Dodaj do ulubionych

Wielki Świat Małych Odkrywców TVP1

17.10.04, 10:49
Środa, 20.10.2004, godz. 13:45 odcinek pt. "Jestem nie o czasie"
poświęcony będzie wcześniakom.
Obserwuj wątek
    • oyate Re: Wielki Świat Małych Odkrywców TVP1 18.10.04, 08:22
      Super tylko dlaczego tak wcześnie (13,45). Ja o tej porze jestem w pracysad(
    • kasia_kp Re: Wielki Świat Małych Odkrywców TVP1 18.10.04, 08:38
      NO kochane az się boję .......;o)
      • minkapinka Re: Wielki Świat Małych Odkrywców TVP1 18.10.04, 09:17
        Ja też się boję smile))))
      • gruchotka Re: Wielki Świat Małych Odkrywców TVP1 18.10.04, 09:26
        Miło mi będzie Was zobaczyć smile)
        • minkapinka Re: Wielki Świat Małych Odkrywców TVP1 18.10.04, 09:41
          Mam nadzieję, że się kiedyś spotkamy w realu smile))Do tej pory jakoś nam nie
          wyszło...
          Kasia
    • tiya Re: Wielki Świat Małych Odkrywców TVP1 18.10.04, 13:26
      No, nasze forumowe gwiazdy telewizyjne, już sie nie mogę doczekać! Na pewno będę oglądać. Tak sobie ustawiam robotę, żeby zdążyć na 13.45 przed telewizor smile)))
    • hanti Re: Wielki Świat Małych Odkrywców TVP1 18.10.04, 13:57
      Ja też się boję smile)) bo do gwiazd telewizyjnych to (niestety) nam (mi i mężowi)
      daleko. Co innego dzieci, dla nich to była prawdziwa frajda.
      pozdrawiam
      Ania
    • mamaigora1 Re: Wielki Świat Małych Odkrywców TVP1 19.10.04, 10:53
      A to już jutro - koniecznie musze nagrać.
    • axamit1 Re: Wielki Świat Małych Odkrywców TVP1 19.10.04, 21:10
      ojej, a mi tak szkoda, ze Was nie zobacze i ze nawet nie bede mogla nagrac i
      ogladnac pozniej... Taki minus zycia na emigracji...
    • mamaigora1 Re: Wielki Świat Małych Odkrywców TVP1 20.10.04, 12:46
      Juz za godzinkę, juz za momencik...
    • basiaf1 Re: Wielki Świat Małych Odkrywców TVP1 20.10.04, 14:16
      Oglądałam. Trochę za krótko jak dla mnie i za szybkosmile Nie mogłam się połapać
      kto jest ktosmile)) Szkoda, że tak mało jest o wcześniakach w telewizji wogólesad
      Pozdrawimy wszystkie gwiady filmowe, małe i dużesmile))
      Basia i Jaś
      • iwkos Re: Wielki Świat Małych Odkrywców TVP1 20.10.04, 14:19
        Dziewczyny możecie mi napisać o czym mówili w tym programie. Niestety jestem w
        pracy i nie mogłam ogladać a sama jestem mamą wcześniaczka, więc ten temat
        bardzo mnie interesuje. Dziękuję i pozdrawiam
      • konszacht Re: Wielki Świat Małych Odkrywców TVP1 20.10.04, 14:23
        Dla mnie też zdecydowanie zbyt powierzchownie. Ale pozdrawiamy gwiazdy
        telewizyjne i gratulujemy odwagi.
        Justyna i Amelka
      • minkapinka Re: Wielki Świat Małych Odkrywców TVP1 20.10.04, 14:44
        Ufff, jak dobrze, ze juz po...smile) Niestety nie jest to tylko program dla
        rodziców wczesniaków, wiec problem potraktowano bardzo ogolnikowo.
        Kasia i Zosia
        • gruchotka Re: Wielki Świat Małych Odkrywców TVP1 20.10.04, 15:26
          Ale Zosia to już duża panienka smile a mamusia całkiem sympatyczna smile

          Co do programu, to się zgadzam, że był ogólnikowy, ale taka jest
          jego formuła. Niestety, jak wiemy życie wcześniaka nie jest łatwe,
          a nie każdy szpital jest taki jak IMiD.
          Ale dobrze, że taki program się pojawił, dzięki e-malka smile
          • minkapinka Re: Wielki Świat Małych Odkrywców TVP1 20.10.04, 15:46
            Ale Zosia to już duża panienka smile
            Zosia to już duża panienka i w dodatku charakterna, ma to (podobno) po mamie wink
            Ostatnio byłam z nią w ImiDz na testach psychologicznych, a Zoska wrzeszczała
            na całą ulicę "jestem chora, chcę do psitala" i tak bez przerwy. Wszyscy się za
            mną oglądali, bo wyglądało to tak, jakbym nie chciała chorego dziecka
            zaprowadzić do lekarza smile)
            Testy wypadły dobrze, choc niestety pani psycholog potwierdziła, że Zośka jest
            nadpobudliwa i ma problemy z koncentracją.



            • gruchotka minkapinka :) 20.10.04, 21:25
              minkapinka napisała:

              > Testy wypadły dobrze, choc niestety pani psycholog potwierdziła,
              > że Zośka jest nadpobudliwa i ma problemy z koncentracją.

              Jeżeli, to grzeczne dziecko siedzące na trawie jest nadpobudliwe,
              to dobrze, że Wasza psycholog nie spotkała Mata wink
              A tak poważnie, to byłam dzisiaj u psycholog z Matem i jej opinia
              mnie zdołowała sad . Ale będe walczyć.
    • hanti Re: Wielki Świat Małych Odkrywców TVP1 20.10.04, 18:17
      Oglądaliśmy, Kubuś kiedy zobaczył siebie położył łapkę na telewizorze pytając
      "Buba?". Nawet sobie nagrałam moje małe gwiazdki smile
    • kasia_kp Re: Wielki Świat Małych Odkrywców TVP1 20.10.04, 20:56
      Witam,
      ja o 13 z minutami siedziałam w pracy ale znajomi byli w stanie
      gotowości .... z magnetowidami :o)więc zobacze wszystkich dopiero w sobotę lub
      niedzielę .

      Buziaki dla wszystkich
      • mama.arturka dla tych co nie ogladali w skrucie... 20.10.04, 21:06
        ... a dzieciaczki cudnesmile
        pozdrawiam beata mama atrurka/beata12/


        Dlaczego to spotkało mnie i moje dziecko?

        Czasami przedwczesny poród jest poprzedzony zagrożeniem ciąży i koniecznością
        leżenia przez mamę. Tak było i w moim przypadku.









        Od początku ciąży musiałam się oszczędzać, aż w końcu wylądowałam na stałe w
        łóżku. Niestety czas spędzany na kompletnym nicnierobieniu nie sprzyjał mojemu
        dobremu samopoczuciu psychicznemu. I mimo, że do końca chyba nie zdawałam sobie
        sprawy z powagi sytuacji i zagrożenia przedwczesnym porodem, pochłaniałam
        książki na temat rozwoju mojego dziecka i z niecierpliwością czekałam na
        moment, kiedy w miarę bezpiecznie może się urodzić (czyli do ok. 30 tyg.
        ciąży). No i się tego 30 tygodnia nie doczekałam.

        W 28 tygodniu ciąży urodziłam Zuzannę Balbinę, która przy urodzeniu ważyła 980
        gr i osiągnęła 39cm. To było kompletne zaskoczenie i szok. Nikt nie spodziewał
        się, że porodu nie uda się zatrzymać, że dziecko tak szybko pragnie spotkania z
        rodzicami. I tak w lanoponiedziałkową noc o 0.29 urodziła się moja córeczka.

        Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam Zuzę w inkubatorze nawet nie byłam zaskoczona
        jej wyglądem - dla mnie była najpiękniejszym dzieckiem na świecie! No, tylko,
        ze troszkę malutkim wink - mogła się zmieścić w dwóch dłoniach, a jej główka była
        mniejsza od mojej pięści. Tak bardzo chciałam móc wziąć ją na ręce, przytulić,
        pocałować, jak NORMALNA mama swoje dziecko. Niestety - z powodu niewydolności
        oddechowej Zuza była podłaczona do respiratora, a rączki i nóżki były całe w
        jakichś kablach, kroplówkach.

        I do tej pory pamiętam te straszne myśli - dlaczego to mnie spotkało? Dlaczego
        to moje dziecko cierpi? Co złego zrobiłam? Czy nie jestem wystarczająco dobra,
        żeby móc zapewnić swojemu dziecku bezpieczeństwo? A może mogłam bardziej na
        siebie uważać, dlaczego nie zrobiłam wszystkiego, aby jeszcze choć trochę
        opóźnić przyjście na świat swojego dziecka i tym samym skazałam ją na takie
        cierpienie? Podczas wizyt w szpitalu starałam się być dzielna, nie płakać. Choć
        patrząc na maleńkiego ufoludka z okularkami chroniącymi jej oczy podczas
        naświetlań w czasie żółtaczki, tak strasznie szybko oddychającego (z powodu
        respiratora), z rączkami, które z trudem obejmowały mój opuszek palca, ciężko
        było grać twardą zawodniczkę. I nie raz beczałam przy inkubatorze. Jednak i tak
        najgorsze były noce, kiedy nie wiedziałam co dzieje się z moim dzieckiem, jak
        znosi mój pokarm, czy wszystko jest w porządku?

        Dlatego praktycznie cały dzień starałam się być z Zuzą na oddziale, wymieniając
        się z mężem - na zmianę. Mówiliśmy do niej, głaskaliśmy maleńki łepek, rączki,
        łaskotaliśmy po stopach. Postanowiłam czuć się choć trochę jak prawdziwa mama i
        za wszelką cenę chciałam karmić Zuzę piersią - i tak moim najwierniejszym
        druhem stał się laktator - mleko ściągałam w zasadzie wszędzie - na uczelni, w
        pokoju pielęgniarek (raz nawet zdarzyło się w samochodzie wink ) regularnie co 3
        godziny, nawet w nocy, półprzytomna z niewyspania i płaczu…

        Teraz Zuza skończyła półtora roku, jest ZDROWYM, normalnie rozwijającym się
        dzieckiem, które z podziwu godną konsekwencją goni swoich rówieśników i
        codziennie zadziwia nowymi umiejętnościami, a ponad 2 miesiące w szpitalu
        wydają się teraz mglistym wspomnieniem. Jednak te 63 dni które Zuza spędziła w
        szpitalu to były najgorsze dni w moim życiu. Ciągły strach, obawa i to
        nieszczęsne obwinianie się. Zresztą gdzieś po cichu, głęboko schowane poczucie
        winy nie opuszcza mnie do tej pory i wyłazi w niespodziewanych momentach. Jest
        we mnie ogromny strach przed kolejnym dzieckiem, że znowu przydarzy mi się to
        samo, ze znowu nie stanę na wysokości zadania…..



        Jestem za wcześnie!

        Kiedy Mały Odkrywca przychodzi na świat za wcześnie, często dla rodziców jest
        to ogromne zaskoczenie i obawa, a dla lekarzy - wyzwanie.









        Rocznie w Polsce rodzi się 20000 wcześniaków, z czego ok. 1.5% to dzieci
        urodzone przed 32 tyg. ciąży. Czy przedwcześnie urodzone zawsze oznacza chore?
        Jakie mamy są szczególnie narażone na urodzenie wcześniaka? Wreszcie - w co
        ubrać dziecko, które waży około kilograma i mierzy 40 cm? O tym wszystkim
        rozmawiamy w Wielkim Świecie Małych Odkrywców!



        Zagrożenie porodem przedwczesnym

        Czy zastanawiałaś się kiedyś czy jesteś w grupie ryzyka?









        Jeżeli chcielibyśmy jak najprościej przedstawić powody przedwczesnych porodów,
        to moglibyśmy podzielić je na dwie grupy:
        • społeczne
        • medyczne

        Zacznijmy zatem od społecznych. Wśród badaczy istnieje zgodność, że można
        znaleźć związek między stanem społecznym a porodami przedwczesnymi. Ale czym
        konkretnie jest ten stan społeczny i dlaczego może mieć wpływ na częstość
        występowania porodów przedwczesnych? Możemy wymienić przynajmniej kilka
        czynników, które w różnych stanach społecznych różnią się między sobą, a należą
        do nich:
        • Praca
        Bardziej narażone na to, że urodzą wcześniaka są te kobiety, które w czasie
        ciąży pracują zbyt intensywnie, są narażone na stresy, długotrwałe stanie,
        przebywają w hałasie.
        • Świadomość zdrowotna
        Bardzo istotne jest, aby kobieta w ciąży miała świadomość tego, jak powinien
        zmienić się jej tryb życia, aby maksymalnie zminimalizować ryzyko
        przedwczesnego porodu. Dlatego przyszła mama powinna prowadzić oszczędzający ją
        tryb życia (co nie równa się zaprzestaniu aktywności fizycznej, drogie
        mamy wink ), odżywiać się prawidłowo - zgodnie z zaleceniami lekarza - oraz
        całkowicie zrezygnować z używek (alkoholu, papierosów).
        • Warunki życia (status społeczny)
        Wiele czynników z tej grupy może prowadzić do wcześniejszego porodu. Częściej
        wcześniaki rodzą kobiety słabiej wykształcone, gorzej zarabiające (a więc
        niestety często mające gorszy dostęp do opieki medycznej), bardzo młode,
        bezrobotne.

        Do przyczyn medycznych przedwcześnie rozpoczętej akcji porodowej możemy
        zaliczyć:
        • zakażenie wewnątrzmaciczne
        • nieprawidłowości w obrębie łożyska i wód płodowych
        • niewydolność cieśniowo - szyjkową
        • nadciśnienie tętnicze
        • infekcje

        Bardzo istotne jest, aby kobieta nie ignorowała nawet najdrobniejszych infekcji
        w obrębie pochwy i dróg moczowych. Mogą być one bardzo niebezpieczne i dlatego
        nawet z najmniejszymi niepokojącymi objawami należy zgłosić się do lekarza
        prowadzącego ciążę.

        Do grup ryzyka należy także zaliczyć kobiety, które:
        • mają za sobą poród przedwczesny
        • chorują na cukrzycę
        • kiedyś poroniły
        • są w ciąży mnogiej
        • mają znaczną nadwagę (BMI)30) lub niedowagę (BMI(19)




        Czy przedwcześnie urodzone zawsze oznacza chore?

        Rocznie w Polsce rodzi się około 20000 wcześniaków. Czy wszystkie są chore?









        Za przedwcześnie urodzone uważa się dziecko, które przyszło na świat przed 37
        tyg. ciąży. Rocznie w Polsce rodzi się ok. 20 tys. wcześniaków ( z czego 1.5%
        to dzieci urodzone przed ukończeniem 32 tyg. ciąży).

        Oczywiste jest, że najlepszym środowiskiem rozwoju dla dziecka jest brzuch
        mamy. Prawidłowo ciąża powinna trwać ok. 40 tyg (+- 2 tyg), ale nie zawsze jest
        to możliwe. Czasami poród następuje samoistnie, a czasami sami lekarze decydują
        się na szybsze rozwiązanie (zwykle za pomocą cięcia cesarskiego), jeżeli dalsza
        ciążą jest zagrożeniem dla mamy bądź dziecka. Istnieją metody, aby zmniejszyć
        prawdopodobieństwo wystąpienia problemów u dziecka, np. podając mamie
        zagrożonej porodem przedwczesnym sterydy przyspieszające rozwój płuc maleństwa.
        Dzięki temu nawet bardzo niedojrzałe dzieci (np. urodzone o 3 miesiące za
        wcześnie) nie muszą mieć problemów oddechowych albo mogą one zostać
        zminimalizowane. Ostatnie badania stwierdzają również, że podanie sterydów (a
        dokładnie glikokortykosteroidów) wpływa na rozwój serca d
        • mama.arturka cd... 20.10.04, 21:13
          glikokortykosteroidów) wpływa na rozwój serca dzieci, a także układu nerwowego.

          Należy jednak pamiętać, że wcześniaki to dzieci z grupy ryzyka nieprawidłowego
          rozwoju, spowodowanego przedwczesnym porodem. Naturalne procesy dojrzewania
          zostają przerwane, a dziecko nagle znajduje się w obcym i niesprzyjającym
          środowisku. Z ciepłego i bezpiecznego brzucha mamy dziecko jest wystawione na
          wpływ ostrego światła, nieznanych i bardzo niepokojących dźwięków oraz zabiegi
          medyczne.

          Często płuca małego wcześniaka są niezdolne do samodzielnej pracy i jego oddech
          wymaga wspomagania (np. mechanicznej wentylacji). Jest to bardzo istotne,
          ponieważ nieprawidłowa wentylacja płuc może doprowadzić do upośledzenia wymiany
          gazowej, a w konsekwencji do zwiększonego przepływu krwi przez mózg noworodka
          (grozi to wylewami krwi do mózgu).

          Możemy rozróżnić kilka stopni tych wylewów (od I do IV - najsłabsze są
          krwawienia I i II stopnia, zwykle mają łagodny charakter, a rokowania dotyczące
          rozwoju dziecka są pomyślne).

          Te najmniejsze z najmniejszych dzieci są szczególnie narażone na różnego
          rodzaju komplikacje. Zwykle rodzice wcześniaków borykają się z następującymi
          problemami:
          • z objawami uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego
          • z kłopotami ze wzrokiem
          • z kłopotami ze słuchem
          • z problemami emocjonalnymi (np. nadpobudliwość)

          Jednak bardzo ważne jest, aby pamiętać, że wcześniactwo to nie wyrok, co zdają
          się sugerować czasami niektórzy lekarze i specjaliści (np. mówiąc rodzicom, że
          to bomba z opóźnionym zapłonem). Oczywiście, nie wolno zapominać o RYZYKU jakie
          niesie ze sobą wcześniactwo, konieczne jest stałe monitorowanie stanu zdrowia,
          korzystanie ze sztabu specjalistów (od pediatry, neurologa przez logopedę czy
          psychologa), pamiętanie o odpowiedniej stymulacji (ale wcale nie zawsze
          konieczna jest np. rehabilitacja!). Nie można się jednak zgodzić ze
          stwierdzeniem, że WSZYSTKIE wcześniaki będą w przyszłości płacić cenę za
          pośpiech z jakim postanowiły zawitać na świecie. Dzięki coraz to lepszym
          procedurom szpitalnym, opiece zdrowotnej, a przede wszystkim świadomości
          zagrożeń na jakie są narażone nawet te urodzone w 25 tyg. ciąży, z wagą poniżej
          kilograma mają szansę na NORMALNY i PRAWIDŁOWY rozwój.



          Misiu - rozbieraj się!

          W co ubrać czterdziestocentymetrowe niemowlę? Czasem trzeba ściągać ciuchy z
          zabawek...









          Czy trzeba rozbierać lalki, żeby mieć w co ubrać swoje maluteńkie dziecko? Cóż,
          jest to jakieś wyjście... W ostatnich miesiącach sytuacja z ubrankami dla
          wcześniaków troszeczkę się poprawiła.

          Przedwcześnie urodzeni Odkrywcy zwykle trafiają do domów, gdy ich waga
          przekroczy dwa kilogramy. Mają wtedy np. 42-44 centymetry i toną nawet w
          najmniejszych dostępnych w sklepach śpioszkach. Rodzice tych maleństw mają
          swoje sposoby na mikroskopijne ciuszki.

          Najprostszym sposobem jest kupienie ubranek w dostępnym wymiarze, a następnie
          skracanie rękawów i nogawek (np. poprzez wiązanie supełków). Można również
          zaprząc do drutów babcię, która dla swojego wnuczątka z chęcią zrobi każdy
          możliwy do zrobienia na drutach ciuszek. Można też pozbawiać ubrań lalki
          imitujące niemowlęta - wydaje się to przesadą, a jednak czasem bardzo Mały
          Odkrywca może się zmieścić w kubraczki zabawek.

          Ale to nie wszystko! Niech żyje wolny rynek! Niektórzy sprzedawcy zauważyli
          duże zapotrzebowanie na malutkie ubranka i zaczęli sprowadzać do Polski także
          takie ciuszki. Oczywiście - trzeba mieć na to pieniądze, szczególnie że w
          wypadku tego asortymentu mniejsze zupełnie nie oznacza tańsze. Dlatego też
          czasem warto przekopać szmateksy albo poszperać w... internecie. Internetowe
          aukcje używanych ciuszków dla wcześniaków uratowały już niejedną potrzebującą
          matkę!



    • tiya Re: Wielki Świat Małych Odkrywców TVP1 21.10.04, 01:20
      Oglądałam oczywiście. Wchłonęłam jednym tchem. Krótki, ale dobrze, że się pojawił. Dziewczyny, gratuluję, wypadłyście świetnie, tatusiowie też, ale dzieci oczywiście biją Was na głowę smile)).
    • mamaigora1 Re: Wielki Świat Małych Odkrywców TVP1 21.10.04, 10:18
      Szkoda, że to tylko 15 minut...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka