widocznych żeber, normalny chłopak-135cm i ok 33 kg.
Mowa niewyraźna, słaby wzrok i niedosłuch. Przeszedł operację perlaka w uchu ostatnio.
Uwielbia się przytulać, spać ze mna w sobotę czy w wakacje. Już niedługo minie ten czas i stanie się dorosłym chłopakiem, a niedawno był taki malusieńki.

ps. Minęło tyle lat, a ja nie mogę się z tym pogodzić, ze tak się stało, że to moja wina, nie ma dnia żebym nie myślała o tym, ze zmarnowałam życie mojemu dzieckusad Nigdy poczucie winy nie minie, nigdy. Może gdybym chodziła do lekarza co 2 tyg, a nie co 4 , moje dziecko byłoby zdrowe?
Nie potrafię z tym żyć.

Obserwuj wątek
    • tabaluga0 Re: mój wcześniak ma już 10 lat 18.09.14, 23:39
      https://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7695e52ded610bc6.html
      https://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/52c0c8115a08bd14.html
      • tabaluga0 Re: mój wcześniak ma już 10 lat 18.09.14, 23:41
        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/52c0c8115a08bd14.html
    • hanti Re: mój wcześniak ma już 10 lat 19.09.14, 09:14
      spełnienia marzeń dla Szymona i dla Ciebie pogodzenia się ze sobą smile

      Pamiętam jak Szymek się urodził, nie wiem co w tą matmą, bo Karola zupełnie jej nie chwyta, mimo starań ogromnych.

      Tabaluga ja mimo że już nie winię siebie, pogodziłam się z tym często wracam do tego dnia myśląc czy mogłam zrobić więcej. Z dzisiejszą wiedzą, pewnie tak, ale w tamtej chwili nie. Obawiam się ze Ty również nie mogłaś zrobić nic więcej...kiedy ja patrzę na zdjęcia Szymka, widzę fajnego chłopaka smile spójrz tak na niego i postaraj się nie myśleć o tym jak przyszedł na świat, ważne że jest (na pewno pamiętasz ile wcześniaków pożegnałyśmy na tym forum), najważniejsze że Szymon jest
      • basiaf1 Re: mój wcześniak ma już 10 lat 19.09.14, 10:02
        Jak Cię huknę Tabaluga to zobaczysz! wink Gdybyśmy mogły coś zrobić, na pewno byśmy to zrobiły. Nie ma świecie bardziej kochających mam, niż te wcześniakowe. Wiele razy zastanawiałam się dlaczego ja. Miałam pretensje do siebie, świata, Boga. Ale teraz przy drugim wcześniaku myślę, że owszem, do rodzenia dzieci się nie nadaję, ale dostałam dar od Boga, że one w ogóle są. Janek geniuszem nie jest, prochu nie wynajdzie ale przecież nie o to chodzi. Niech oni bedą po prostu szczęśliwi a ja zrobię wszystko, żeby tak było. Sto lat dla Szymka! Uśmiechu moc, chociaż tego mu jak widzę nie brakuje smile
    • wimperga Re: mój wcześniak ma już 10 lat 19.09.14, 12:05
      Sto lat dla Szymusia! Niech rośnie zdrowo i będzie szczęśliwysmile.
      • t.tolka Re: mój wcześniak ma już 10 lat 19.09.14, 13:04
        Niektorzy pamietajabig_grin
        Jak sie urodzil i jak sie zmagaliscie z zyciem.

        Zycze mu, zeby byl kochany. Bo to jest najwazniejsze w zyciu.

        Milosz tez nie lubi matematyki. Ale jak solidnie pocwiczy to ogarnia niezle.

        I Tobie zycze ukojenia. I zycia Spokojnego.
    • marcowa82 Re: mój wcześniak ma już 10 lat 20.09.14, 21:56
      Wszystkiego najlepszego dla Szymka. Pamiętam Was z forum. Ja bym spojrzała na to tak że chłopak ma dużo szczęścia jak na tak skrajne wcześniactwo. Pozdrawiamy.
      • verdana Re: mój wcześniak ma już 10 lat 20.09.14, 23:13
        No, zesz.. "Minęło tyle lat, a ja nie mogę się z tym pogodzić, ze tak się stało, że to moja wina, nie ma dnia żebym nie myślała o tym, ze zmarnowałam życie mojemu dziecku". A może raczej "Nie ma dnia, żebym nie myślała o tym, ze dzięki mnie moje dziecko ma zupełnie normalne życie?".
        A syna przebadaj w kierunku dykalkulii. Sporo "niekumających" matematyki dzieci ma problem nie z myśleniem matematycznym, tylko z liczeniem.
    • tabaluga0 Re: mój wcześniak ma już 10 lat 21.09.14, 22:10
      Dzięki dziewczyny, faktycznie musze patrzeć na to inaczej, nie jak jest ,a jak mogłoby być (czyli znacznie gorzej mogło być).
      Czasami mam takie doły, niestetysad
      Ale rzeczywiście mieliśmy dużo szczęścia, są dzieciaczki dużo bardziej pokrzywdzone przez los, i chyba nie warto szukać winnych, po co, to nic nie zmieni.

      Kocham mojego synka i to się liczy.

      Buziaczki dla Was i waszych maluchów , niech rosną zdrowe i niech ta matematyka ...a kysz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka